|
4 miliony dolarów otwarcia w przyszłość
|
|
Krzesła w blasku
Na początku 33 wysokie krzesła, delikatnie podświetlone od spodu, były ledwo dostrzegalne w ciemności. - Są one symbolem krzeseł, na których kiedyś siedzieli członkowie Gminny Żydowskiej, a pó?niej pozostały puste - mówił David Peleg, ambasador Izraela. W tym czasie plac rozświetliły uliczne lampy. W takiej scenerii odbyło się wczoraj otwarcie przebudowanego pl. Bohaterów Getta. Po zakończeniu uroczystości udostępniono dla samochodów ul. Na Zjedzie wraz z przejazdem przez most Powstańców Śląskich, a także ulice wokół placu.
Uroczystości rozpoczęły się od złożenia wiązanek kwiatów pod tablicą upamiętniającą bohaterów i męczenników krakowskiego getta, która znajduje się na narożnym budynku placu i ul. Piwnej. Pó?niej wszyscy przeszli na plac, na którym w trakcie remontu ustawiono krzesła wykonane z brązu. Ich umieszczenie na placu zaproponowali autorzy projektu przebudowy, krakowscy architekci: Piotr Lewicki i Kazimierz Łatak. Zainspirowali się opisem z książki Tadeusza Pankiewicza "Apteka w getcie krakowskim". Autor wspomina w niej o meblach - w tym również krzesłach - pozostawionych na placu przez komisje porządkowe, opróżniające budynki po ostatnich mieszkańcach getta.
- Plac Bohaterów Getta jest szczególnym miejscem, ważnym dla Podgórza, Krakowa oraz całej społeczności żydowskiej. Jest to dla niej miejsce święte. Stąd Żydzi z krakowskiego getta szli do obozu, tu ginęli. To było miejsce ka?ni. Ten plac nie jest więc tylko publiczną przestrzenią, jest również upamiętnieniem, swego rodzaju pomnikiem, hołdem oddanym tej ludności. Jest to plac, który nie tylko nawiązuje do tradycji ale jest to też plac na wskroś nowoczesny, który otwiera się w przyszłość - powiedział prezydent Jacek Majchrowski.
- Jestem przekonany, że ten plac będzie służył jako wyobrażenie dużo lepszej przyszłości. Jestem też przekonany, że na ten plac będzie przyjeżdżać wielu gości z Polski i zagranicy. Mam nadzieję, że będą wśród nich młodzi ludzie z Izraela, Polski oraz innych krajów i tutaj będą stali ręka w rękę - stwierdził ambasador David Peleg.
Mieszkańcy byli zadowoleni, że plac został odnowiony i zmienił wygląd. Obawiali się jednak o krzesła. - Zrobione są z brązu, trzeba będzie ich pilnować - mówiono. Obawy mieszkańców podzielał również Ryszard Kobiałka, przewodniczący Rady Dzielnicy XIII: - Plac leży na terenie tzw. trójkąta bermudzkiego, w którym dzieją się różne "cuda". W celu utrzymania porządku trzeba będzie w tym miejscu wprowadzić wzmożone patrole policyjne. Dotyczy to również wyremontowanego przejścia podziemnego pod ul. Na Zje?dzie.
Autorzy projektu przekonywali, że krzeseł nie należy kojarzyć z nagrobkami, nie są jedynie pomnikami i będzie można na nich siadać. Wczoraj, przy padającym deszczu, nikt się na to nie odważył. Na jednym z krzeseł zapalono znicz.
(TYM)
W ramach przebudowy wymieniono całą nawierzchnię; nowa w 90 procentach jest z kostki sjenitowej. Na placu umieszczono 33 podświetlone krzesła o wysokości 1,4 m, a na jego obrzeżach - 37 krzesła o wysokości 1,2 m. Wyremontowano również niewielki budynek, który w czasie wojny pełnił funkcję posterunku policji, a w czasach powojennych dworca autobusowego. Teraz znajduje się w nim miejsce pamięci oraz 2 lokale do zagospodarowania na punkty informacji lub handlu. Wokół placu zasadzono 14 klonów. Plac oświetlają latarnie stylizowane na XIX w. Modernizacja objęła również ul. Na Zje?dzie (wymieniono na niej nawierzchnię) oraz biegnące pod nią podziemne przejście. Osoby niepełnosprawne do przejścia będą mogły z dwóch stron zjeżdżać windami. Z myślą o nich zamontowano również platformy, dzięki którym będą się mogły przedostać na przystanek tramwajowy umieszczony na środku ul. Na Zje?dzie. Inwestycja kosztowała 12 mln 99 tys. 542 zł i 72 gr. Przebudowę wykonało konsorcjum krakowskich firm: Budostal 5 SA i RDM Śródmieście sp. z o.o. (tym)
(Dziennik Polski)
Komentarz
Przez pierwsze 7 lat III RP Krakowem rządzi: liberałowie, UW, i cała masa hien politycznych. Był to okres wyprzedaży majątku narodowego więc niektórym nie?le się żyło - za te splamione pieniądze.
