ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Dziś już nikt nie powie, że czarne jest czarne a białe jest białe 
13 listopad 2011      Artur Łoboda
Domowa polityka :) 
30 marzec 2009      Alicja
Komentarze wokół imprezy Owsiaka 
2 sierpień 2019      Alina
Jak eskimosy tresują polską kuturę? 
21 marzec 2020     
Wiersze poświęcone Jerzemu Giedroycowi 
10 luty 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Czesi, Słowacy i interes narodowy 
3 wrzesień 2014      www.polskawalczaca.com
Oni na tym bazują. Niewiedza prowadząca do strachu 
21 listopad 2020     
Notre Dame de Paris 
15 kwiecień 2019     
Czy Rząd PiS uczestniczy w międzynarodowym spisku? 
14 kwiecień 2020      Artur Łoboda
Wybiórcza, a maseczki  
7 kwiecień 2020     
Pionierski wyrok 
14 kwiecień 2021     
Kraj naszych marzeń 
27 maj 2016      Artur Łoboda
Wyborcza agresja 
16 maj 2015      Artur Łoboda
Nihilizm moralny zagrożeniem pokoju 
21 wrzesień 2011      Artur Łoboda
10 maja święto sprawności organizacyjnej polityków 
10 maj 2020      Artur Łoboda
Jak Zbigniew Ziobro pomaga okradać Polaków? (3) 
11 kwiecień 2019     
"Obdartusy Europy" 
7 wrzesień 2017     
Dziękuję Ci Mamo 
13 marzec 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Odebrać rządzącym władzę nad fałszowaniem historii 
9 maj 2013      Artur Łoboda
Slováci v rozhlasovém vysílání, vyzývají občany k revoluci 
19 październik 2014      www.polskawalczaca.com

 
 

Wiersze o Hiszpanii i o nie spełnionej miłości poety...



Karol Zieliński



KRYTYK I POETA



(Wstępne rozważania o wierszach Zygmunta Jana Prusińskiego zamieszczonych w tomikach „Madryckie ścieżki poezji” i „Muzyczne biodra Andaluzji”...)



Nie znam wszystkich wierszy miłosnych Zygmunta Jana Prusińskiego, ale podejrzewam, że gdyby je zebrać w tom 150 pieśni to mogłyby współzawodniczyć z „Pieśnią nad pieśniami” króla Salomona.

Poeto Prusiński, a propos "Damy z Madrytu" jest w tym lechoniowska nostalgia, a nawet rozpacz z późnych wierszy Tuwima, ale proszę wybaczyć, coś mi w nich jeszcze brakuje. Za mało akcentuje poeta beznadziei i bezinteresownego smutku.

Nie mam prawa wzywać Prusińskiego do ekshibicji, ale czyżbyś poeto był naprawdę zakochany ? A jeśli to jest tylko poetycka kreacja, to i tak warto !

Tak sobie myślę, na Dulcyneę to ona nie wygląda, ale poeta na Don Kichota jak najbardziej. Gdyby się on zgodził, w wolnych chwilach zostałbym dla Prusińskiego Sancho Panchą.

Jestem fizjonomistą i po wyglądzie (również na fotografii) rozpoznaję typ człowieka, jego skłonność do wewnętrznej uczciwości (bądź łajdactwa itp.), typ zdolności, inteligencji itp. I moje wyrazy uszanowania. Ten jowialny typ sarmaty i "brata łaty" jaki poeta Prusiński reprezentuje, mnie się podoba. Z jego oczu bije uczciwość i taka bezinteresowność, że bym zostawił pod jego opieką moja nieletnią piękną siostrzenicę, w przekonaniu, że nie mógłby niecnie uwieść (jak Polański !) dziewicy. Sic !

