|
| Powszechny nakaz maskowania nadal jest bezprawny |
|
| Pomimo nowelizacji ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nakaz zakrywania twarzy jest bezprawny. |
|
| Szczepionka przeciwko ospie prawdziwej wyzwoliła wirusa AIDS |
|
Epidemia AIDS mogła zostać wywołana przez masową kampanię szczepień, która zlikwidowała ospę prawdziwą. Światowa Organizacja Zdrowia, która kierowała trwającą 13 lat kampanią, bada nowe dowody naukowe sugerujące, że uodpornienie szczepionką Vaccinia przeciwko ospie prawdziwej obudziło niepodejrzewane, uśpione zakażenie ludzkim wirusem obrony immunologicznej (HIV). |
|
| Zakrzyczana prawda |
|
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
|
|
| Przemoc seksualna wobec dzieci |
|
| Organizacje pedofilskie na najwyższych szczeblach władzy |
|
| Holenderski poseł Geert Wildersem przemilcza zbrodnie Izraelczyków |
|
| Holenderski poseł Stephan van Baarle skonfrontował się w parlamencie ze skrajnie prawicowym politykiem Geertem Wildersem, oskarżając go o wspieranie trwającej ofensywy militarnej Izraela w palestyńskiej Strefie Gazy, w wyniku której zginęło ponad 63 000 Palestyńczyków, głównie kobiety i dzieci. |
|
| Finansowany przez Google zespół „sprawdzający fakty” wydaje się być garstką fikcyjnych Hindusów w zubożałym miasteczku niedaleko Bangladeszu |
|
| |
|
| Drugi List otwarty prof. Ryszarda Rutkowskiego |
|
| Panie Ministrze, Szanowni Państwo to prawda "że Internet przyjmuje wszystko", ale na szczęście pozwala też przełamywać rządową cenzurę i autocenzurę polskich naukowców i lekarzy, którzy swoim milczeniem autoryzowali i dalej autoryzują wielokrotnie bezzasadne działania rządu (np. w sprawie przymusowego noszenia maseczek). Dzisiaj bowiem w Holandii, Czechach, Szwecji, na Białorusi miliony ludzi chodzą bez maseczek na twarzy, nie chorują i nie umierają. W Polsce zaś, wbrew opiniom naukowców z Australii, czy USA miliony rodaków, w tym młodzież licealna, studenci i schorowani seniorzy muszą narażać swoje zdrowie nosząc "cudowne" bawełniane maseczki i/lub przyłbice |
|
| LIST OTWARTY-PETYCJA w interesie publicznym do Marszałków i Radnych wszystkich województw |
|
Drogi Czytelniku!
Jeśli chcesz wzmocnić oddziaływanie poniższego pisma-petycji, to możesz wysłać takie samo albo podobne pismo-petycję od siebie lub większej liczby osób lub od organizacji. |
|
| Hiszpański rząd przyznał się do powietrznego spryskiwania całej ludności chemikaliami |
|
| Podczas strategicznie zaplanowanego „stanu wyjątkowego” covid-19, Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) upoważniła hiszpański rząd do rozpylania z nieba śmiertelnych smug chemicznych . 16 kwietnia 2020 r. hiszpański rząd po cichu przyznał, że upoważnił wojsko do rozpylania biocydów na całą populację. |
|
| Po tych szczepionkach 12-15 letnie dzieci umierają na krwotoki mózgu, zawały serca, niewydolność serca |
|
|
|
| Pandemia covid nigdy nie istniała |
|
| Ogłoszony w 2020 roku apel 33 lekarzy z całego świata należących do sojuszu World Doctors Alliance, w którym ostrzegają przed ryzykiem związanym z nowymi eksperymentalnymi szczepionkami na Covid-19, wyjaśniają na jakiej zasadzie one działają i co dokładnie czyni je tak niebezpiecznymi. |
|
| Zdarzenia niepożądane związane ze szczepionką przeciw Covid |
|
Przykłady uszkodzeń organizmu po szczepieniach na Covid-19.
