ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Cała prawda o World Trade Center 
Filmik dokumentalny przedstawiający wydarzenia z 11 września 2001 roku. 
Nanotechnologia w szczepionkach 
PIĄTA KOLUMNA - SPRAWOZDANIE Z PRAC NAD ANALIZĄ ZAWARTOŚCI I DZIAŁANIA "SZCZEPIONEK" NA COVID 
Dr.Coleman szczepionka Covid możne zabić każdego 
Wszystkie zaszczepione istot zaczną umierać jesienią  
Kaczyński również nas w to wciągnął 
Zbrodnie wojskowe w Iraku 
Jerzy Jaśkowski Pasteryzacja ludzi  
 
Kto mordował w Katyniu 
Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. 
Znany brytyjski prezenter radiowy, który nazwał antyszczepionkowców "idiotami", trafił do szpitala 
Jego płuca były „pełne skrzepów krwi”. James Whale ujawnia, że ​​otrzymał transfuzję krwi, ale to nie zadziałało.
We wrześniu ubiegłego roku prezenter radiowy napisał, że nie może się doczekać kolejnego zastrzyku. „Wszyscy przeciwnicy szczepień, wszyscy idioci, wszyscy szaleńcy, którzy mnie trollują, wiecie, co możecie zrobić?  
Los Angeles - piekło na ziemi 
Ubóstwo w Kalifornii. Zrujnowana gospodarka najbogatszej kiedyś części świata.
To czeka nas jutro.
 
Jak tlenek grafenu reaguje w organizmie  
Przez szczepionkę dostaje się do tkanek i "mnoży się", tworząc sieć przewodzącą w całym ciele, a następnie...  
Ekspert od COVID-u, okazał się być awatarem stworzonym przez Chińczyków  
 
LIST OTWARTY-PETYCJA w interesie publicznym do Marszałków i Radnych wszystkich województw 
Drogi Czytelniku!
Jeśli chcesz wzmocnić oddziaływanie poniższego pisma-petycji, to możesz wysłać takie samo albo podobne pismo-petycję od siebie lub większej liczby osób lub od organizacji.  
Nakaz aresztowania byłego Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego 
 
David Icke w LondonReal TV 
Podczas bezpośredniej transmisji na YouTube (6 kwietnia 2020 r.) obejrzało 65 tysięcy osób. Zaraz potem został on usunięty ze wszystkich kanałów YouTubea, Vimeo i Facebooka. Wywiad - zwłaszcza od ok. 50 min. - polecamy polskim władzom, ekspertom, dziennikarzom, policji i wojsku oraz wszystkim tym, którzy czują, że w niedalekiej przyszłości mogą przyczynić się do zachowania godności i wolności przez człowieka.  
To tylko... / It's just...  
Jak Nas wganiają w kajdany 
1984 
Podstawowa lektura dla młodych Polaków 
Światowy dług 
Ciekawe kto jest "wierzycielem" tego długu? 
Dr Mike Yeadon rozmawia z dr Reinerem Fuellmichem o kłamstwach dotyczących COVID  
„Nie bój się wirusa. To nie jest tak niebezpieczne, jak ci wmówiono.

„Bójcie się swoich Rządów - lub organów, które panują ponad tymi Rządami”. 
Powinniśmy się skupiać na wzmacnianiu odporności 
Prof. dr hab. n. med. Ryszard Rutkowski zadał pytanie Szumowskiemu.
Odpowiedzi nie uzyskał. 
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
Śledztwo w sprawie zbrodni wojennych w Strefie Gazy  
To "pierwsze w historii ludobójstwo transmitowane na żywo... Jeśli ludzie są nieświadomi, to są świadomie nieświadomi" 
więcej ->

 
 

Nieznana w Polsce Białoruś

Wszyscy się zgodzą, że niemożliwa jest blokada informacyjna w kraju którego obywatele cieszą się zarówno wysokim poziomem oświaty ogólnej jak i powszechnym dostępem do Internetu.

