ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus uczestniczył w ludobójstwie Etiopczyków 
„Amerykański ekonomista David Steinman oskarżył szefa WHO, że w latach 2012-2015 był jedną z osób odpowiedzialnych za ludobójstwo w Etiopii”, informuje portal MailOnline. 
Zakrzyczana prawda 
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
 
Tu jest Polska, a nie Polin! Protest pod Sejmem! 
Protest przeciwko świecy chanukowej pod Sejmem w Warszawie.
 
Damian Garlicki - ratownik medyczny przypomina! 
 
"Pytam w imieniu zdezorientowanych".  
"Pytam w imieniu zdezorientowanych". List prof. Rutkowskiego do ministra zdrowia 
Wojsko izraelskie zabija Żydów, by odpowiedzialnością obarczyć Hamas 
Na angielskojęzycznej, izraelskiej stronie ynetnews.com, pojawił się film nakręcony w podczerwieni przez jeden z izraelskich helikopterów typu Apache podczas ataku Hamasu na Izrael 7.10.2023 r. 
Nakaz aresztowania byłego Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego 
 
Debata ws. pandemii COVID-19! 
Sytuacja w Polsce i na świecie! Klimczewski, Socha, Giorganni!  
Izrael. Historia Palestyny w XX wieku. 
 
Brytyjska modelka zabita zastrzykiem? 
Trzy tygodnie po szczepieniu zmarła - po wystąpieniu wielu komplikacji - w tym białaczki.  
Powstało Polskie Stowarzyszenie niezależnych lekarzy i naukowców 

 
Podobno to ten psychol Klaus Schwab 
To ten od "wielkiego resetu".  
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Mój dom, mój świat ...  
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... 
Sędziowie nie wierzą w kowida i nie dają się zastraszyć. Ale, czy innych karzą za brak maski? 
Impreza w SĄDZIE REJONOWYM. W sali rozpraw zrobili bankiet. Przyjechała policja 
Niezależna witryna Alexa Jones'a 
Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
Zdzisława Piasecka na temat szokujących zmian w polskim systemie edukacji 
O skandalicznych zmianach w polskim systemie edukacji, który wkrótce ma zostać włączony w tzw. Europejski Obszar Edukacji 
Los Angeles - piekło na ziemi 
Ubóstwo w Kalifornii. Zrujnowana gospodarka najbogatszej kiedyś części świata.
To czeka nas jutro.
 
więcej ->

 
 

Dług Polski

Zadłużenie Polski

Fragmenty audycji "Aktualności Dnia" emitowanej w Radiu Maryja w dniu 27 .06.2005 r.

Ojciec prowadzący: Drodzy Państwo, w Radiu Maryja trwają "Aktualności Dnia". Na naszej antenie chciałbym przywitać kolejnego gościa. Jest nim pan Janusz Szewczak, analityk ekonomiczny. Szczęść Boże, witam serdecznie.

Janusz Szewczak: Szczęść Boże, witam serdecznie.

Ojciec prowadzący: Temat naszej rozmowy, to wciąż nieustannie rosnące gigantyczne długi Polski. Jakie skutki to wielkie zadłużenie Polski będzie miało dla przyszłych pokoleń Polaków?

Janusz Szewczak: Od miesiąca przez polskie media przetacza się dyskusja, jakim to rzekomym wielkim problemem dla Polaków jest brak kolejnej parady gejów w Warszawie, jak to Polacy przeżywać powinni upadek europejskiego traktatu konstytucyjnego czy ustalenia budżetu europejskiego. Tymczasem nikt w ogóle nie dyskutuje o sprawie zasadniczej, olbrzymim niebezpieczeństwie dla państwa, dla Polski i Polaków, jakim jest gigantyczne, co miesiąc rosnące, horrendalnie rosnące zadłużenie państwa i Polaków. Na przestrzeni tylko ostatnich 5 lat panowie ministrowie finansów, trzech panów B. - pan Balcerowicz, pan Bauc i pan Belka doprowadzili do tego, że Polska ma w tej chwili już około 430 miliardów (niektórzy mówią 435 miliardów) złotych długu. A więc kilkanaście razy więcej niż dług zagraniczny, który odziedziczyliśmy po Edwardzie Gierku. I proces tego zadłużenia rośnie. Zadłużenie, ten dług publiczny rośnie, puchnie niczym mydlana bańka i nie bardzo widać drogi wyjścia.

