ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Chossudovsky: USA rozpocznie trzecią wojnę światową od ataku na Iran 
20 luty 2010      Rebel
Podstawowy powód do wystąpienia z Unii Europejskiej 
28 marzec 2026      Artur Łoboda
Rozumieją się wspólnym językiem i obyczajem 
10 sierpień 2016      Artur Łoboda
Rada Deputowanych uznała brytyjskich Żydów za wspólników ludobójstwa w Strefie Gazy 
15 sierpień 2024     
Co powiedział Morawiecki? 
6 marzec 2022     
W hołdzie Powstańcom Warszawskim 
31 lipiec 2014      Artur Łoboda
JEZIORANY Bajeczka dla niedorosłych Fikcja Literacka 
26 styczeń 2019      Andrzej Suda
Projekt CIA „Artichoke”: Leki i szczepionki do kontroli umysłu 
5 marzec 2026     
Współczesna polska kultura w przyszłych podręcznikach 
4 wrzesień 2012      Artur Łoboda
Bo... produkują za dużo mleka! 
29 sierpień 2014      www.polskawalczaca.com
Czy PO i PiS to ta sama żydowska klika? 
16 grudzień 2015      Artur Łoboda
Św. Jan Paweł II i krzyż  
2 kwiecień 2019      Paweł Ziółkowski
Muza Patriotów 
11 listopad 2013      Artur Łoboda
Prośba o jednorazową pomoc 
14 kwiecień 2011      Elzbieta Gawlas
Steve Kirsch oferuje Paulowi Offitowi 50 000 $ za przyjęcie całego harmonogramu szczepień zalecanych przez CDC  
3 lipiec 2023     
Kiedy przyjda przeszukac dom 
20 maj 2010      Goska
Ocalona z Holokaustu: Nigdy więcej. Dopóki wszyscy będziemy się opierać 
27 styczeń 2022     
Rządowi eksperci 
16 listopad 2015      Artur Łoboda
Gangsterska nostalgia czyli: Gierek wiecznie żywy 
13 styczeń 2013      Artur Łoboda
Te ŚMIECI dalej swoje w sprawie Iraku i Afganistanu 
24 styczeń 2026     

 
 