Stan na październik 2021.
|
|
| Żadna ze 137. instytucji naukowych badających kowida - nie wyizolowała, w czystej postaci SARS-COV-2. NIGDY! |
|
| |
|
| ZBRODNICZY DRUK 3238 + REFERENDUM “STOP BEZKARNOŚCI FUNKCJONARIUSZY PUBLICZNYCH” |
|
| |
|
| "Babcia Kasia" |
|
| Kim naprawdę jest Katarzyna Augustynek |
|
| Meredith Miller - Trauma w relacjach ludzi z rządem. Psychologiczne aspekty operacji „Covid-19” |
|
Jak robi się z ludzi idiotów czy zmanipulowane marionetki i jak ludzie robią to sobie sami !
|
|
| Światowy dług |
|
| Ciekawe kto jest "wierzycielem" tego długu? |
|
| Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia |
|
| |
|
| Historia kontroli bankowej w USA |
|
| Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie. |
|
| Konferencja prasowa w sprawie listu EMA 21.11.2023r |
|
| "Omijając i ignorując kilka przepisów, Komisja Europejska świadomie wprowadziła na rynek potencjalnie śmiertelne zastrzyki. Potwierdziło się, że skutki uboczne zależą od partii szczepionki, podobnie zanieczyszczenie DNA". Konferencja prasowa UE/FvD 21 listopada 2023 r. |
więcej -> |
|
W oczekiwaniu na nowe
|
|

Mając świadomość nadchodzącej zmiany /lub jej pragnąc/ przyjmujemy postawę oczekiwania na owe coś nowego. To oczekiwanie zabarwione jest niepewnością, jako że wszystko co nowe zaciekawia, ale też niepokoi jako coś uprzednio nieznanego. Zawsze jednak mamy nadzieję, że to nowe, nieznane, będzie lepsze od wcześniej poznanych rzeczy czy doznań. Cienka jednak linia odgradza nadzieję od złudzenia. O ile jednak posiadanie nadziei uznajemy za coś naturalnego, o tyle żywienie złudzeń uważane jest powszechnie za przejaw głupoty. O ile nadzieja poprzez stan oczekiwania wyzwala w nas ekscytację tym co ma nastąpić, o tyle złudzenie poprzez świadomość mylnej rachuby wywołuje złość lub przynajmniej apatię. Tym większą im głębsza jest różnica między naszymi oczekiwaniami a ich realizacją – gdy uświadomimy sobie iż nasza nadzieja była na tyle płonna iż de facto była czczą iluzją, jakimś mirażem, złudzeniem.
Również stając wobec dylematów wyborczych jako obywatele Polski pragnęlibyśmy aby nasze nadzieje na poprawę sytuacji Ojczyzny i osobistych naszych losów nie okazały się przejawem indywidualnej i zbiorowej naiwności – po raz kolejny. Wszak od roku 1989, kiedy to na powrót państwo nasze stało się w pełni niepodległe, nadzieje rodaków coraz to niższy osiągały pułap, nasza ufność w lepszą przyszłość wystawiana była wielekroć na ciężką próbę, gdyż każde kolejne wybory rychło przynosiły rozczarowanie. I to bez względu na rodowód polityczny zwycięzców.
Jedni w pełni świadomie, inni jeno intuicyjnie odczuliśmy zniewolenie demokracją. Ten nowy kaganiec nałożony przez ustalenia okrągłostołowe stawia nas przed wyborem – postkomunistów lub postsolidarnościowców, co sprowadza się, jak pokazało doświadczenie minionych 16-tu lat, do wyboru tzw. mniejszego zła. Tyle, że nie istnieje żadne mniejsze zło – albo mamy do czynienia z dobrem, albo ze złem. Każda próba wierzgania przeciw powstałemu w 1989 roku układowi atakowana jest z obu wówczas układających się stron jako zamach na pryncypia jakimi są dokonania „okrągłego stołu”. Przypomina to poniekąd zarzuty stawiane opozycjonistom w minionej epoce o podważanie ustroju, przyja?ni z ZSRR, etc. Mając obecnie tak wąskie pole wyboru - tylko pomiędzy układającymi się wówczas stronami przychodzi na pamięć gomułkowskie: „Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy”. Obecnie ta zasada obowiązuje w poszerzonym zakresie gdyż dotyczy dwóch stron. Doświadczamy więc systemu krypto-dwupartyjnego. Okazuje się, że na tym system demokratyczny wyczerpał swoje możliwości. I choć politycy lubią posiłkować się ładnie brzmiącymi powiedzonkami, jak to Churchilla, że demokracja nie jest systemem idealnym, ale nikt nic lepszego nie wymyślił, to widząc na co dzień ułomności demokracji nie możemy czuć się zwolnieni od poszukiwania systemu alternatywnego. Inaczej nasz udział w wyborach to nie będą wybory a głosowanie, udział w utarczkach okrągłostołowej „rodzinki”.