W 2001 roku długi Polski wynosiły około 280 miliardów złotych (gdzieś w grudniu 2001 roku), ale już w 2005 roku (obecnie, w II kwartale) ten dług wynosi 430 miliardów. Więc skok jest olbrzymi, stale rosnący. Szykujące się do przejęcia władzy partie zaczynają się martwić, co będzie z okresem ich rządzenia. Czy obecny rząd i rządy poprzednie nie zostawiły takiej bomby z opó?nionym zapłonem, związanej z kwestią spłaty (wykupu) różnych obligacji, bonów skarbowych? W przyszłym roku kumulują się obowiązki wykupienia tych bonów, obligacji skarbowych, bonów oszczędnościowych. W 2006 roku trzeba będzie znale?ć na to aż 76 miliardów złotych na rynku krajowym.

W jaki sposób nasi kolejni ministrowie spłacają te długi? Ano w ten sposób, że stary dług zamieniają na nowy, czyli pożyczają, zaciągają nowe kredyty po to, żeby spłacić stare. Oni to nazywają "aktywnym zarządzaniem długiem". Ja bym to nazwał raczej rolowaniem, takim dosłownie i w przenośni, czyli jakby rolowaniem polskiego społeczeństwa i Polaków, bo ten dług przyrasta o 2 - 3% w skali 2 - 3 miesięcy...

