ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Komitet tłumoków 
15 maj 2015      Artur Łoboda
Nowe prawo nałoży na producentów szczepionek na Covid odpowiedzialność za obrażenia i śmierć 
17 marzec 2024      Doktor Michael Nevradakis
Robią nas w konia: pseudo-KATOLICY i pseudo-WIERZĄCY u władzy #161  
29 listopad 2016      podziemnaTV
Zupełnie jak w 1968 roku 
10 październik 2021      Artur Łoboda
Jutro wszyscy wyjeżdżamy za miasto 
16 styczeń 2021      Artur Łoboda
Protest wobec unijnych hitlerowców! 
19 styczeń 2016      Artur Łoboda
Finansowy potwór czyli cała prawda o Rezerwie Federalnej  
24 luty 2014      www.polskawalczaca.com
ACTA - porozumienie złodziei 
31 styczeń 2012      Artur Łoboda
Czy uda się odbić od dna? 
31 styczeń 2016      Artur Łoboda
Ponowne wezwanie o podanie jakimi testami straszeni są Polacy 
29 czerwiec 2020     
Jedzcie ciasteczka 
7 listopad 2020     
Weselej już być nie może!? - jazda tramwajem na Stoki z Artystą Marianem DZIĘDZIELEM /wspomina Ewa Englert-Sanakiewicz/ 
31 styczeń 2014      Ewa Englert-Sanakiewicz
Żydowskie rządy nad Polską 
26 listopad 2021     
Duch Geremka w Rządzie PiS 
22 marzec 2018      Artur Łoboda
BESTIE, złota seria, wiersz nr 41, WIESŁAW SOKOŁOWSKI 
25 luty 2018      www.trwanie.com
"Chanuka - postępowi teologowie atakują prezydenta. A ja go bronię - P. Lisicki" 
26 grudzień 2025     
Mgła niepewności”: szansa dla obywatela w każdej wojnie 
15 lipiec 2021     
35 lat temu 
3 listopad 2016     
Macie swój kapitalizm 
21 styczeń 2021     
Druga rewolucja kapitalistyczna 
13 marzec 2014      Artur Łoboda

 
 