W tej sytuacji użalanie się nad słabą świadomością polityczną rodaków, czy małym ich poczuciem społecznych obowiązków w kontekście niskiej frekwencji jest ronieniem „krokodylich łez”. Ileż to już razy w ciągu minionych lat 16-tu nadzieja społeczeństwa okazywała się czczą naiwnością? Euforia roku 1989 stopniowo przechodziła w narastające rozczarowanie. Bo i jakże, skoro:
„Widziałem, jak między lud?mi
Ten się urządza najtaniej,
Jak poklask zdobywa i rentę,
Kto krzyczy, iż żyje dla Niej.”
Jedyną nowością tegorocznych kampanii jest narzucenie opinii publicznej przez mass-media, ową czwartą władzę spoza trójpodziału władz Monteskiusza a mimo to posiadającą znaczący wpływ, oraz nachalne ośrodki badania opinii publicznej, wyboru w ramach postsolidarnościowej części okrągłostołowych elit. Sugerowano nam wybór między PO a PiS dając do zrozumienia, że inny wybór to strata naszego głosu. Skoro wyboru dokonano przed wyborami, to po co w ogóle głosować. Ale też po co pó?niej użalać się nad niską frekwencją?
Liczebność tzw. „milczącej większości” świadczy iż coraz większa liczba rodaków czuje podświadomie lub zdaje sobie sprawę iż inaczej wyobrażała sobie niepodległość swego państwa i swoją osobistą wolność, że onegdajsza nadzieje opierały się na pragnieniu by:
(...)„ nade wszystko – słowom naszym,
Zmienionym chytrze przez krętaczy,
Jedyność przywróć i prawdziwość:
Niech prawo zawsze prawo znaczy,
A sprawiedliwość – sprawiedliwość.”
Tymczasem kolejne wybory nie są w stanie sprostać tej podstawowej nadziei. Jednym z nas trzeba było lat aby się o tym przekonać, inni jeszcze się łudzą, a jeszcze inni próbują wejść w istniejący układ. Na marginesie wypada zauważyć, że Ukraińcom wystarczyło pół roku aby dostrzec zakłamanie „pomarańczowej rewolucji” z jej podobnym jak „okrągły stół” w Polsce celem – wszystko zmienić aby się nic nie zmieniło.
Nadrzędny cel politycznych elit rodem z Magdalenki, utrzymanie uzgodnionego tamże status quo z uwagi na powtarzalność sytuacji, czyli wyboru między liberalną „lewicą” a liberalną „prawicą”, wyprzedaż polskiej gospodarki /bez względu na zabarwienie opcji politycznej/, korupcję /również bezbarwną politycznie/ stwarza wrażenie odgrzewania do użytku obywateli kiełbasek częściowo nieświeżych. Kandydaci na polityków starają się na miarę swoich umiejętności korzystać z podszeptów marketingowych. Jako żywo bilboardy, plakaty, banery przypominają opakowanie towaru /kandydatów/ a dołączone do fotografii krótkie sentencje stają się niczym hasła w promocji bubli. Tak, bubli, bo mamy do czynienia ze starym towarem z naszytymi jeno nowymi metkami. Jeśli wyborca potrafi sięgnąć tylko cztery lata do tyłu, to wiele z tych twarzy skojarzy z szyldem innej partii, a bywa iż nawet z kilkoma. Wszechpotężny marketing stanowi blichtr wolnorynkowy całej kampanii odcinający nas od siermiężnej szarzyzny realnego socjalizmu.
W ten sposób prosty acz kosztowny mamy jako wyborcy złudzenie możliwości wyboru. W ramach klęski wyborczego urodzaju mamy do wyboru między PO a PiS w parlamencie i między PO a PiS w prezydenturze. Obie partie różnią się w propozycjach wyborczych znacznie, a jednak z góry zakładają iż tylko one wspólnie utworzą rząd koalicyjny. Ich liderzy kandydujący do prezydentury też się werbalnie różnią, ale obaj (solidarnie) udali się po namaszczenie do Brukseli (dawniej w tym celu „przywódcy” je?dzili do Moskwy, stąd wniosek iż zmienił się tylko kierunek geograficzny politycznych peregrynacji). Różnica między kandydatami polega jedynie na tym iż jeden z nich dodatkowo spotyka się z politykami niemieckimi, nie wiadomo co im zamiast polskim wyborcom obiecując. Nie różnią się za to w pouczaniu demokratycznym Białorusi.