Kto będzie w stanie spłacić tak gigantyczne długi, które dzisiaj już przekraczają grubo 100 miliardów Euro... Czy przyszłe pokolenia w ogóle będą w stanie to spłacić? Pamiętajmy, że Argentyna przewróciła się jako kraj, z gigantycznymi konsekwencjami społecznymi, właśnie przy zadłużeniu około 100 miliardów dolarów. My mamy już grubo powyżej 100 miliardów Euro. W przyszłym roku trzeba będzie znale?ć środki na spłatę, na wykupienie 2,5 miliarda Euro, trzeba będzie znale?ć na spłatę rat od kredytów zagranicznych i wykupić obligacje, które będą warte ponad 60, może nawet 70 miliardów złotych. A przecież trzeba będzie do tego dołożyć jeszcze kilka miliardów, kilkanaście miliardów złotych na składkę do Unii Europejskiej, 6 miliardów złotych trzeba będzie wyasygnować na rewaloryzację emerytur, której nie dokonano w tym roku. Skąd tak poważne środki będziemy jako państwo w stanie zorganizować w przyszłym roku? Tym bardziej, że wydatki na obsługę długu publicznego w budżecie państwa zarezerwowane na ten rok wynosiły aż 27 miliardów złotych. To są gigantyczne kwoty, to jest znacznie więcej, niż dotacje do ZUS-u na renty, emerytury czy zasiłki, które stanowią około 19 miliardów złotych, czy znacznie więcej, niż podatki wpływające podatki od osób fizycznych. Wydaje się, że problem tego długu, ciągle rosnącego, jest lekceważony. Przecież zadłużone jest nie tylko państwo, ale zadłużone są również podmioty gospodarcze, na kilkadziesiąt miliardów złotych, polskie przedsiębiorstwa za granicą, a nawet banki. Banki miały miodowy okres w zeszłym roku. Zyski banków, wynik finansowy banków wzrósł aż o 290%. Nie było chyba takiej firmy w Polsce, która miałaby takie zyski za ubiegły rok jak banki, tym bardziej, że w tym roku również banki będą miały gigantyczne zyski. W zeszłym roku zarobiły na czysto ponad 7 miliardów złotych. W tym roku szacuje się, że ten zysk może być jeszcze większy, więc ktoś zarabia na tej obsłudze długu zagranicznego, na tych obligacjach, bonach skarbowych. Skala zysków, jakie spekulanci na tych właśnie papierach wartościowych (rożnego rodzaju obligacjach, kwitach dłużnych) zarabiają, jest olbrzymia. To jest Eldorado. /.../ Wymienia się tanio waluty, kupuje się zyskowne obligacje, pó?niej się kupuje mocnego złotego sprzedając obligacje i wymienia po korzystnym kursie na większą ilość euro czy dolarów. Czy będziemy długo w stanie tak funkcjonować? To jest odpowied?, którą właściwie wszyscy dzisiaj powinniśmy się zająć. Łatwo się rządzi na kredyt, zaciągając nowe długi, niemniej ktoś wreszcie może się upomnieć o spłatę tego typu zobowiązań. Tylko w roku 2006 trzeba będzie spłacić zadłużenie zagraniczne skarbu państwa na kwotę około 3 miliardów 118 milionów złotych. Niewiele lepiej będzie w 2007 r. Rat zagranicznych długów i odsetek będzie do spłacenia na kwotę prawie 3,5 miliarda. Katastrofalny jest rok 2008, tam wychodzi prawie 4 miliardy dolarów do spłacenia w jednym roku. Pó?niej skala obciążeń nieco się zmniejsza, ale nadal to jest 2 miliardy, 1,5 miliarda. A więc można powiedzieć, że mamy od 2003 roku taką stałą tendencję rosnącą płatności na rzecz zagranicy. Bardzo niekorzystnie zmienia się również struktura tego zadłużenia zagranicznego, bo coraz więcej emitujemy papierów skarbowych o krótkim terminie wykupu, rocznym czy dwuletnim. I tak, od 2004 roku papiery skarbowe o terminie wykupu do roku to już jest wartość prawie 85 miliardów złotych, a w terminie wykupu do 2 lat - aż 67 miliardów złotych. To są olbrzymie sumy, zupełnie niewyobrażalne dla polskiego społeczeństwa, które przecież nie ma wielkich oszczędności. Mimo, że dzisiaj prasa podaje, że mamy w bankach ponad 305 miliardów złotych oszczędności jako Polacy, to trzeba pamiętać, że prawie sześćdziesiąt kilka, prawie 70 procent Polaków nie ma żadnych oszczędności w bankach. Więc ta niewielka grupa Polaków z tych 30 %, która ma jakiekolwiek oszczędności w bankach, nawet przy tych zasobach nie byłaby w stanie ud?wignąć spłaty tego zobowiązania, tych długów zagranicznych i długów wewnętrznych. Poważnie zadłużone są przecież szpitale, na kwotę 6 miliardów złotych, zadłużone są przedsiębiorstwa, zadłużone są samorządy, nawet więzienia mają długi. Pamiętajmy, że przestał rosnąć tak znacząco eksport, obniżył się bardzo poważnie wzrost gospodarczy (jest słabnący, gdzieś na poziomie pewno 2 % zaledwie). Skąd będziemy jako Polacy gromadzić te środki na spłatę przyszłych długów zagranicznych, skoro sprzedaliśmy system bankowy kapitałowi zagranicznemu, bardzo tanio? Ekonomiści twierdzą "no, przecież skala zadłużenia w stosunku do produktu krajowego brutto nie jest aż tak wielka w Polsce, oscyluje w granicach 50%". Są kraje w Europie znacznie poważniej zadłużone, jeśli chodzi o ich długi wobec produktu krajowego brutto, nawet przekracza to w niektórych przypadkach 100%, przykładowo Włochy, Grecja. Ale te kraje mają własne systemy bankowe, mają banki nie tylko u siebie, ale i w Polsce. Banki, które tu w zeszłym roku zarobiły te 7 miliardów złotych na czysto, w większości wytransferowały je do swoich macierzystych krajów pod postacią dywidendy, a więc oni będą mieli skąd brać środki na spłatę długów. Skąd we?miemy my, jako Polacy, owe dziesiątki, setki już właściwie miliardów, bo kwota 435 miliardów złotych zadłużenia to stan na czerwiec, a co będzie w końcu roku, kiedy przyjdą kolejne powinności wykupu właśnie owych obligacji, bonów skarbowych? Nie ma na to odpowiedzi żadnej. Ci, którzy tak niecierpliwie przebierają nogami do władzy i już widzą się na ministerialnych stanowiskach, nie do końca chyba zdają sobie sprawę ze skali niebezpieczeństw, z problemu, jaki każdego roku będzie narastał. Polskie społeczeństwo generalnie ubożeje, płace realne nie rosną, a w ostatnich latach wyra?nie maleją. Potrzeba będzie zwiększyć środki na obsługę długu publicznego. /.../