Polscy szkodliwi idioci - dziennikarze i prawnicy

Świetny dziennikarz "Faktu", Łukasz Warzecha, pozwolił sobie zamieścić na www.salon24.pl artykuł pt. "Dziś o 20.30: globalna ściema dla pożytecznych idiotów", w którym skrytykował symboliczne wyłączenie oświetlenia w domach i na zewnątrz w godz. 20:30-21:30. Nie widzę nic złego w takich, czy innych oryginalnych stacjonarnych (bez ruszania swego jestestwa z domowych pieleszy) manifestacjach - pamiętam akcje zapalania świec i ustawiania na okiennych parapetach. Każdy może sobie popolemizować z p. Łukaszem (na złość pomysłodawcom postanowił włączyć pełną domową iluminację) na forum Salon24. Jednakże tytuł i słownictwo przezeń zastosowane (ekooszołomstwo, hucpa, idioci) dały mi asumpt do napisania niniejszego artykułu. Sądzę, że zastosowane poniżej słownictwo nie powinno nikogo zanadto obrazić, zwłaszcza że wspomniany dziennikarz równie ostro sobie w tej branży naużywał ...
Gazeta pana Warzechy, "Fakt" (20 marca 2009), informuje, że austriacki zboczeniec (zwany potworem) dostał dożywocie w cztery dni oraz że zaczyna się proces "polskiego Fritzla". W dzienniku zamieszczono wstrząsający wywiad z Alicją Bartoszuk (córka polskiego zwyrodnialca), która przez 6 lat była gwałcona przez swojego ojca, niejakiego Krzysztofa B. Każdy przeciętnie uzdolniony logik może sobie dopowiedzieć, że to również Bartoszuk. Od kilkunastu lat mamy Polskę owładniętą kuriozalnymi przepisami dotyczącymi ochrony danych osobowych; Polskę, w której nie można napisać, że oszustem, zboczeńcem, mordercą jest Jan Kowalski, lecz można pisać tylko Jan K. Ujawnienie prawdziwego nazwiska grozi (podobno) wielkim odszkodowaniem wywalczonym przez zachłannego adwokata na rzecz obrażonego przestępcy. Ów idiotyzm jest bodaj typowo polskim obyczajem, jedną z polskich głupot, którą umacniają szkodliwi idiotyczni dziennikarze powołując się na szkodliwych idiotycznych prawników, wmawiających nam, że to dla dobra wrażliwych przestępców i ich zagubionych rodzin. W sądach i w mediach pracują polscy idioci, według których można podawać dane poszukiwanego listem gończym przestępcy, ale tuż po jego ujęciu należy przejść na inicjały i zasłonięte oczy. Znane są relacje z konwojowania właśnie ujętego podejrzanego, którego - jak sama redakcja informuje - od momentu pochwycenia, nie można już w pełni eksponować (takie eksponowane stanowiska w świecie, to mają tylko Polacy z półświatka). Mało tego - znane są przypadki zamieszczania informacji o poszukiwaniu uciekiniera z więzienia albo wręcz listu gończego, jednak z inicjałami osobnika oraz z naocznym paskiem! Polska paranoja?
Owa głupota świętuje swoje zwycięstwo nawet wówczas, kiedy mamy kretyństwo typu "podejrzany W., syn prezydenta" albo w niniejszym omawianym przypadku, kiedy ofiara ma identyczne nazwisko z przestępcą. Mało tego - aby podać nazwisko do prasy, to musi być łaskawie wyrażona zgoda wydana przez sądowych oszołomów! Znane są przypadki, kiedy sąd nie wydał zgody na ujawnienie nazwiska zbrodniarza nawet po zapadnięciu ostatecznego skazującego wyroku! Takich mamy idiotów pracujących po sądach! A dziennikarze naszego bohaterskiego narodu, to zwykli tchórze, którzy mordy drą na każdym kroku, że ten czy inny polityk jest cwaniakiem, hipokrytą lub konfidentem, jednak swoim czytelnikom (słuchaczom i widzom) nie są w stanie podać pełnych danych osobowych zboczeńców, oszustów, czy morderców. Są nie tylko niepożytecznymi idiotami, ale również hipokrytami, bowiem podają pełne dane przestępców, jednak... zagranicznych. Okazuje się bowiem, że nasi durni dziennikarze (oraz tacyż prawnicy) blokują ujawnianie danych wyłącznie naszych przestępców i to mieszkających w Polsce, bowiem znane są przypadki dekonspirowania nazwisk rodaków dokonujących przestępstw poza granicami ojczyzny. Widać, że nasz kodeks inaczej traktuje mieszkańców Polski a inaczej pozostałych obywateli świata. I jak ta nierówność się ma do prawa unijnego i do naszej Konstytucji 1997? Nie dziwię się, że o Polakach krążą dowcipy gloryfikujące naszą głupotę...
Głupia polska Temida i strachliwi a durni polscy dziennikarze ujawniają dane Austriaka Fritzla oraz włoskich zboczeńców - Mongelli (ojciec i syn), ale chronią polskiego zboczeńca! Przed czym? Przed czym można obronić takiego szubrawca, a czego nie dostrzegli zdehumanizowani prawnicy i dziennikarze w Austrii i we Włoszech? Dlaczego tam ujawniają dane i wizerunki złoczyńców chroniąc przed obiektywami ich ofiary, zaś u nas jest akurat odwrotnie? Dlaczego u nich czas trwania procesów liczony jest w dniach, zaś u nas w miesiącach? Skoro w tych państwach mają lepszą organizację pracy, wyższe dochody na głowę mieszkańca, to może nie tylko zmieniajmy podejście robotników i biznesmenów do pracy, ale także cała naszą niewydolną Temidę w końcu zreformujmy według wydajniejszych a uznanych wzorców? Po upadku komuny niewiele się zmienia w polskim wymiarze sprawiedliwości - każdy kolejny minister zapowiada rewolucyjne zmiany i... nic się (większego) nie dzieje. Korupcja, nepotyzm, lenistwo, nieżyciowe procedury (a mamy już III tysiąclecie!). Psim obowiązkiem mediów jest przekazywanie pełnej informacji dotyczącej przestępców groźnych dla społeczeństwa! Niech dziennikarzyny się otrząsną z durnoty polegającej na ukrywaniu danych, wszak obywatele muszą wiedzieć konkretnie - kto i za co odbywa karę, kiedy wyszedł na wolność a nawet kiedy jest na przepustce. Nazwiska tak oszustów, jak morderców oraz ich fotografie. Czy idioci nie wiedzą, że bezpieczniejsze społeczeństwo, to obywatele lepiej poinformowani o przestępcach? Nie wiedzą, że ujawnianie danych spowoduje zwiększenie liczby dowodów ich przestępczej działalności oraz zmniejszenie liczby popełnianych oszustw i zbrodni pośród innych, potencjalnych złoczyńców? Dlaczego Polacy są aż takimi szkodliwymi idiotami? Dlaczego zboczonego cudzoziemca można nazwać potworem, zaś u nas, jeśli matka w rozpaczy nazwie zwierzęciem mordercę córki, to ma sprawę o zniesławienie?! Dlaczego głupota tryumfuje w Polsce ośmieszając nas przed całym światem? Dlaczego odważniejsi prawnicy i dziennikarze nie walczą z opisaną głupotą, nawet pewnym kosztem (nagana, grzywna)? Co, dano nam na tacy prawo i jest ono niezmienne? Komuna upadła, ale złe prawo trwa? A może i ci mądrzejsi uznali, że to prawo jest dobre?