Zacznijmy od tego drugiego. W Polsce stały dostęp do Internetu ma zaledwie 36,6% gospodarstw domowych, na Białorusi ponad 56%. Niemożliwe! To musi być naiwna propaganda tego mechanizatora rolnictwa Łukaszenki, który nie ma nawet podstawowego wykształcenia z socjalistycznego prawa pracy, a co dopiero habilitacji, jak Prezydent Polski! Nie, to dane międzynarodowej organizacji badającej upowszechnienie Internetu na całym świecie... http://www.internetworldstats.com/stats4.htm

A co do wiedzy ogólnej Białorusinów i znajomości języków obcych? Skoro wspomnieliśmy pseudonaukę prawo pracy, to skojarzyło mi się, że możecie zasięgnąć informacji na temat poziomu białoruskiej oświaty w Powiatowych Urzędach Pracy, zwłaszcza na Ścianie Wschodniej. Białoruskie absolwentki filologii angielskiej mają opinię lepiej wykształconych niż ich polskie koleżanki. Są poszukiwane w całej Polsce. Ponieważ i ja nie mam najlepszej opinii o obecnym wykształceniu rodaków, zwłaszcza w dziedzinie nauk ścisłych, podpowiem że pod podanym adresem internetowym można znale?ć w ostatniej kolumnie tabeli ŻE W LATACH 2000-2007 DYNAMIKA PRZYROSTU LICZBY GOSPODARSTW DOMOWYCH POSIADAJˇCYCH STAŁY DOSTĘP DO INTERNETU WYNOSIŁA NA BIAŁORUSI BLISKO 3000 % (tj 30 razy), A W POLSCE 400% (tj 4 razy), ZATEM WZROST NA BIAŁORUSI BYŁ PONAD 7 RAZY SZYBSZY!

W rzeczywistości przewaga intelektualna społeczeństwa białoruskiego nad polskim jest większa niżby to wynikało z porównania kompetencji nauczycielek angielskiego. Proporcje w liczbie studentów na różnych kierunkach kształcenia na Białorusi przypominają te z Polski okresu PRL. Dużo kierunków technicznych i innych ścisłych rozwijających umiejętności konceptualne. Tylko mniej nauk społecznych, Wieczorowych Uniwersytetów Marksizmu Leninizmu itp. W porównaniu z obecną Polską mało absolwentów marketingu czy absolwentów szkół dla ochroniarzy...

Głowa państwa białoruskiego Białorusin Łukaszenka mówi po rosyjsku bez akcentu, ma prawo jazdy i licencję prowadzenia innych pojazdów, potrafi korzystać z komputera i konta bankowego... Żonaty, 2 dzieci. Hobby: najnowsze osiągnięcia techniki. W wywiadzie udzielonym w 1995 chwalił politykę wewnętrzną w hitlerowskich Niemczech. W 1999 prezydent wystąpił zdecydowanie jako obrońca Slobodana Miloąevicia przed, jak to określił, bezprawną agresją państw NATO. Wypowiadał się nie tylko przeciwko sposobowi rozwiązania konfliktu przez kraje Zachodu, ale w ogóle kwestionował fakt czystek etnicznych w Kosowie. Był jednym z inicjatorów przyłączenia Jugosławii do inicjatywy ZBiR. W trakcie swej kadencji pozytywnie wyrażał się także o Saddamie Husajnie, Muammarze Kadafim oraz przywódcach komunistycznej Korei Północnej. W 2005 roku obradujący w Mińsku IX Zjazd Wszechsłowiański wybrał go honorowym przewodniczącym Międzynarodowego Komitetu Słowiańskiego. Łukaszenka ostro sprzeciwił się amerykańskiej inwazji na Afganistan i Irak, nazywając je zbrodnią przeciwko ludzkości i porównując do ataków Hitlera na Czechosłowację i Związek Radziecki. W 2003 przez pewien moment rozważana była możliwość emigracji Saddama Husajna do Mińska, co spotkało się z kpiną mediów europejskich oraz zaniepokojeniem USA. 26 września 2006 podlegający Patriarchatowi Moskiewskiemu Białoruski Kościół Prawosławny przyznał prezydentowi Łukaszence Order św. Cyryla Turowskiego .

ZATEM W KONTAKTACH Z BIAŁORUSINAMI POLACY POWINNI OCZEKIWAĆ UCZENIA SIĘ OD MˇDRZEJSZYCH I LEPIEJ POINFORMOWANYCH.

Takie nastawienie było mi bardzo przydatne przy przeglądaniu strony internetowej białoruskiego KGB. Konfrontując znalezione tam informacje z innymi uzyskanymi w innych językach (przede wszystkim polski i angielski) za pośrednictwem wyszukiwarki Google, poczyniłem pewne obserwacje prowadzące do ciekawych spekulacji.