Problemem elektoratu pozostaje jednak wybór ograniczony demokratycznie. Wyborca obija się między „lewicą” a pseudoprawicą (łże prawica) z ewentualną możliwością potknięcia się o lewo-prawe centrum. Niczym w chocholim tańcu wokół „okrągłego stołu”. Dla zagwarantowania bezpieczeństwa demokracji ordynacja wyborcza dopasowywana jest każdorazowo pod kolejne wybory. Dla zachęcenia wyborców w poszczególnych okręgach partie wystawiają nie tylko swoich prominentów, ale też dopuszczają lokalnych działaczy. W ten sposób tworzona jest projekcja regionalnych iluzji – nasz człowiek w parlamencie. To, że sejm i senat są od stanowienia prawa państwowego, a nie od realizacji zaściankowych aspiracji pozostaje poza zainteresowaniem układających listy kandydatów, jak też wyborców. Partyjni liderzy uwiarygodniają swoją organizację poprzez „troskę” o region, a elektorat ufa iż nasz człowiek w Warszawie będzie troszczył się o swoje, nasze podwórko. Jakość i zdolności kandydatów nikomu nie spędzają snu z oczu.
Aby uniknąć zarzutu wybiórczego opisu polskiej sceny politycznej w kontekście ostatnich wyborów nie należy pomijać ugrupowań nurtu patriotycznego. Chociażby z dwóch powodów. Po pierwsze partie alternatywne w stosunku do układu „okrągłego stołu” były w toku kampanii wyborczej ośmieszane lub przemilczane w mass-mediach. Po drugie - ich obecność w naszym życiu politycznym jest jednak faktem i to tym ważniejszym, im bardziej poszerza się milcząca większość. Nie da się na dłuższą metę sprowadzać absencji przy urnach do lenistwa czy niskiej świadomości społecznej. Póki co nikt nie przeprowadził miarodajnych badań pozwalających określić ilościowo tych nieobecnych pod kątem lenistwa lub zawiedzionych nadziei, utraty zaufania do dotychczasowych elit, a może i do całego systemu.
Obecność w polityce partii nie koncesjonowanych daje świadectwo o umiejętnościach samoorganizacji narodu. Jest to o tyle istotne, że nie mogą liczyć na dotacje budżetowe, a więc ich siła przyciągania jest nikła. Atrakcyjność partii wiąże się bowiem z ich możliwościami finansowymi. Oddziaływanie medialne ograniczone jest do niskonakładowych szarych czasopism, a dziś siermiężna prasa nikogo już nie pociąga. Pozostaje więc liczyć im na poświęcenie działaczy – zapaleńców. Niestety ten zapał jest wygaszany poprzez sposób działania nieadekwatny do sytuacji. Również i w przypadku tych ugrupowań często następuje zmiana szyldów dokonywana przez liderów wsławionych organizowaniem kolejnych partii i doprowadzaniem ich do upadku. Pozostaje kwestią otwartą – czy są to przerosty ambicji ponad możliwości realizacyjne, czy działania agenturalne. Nasilenie tendencji do tworzenia nowych bytów politycznych można zaobserwować szczególnie w okresie poprzedzającym wybory parlamentarne. Można łatwo też dostrzec iż w tych ugrupowaniach, podobnie jak i w bardziej już zainstalowanych w demoliberalnym systemie partiach odwołujących się do patriotyzmu nigdy nikt nie ponosi odpowiedzialności personalnej za chybione decyzje i porażki. Mamy więc do czynienia z wadliwym krążeniem elit w tych organizacjach. Z kolei marzenia o zjednoczeniu nikłych sił organizacji bliskich sobie ideowo kończy się zawsze kolejnymi podziałami. I znów powraca pytanie: ambicje, czy agenturalność. Do tego należy jeszcze dodać brak wyczucia czasu mający swoje odzwierciedlenie w formie odwoływania się do społeczeństwa aktualnie nie aprobowanej przez adresatów. Zmęczone społeczeństwo wyra?nie nie życzy sobie tonu agresywnego, co wynika właśnie ze zmęczenia i narzuconej przez mass-media mody. Jeżeli samemu nie jest się w stanie wykreować własnego stylu i narzucić własnej mody, trzeba niestety przyjąć narzucone reguły gry. Negacja wszystkiego przy niemożności prezentacji własnych propozycji skutkuje działalnością na „jałowym biegu”. Zapał garstki aktywistów musi spełznąć na niczym. Początkowe przyciąganie poszukujących nowej nadziei kończy się pogłębieniem zniechęcenia i poczuciem wszechogarniającej niemożności, bo znów nadzieja okazała się być tylko naiwnością.