A co nam po informacji, że Josef Fritzl dostał dożywocie w parę procesowych dni? Tylko zazdrość bierze, że obcokrajowcy są sprawniejsi, mądrzejsi i bardziej konsekwentni w swojej robocie! I mamy kolejny dowód, że są lepsze państwa od Polski i nie jest to dzieło przypadku, ale godnego pozazdroszczenia im rozsądku i pracowitości. Albo do nich dorównamy, albo choć części z nas uda się zmienić swój los (niestety tylko poprzez emigrację). Jeśli kiedyś zrzuciliśmy jarzmo socjalistycznych nieudaczników, to może w końcu uda się wywalić pseudoprawników na śmietnik historii? Na ich głupotę pewnie ma rady, ale wzywam was, o tchórzliwi dziennikarze, do podawania pełnych danych osobowych nie tylko przestępców, ale i podejrzanych! To są ważne informacje, zaś wasza robota polega na podawaniu takich informacji. Społeczeństwo oczekuje od was odwagi w czasach pokoju. Może ktoś wytoczy wam proces i zapłacicie odszkodowanie, ale w ramach walki o prawdę, warto. Z pewnością dopiero podczas walki, polska Temida zmieni prawo. Zresztą taki proces możecie przegrać w każdej chwili, wszak dowolna rodzina spoza Polski może wnieść oskarżenie. I co - boicie się krajana, nie zaś cudzoziemca?! Jeśli dawniej byli odważni robotnicy, którzy przyczynili się do upadku komuny, to dlaczego nie idziecie w ich ślady i nie pomożecie obalić idiotycznego systemu prawnego?
Obserwując skandaliczne podejście Temidy i mediów do problemu ochrony danych przestępców, nie można nie zauważyć indolencji w sprawie ochrony danych obywateli niezupełnie anonimowych - aktorów, polityków; ogólnie - wipów. Każda łajza (dla paru złotych) albo podejrzany cwaniak z dziennikarskiego półświatka (za znacznie większe pieniądze), może zrobić zdjęcie wybranej ofierze i sprzedać ten cały obrzydliwy chłam mediom ku uciesze gawiedzi, która z wielkim zainteresowaniem śledzi każde potknięcie wipa, ale zaraz poleciałaby do sądu, gdyby ktoś jej takie niecne numery wysmażył. Jednak w tej dziedzinie bezprawie jest podobne na całym świecie - całkowita demoralizacja mediów przeplatana rzadkimi wyrokami świadczącymi o szczątkowym (przebłyskowym raczej) rozsądku Temidy...
W tymże numerze przypomniano nam historię słynnego "Łomiarza" - "Jeden z najbrutalniejszych polskich bandytów i morderca pięciu kobiet powrócił! Po 15 latach odsiadki zdeprawowany do szpiku kości i okryty złą sławą 'Łomiarz' z Warszawy znów zaatakował. Henryk R. (53 l.) napadł i brutalnie skatował bezbronną kobietę. Ofiara cudem przeżyła". Czegóż to się dowiadujemy z tej notki? Ano tego, że nasze wyrozumiałe państwo, które ongiś zniosło karę śmierci, wielokrotnemu mordercy serwuje 15 lat odsiadki (a za wzięcie w łapę 50 zł grozi kara 8 lat!). Że nasze państwo wypuszcza na wolność degenerata, który nigdy nie powinien wyjść zza krat nawet na przepustkę (chyba że w szczególnych przypadkach, ale w... karetce więziennej!). Że zwolniony przestępca w dalszym ciągu jest bandytą i może zabić obywatela ufającemu naszej durnej Temidzie.
Dzisiaj kolejna wiadomość - "59-letni Arcedio Alvarez z Kolumbii usłyszał sądowe zarzuty za wieloletnie więzienie i gwałcenie swojej córki. Mężczyzna ma z nią 11 dzieci - informuje BBC News". Nikt się nie przejmuje danymi osobowymi owego pana - media całego świata podają jego nazwisko i rozsyłają zdjęcia. Ale jest w świecie szlachetne państwo z "pożytecznymi" idiotami, które w swojej łaskawości ujawnia naszego zboczeńca jako Krzysztofa B. oraz wielokrotnego mordercę jako Henryka R., choć cudzoziemców traktuje całkiem inaczej...
Zatem, drogi Panie Warzecha, zamiast protestować i krytykować rzekomych idiotów, byłoby wskazane, aby "Fakt" przyłożył się do ambitniejszej sprawy - do zniesienia idiotycznego prawa zakazującego podawania danych osobowych wyjątkowo obrzydliwych polskich (już) przestępców oraz (jeszcze) podejrzanych! Skąd ta hipokryzja? Skoro podajecie dane obcych, to i swoich podawajcie! Czyńcie to bez oglądania się na sądy! Przeprowadźcie wywiady z polskimi entuzjastami ukrywania danych oraz z zagranicznymi zwolennikami ich ujawniania - niech społeczeństwo samo oceni oba odmienne podejścia do przestępczości. Wyśmiewajcie i walczcie z prawdziwymi polskimi idiotyzmami! Aby Polska była lepszą Polską dla porządnych obywateli, nie zaś lepszą dla przestępców. A przy okazji - radykalnie zmniejszcie liczbę żenujących ilustrowanych artykulików "podglądających" naszych wipów, wszak z pewnością nie chciałby Pan być sfotografowany w niezręcznej sytuacji a już na pewno nie chciałby Pan, aby pomyje pełnymi chochlami wylewano na Pańską rodzinę.
Dlaczego tak wielu jest idiotów pośród omawianych dwóch stanów? Czy nie dostrzegają swojej głupoty? Jeśli w demokratycznym państwie pewne zachowania są powielane przez lata, to po pewnym czasie uważane są za normalne i coraz mniej obywateli uznaje je za dziwactwa. Czyżby obu tym środowiskom zależało na zarażaniu nas głupotą i na trwałym utrzymywaniu nas w niej? Chcą nam wmawiać, że to polska droga jest właściwa, inni zaś są matołami? W wielu dziedzinach Zachód nadal nam ucieka, ale idiotycznie majstrujemy nawet w kodeksie? Skandal!
Skoro prawnicy i dziennikarze uważają, że niektóre określenia nie są jednak obraźliwe (wyroki z ostatnich tygodni), przeto i tym razem, mam nadzieję, że nie zwrócą uwagi na nieparlamentarne określenia... Przepraszam, ponieważ użyłem słownictwa z Pańskiego artykułu niejako do osłony mojego tekstu, licząc na "niezauważenie" moich epitetów przez dziennikarzy i prawników, skoro dzień wcześniej niczego niestosownego nie dostrzegli, czytając Pański artykuł zachęcający do rażenia rzęsistym oświetleniem (mocą wszystkich Pańskich żarówek i świetlówek) po oczach (cytat) "pożytecznych idiotów"...
Może "Fakt" wydrukuje niniejszy artykuł i skomentuje "akapit po akapicie", czyli bez wybiórczej a wygładzonej odpowiedzi sfrustrowanemu a zdegustowanemu (jakością polskiego prawa) czytelnikowi... Może społem uda się coś zmienić w 20. rocznicę obalenia gospodarki planowanej niezbyt efektywnie...
31 marzec 2009