Strona www.kgb.by białoruskiego kgb jest bardzo informacyjna. Może dostarczyć danych do poszukiwania powiązań rodzinnych we współczesnej Polsce. Szczególnie ciekawe są krótkie biografie kolejnych szefów w układzie chronologicznym:
http://www.kgb.by/history/biography/ wszystkie ze zdjęciami i z podaniem narodowości.

Polacy kierujący białoruskim KGB to kolejno: w latach 1921-1923 Jan Kalikstowicz Olski (Kulikowski); 1923-1924 Stanisław Francewicz Pintal; 1925-1929 Roman Aleksandrowicz Pilar; 1931-1931; Stanisław Francewicz Redens. Tak, tak, to nie pomyłka, dziwna zbieżność imienia i imienia ojca, tylko dlaczego nie piszą o polskiej dynastii Stanisławów Francewiczów ? No tak, Święci Franciszek i Stanisław (Patron Polski!) bardzo wśród Polaków popularni... Białorusin Filip Demianowicz Nied?wied?, urodzony w 1890 roku w wiosce Mojsiejewka niedaleko Grodna, kierujący białoruskim KGB (wówczas GPU) w latach 1924-1925 w latach 1906-1917 pracował jako technik budowlany w magistracie ... Warszawy, a inny Białorusin, Edward Iwanowicz Szerkowski , szefujący w latach 1990-1994, urodził się w roku 1932 w wiosce Nowy Swierżeń w województwie nowogrodzkim.

SZKICE SAGI POLSKIEJ GAŁĘZI RODZINY BERMANÓW
Czy polski, bo urodzony i zmarły w Warszawie , Żyd Jakub Berman (1901-1984), współpracownik Bolesława Bieruta, wuj posła na Sejm Marka Borowskiego, to nie krewny Borysa Dawidowicza Bermana, sklasyfikowanego jako Żyd, urodzonego na Zabajkalu w 1901, rozstrzelanego 23 lutego 1939, kierującego białoruskim KGB w latach 1937-1938? Może Marek Borowski coś na ten temat wie? Skazaniec Borys Dawidowicz, mimo młodego wieku zdążył już dosłużyć się stopnia generała majora. W latach 1937-1938 kiedy kierował białoruskim NKWD miały miejsce największe w historii represje wobec narodu Białorusi. Wśród kilku rozstrzelanych szefów białoruskiego KGB jako JEDYNY NIE zrehabilitowany. Sam B.D.Berman ocenił liczbę represjonowanych na Białorusi na 60 000 , przy okazji narady w styczniu 1938 u swojego zwierzchnika, Komisarza Spraw Wewnętrznych ZSRR, szefa OGPU, Mikołaja Iwanowicza Jeżowa (1895-1940). Wprawdzie Jakub udał się na wschód dopiero po 17 września 1939, już po rozstrzelaniu Borysa, ale radził sobie na Białorusi dobrze. Wiosną 1941 został jednym z redaktorów "Sztandaru Wolności" - organu komunistycznej Partii Białorusi. Nic dziwnego, przy takim nazwisku!

Adolf Abraham Berman (ur. 17 pa?dziernika 1906 w Warszawie - zm. 3 lutego 1978 w Tel-Awiw Jaffa) – polski psycholog pochodzenia żydowskiego, komunista; sekretarz Żegoty, brat Jakuba Bermana. Spokrewniony z Markiem Borowskim, polskim politykiem (SDPL). W czasie II wojny światowej posługiwał się pseudonimem Borowski. Był współorganizatorem Bloku Antyfaszystowskiego i redaktorem organu Der Ruf. Uczestniczył w żydowskiej organizacji charytatywnej CENTOS, opiekującej się dziećmi w getcie warszawskim. Pomagał Żydom w ucieczkach z getta. Był odpowiedzialny za wyszukiwanie kontaktów z Polakami "po aryjskiej stronie", co mógł robić względnie swobodnie, gdyż nie wyglądał na Żyda. Po upadku getta kontynuował podziemną działalność ; m.in. ocalił ostatnie notatki historyka warszawskiego Getta, Emanuela Ringelbluma. W styczniu 1944 roku został kierownikiem referatu żydowskiego KRN. W roku 1945 został wiceprzewodniczącym, a potem przewodniczącym Centralnego Komitetu Żydów Polskich. Po zakończeniu wojny założył Berihah; tajną organizację pomagającą Żydom w ucieczce do Izraela. Był posłem na Sejm Ustawodawczy (od 1947 r.) W 1950 roku wyjechał z Polski do Izraela. Zeznawał w procesie Adolfa Eichmanna. Był członkiem Knesetu. Napisał książkę, w której opisał swoje wspomnienia. Od 1954 roku był członkiem Izraelskiej Partii Komunistycznej i wchodził w skład jej władz.