Już przed wyborami, a tym bardziej w ich wyniku postawieni zostaliśmy w stan lęku przed odkryciem swej kolejnej naiwności. Oddając swe głosy w wyniku presji medialnej, że tylko PO i PiS się liczą, wielu z nas zdawało obie sprawę, że PO to jest zmodyfikowana UW, a PiS to AWS-bis. Nasza nadzieja przeszła w obawę, że będziemy mieli nową – starą sytuację. Rządzić będzie i ponosić tego rządzenia konsekwencje będzie PiS, ale decyzje podejmować będzie bez konsekwencji PO. Po spolegliwości liderów PiS wobec PO już po wyborach widać takową tendencję. Tymczasem stronnictwa o patriotycznych konotacjach znalazły się – albo zgoła poza parlamentem, albo jeśli nawet w nim, to na tyle zmarginalizowane, że poza główną sceną politycznej rozgrywki, pomimo iż liderzy PiS-u werbalnie podkreślali swój solidaryzm narodowy. Jednak uparte odżegnywanie się PiS-u od środowisk patriotycznych nawet tych w parlamencie i dążenie za wszelką cenę do budowy koalicji z PO wskazuje iż znów nadzieja tych co jeszcze ją posiadali okaże się naiwnością. Bo dziś bardziej niż podział na prawicę i lewicę adekwatny jest ten dzielący scenę polityczną między patriotów a kosmopolitów.
Gdyby po raz kolejny miało się okazać, że nasze wypatrywanie nowego jest li tylko oczekiwaniem na Godota, uprawnionym stanie się pytanie: kiedyż Polacy prawdziwie zmądrzeją?
|
|
8 październik 2005
|
|
Kazimierz Murasiewicz
|
|
|
|
Koniec stulecia chowania dolarów w materace?
grudzień 30, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Tezy do działania w ramach Programu Społecznego Polska 2005
marzec 24, 2003
Jakub Mariawicz
|
CBOS: Relidze ufamy tak samo jak Kwaśniewskiemu
lipiec 9, 2004
PAP
|
Polska znowu na pierwszy ogień?
sierpień 17, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Precz z dyktaturą aparatu władzy i z tworzeniem państwa policyjnego!
październik 23, 2005
cywilizowany
|
Dobijali rannych
czerwiec 30, 2003
Wojciech Wybranowski, Poznań
|
Program "Polska 2005"
(III)
marzec 9, 2005
jeswiat
|
Tworzymy jeden naród
lipiec 30, 2004
Andrzej Kumor
|
Czy na pewno bez komentarza ........?
styczeń 21, 2009
Artur Łoboda
|
"Dwutysiącletnia mądrość Kościoła"
grudzień 8, 2006
Życie Krakowa
|
Przepraszacze
czerwiec 11, 2005
przesłała Elzbieta
|
Nowe barbarzynstwo
kwiecień 14, 2003
przesłała Elżbieta
|
Minister Zdrowia walczy z korupcją, wraz czy zamistast CBA?
grudzień 13, 2006
A.Sandauer
|
KONWENT ORGANIZACJI NARODU POLSKIEGO
październik 14, 2004
|
Majaczenia Korwina
czerwiec 15, 2007
|
Ucz się póki masz od kogo !!!
grudzień 18, 2006
Wojciech Faber
|
Zachwianie kredytu i kryzys na giełdach świata
styczeń 23, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Piaskownica
wrzesień 9, 2007
Marek Olżyński
|
Jaruzelski otrzymał
order Lenina za stłumienie rebelii w Polsce
grudzień 20, 2006
Patriota
|
Czy RPP obniży stopy procentowe?
luty 13, 2006
|
więcej -> |
|