Mirosław Naleziński, Gdynia 

  

Komentarze

  

Archiwum

Dobijali rannych
czerwiec 30, 2003
Wojciech Wybranowski, Poznań
Do pseudopatriotów - idiotów
październik 3, 2005
Artur Łoboda
To nie pierwszy raz, jak świat sparzył się ideą wolnego rynku Tezy i pytania Partia, czyli obrońca ancien regime'u
czerwiec 2, 2002
John Gray
Izrael, USA i Pakistan
luty 1, 2008
Iwo Cyprian Pogobnowski
Libia odblokowana
październik 11, 2004
Obozowisko bezrobotnych przed URM
sierpień 28, 2003
Mirosław Żeberek
Nic nowego
grudzień 15, 2008
Artur Łoboda
Nieudana wyprawa po łupy
maj 27, 2004
Samobójstwa weteranów z Iraku i Afganistanu
listopad 14, 2007
AFP
Komisja Kongresu USA: niech Polska zwróci mienie
lipiec 17, 2008
Artur Łoboda
Liberalowie jako pożyteczni idioci Izraela
wrzesień 24, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Czy zupa jest "rasistowska"?
styczeń 4, 2007
bibula- pismo niezależne
Prawdziwa strategia wobec III RP
czerwiec 23, 2005
totezja
Doniesienia ze wschodniego frontu i spekulacje na temat najbliższej przyszłości...
kwiecień 4, 2007
tłumacz
Krzywdy wyrządzone Czechom przez Polskę
kwiecień 17, 2005
czechofil
Prusy, Ku?nia Imperiów, 1861-1871 i jej skutki
grudzień 8, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Esbecka gwardia w Agencji
styczeń 24, 2003
http://www.naszdziennik.pl/
Po tamtej stronie wolności, czyli szara strefa moralności
sierpień 8, 2007
Marek Olżyński
Refleksje jeszcze raz
czerwiec 28, 2003
przesłała Elżbieta
Zmienić Regulamin Sejmu RP!
październik 5, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media