Ale do rzeczy. Zastanawiałem się, dlaczego ostatnie wiersze mimo, że mi się podobają, budzą we mnie jakiś opór. Opór wobec naiwnej wiary w bezinteresowną miłość (w którą nie wierzę) i jej nostalgiczne piękno. Czy zastanawiał się Prusiński nad tym, że Cerwantes, może widział - ale Don Kichot nie widział nigdy krwawej corridy ? Czy Tristo de Molina (Zielony Gil) czy Calderon dela Barka (Życie snem) widzieli to krwawe widowisko ? Czy Prusiński widział corridę ? Pytam dlatego, że z jego wierszy wynika podniosły moralnie ton tychże wyżej wymienionych poetów złotego wieku (bez których nie byłoby nowoczesnej kultury hiszpańskiej). Natomiast do Garcii Lorki porównać wierszy nie można, bo to nie ten typ wrażliwości. Natomiast widzę w wierszach Prusińskiego coś, co mają Lermontow, Niekrasow, Błok, Jesienin, Chodasiewicz, Mandelsztam, Majakowski, Jewtuszenko czy Wozniesieński i inni Rosjanie. Słowem (poza Mandelsztamem) słowiańska, cerkiewna i mistyczna sołowojowojska (od Sołowjewa) dusza. Oni się nie wstydzili (tak jak i poeta Prusiński się nie wstydzi) bycia sobą. Bo i nie mieli za co się wstydzić. Nie byli pederastami ani burżujami. Nie żyli z wyzysku bliźniego. Jeśli byli pijakami, to w wysokich pobudek moralnych.

No i Prusińskiego wiersze do "Inez" nie są ani trochę hiszpańskie. Mało w nich ognia i bezczelności w prawieniu kobiecie "śmiałych" komplementów. Hiszpan nie byłby taki zastrachany. Jeśli klaskać kastanietami - to, od czasu do czasu, również po dupie ! Niech czuje, ze zbereźnik ją kocha ! Żeby krzyknęła z rozkosznego przestrachu. Niby wyznaje poeta, że całuje jej piersi, ale czuć na odległość, że nie całuje - bo wolałby się pod ziemię zapaść niż się na to zdobyć (oczywiście gdyby to były takie relacje jak w wierszu ! Czyli żeby była nie do (na razie i dla poety - nie do zdobycia). Tradycja mówi, że Dulcynea była nie do zdobycia dla Don Kichota, ale jak najbardziej dla Sancho Panchy. I dzięki temu, że szlachcic z La Manchy się tego domyślał, tym bardziej ją ubóstwiał i zamiast w jej dziurkę to walił lancą w wiatraki albo w stado baranów.

Bo czyż kobieta jest kobietą, gdy nie odczuwa pociągu do łobuza ? Kiedy Prusiński w wierszu wyznaje, że czuje, że się upił na smutno tanim hiszpańskim winem, to jest to, jak cienka woalka przez, którą widać zatroskanie sytuacją, że tak źle i tak niedobrze. Źle gdyby Dulcynea była bezkrwistą i aseksualną intelektualistą i dziewicą, a z drugiej strony niedobrze, gdyby Sancho Pancha czy inny parobek zrywał jabłuszka w jej ogródeczku. Wszakże również w miłości i tęsknocie nie ma układów izolowanych. Tęsknota musi się opierać na braku zaufania i podejrzeniu, bo inaczej nie jest pełna. Jeśli mi nie zależy, co robi moja ukochana, albo jej tak ufam, że sądzę, że nie potrafi niczego "zmalować - jak to niedojda" to nie tęsknię i mi nie zależy.

Jako podmiot poetycki Prusiński kocha, cierpi, podejrzewa. Nie ufa i poecie zależy. Nie jest więc Prusiński w pełni szlachetnym ale naiwnym Don Kichotem, a jeśli już to takim nowoczesnym, który rozmyśla o pokonaniu tych wstrętnych rycerzy -wiatraków, ale zarazem niepokoi się o to czy przypadkiem jakiś Sancho Pancha nie skrada się do jej alkowy (po hiszpańsku !).

Bo by było niedobrze (dla poezji), gdyby była bezkrwistą aseksualną istotą, a z drugiej strony, wokół tylu Sancho Panchów, że uczciwej kobiety nie można spuścić z oka nawet na 15 sekund. Wiem, że to brzmi obrazoburczo, ale bez tego, bez lęku i nieufności nie byłoby postępu, kultury i poezji.

Wszystkie te uwagi nasunęła mi lektura Prusińskiego wierszy, więc coś w nich z tych rzeczy musi być. To gdzieś jest tam głęboko ukryte. Bo kiedy nie można mówić i kłamać ciałem, tę funkcję przejmuje krnąbrny, któremu nie można nakazać posłuszeństwa.


Kraków. 25.02.2011


__________________________________
4 wrzesień 2011

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

 

Dzień dobry Panie Redaktorze !

