W starożytności kultura grecka zdominowała cały basen Morza śródziemnego.
Nie trzeba było do tego podboju...
To trochę tak - jak amerykanizacja Europy po II wojnie światowej.
Grecy przywieźli nowym ludom pismo i matematykę.
A także bardzo rozbudowaną technikę budowlaną.
Dziś ślady kultury greckiej na swoim terenie - eksponują wszystkie Państwa Morza śródziemnego i są z tego dumne.
Jest jednak pewien wyjątek...
Na terenie Judei żyły plemiona, które posiadały własne pismo i z tego powodu nie chciały przyjąć konkurencyjnego pisma greckiego.
Chociaż wywodzili się ze starożytnych Fenicjan - to zapałali wielką nienawiścią do swoich korzeni.
W drugim wieku przed naszą erą bardzo silnie rozwijała się w Judei kultura grecka.
To było w niesmak tamtejszym kapłanom, bo odbierało im źródła utrzymania.
Nikt już nie chciał płacić datków na ich rzecz.
Doprowadzili więc do buntu przeciwko ówczesnemu władcy Palestyny - Antiochowi IV.
Buntownicy wymordowali zwolenników kultury helleńskiej i na koniec zapalili świeczkę w Świątyni jerozolimskiej.
Na pamiątkę tego buntu - w polskojezycznym Sejmie zapala się od dwudziestu lat "świeczki chanukowe".
W chwili obecnej mentalni pogrobowcy starożytnych Machabeuszy mordują ludność cywilną w Gazie.
Zapewne po całkowitym zdobyciu Gazy uczynią jakiś gest teatralny. Zapewne zapalą menorę.
Czy w polskojęzycznym Sejmie planuje się już dziś uczcić mord syjonistów na bezbronnych Palestyńczykach?