Trudni sąsiedzi. Mentalna granica. Janusz Zagajewski

Widać wyraźnie, co sączy się z mediów i co musi zadecydować o tym, że Niemcy myślą i czują tak, a nie inaczej.
Trzeba nieco poznać ich ambicje i plany, poczuć pragnienia. Porównać jacy byli, kiedy stacjonowali u nich alianci i byli podzieleni, a jacy są teraz po połączeniu i odzyskaniu suwerenności. Zauważyć, co ich cieszy, co imponuje, co irytuje, co myślą, czym pogardzają, czego się wstydzą, czym interesują. O czym marzą i śnią, co ich nudzi, jak organizują sobie czas, kiedy udają, a kiedy są prawdziwi. Jakie emocję nimi rządzą. O czym rozmawiają. Co przekazują dzieciom. Dokąd chętnie chodzą. Co chcieliby po sobie zostawić. Także kod mentalny zawarty w języku, daje się zauważyć po kilku latach.
Słowem, jacy są i jaką przestrzeń budują wokół siebie.
Dobrze jest włączyć telewizor i przez trzydzieści lat pobyć w klimacie ich propagandy, najpierw zachodniej, a teraz germańskiej.
Później można już spróbować spojrzeć na świat ich ...oczami skazanych na bycie mistrzami świata.
Żeby zrozumieć co chcę przez to wyrazić, trzeba wyobrazić sobie efekt sportowych komentarzy typu.: „tylko pierwsze miejsce się liczy, reszta to makulatura”. Inne przykłady: relacje sportowe przepełnione są presją zwycięstwa, zawiedziony głos informującego o np. trzecim miejscu zawodnika niemieckiego, podawanie kolejności od np. czwartego miejsca, bo właśnie czwarte miejsce zajął najlepszy zawodnik niemiecki, używanie określenia w rodzaju „nacja mistrzowska”, „nacja mistrzów świata”, „nacja sportowa”, zapewnianie, że zwycięstwo należy się niemieckiej drużynie, degradowanie innych ekip lub zawodników np. poprzez podkreślanie posiadania gorszego sprzętu, wyposażenia, czy mniejszego studia telewizyjnego, itp.
Innymi słowy komentatorzy sportowi zachowują się jak funkcjonariusze służb specjalnych.
Co, biorąc pod uwagę, że sport w Niemczech dotowany jest głównie z budżetu Ministerstwa Obrony, nie jest całkowicie pozbawione sensu.
W Niemczech powiedzenie „sport jest opium dla mas” realizuje się doprawdy wyjątkowo.
Konsekwentne dążenie do bycia uznanym za mocarstwo światowe i mocne sentymenty do Rosji to wyraźne akcenty niemieckiej polityki zagranicznej. Wyraźne podkreślanie znaczenia wagi państwa niemieckiego w polityce międzynarodowej oraz wpływu na losy świata jest odczuwalne
w przekazach informacyjnych adresowanych do społeczeństwa.
W tej sytuacji nie ma miejsca dla skromnego sąsiada.
Wiadomości na temat wydarzeń z 10.04.2010 kolportowano bezkrytycznie, raz ze źródeł rosyjskich, raz ze źródeł polskich, które praktycznie pokrywały się.
Chodziło tu, raczej o wywarcie wrażenia pluralizmu informacyjnego.
Poza tym wiadomości z Polski, kraju poszkodowanego, robiły bardziej dramatyczne wrażenie.
Założenie, że Polska będzie kolportować informacje rosyjskie równie bezkrytycznie dotyczyć mogło wyłącznie kręgów politycznych znających doskonale „plan pojednania Polski i Rosji”.
Dlatego prawda o Smoleńsku podobnie, jak prawda o 11września 2001, jest wyłącznie „rządowa”.
Brak wiadomości o wydarzeniach w Polsce jest w mediach niemieckich uderzający.
Aż nienaturalny.
W końcu fakt bliskości Polski wymusza i usprawiedliwiałby garść informacji.
Nie można potraktować stosunku Niemiec do Polski, jako neutralnego, chociaż myślę, że właśnie taki obraz jest celem propagandy niemieckiej, właśnie dlatego, że nie istnieją te „neutralne” wiadomości z (o) Polsce.
Nawet jeżeli coś się pojawi to brzmi najczęściej pejoratywnie, np. złodzieje samochodów z Polski przyłapani przed granicą, nieudany przemyt papierosów z Polski, PiS partią katolików-radykałów, a premier Kaczyński sieje znowu niepokój w Europie.
Słowem nic naturalnego, tak po prostu z sympatii, np. bo jesteśmy sąsiadami.
Co w związku z tym wie i myśli tzw. przeciętny Niemiec o Polsce i Polakach.
Odpowiedź jest przerażająco oczywista.
Wie to, co powiedziało mu jego radio i pokazała jego telewizja. Ogólnie zachowana jest, znana
z Polski, poprawność polityczna. W szczegółach stosowany jest, oczywiście wariant niemiecki.
Na przykład; w ostatnich 5 latach Polska ma dobrego premiera, a od 2 lat także dobrego prezydenta.
Premier Kaczyński traktowany był i jest przez media niemieckie negatywnie, jako radykalne zagrożenie dla Europy. Podobnie jak przez media w Polsce, w końcu także głównie niemieckie.
Nawet jeżeli dla wielu rodaków polskie litery w gazetach znaczą coś innego.
Prezydent Kaczyński był niebezpiecznym fundamentalistą oraz ... tematem dla kabaretów.
Podobnie jak w Polsce był wielokrotnie wykpiwany i ośmieszany.
Razem ze śmiercią prezydenta Kaczyńskiego przestała istnieć polska tożsamość w polityce międzynarodowej.
Polska stała się mała i straciła znaczenie.
Traktowana jest instrumentalnie, jako element wielkiej gry, bez prawa głosu.
Wszech odczuwalna była i jest współpraca propagandzistów po obu stronach Odry.
Protesty na ulicach polskich miast są niezauważane i przemilczane.
Proces tworzenia w Niemczech „jedynego właściwego modelu europejczyka”, jest tak daleko zaawansowany, że nawet gdyby poinformowano społeczeństwo o niepokojach w Polsce, to zapewne większość nie utożsamiłaby się nimi.
Co wynika przede wszystkim z różnicy w konstrukcji mentalno-emocjonalnej, ale także
z „nijakiego” stosunku do Polski.
Slogany i gotowce funkcjonujące w życiu codziennym są normalnością.