Były marszałek Sejmu Marek Borowski jest synem wysokiej rangi komunistycznego działacza o bardzo szkodliwej antypolskiej przeszłości.
http://www.polonica.net/czerwone-zyciorysy_Borowski.htm
Jego ojciec Wiktor Borowski (właściwie Aron Berman) był w czasach II RP trzykrotnie skazywany na więzienie za działalność wymierzoną w interesy Polski. Zaszedł bardzo wysoko w strukturach KPP - partii zdrady narodowej - stał się członkiem sekretariatu jej władz. Aron Berman został nawet pracownikiem przedstawicielstwa KPP przy Komitecie Wykonawczym Międzynarodówki Komunistycznej w Moskwie! Można więc powiedzieć, że stał się prawdziwą szychą wśród agentury sowieckiej na Polskę. Po wojnie Wiktor Borowski należał do najgorszych stalinizatorów polskiej prasy jako redaktor naczelny "Życia Warszawy", a od 1951 r. zastępca redaktora naczelnego organu KC PZPRR "Trybuny Ludu".

A w ogóle, to powinniśmy się cofnąć do Eliasza...
http://www.onp-lp.org/article.php?uid=173

Dwaj synowie Eliasza
Cofnijmy się o sto lat, do Warszawy z pierwszych lat XX wieku. Właśnie tam w rodzinie Eliasza Bermana, urzędnika prywatnego, urodziło się dwóch synów: starszy Bronisław (w 1903 r.) i młodszy Aron (w 1905 r.). Obaj mieli szansę pójść w ślady ojca i zostać przykładnymi, żydowskimi urzędnikami - po to zresztą zostali wysłani do gimnazjum - ale wybrali inną drogę. Bronisław już jako 16-latek wstąpił do Komunistycznej Partii Robotniczej Polski (która pó?niej zmieniła nazwę na Komunistyczną Partię Polski), szybko zostając czołowym działaczem młodzieżowym i członkiem Centralnego Wydziału Młodzieży przy Komitecie Centralnym. W roku 1920, gdy armia bolszewicka maszerowała na Warszawę, młody Berman aktywnie działał więc jako piąta kolumna przeciwko państwu polskiemu. Nic dziwnego, że kilkakrotnie był aresztowany, lecz zwalniano go z braku dowodów.

W marcu 1922 r. odbył się w Warszawie I Zjazd Związku Młodzieży Komunistycznej w Polsce, na którym powołano pierwsze władze tej organizacji. Sekretarzem został Alfred Lampe, pó?niejszy czołowy ideolog tzw. Związku Patriotów Polskich w ZSRR, a w Komitecie Centralnym znalazł się m.in. Bronisław Berman. Jednak już po pół roku został aresztowany, a wiosną 1924 r. skazany w procesie grupy działaczy ZMK na 4 lata więzienia (pó?niej zmniejszono mu karę do 3 lat). Więzienie we Wronkach opuścił w listopadzie 1926 r., po czym został sekretarzem KC ZMK. Od tego czasu należał do ścisłej czołówki działaczy komunistycznych w II RP, o czym świadczy fakt jego udziału w VI Kongresie Międzynarodówki Komunistycznej (Kominternu) i równocześnie w V Kongresie Komunistycznej Międzynarodówki Młodzieży, w której został członkiem Komitetu Wykonawczego. Oba te wydarzenia miały miejsce latem 1928 r. w Moskwie.

Rok pó?niej Bronisław Berman przeszedł do pracy w partii, zostając szefem Centralnej Redakcji KPP. Zagrożony kolejnym aresztowaniem (do tego czasu miał ich na koncie już kilka), wyjechał do Moskwy, podejmując pracę w przedstawicielstwie KPP przy Kominternie. W 1932 r. skierowany został do władz Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy - autonomicznej odnogi KPP, działającej na południowo-wschodnich kresach RP. I chociaż był to dla niego teren zupełnie nowy, dwa lata pó?niej na łamach organu KPP, "Nowego Przeglądu", opublikował - pod partyjnym psudonimem Wiktor Stasiak - oskarżycielski artykuł pt. "Oczyścić KPZU od agentów nacjonalizmu". Chodziło o nacjonalizm ukraiński, któremu miała ulegać część działaczy tej partii, rozczarowanych przymusową rusyfikacją Ukraińskiej SRR.

