ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Dlaczego tak bardzo - boją się Kukiza?  
3 lipiec 2015      Artur Łoboda
Szok: Własne dokumenty firmy Pfizer przyznają, że szczepionki z mRNA covid spowodują masową depopulację 
14 czerwiec 2022      Ethan Huff
"Ojcowie założyciele" ISIS 
26 styczeń 2016      Artur Łoboda
Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa 17.06.2011 
2 październik 2020      Zygmunt Jan Prusiński
W 72 Rocznicę 17 Września 1939 - Tło 
19 wrzesień 2011      Iwo Cyprian Pogonowski
Dlaczego Polacy są tak głupi? (18 maj 2009) 
18 maj 2009      Artur Łoboda
Zatrzymaj paszporty szczepień! To nielegalny, medyczny apartheid 
8 maj 2021     
Bomba: CDC już nie uznaje testu PCR za prawidłową metodę wykrywania „potwierdzonych przypadków Covid-19”? 
31 grudzień 2021     
Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa (09.07.2011) 
9 październik 2020      Zygmunt Jan Prusiński
„Kryzys koronowy” i wojna „superbogatych” z obywatelami Ziemi 
29 marzec 2021      Emanuel Pastreich
Anty-covidowe inicjatywy społeczne w Niemczech 
30 lipiec 2020     
Błąd Stalina – Tragedia Polaków – Powtórny Przegląd 
20 grudzień 2010      Iwo Cyprian Pogonowski
Rzygać się chce - gdy czyta się tego kurdupla 
15 sierpień 2009      Artur Łoboda
Biden wzywa teraz „70 procent świata do zaszczepienia” 
19 wrzesień 2021     
CDC przyznaje, że ryzyko chorób serca gwałtownie wzrasta o 13200% po zastrzykach z COVID-19 
11 wrzesień 2023     
Postkomuna zawsze zakłamuje historię.  
10 październik 2012      Artur Łoboda
Kujawiak z Oberkiem 
1 czerwiec 2012      Artur Łoboda
Jak planowano sfałszować wybory prezydenckie w USA 
16 listopad 2024      SD Wells
"Antyukraińska demonstracja przed Sejmem" 
25 lipiec 2024     
Najlepszą formą obrony przed Sanepid jest atak 
17 kwiecień 2020     

 
 

Wojna przeciwko obywatelom

Jak brutalnie policja w Berlinie stłumiła pokojową demonstrację przeciwko nowej ustawie o ochronie przed infekcjami, była bezprecedensowym aktem władzy państwowej.

Za pomocą armatek wodnych, gazu łzawiącego, pałek i psów bojowych „przyjaciele i wspólnicy” wystąpili przeciwko uczestnikom demonstracji w Berlinie, którzy demonstrowali w absolutnie pokojowy sposób przeciwko trzeciemu przepisowi o ochronie infekcji.
W tym dniu Berlin Mitte (centrum Berlina) stał się polem gry do demonstracji siły ze strony władzy państwowej, która coraz bardziej traci wszelkie zahamowania przed działaniami przeciwko ludności, którą ma faktycznie chronić.
 
Od jakiegoś czasu planowano wyłom w Bundestagu.
To jeszcze nie istnieje, a niektórzy ludzie nie rozumieją jego konkretnego znaczenia.
Jednak 18 listopada 2020 r. stało się jasne, dlaczego rozważa się takie „bariery ochronne”: właśnie po to, aby zwykli lokaje nie zbliżali się zbytnio do budynku Bundestagu, gdy rzekomi przedstawiciele tam uchwalają ustawy skierowane przeciwko interesom ludności.
 
Po 18 listopada w sądzie należy ścigać trzecie prawo dotyczące ochrony przed infekcjami w trybie ekspresowym.
Ponieważ nie zbudowano jeszcze rowu, rzeka Szprewa musiała służyć do oddzielenia dzielnicy rządowej od północy i głównego dworca kolejowego.

Niezliczeni policjanci odgrodzili mosty, uniemożliwiając przedostanie się do dzielnicy rządowej.
Napis „Dem Deutschen Volke” (Naród Niemiecki) - na fasadzie Reichstagu przerodził się w farsę, ponieważ tego dnia lud ten został zdegradowany do psa, który musiał pozostać na zewnątrz jak przed supermarketem.
 
Tak więc, aby dostać się do miejsca demonstracji, prawie wszyscy Demokraci przybywający z zewnątrz musieli najpierw skorzystać z kłopotliwego transportu publicznego z głównego dworca kolejowego do Bramy Brandenburskiej, a następnie ponownie obejść blok, ponieważ ten obszar był zamknięty dla równoległej antyfaszystowskiej demonstracji.
Ogromny objazd dla odległości, którą można by pokonać pieszo w ciągu kilku minut.
 
