|
Trzynastki dla sfery bezproduktywnej
|
|

***Szczyt obłudy i pazerności! Rządowi notable trąbią o zaciskaniu pasa, a własne portfele zapełniają wysokimi premiami.*** - Fakt (17 lutego 2005).
Trzeba przyznać, że dziennikarze owej młodej gazety nie przebierają w słowach. Dawniej nawet bibuła ukazująca się w drugim obiegu bywała bardziej stonowana. Mają rację, ale wobec powszechności wyrażania swych nieskrępowanych opinii (także w internecie), ich natłok powoduje relatywne zmniejszenie uwagi społeczeństwa na podnoszone tematy. Jeśli w sierpniu 1939 poległo kilku Polaków lub Niemców w przygranicznych potyczkach, to cała prasa obu zainteresowanych państw o tym donosiła i wywoływała określone zachowania. Po miesiącu nikt nie pisał o paru poległych żołnierzach i cywilach - były ich tysiące dziennie i nawet na same nekrologi w gazetach nie wystarczyłoby miejsca. Okazuje się, że notable dostali premie od 12 tys. do 23,5 tys. zł, przy czym te najwyższe to równowartość rocznej średniej płacy Polaka. Z pewnością byśmy nie zgłaszali sprzeciwu, gdyby było mniejsze bezrobocie, wyższe płace, lepsza opieka zdrowotna i prawy wymiar sprawiedliwości. Już kiedyś powiedziano, że do zaciskania pasa wzywają ci, co noszą spodnie na paskach. Nasi najmądrzejsi ekonomiści (w tym profesorowie a ministrowie) zachęcają do rozwoju prywatnych przedsiębiorstw. Jednak sami potwierdzają, że Polacy składają się z dwóch społeczeństw - lepszych i gorszych. Tych gorszych zachęcają do rozwoju hodowli, upraw, produkcji serków, plastykowych okien, szycia kapci, a jak nie wychodzi, to do wyjazdu za granicę, aby tam mniej więcej to samo wykonywać co w Polsce, ale za większe pieniądze i zwykle przy większych upokorzeniach. Dla lepszych Polaków (siebie, swych rodzin i partyjnych kumpli) widzą bardziej stosowną karierę - rady nadzorcze w bankach i wiodących firmach, przedstawicielstwach zagranicznych firm, fundacjach, biurach pośrednictwa, a zatem w instytucjach w których nakład pracy do efektów nijak nie koresponduje z relacjami osiąganymi przez drugą polską ligę, czyli ligę frajerów a pracusiów.
Czy ktoś zna mądralę ekonomistę, który prowadziłby zwykłą przaśną firmę za swoje pieniądze albo za pożyczone w banku na lichwiarski procent? O, i takim wzorcowym geniuszom należałoby przyznawać nagrody, jednak po sprawdzeniu, że żaden urząd nie umorzył części podatków, a bank nie dał preferencyjnego kredytu. Natomiast słyszymy o najbogatszych Polakach, zamieszczanych na listach stu, którzy po paru latach z kronik towarzyskich przechodzą na wokandę.
Kiedyś urzędnicy wywalczyli sobie prawo do trzynastki, bowiem klasa produkująca dobra materialne była im solą w oku. Załapała się budżetówka, także ministrowie i posłowie. Po wielu latach kryzysu, kiedy prawo do trzynastki związane jest z osiąganiem zysku, okazuje się, że niewielu prawdziwych wytwórców dóbr otrzymuje te nagrody, zaś urzędnicy biorą je garściami. Opisana gazeta ma duże zasługi w zlikwidowaniu trzynastek osobom odpowiedzialnym za gospodarczy krach naszego kraju, ale widać, że nasi wodze popuścili wodze fantazji i znale?li sposób na wynagradzanie urzędników z górnej półki "bezgranicznie oddanych społeczeństwu".