Władza mediów jest w Niemczech ugruntowana już od bardzo dawna. Funkcjonujące pojęcie wolności słowa opiera się na tutejszych realiach i oficjalnie nikt z tym nie polemizuje.
Politycy wiedzą doskonale co im wolno, a czego im nie wolno powiedzieć. Funkcjonują w strefie od/do zupełnie swobodnie. W pełnej symbiosie władzy z mediami, nie ma potrzeby niemówienia prawdy, ponieważ o prawdę nikt nie pyta. Proces zamykania ust dokonał się w Niemczech już bardzo dawno i dziś wpisuje się w klimat specyfiki tego kraju.
Pamiętam iskry w oczach i entuzjazm, z jakim znajomy Niemiec opowiadał mi z dumą, w trakcie naszego wspólnego pobytu na berlińskim uniwersytecie, o aktywności republikanów w tym gmachu przed wiekami przy obalaniu monarchii oraz powstawaniu republiki. W tym samym czasie Prusy były zaborcą Polski. Ale ani mojemu rozmówcy, ani ówczesnym niemieckim demokratom nie przeszkadzało to w prawieniu frazesów o wolności i zrzucaniu kajdan.
Bo to była wolność i kajdany niemieckie, a tam za Odrą były niemieckie interesy.
Ta rozmowa sprzed lat zaryła mi się głęboko w serce i towarzyszy mi do dzisiaj.
Ten sam znajomy nie tylko nie miał pojęcia o „hołdzie pruskim”, ale odrzucił jako niemożliwe,
... z trzech powodów.
Po pierwsze, gdyby to wydarzenie miało miejsce, to on wiedziałby o tym.
Po drugie, państwo niemieckie nigdy nie ulego Polsce.
Po trzecie, państwo polskie nigdy nie pokonało państwa niemieckiego.
Nawet wydruki ze źródeł niemieckich długo nie mogły go przekonać.
Widać było wyraźnie, że to mu zupełnie nie pasuje do gotowego już obrazu historycznego.
A kiedy w końcu uległ, odniosłem wrażenie, że widzę jak cierpi, a rana jest tak głęboka, że razem
z Nim krwawią wszyscy jego przodkowie, aż od średniowiecza.
Państwo zadbało o to, żeby mógł być dumny z królewskiego rodu Hohenzollern‘ów i w tym celu, zrezygnowano z uczenia o pewnych konkretnych wydarzeniach z odległego XVI w.
Dodam dla podkreślenia zjawiska, że to człowiek wysoko wykształcony z opiniotwórczymi ambicjami.
Siła i konsekwencja naszych sąsiadów owocuje ostatnio między innymi tzw. wspólnym polsko-niemieckim podręcznikiem do historii dla szkół. Powołano więc, wspólną komisję historyczną,
w sprawie z gruntu niemożliwej do realizacji, chyba że na zamówienie polityczne.
Wcielono kilku „polskich” historyków do owej komisji, by po .... kilkudziesięciu latach ogłosić światu kompromis (kota z myszą).
I tak niemożliwe stało się możliwe. Bogaty agresor dogadał się z biedną ofiarą swojej napaści.
Książka ma trafić do polskich i niemieckich szkół w najbliższych latach. W moim najgłębszym przekonaniu, będzie kolejnym szkodliwym narzędziem, fałszującym historię.
Widoczny jest od lat trwający proces zafałszowywania, głównie historii II Wojny Światowej.
We współczesnej wersji, Niemcy z czasów wojny, nie są już Niemcami, a stali się nazistami.
Polska nie jest już krajem napadniętym przez Niemcy, tylko krajem współodpowiedzialnym za wydanie przez Hitlera rozkazu do przekroczenia 1-go września 1939 polskiej granicy.
Niemcy, którzy po przegraniu okrutnej wojny, po latach nieludzkiej okupacji, musieli opuścić Polskę w nowych granicach, są przedstawiani jako ofiary polskiej przemocy. Pomijając fakt, że większość uciekała ze strachu przed „brutalną” armią czerwoną, znienawidzeni przez Polaków, nie mogli przecież pozostać.
Wymuszone przemieszczanie się ludności było bezpośrednią konsekwencją wojny.
Prowokacja niemieckie w czasie okupacji i stalinowskie tuż po wojnie, przeciwko Żydom, są wykorzystywane przez współpracujących aktywistów niemieckich oraz żydowskich organizacji roszczeniowych do budowania mitu o antysemityzmie w Polsce.
Na tej podstawie Żydzi domagają się od Polski odszkodowań, a Niemcy obwiniają Polaków
o współuczestniczenie w wojnie.
W efekcie ostatecznym, Polacy obok nazistów, są przedstawiani jako antysemici.
Tym samym niemieccy „wypędzeni”, stali się obok Żydów, ofiarami II Wojny Światowej.
Tego typu manipulacje, trwające od dziesiątek już lat, w ostatnim czasie zyskały na aktywności.
O ile można zrozumieć Niemców, próbujących zdjąć ciężar odpowiedzialności za wojnę z barków młodego pokolenia, o tyle współdziałanie przy tym polskich historyków uważam za działanie antypolskie, haniebne oraz perspektywicznie bardzo szkodliwe dla Polski.
Globalizm oraz amerykanizacja życia w Niemczech dały się już głęboko odczuć.
Razem z wprowadzeniem Euro 1 stycznia 2002 poziom życia widocznie się obniżył. Nie tylko ceny podwoiły się, ale także wzrosło bezrobocie i pojawiło się pojęcie - drugiego rynku pracy.
W ten sposób określa się zatrudnionych czasowo, za małe wynagrodzenie, wypożyczanie pracowników, itp.
To nowe na rynku niemieckim zjawisko, po latach stało się już normalnym elementem kalkulacji ekonomicznej pracodawców. Bardziej opłaca się firmom zatrudniać ludzi na okres czasowy,
i wciąż go przedłużać, niż zatrudnić na okres stały. W efekcie końcowym dwóch podobnie wykształconych fachowców może zarabiać miesięcznie, w tym samy przedsiębiorstwie, w zależności od rodzaju zatrudnienia, diametralnie różnie, jeden np. € 2.200-, a drugi np. € 900-.
Spokój społeczny został w ten sposób mocno zachwiany.
Szereg zmian, które tu już funkcjonują, są czy też będą wkrótce wprowadzane w Polsce.
Problemy jakie stwarza aktualnie Węgrom Komisja Europejska pojawią się zapewne także w stosunku do Polski, gdy scena polityczna zmieni się i PiS obejmie rządy
30 kwiecień 2012