Problem KPZU - jak i innych organizacji komunistycznych w przedwojennej Polsce - rozwiązał Stalin, nakazując Kominternowi ich likwidację. Bronisław Berman, choć jeszcze latem 1935 r. uczestniczył w VII Kongresie Kominternu, rok pó?niej został aresztowany w Kijowie i zamordowany, podobnie jak większość przebywających wówczas w ZSRR polskich komunistów.

Ocaliło go polskie więzienie
Więcej szczęścia miał jego brat Aron, który jako nastolatek także został aktywnym komunistą. Za swoją działalność w ZMK został nawet relegowany ze studiów historycznych na Uniwersytecie Warszawskim. Od 1926 r. należał do KPP, gdzie wkrótce został członkiem Centralnego Wydziału Zawodowego KC. W kwietniu 1930 r. skazano go na 6 lat więzienia, szybko jednak wyszedł na wolność ze względu na zły stan zdrowia. Zdrowie nie przeszkodziło mu jednak kontynuować działalności na stopie nielegalnej. W 1932 r. wyjechał do Moskwy, gdzie niejako zastąpił brata w przedstawicielstwie KPP przy Kominternie.

Po roku wrócił do kraju, obejmując funkcję sekretarza Komitetu Okręgowego partii w Radomiu. Wkrótce aresztowany, podczas śledztwa podał dwa fikcyjne pseudonimy nieistniejących członków KPP, za co pó?niej sąd partyjny w więzieniu w Rawiczu ukarał go półrocznym zawieszeniem w prawach członka partii. Do Rawicza trafił zaś na mocy wyroku ze stycznia 1934 r., skazującego go na 8 lat więzienia z obostrzeniami. Paradoksalnie uratowało mu to życie, gdyż nie podzielił losu swego brata i innych towarzyszy przebywających w "Kraju Rad".

Po wybuchu wojny młodszy z Bermanów wydostał się z więzienia i po krótkim pobycie w Warszawie udał się do zajętego przez Sowietów Białegostoku. Tam pracował jako bibliotekarz i nauczyciel. Po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej w 1941 r. został ewakuowany w głąb ZSRR i dopiero w kwietniu 1944 r. zgłosił się do tworzonego przez gen. Berlinga Wojska Polskiego. Podobnie jak inni przedwojenni komuniści, trafił do aparatu polityczno-wychowawczego armii: w stopniu podporucznika został lektorem 4. Dywizji Piechoty i redaktorem gazety dywizyjnej "Do Boju!". Jego bezpośrednim zwierzchnikiem był por. Julian Kole, po wojnie wieloletni szef Wydziału Ekonomicznego KC PZPR oraz wiceminister finansów.

Redaktor tępy politycznie
Jesienią 1944 r. Aron Berman - już pod nazwiskiem Wiktor Borowski - został odkomenderowany do działalności na polu cywilnym. Najpierw stworzył ukazujący się w prawobrzeżnej części Warszawy "Biuletyn Praski", a następnie "Życie Warszawy", którego redaktorem naczelnym pozostawał do marca 1951 r. Przeszedł wówczas na stanowisko zastępcy naczelnego "Trybuny Ludu" i pełnił tę funkcję aż do grudnia 1967 r., gdy na fali zbliżającej się czystki antysyjonistycznej musiał odejść wraz ze swym wieloletnim szefem Leonem Kasmanem, czołowym przedstawicielem grupy puławskiej we władzach PZPR.

Poza obowiązkami redakcyjnymi Wiktor Borowski od 1949 r. kierował wydziałem dziennikarskim szkoły partyjnej przy KC PZPR, wcześniej zaś był jednym z założycieli Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Z obu tych instytucji znał go Mieczysław F. Rakowski, który na początku lat 60. tak o nim pisał: Politycznie z całą pewnością zajmuje stanowisko raczej konserwatywne. Zwłaszcza w pa?dzierniku 1956 roku dał się poznać jako człowiek wahający się, nie bardzo zdolny do zrozumienia ówczesne; sytuacji. Dziś jest typem zgorzkniałym i przede wszystkim tępym politycznie. Należy do starych komunistów, którzy w żaden sposób nie mogą wtłoczyć się w obecne ramy życia. Ktoś mi mówił, że jego dzisiejsza postawa wynika z tego, iż życie go zawiodło. Podobno zawsze marzył o karierze politycznej ("Dzienniki polityczne 1958-1962", Warszawa 1998, s. 288).