Na Ebertstrasse między Bramą Brandenburską a Potsdamer Platz mieszkańcy spotkali „zróżnicowaną” flotę policyjną i mogli się tylko dziwić.
Na czele stały dwie armatki wodne, które stały się znane od czasu demonstracji G20 w Hamburgu.
Za nim był inny pojazd, nieco militarystyczny pług śnieżny.

Szeroka gama policyjnych autobusów ustawiła się w szeregu aż do końca drogi, od nowoczesnych sprinterów po stare mercedesy „wanny”, skąpe zardzewiałe altany, które groziły zawaleniem się, jeśli spojrzeć na nie krzywo.
Rolka papieru toaletowego na desce rozdzielczej jednej z wanien zasugerowała w mimowolny zabawny sposób, co policja będzie dzisiaj robić.
 
Wobec obywateli
 
Demonstracja była spokojna.
Twierdzenie o związkach uczestników do zwolenników prawicowy, lub gotowych do użycia przemocy jest całkowitym zaprzeczeniem rzeczywistości!
Oczywiście, dobrze znana strategia (strategia Policji) została wykorzystana do przemycenia prowokatorów, którzy podburzają tłum i w ten sposób dają policji pretekst do interwencji z pełną siłą.
 
O tym, że mogłoby się to stać bez takich prowokatorów, pokazano na Straße des 17. Juni.
Na około jednej czwartej długości między Bramą Brandenburską a Kolumną Zwycięstwa, na skrzyżowaniu Yitzhak-Rabin-Straße, odbył się kolejny wiec, również całkowicie pokojowy i bez prowokatorów.
Niemniej jednak dwie armatki wodne przejechały z tej samej ulicy Icchaka Rabina w kierunku sceny.
 
Po tym nastąpiły trzy komunikaty policyjne, że wydarzenie jest niedozwolone i nieobjęte swobodą zgromadzeń; uczestnicy musieliby natychmiast wyjść.
Ludzie zachowywali spokój, śpiewali hymn narodowy, niektórzy - trzymając się za ręce - tworzyli krąg i medytowali.
Po trzecim ogłoszeniu postąpili zgodnie z prośbą policji o rozejście.
Ale zamiast wracać do domu, ludzie biegli razem w kierunku Kolumny Zwycięstwa.
 
Policja próbowała temu zapobiec.
Całe zespoły Policji z ciężkim sprzętem biegły za ludźmi i zatrzymywały ich na ulicy i chodniku.
Nie byli tym zbyt delikatni i popychali ludzi w niezwykle brutalny sposób.

Na początku policja miała ogromną przewagę liczebną, ale „kompania” złożona z licznych prowokatorów nadciągnęła z zachodu i przeciwstawiła się „tłumowi pokojowo nastawionemu”.
Również od wschodu, od Bramy Brandenburskiej, pieszo i szybkim krokiem w dwuosobowych rzędach zbliżał się zakapturzony oddział Policji.
Następnie z samochodu tego zespołu wysiedli bardzo agresywni - umundurowani mężczyźni.
Mieli też ze sobą agresywnego psa.

Przypomnijmy sobie „Tydzień Rebelii” Extinction Rebellion , który odbył się nieco ponad rok temu, dokładnie w tym momencie.
Tam ruch ekologiczny zablokował całe ulice Berlina i prawie nie doświadczył represji ze strony policji.
Wręcz przeciwnie: nawet pośrednio wsparli swój projekt.
A teraz w 2020 roku? Obywatele chcą po prostu pokojowo demonstrować przeciwko bezprawiu i mają do czynienia z prawdziwie wojskową akcją policyjną.
 
Uwielbienie dla twardej rozprawy z ludem

Wbrew pierwotnym zapowiedziom, że nie będą używane armatki wodne przeciwko demonstrantom, po oficjalnym rozwiązaniu wiecu pod Bramą Brandenburską około godziny 12 rozpoczęły się „zabawy wodne”.

Aby zepchnąć pokojowe masy do tyłu, policja użyła wszystkich środków „demokratycznego państwa konstytucyjnego”: używano gazu pieprzowego, gazu łzawiącego i pałek.
Później nawet psy policyjne zostały spuszczone na demonstrantów, oczywiście wszystko po to, by "zachować naszą demokrację".
 
Podczas ataku policja nie zwracała uwagi na ofiary.
Musieliśmy więc pomóc leżącej na ziemi, mocno krwawiącej starej kobiecie wstać na nogi, którą na szczęście od razu leczył ochotnik.
Nawiasem mówiąc, policja zakazała później temu ratownikowi leczenia rannych, z powodu "reżimu zdrowotnego".
 
Demonstranci, wśród których nie widzieliśmy dzieci, wbrew zapowiedziom policji, byli wyraźnie zbulwersowani represyjnymi działaniami policji.
Wielokrotnie spotykaliśmy ludzi z czerwonymi, przekrwionymi oczami.
Kilkakrotnie policja uniemożliwiała nam wykonywanie naszej pracy dziennikarskiej i wielokrotnie odpychano nas - mimo że mieliśmy przy sobie łatwe do zidentyfikowania karty prasowe.
 