Kiedy w 1997 roku nastały czasy AWS-hołoty zintensyfikowano metody korupcji i utworzono wiele lokalnych klik politycznych. Rozrzutnie i korupcjogennie gospodarowano mieniem publicznym.
Ponieważ na scenie politycznej nic nie dzieje się przypadkowo - w 2002 roku podsunięto Krakowianom człowieka - rzekomo spoza układów politycznych. Takiego ukrytego spadochroniarza, który niby nie należał do żadnej partii.
Po latach widać jaką opcję polityczną prezentuje. Szczególnie gdy swojemu przyjacielowi (jak sam stwierdził) Józefowi Oleksemu, obiecuje podpisanie petycji w sprawie ułaskawienia Sobótki.
W ciągu trzech lat swoich rządów Majchrowski prowadzi neogierkowską politykę błędnych inwestycji i rozbuchanych aspiracji gospodarczych. Robi to przy współudziale skorumpowanych i niedokształconych pracowników Urzędu Miasta. W Krakowie - tak jak w całej Polsce są dzielnice nędzy i bezrobocia. Ze względu na wzmożony ruch drogowy mamy jedne z najgorszych dróg na świecie. Nie ma ulicy, na której nie byłoby dziury.
Tymczasem, za ponad 12 milionów złotych - 4 miliony dolarów - urządza się w środku miasta szopkę, choć tym razem nie krakowską.
Prowadzony przez pięć miesięcy remont tego małego placu sparaliżował ruch w Krakowie. Podobnie jak remont ulicy Pawiej.
Obie kosztowne inwestycje wykonane zostały na korzyść obcych beneficjentów.
Niezależnie od tego jakie kłamstwo powie Majchrowski remont Placu Zgody (dziś bohaterów Getta) będzie kolejnym stopniem wzrostu niechęci Krakowian do społeczności żydowskiej. To perfidne i pozbawione zasad moralnych mącenie.
A kiedy na placu pojawią się manifestacje syjonistów, obstawiane przez funkcjonariuszy Mosadu, wtedy zrozumiemy prawdziwy wymiar działań Majchrowskiego.
W Getcie Podgórskim działy się rzeczy straszne. W różnych tekstach pisałem o głodzie, chłodzie i rozpaczy ludzi, z których wielu pokochało Kraków. Nie wolno nam nigdy zapomnieć o tamtej niemieckiej zbrodni i cierpieniu tysięcy ludzi.
Wiem jednak, że dla pozbawionych przyszłości głodnych polskich dzieci, ten plac będzie symbolem zniewolenia dokonanego na Narodzie Polskim przez cynicznych obrzezanych pomyleńców, którzy podstępnie zdobyli stanowiska w organach władzy.
Inny tekst na przedmiotowy temat: Ukrzesłowienie, czyli jeden kretyn z drugim kretynem....
(Artur Łoboda)
|
|
11 grudzień 2005
|
|
|
|
|
|
Perspektywa wojny w lecie 1941
czerwiec 24, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Powrót do ?ródeł
listopad 11, 2003
|
Do niedowiarków
wrzesień 8, 2006
Artur Łoboda
|
Trzy ludobójstwa
lipiec 11, 2003
prof. Ryszard Szawłowski
|
Czeski błąd, czeski film oraz czeska nazwa państwa
październik 26, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Ten "żyd" - Mikołaj Kopernik
sierpień 3, 2006
Artur Łoboda
|
Firmy Busha i Cheneya miały filie w rajach podatkowych
sierpień 1, 2002
PAP
|
Powrot
październik 28, 2005
przeslala Elzbieta
|
2009.01.25. Serwis wiadomości bez cenzury
styczeń 25, 2009
tłumacz
|
Spostponowany rencista-rekordzista
luty 21, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Szanowny Panie Prezydencie.
grudzień 17, 2005
Krzysztof Cierpisz
|
Nie takie rzeczy zobaczycie
Skąd się wziął u Edwarda Ochaba odruch sprzeciwu ?
sierpień 14, 2002
"Polityka "
|
Gówno wciska gówno
wrzesień 27, 2004
|
Mądrej głowie dość po słowie
kwiecień 14, 2006
Artur Łoboda
|
Dziecięcy antysemityzm? – czy kolejna bajka dziennikarzy GW "z tysiąca i jednej nocy”.
maj 26, 2008
ZR
|
Kanty Okrągłego Stołu
czerwiec 28, 2003
Adam Sandauer
|
Duch zstąpił ...
kwiecień 5, 2005
Artur Łoboda
|
Miejcie nadzieję
marzec 14, 2009
Adam Asnyk
|
Odwrócone role
czerwiec 11, 2008
Artur Łoboda
|
Czy USA staje się państwem policyjnym z pomocą Izraela?
kwiecień 25, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
więcej -> |
|