Jeden z tych "bezgranicznych", ongiś czołowy lewicowiec, znalazł robotę w najbardziej kapitalistycznym kraju świata dokąd udaje się z tłumaczem, aby oddać się pracy naukowej. Chyba nie stał za wizą ze studolarowym banknotem z pomysłem na saksy. Może za burżuazyjne baksy zrobi doktorat w temacie "lewicowe ideały działaczy a zdradzony przez nich proletariat"? Może to awaryjne a szczęśliwe lądowanie śmigłowcem pokręciło właściwe widzenie świata według Marksa.Tyle lat studiowania ekonomii politycznej za pieniądze porzuconego ludu poszło na marne.
U schyłku socjału a przed nadejściem kapitału, słynny był ministerialny profesor od czerstwych bułeczek. Podobno geniusz, ale chyba wyjechał z ojczyzny zachęcając pozostałych (i pozostających w starym kraju) rodaków do patriotycznych (teraz gospodarczych) zrywów w postkartkowej rzeczywistości. Czekamy na następcę Barei, którego kultowe komedie byłyby uznane jedynie za mizerne żarciki z nieudolnej ówczesnej władzy przy przekrętowych możliwościach współczesnych liderów naszej ojczyzny.
Stoczniowcy Trójmiasta od lat nie otrzymują trzynastki, bowiem nawet w przypadku osiągania zysków, zawsze będą jakieś bankowe zaległości do spłacenia.
I tak będzie z ojca na syna, który zbyt pochopnie zatrudni się (idąc w ślady protoplasty) w przemyśle, kiedyś wiodącym, dzisiaj będącym raczej kamieniem u szyi. Ale czy wszyscy Polacy mogą być urzędnikami, hotelarzami, kelnerami? Czy można zlikwidować przemysł, bo przynosi straty? Poza podziałem na biznesmenów i frajerów mamy inny podział - na wytwórców bez trzynastek i budżetowców z trzynastkami... To pewnie w ramach sprawiedliwości społecznej, na którą powołują się bodaj wszystkie partie, Konstytucja 1997 i RPO. Sloganów zawsze były pełne usta działaczy, przy pustawych żołądkach mas. Zawsze były także woły do roboty i ich poganiacze.
|
|
26 luty 2005
|
|
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
|
|
|
Ekonomia bogiem
sierpień 13, 2003
Sebastian Karczewski
|
Józef Beck wykonał plany Józefa Piłsudskiego i przyczynił się do klęski Hitlera
grudzień 24, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Światem rządzą : żydzi, masoni, cykiści ..... i
lipiec 13, 2004
Artur Łoboda
|
Odbojnica ratuje życie
marzec 6, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
"Stany Zjednoczone podsycają niepokój w Iraku"
kwiecień 12, 2003
IAR
|
To już historia 2
Zamiar: zniszczyć państwo...
grudzień 6, 2002
Tygodnik Solidarność 14.XII. 2001
|
US Steel i LNM złożyły ostateczne oferty na zakup PHS
kwiecień 23, 2003
PAP
|
Garbate umysły i Pinochet
czerwiec 29, 2007
Artur Łoboda
|
Krojenie śledztwa
luty 4, 2003
PAP
|
Wojna przeciwko Irakowi "zbrodnią przeciwko pokojowi"
luty 24, 2003
PAP
|
Czy ryży ma prawo do wypowiedzi?
grudzień 9, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Edukacja
luty 21, 2008
Marek Jastrząb
|
Własność i grabież
listopad 21, 2003
Lech Pruchno Wróblewski
|
Muzeum "Tysiąclecia" Żydów w Polsce
styczeń 18, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Głupcy, których bieda dosięgła ...
październik 16, 2004
PAP
|
Gross
sierpień 26, 2006
Bogusław
|
Spotkanie ostatniej szansy
październik 30, 2005
PAP
|
Rząd poręczył, my oddamy
lipiec 4, 2002
PAP
|
Hubris pani Sarah Palin
wrzesień 12, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Fakt odkwasil osiedle z filipinskiej zarazy.
październik 13, 2007
.
|
więcej -> |
|