Janusz Zagajewski 

  

Komentarze

  

Archiwum

Brakująca narodowość... Przykładowa tresura AOTE
lipiec 20, 2008
tłumacz
Dość rządów przestępców i kretynów
listopad 7, 2008
Dariusz Kosiur
Kontrola rezerw Iraku przez USA za pomocą wojska
lipiec 28, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
"Dynastia" Bush'ów, Masoneria i Żydzi
luty 13, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Wyobra?cie sobie KLIKA - Kabaret Autorów Marek Sobczak & Antoni Szpak
czerwiec 1, 2002
SOBCZAK & SZPAK - http://www.angora.pl
ROCZNICA
styczeń 22, 2004
"Demokracja to sztuka manipulacji"
październik 2, 2005
SLD przy ołtarzu
maj 23, 2003
Andrzej Kumor
Chcą zakazać prezerwatyw
listopad 8, 2006
PAP
Autopoprawka budżetu Krakowa na 2004r/
styczeń 29, 2004
www.krakow.pl
Korporacyjna maszyna wojenna stosuje terror
wrzesień 3, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
TRYBUNAŁ STANU
wrzesień 9, 2003
www.dziennik.krakow.pl
POLSKO - OBUDZ SIE
maj 28, 2003
Andrzej Komor
Gadaj co chcesz byle zgodnie z naszymi poglądami...
styczeń 30, 2006
Adam Sandauer
Rada Europy "umywa ręce" w sprawie Czeczenii
styczeń 31, 2003
PAP
Ludzie z wazeliny
październik 30, 2008
Marek Jastrząb
Dlaczego w Polsce żadna naprawa nie może się udać...
listopad 1, 2007
Magellan
Atak na Irak Otwarciem "Skrzyni Pandory"?
luty 23, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Między młotem a kowadłem
grudzień 4, 2003
Demokracja na Bliskim Wschodzie?
kwiecień 11, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media