ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Egzaminowanie Polskości 
3 luty 2014      Artur Łoboda
Rewizjonizm historyczny w służbie rewanżystowskiej polityki państw pokonanych w II wojnie światowej 
7 styczeń 2014      Bohdan Poręba
Wizja Imperium od Renu do Wůadywostoka 
14 grudzień 2010      Iwo Cyprian Pogonowski
Każdy mówi za siebie 
23 luty 2018      Artur Łoboda
Twórca Cyklonu B, którym mordowano w Oświęcimiu 
7 listopad 2021     
Anthony Fauci „nie ma pojęcia ani autorytetu, by wykładać o tym, co jest dobre dla Indii”  
14 maj 2021      Colin Todhunter
Obrzydliwa polityka ekstremy syjonistycznej PiS 
21 marzec 2009      tłumacz
Indie a spadek potęgi USA w erze Barack’a Obamy 
25 listopad 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Z dwu wierszy 
17 sierpień 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Wyraźny sygnał dla Polaków 
13 lipiec 2020     
Mój kumpel Roman Śliwonik... 
27 październik 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Za co Michnik otrzymał kolejną nagrodę? 
5 grudzień 2009      Artur Łoboda
Holocaust Profiteering by Literary Hoax 
26 styczeń 2011      Iwo Cyprian Pogonowski
Szóste wezwanie o uzasadnienie wysłania Yael Bartana - jako reprezentantki polskiej kultury na 54. Biennale Sztuki w Wenecji 
19 grudzień 2013      Artur Łoboda
Czy Pan Prezydent dba o polską ziemię? 
12 sierpień 2020      Aga
W co gra Unia Europejska? 
10 marzec 2017      Artur Łoboda
Rok po wprowadzeniu wyższej normy promieniowania elektromagnetycznego 
6 kwiecień 2021     
Jak Zbigniew Ziobro pomaga okradać Polaków? (3) 
11 kwiecień 2019     
While Macron Was Condemning Nationalism, Poland Has Their Largest Independence Day March Ever 
16 listopad 2018      Oppressed Media
Antypolonizm odgórny (2)  
23 marzec 2013      Artur Łoboda

 
 

Aforyzmy 10 Zygmunt Jan Prusiński

AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Czy ryzykowałaś poznać lirykę z pszenicznym wiatrem przyjaźni?

Może powtarzam acz zakochani czynią dobre rzeczy - taki spokój masz w sobie kiedy tulę twe ręce.

Liryzm w odcieniach, czasem pigment się wkrada by skłócić kolory w naturze.

Potęga uczuć w jednych jest miałka u drugich jak dojrzała huba - słyszę twoje uczucie.

Brzmij mi sakralnym jestestwem, uwiodłaś mnie poezją - tak znaczącym słowem.

Bóg czyni cuda - nam się udało zwilżyć usta kroplą z liści - odnoszę się z szacunkiem.

Wrócimy do tych maków - zaczerwieni się nasz mały świat, potulnie poturla się myśl.

Zdobędziemy maksymalnie szum wiatru w zatoce żagli - tam nikt nie krzyczy w dramacie.

Przytul mnie w tej odległości - posłuchaj co serce mówi.

Każdy ma swego boga - powrócą modlitwy rankiem.

Przytulnie – potulnie, a lustra milczą.

Życie to karuzela, zjawisko dogmatów wykręca się, podłużna linia niczym horyzont w kamiennym cieniu sławy – brakuje jedynie przystrojenia z jedwabiu.

Jacy to byliśmy naiwni pisząc wiersze, zatłamszeni i niespokojni, wybitnie niedojrzali w arterii świateł i w altance dla zakochanych.

Sumienny czas przekroczyliśmy, zdawałoby się że iskrzą oczy, że dla nas palą pastwiska, że miłość tysiąclecia nie rdzewieje.

Przez barykady poezji też przebrnęliśmy cudem; łakomy kąsek nie został zjedzony z obu stron.

Idealna okoliczność – powróciły sny i z nią cygańska piosenka.

Nie jest obojętna na te dotyki, śmiem stwierdzić że rośnie smukłą topolą na tle pragnienia.

W pobliżu akcentuję lot rybitwy, błyska pewna nonszalanckość, schylam się po to by udowodnić pocałunkiem drapieżne miejsca.

Obieram kartofle i myślę o tym jakbym tworzył tę ciągłość w równej linii horyzontu, a w otoczce jej oczu rozbrzmiewam tudzież i wchłaniam jej czystość moralnej akceptacji.

Zwietrzeń i podejść coraz więcej, umyka szept przed końskim galopem.

Podwórza wciąż plotkują, podobno ma przyjechać poetka do swojego poety też stęskniona.

Lśni skradziony uśmiech, dzisiaj odwiedzi nas księżyc - mruknie okiem niczym zalotnik.

Przeglądam ją jak zakupioną książkę zawsze od tyłu – więcej widać.

Usypiam wiersze niech się wyśpią, rodzynki w cieście ledwie oddychają - kosmiczna kobieta prawie naga., w krótkim fartuszku i w czółenkach.

2 sierpień 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Dublińska niedola (językowa)
sierpień 25, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Ukrywana Czy USA jest w pełni niepodległym państwem?
lipiec 5, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
List otwarty do Ministra Sprawiedliwości Grzegorza Kurczuka
kwiecień 28, 2003
prof. Jerzy Robert Nowak
Cyfry numeru PESEL:
październik 17, 2007
Grażyna
Klub przestępców
kwiecień 10, 2003
przygotował Adam Zieliński
Plan Kołodki
kwiecień 13, 2003
Prymas: stworzyć warunki do godnego życia
listopad 1, 2004
"Surowy" wyrok dla piłkarza
luty 4, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Niezadowolenie i sprzeciw ws. tarczy na Zachodzie
luty 5, 2008
marduk
Churchill, agent sjonizmu
listopad 14, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Jestem swinia,ale tego nie dostrzegam u siebie!
grudzień 21, 2006
kibic ale nie Urban
ROCZNICA
styczeń 22, 2004
Zrezygnujcie z życia. To będzie kompromis.
wrzesień 26, 2003
Totalny kryzys SLD
czerwiec 4, 2003
przesłała Elżbieta
Lewe interesy ex radnych Krakowa a mieszkańcy bulą podatki
listopad 18, 2003
www.dziennik.krakow.pl
Słowacja: protesty "wolnych" mediów
marzec 27, 2008
marduk
Oceń wygląd zmarłego!
październik 21, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Szejk z Przemyśla, czyli cicho sza idą „rzeszowiacy”
maj 5, 2006
Marek Olżyński
"Zawsze nich będzie słońce"
marzec 22, 2003
Alina
Syryjczyk - dyrektorem EBOR
wrzesień 16, 2003
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media