Jeśli nie sprawi Panu trudu (przytulić do siebie) ten przymiotnik: niespełnionej - napisałem w formie czasownika "nie spełnionej" to proszę poprawić.

Szanowny Panie Arturze, będzie to cykl o mojej twórczości, w głównym tytule "Krytyk i poeta", o książce "Kobieta białych luster" i drugi cykl w podtytule (Wiersze o Hiszpanii i o niespełnionej miłości poety... z dwu książek "Madryckie ścieżki poezji" i "Muzyczne biodra Andaluzji"...

Pana artykuł
"Nie istnieje ani prawica, ani lewica" przekazałem na swój blog autorski Biały Blues Poezji: http://korespondentwojenny.salon24.pl/

ze wstępem:

List do Karola Zielińskiego

Panie Karolu, to co pisze redaktor Zaprasza.net Artur Łoboda, to ja od wielu lat mówiłem, że w Złodziejowie zatarła się tzw. "prawica" i "lewica". To jest Cyrk Głupków ze zgniłego sadu !

Ale ludzie wierzą, bo nie myślą.

Idealni niewolnicy mediów okupantów !

Z takimi to nie wygramy nawet bitwy... z Faraonkami. Mróweczkami oczywiście.

Polecam ten artykuł artykuł. Jest trafny...


Zygmunt Jan Prusiński


_____***_____


Karol Zieliński z Krakowa zainteresował się moją poezją i opracowuje swoją opinię jako krytyk...

Życząc Panu Zdrowia i Wytrwałości w pracy intelektualnej dla (byłej) Polski -

2011-09-04
Zygmunt Jan Prusiński

 

Witam Panie Zygmuncie.
Mimo, że przeczytałem Pana tekst przedwczoraj to dopiero teraz znalazłem czas by odpisać.
Bardzo rzadko ale zdarza mi się poprawiać ewidentne błędy. Ale nie filozofuję w kwestii interpretacji gramatycznej. Każdy język ulega ciągłej transformacji.
Dziękuję za życzenia. Zdrowie mam doskonałe a i Panu tego samego życzę.
pozdrawiam

2011-09-07
Artur Łoboda

  

Archiwum

Wszystko w porządku – to walka o pokój! Artykuł · specjalnie dla www.michalkiewicz.pl · 9 sierpnia 2006
sierpień 11, 2006
Stanisław Michalkiewicz
Wypowied? Płk. Chwastka z 5 lutego
luty 22, 2003
Mowić łagodnie ale Grozić maczugą?
marzec 10, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Jeśli chcecie pomóc Krzysztofowi Wyszkowskiemu w jego walce o prawdę o Lechu Wałęsie i III RP
maj 13, 2008
z ulotki
Raz - na zawsze skończyć z mitem Solidarności
listopad 27, 2008
Artur Łoboda
Współcześni barbarzyńcy zaatakowali ponownie !
marzec 22, 2003
Adam Śmiech
Plan Hausnera BEZ TAJEMNIC
marzec 9, 2004
Adrian Franczyk
To musi przeczytać każdy Polak
lipiec 21, 2008
PAP
Anarchists Endorse Wolfowitz for World Bank President
marzec 20, 2005
przesłał prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Z Nowym Rokiem
grudzień 31, 2006
Artur Łoboda
Nie dla "tarczy antyrakietowej" w Polsce - Ogólnokrajowa demonstracja antywojenna
marzec 1, 2007
J. Duranowski
Choć kiedyś niemieckie, teraz jednak polskie!
październik 29, 2004
Mirosław Naleziński
Chcieli zarobić na wojnie, przeliczyli się
czerwiec 7, 2003
Robert Popielewicz
Atak na Rydzyka
listopad 26, 2002
Artur Łoboda
Marek Borowski: dobrze chronimy ziemię WP 2002-11-13 (10:46)
listopad 15, 2002
Sygnały dnia
Podać ?ródło pochodzenia majątku
lipiec 22, 2004
Janina Kotłowska - Rudnik
Wywiad M.G. dla pisma narodowo-radykalnego "Tygodnik Ojczyzna"
sierpień 27, 2006
To boli
styczeń 10, 2003
Artur Łoboda
Szokujące nieprzygotowanie
wrzesień 6, 2003
Andrzej Kamieński
Milenijny rząd czyli PZU zmienia właściciela
czerwiec 29, 2004
Jakub Sakowicz
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media