Cały spektakl policji przypomniał nam o meldunkach z Białorusi.
Przemoc wobec pokojowych demonstrantów, armatki wodne, gaz łzawiący, gaz pieprzowy i przemoc wobec dziennikarzy.
Całość wygląda jak mieszanina białoruskich warunków i Stuttgartu 21, z tą różnicą, że tutaj główne media donoszą jedynie o domniemanej przemocy demonstrantów, a pokojowi demonstranci są przedstawiani jako „wrogowie demokracji”.
 
O ile w ostatnich dniach media coraz częściej donoszą o „brutalnej akcji” na Białorusi, a tam najwyraźniej nie ma znaczenia, czy demonstranci noszą maski i zachowują dystans, o tyle media w tym kraju nie wspominają o brutalnych działaniach policji w Niemczech, lecz chwalą ją za twarde represje.
W końcu jest to przeciwstawienie się „złym facetom”, „wrogom demokracji”, których trzeba z całych sił wprowadzać w życie, oczywiście dla dobra nas wszystkich.
 
Nawet dziś, 19 listopada 2020 r., w „czołowych mediach” nie można było znaleźć ani jednego artykułu krytykującego nieproporcjonalne działania policji.
Czy „lewicowo-liberalne” media, takie jak TAZ , Frankfurter Rundschau czy Süddeutsche, nie powinny być szczególnie wrażliwe na przemoc policyjną ?

Wyobraź sobie, że policja zrobiła to przeciwko demonstrantom „Black Lives Matter” lub „Fridays for Future”.
Wybuchłaby burza medialna i specjalne transmisje o szalejącej policyjnej przemocy wypełniłyby ekrany.
 
Ale to sprawia wrażenie, że dzięki odważnym działaniom przeciwko „gwałtownym negacjonistom korony i obywatelom Rzeszy” udało się zapobiec katastrofie i ostatecznie wskazano tym ludziom granice.
Medialna rzeczywistość, której George Orwell nie mógł sobie lepiej wyobrazić!
 
Z daleka cała scena wyglądała jak surrealistyczny obraz z koszmaru.
Na mieszkańców placu Pariser Platz, a nawet na historycznie czcigodną Bramę Brandenburską, spadały fontanny wody.
Skulone, tryskające wodą bestie, kontrolowane przez ludzi ukrytych w kabinie kierowcy, przedzierały się przez tłum wokół Reichstagu.
Spotykali się w nim rzekomi przedstawiciele ludu, a ich obywatele są pałowani i przemoczeni zaledwie kilka metrów dalej.
 
Źródło:
https://www.rubikon.news/artikel/krieg-gegen-die-burger
20 listopad 2020

Nicolas Riedl , Flavio von Witzleben  

  

Komentarze

  

Archiwum

Wierność Ojczy?nie
czerwiec 17, 2005
przesłała Elżbieta
WAKACJE!!!
lipiec 5, 2008
Marek Jastrząb
Biskupia zdrada
kwiecień 13, 2004
PAP
Oświecony "zdrowy" terror
maj 19, 2007
Remigiusz Okraska
Metafora
maj 11, 2004
Artur Łoboda
Uczciwość ludzka
marzec 26, 2006
Artur Łoboda
Zmierzch uchwałodawstwa RJP?
luty 20, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Muzeum "Tysiąclecia" Żydów w Polsce
styczeń 18, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
......a Adaś nawet się nie zająknął w słowa.
wrzesień 9, 2006
Marek Olżyński
Protest przeciwko Europejskiemu Forum Ekonomicznemu
kwiecień 24, 2004
http://www.la.most.org.pl/protest/
Irak jako nieudana super-baza osi USA-Izrael?
maj 25, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
(PO)lowanie na zmutowany wirus - „Tageszeitung”...
lipiec 14, 2006
nadesłał Marek Olżyński
Druga Targowica
kwiecień 1, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas
Eksport demokracji po amerykańsku
maj 4, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Zbrodnie USA przeciw pokojowi
marzec 29, 2003
Grażyna Dziedzińska
Czy choć jeden matoł przyzna się do błędu?
wrzesień 19, 2006
Traktat o Odnowie Solidarności Narodowej
maj 23, 2005
przesłała Elżbieta
Wywiad z Nasrallachem: żegnaj jednobiegunowy świecie !
sierpień 28, 2006
Şeyh Bedreddin Film Kollektifi
Walka o hegemonię Izraela na Bliskim Wschodzie
marzec 13, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Niezdrowe skłonności, czyli co za dużo to nie zdrowo
październik 17, 2007
Artur Łoboda
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media