Na temat pisowskiego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego napisałem niejedno krytyczne zdanie.
Trudno jednak pozostać obojętnym gdy każdego dnia człowiek ten niszczy Polską Kulturę i co najgorsze - wielu osobom wydaje się, że jest dokładnie na odwrót.
Nie ma ważniejszego zadania dla patriotycznego Rządu - jak przywrócenie elementarnych norm w kulturze. Przede wszystkim w kulturze politycznej.
Tymczasem PiS stosuje zamienniki kultury wmawiając bezczelnie, że tego chcą Polacy.
Piotr Gliński finansuje z publicznych pieniędzy wszystkie możliwe patologie i równocześnie udaje, że nic o tym nie wie.
Jak bardzo obecny świat stanął na głowie- najlepiej dowodzą przykłady skrajnych patologii - prezentowanych jako "sztuka".
Polskojęzyczni animatorzy kultury bardzo chętnie zapraszają na występy aktorki porno.
Tak było z pewnym "festiwalem" w Krakowie. Tak jest i tym razem - gdy na zjawisko o nazwie "Millennium Docs Against Gravity Film Festival" zaproszona została Ilona Staller o pornograficznym pseudonimie "Cicciolina".
I niechaj sobie przyjeżdża.
Tylko - w czyim imieniu Piotr Gliński współfinansuje to wydarzenie z pieniędzy polskich podatników - gdy na rzeczywistą kulturę nie daje ani grosza!
Przypomnę, że sztuka promowana przez Fundację Promocji Kultury nie mieści się w programie politycznym ministra o uwolskich korzeniach.
Daje tym samym najlepsze świadectwo swoich prawdziwych celów.