Dzieci uczciwych komunistów
Marzenie ojca zrealizował dopiero syn, Marek Borowski, który doszedł do najwyższych stanowisk w państwie: ministra finansów, szefa URM, wreszcie marszałka Sejmu. Do dziś wspomina, jak wiele ojcu zawdzięcza: - Ojciec pracował od rana do wieczora. Wierzył w sprawiedliwość społeczną. Był ze mną szczery. Kiedy miał wątpliwości, mówił, że nie wie. Kiedy miał zastrzeżenia, mówił, skąd się biorą. Nie zabraniał mi czytania książek objętych cenzurą. Jako dziecko poznałem jego kolegów, starych komunistów, i byli to w zdecydowanej większości ludzie ideowi. Mieli zasady moralne. Uważali, że komunista to człowiek uczciwy, i tak wychowywali swoje dzieci ("Gazeta Wyborcza", 13-14.09.2003 r.).

Marek Borowski, pó?niejszy kandydat na prezydenta Warszawy wychował się wśród tych dzieci. Jego kolegami z podwórka, a pó?niej z czerwonego liceum im. Gottwalda byli m.in. Jan Lityński, Adam Michnik, Helena Łuczywo (wówczas jeszcze Chaber), Wanda Rapaczyńska (Gruber), Magda Umer (Humer). W tym gronie w 1962 r. powstał Klub Poszukiwaczy Sprzeczności, o którym Borowski dziś mówi: - Byliśmy młodymi komunistami, którzy chcieli budować prawdziwy socjalizm, i dlatego atakowaliśmy "status quo", porównując teorię z praktyką. Ci młodzi komuniści 6 lat pó?niej zorganizowali protesty studenckie, po których większość z nich trafiła do opozycji, przechodząc drogę od KOR-u do Unii Wolności. Młody Borowski był wyjątkiem, bo chociaż w 1968 r. został wyrzucony z partii, powrócił do niej po 7 latach, by pozostać do końca, a następnie tworzyć SdRP i SLD.

...................

Tylko skromnie szkice, bo ukazanie pełni zbrodniczego dorobku rodziny Bermanów przekracza nawet połączone możliwości polskiego IPN i białoruskiego KGB... W Rosji też przecież działali, a podejrzewam, że i w innych krajach... Również tylko polska gałą?, z podobnych przyczyn...
1 marzec 2008

tłumacz 

  

Archiwum

Nie pastwic sie intelektualnie nad goiami
lipiec 1, 2007
czlowiekmyslacy
Obniżka deficytu budżetu wyhamuje tempo wzrostu - Rosati
grudzień 13, 2002
PAP
Zapomniane piękno
grudzień 24, 2003
przesłała Elżbieta
Oto Polska
lipiec 17, 2004
Jaga
Polska sie rozwija, tylko nie wiem dlaczego ucikaja z niej nawet bezdomni i to w towarzystwie duszpasterza?
październik 31, 2006
Patriota
Podatki a aukcje w internecie
marzec 6, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Czy to jeszcze lewica?
listopad 29, 2003
Adrian Dudkiewicz
RPO wnosi o stwierdzenie niekonstytucyjności rozporządzenia KRRiT
sierpień 1, 2002
PAP
Potakiwacze Izraela w USA
lipiec 28, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Gówno zawsze wypływa na wierzch
styczeń 21, 2006
PAP
Yad Vashem
lipiec 12, 2008
PAP
Prawdziwe oblicze Wirtualnej Polski
październik 26, 2005
Milenijny rząd czyli PZU zmienia właściciela
czerwiec 29, 2004
Jakub Sakowicz
Szafranowa rewolucja w Birmie? Powszechne prawo do informacji zmanipulowanej
październik 4, 2007
Kazimierz Murasiewicz
Spotkanie ostatniej szansy
październik 30, 2005
PAP
Akcjonariusze przeciwko AOL
sierpień 11, 2002
PAP
Stronnictwo Narodowe - wybory do Parlamentu Europejskiego
maj 18, 2004
Stanisław Bulza
Pomnikowy przykład podłości
listopad 14, 2006
Remigiusz Okraska
Walka o politykę Stanów Zjednoczonych
grudzień 12, 2006
Biuletyn Informacyjny Instytutu Schillera
Do przyjaciół gówniarzy
marzec 19, 2007
S.I.W
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media