Ojciec prowadzący: Zatem "bomba z opó?nionym zapłonem", z drugiej strony manipulacyjne działania rządzących, skierowanie uwagi Polaków na rzeczy drugo, trzeciorzędne, nie związane z tą dramatyczną sytuacją naszej Ojczyzny. I oszukiwanie, nieustanne oszukiwanie naszego społeczeństwa o niesamowitym wzroście gospodarczym, o sukcesie, który jakby czekał już za rogiem. Tymczasem sytuacje, o których mówimy, są nie proroctwami, ale czymś bardzo realnym, co dotknie Polskę, Polaków, już w najbliższym czasie.


Janusz Szewczak: Tak, myślę że konsekwencje tego nieodpowiedzialnego zadłużania państwa odczujemy na własnej skórze już na przełomie jesieni i zimy tego roku.

Ojciec prowadzący: Dziękuję serdecznie i pozdrawiamy. Bóg zapłać, z Panem Bogiem.


Janusz Szewczak: Szczęść Boże, dziękuję.

Ojciec prowadzący: Drodzy Państwo, na antenie Radia Maryja rozmawialiśmy z panem Januszem Szewczakiem, analitykiem ekonomicznym.

27 luty 2006

Goska 

  

Archiwum

Kto naraża Polskę na zniszczenie?
sierpień 19, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
"Integracja czy rozbój"
luty 20, 2003
Piotr z Calgary
TV Puls chce zmienić koncesję
listopad 22, 2006
PAP
Izrael: deportacja za zamach
sierpień 12, 2002
IAR
CALL FOR MAY 23RD PROTEST OF AIPAC ANNUAL CONFERENCE
maj 23, 2005
piśmienny
A może by tak zakaz wyborczego oplakatowania?
styczeń 14, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Czy lobby Izraela zniszczy kandydaturę Barack’a Obama?
marzec 18, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Do wiadomości PiS.
październik 27, 2005
Jan G. Grudniewski
Nowe idzie, stare "jedzie"...
wrzesień 28, 2005
Pokłosie SB
maj 30, 2005
dr Leszek Skonka
21 POSTULATÓW SIERPNIOWYCH
sierpień 25, 2003
Leszek Skonka
Shalom - pokój, którego nie ma
lipiec 6, 2004
Artur Łoboda
Monarchia czyli mafia
październik 18, 2003
Artur Łoboda
Ministerialni a esemesowi ćwocy
styczeń 16, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Dymani na prawo i lewo. Latający kot w worku
luty 8, 2003
www.zw.com.pl
Kolejne buble i robota dla Trybunału
październik 30, 2004
Mirosław Naleziński
I po co nam było...
lipiec 19, 2003
przesłała Elżbieta
Bush na trudności w utrzymaniu permanentnej okupacji Iraku
lipiec 27, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Katastrofa w Kaliforni
styczeń 30, 2005
Mirosław Naleziński
Uczcie się czytać między wierszami
marzec 3, 2009
PAP
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media