ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Kraj naszych marzeń 
27 maj 2016      Artur Łoboda
Bolek 
7 listopad 2011      Bogusław
Nie milion, ale trzy miliony na profanację 
26 czerwiec 2014      Artur Łoboda
Drobna uwaga w temacie zestrzelonego nad Ukrainą samolotu malezyjskiego 
17 lipiec 2014      Artur Łoboda
The French noticed Nazis in the Ukrainian Armed Forces 
25 czerwiec 2025      Vitaliy Timoschuk
Jak Majchrowski zamienił Urząd Miasta Krakowa w mafijną strukturę przestępczą? 
28 wrzesień 2025     
Sąd sądzi, że sądzi 
16 maj 2009      Witold Filipowicz
Narodowi performerzy 
4 grudzień 2013      Artur Łoboda
List do prof. Literatury Karola Zielińskiego z Krakowa 
4 październik 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Odgadywanie motywów Williama Styrona przez jego córkę 
25 kwiecień 2011      Iwo Cyprian Pgonowski
Nie głosowałem na Prezydenta 
11 sierpień 2017     
Sekunda, minuta, godzina, życie 
9 kwiecień 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Analiza wojny izraelsko-irańskiej 
17 marzec 2026     
Obarczony śladem skąd przybył 
9 lipiec 2026      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
Tańczyć nago z księżycem 
16 grudzień 2025      Autor: Zygmunt Jan Prusiński
Dwie Ukrainy 
2 marzec 2025      Artur Łoboda
Polityczne eldorado Platformy Obywatelskiej 
9 maj 2014      Artur Łoboda
Polska z lotu ptaka 1999 
21 listopad 2013      Artur Łoboda
Pogrzeb Polski 
19 kwiecień 2022      Iwona Wiktoria
W tej walce jesteśmy osamotnieni 
12 październik 2020      Artur Łoboda

 
 

Definicja idiotki, definicja kretyna

Na studiach miałem koleżankę, która wykazywała szczególne skłonności. Ilekroć na ćwiczenia zadane było poznanie jakiegoś zagadnienia to ona wykuwała na pamięć treść zadanych rozdziałów.
Zauważył to kiedyś adiunkt i poprosił ją o wypowiedzenie swoimi słowami to - co przeczytała w zadanych rozdziałach. Na co koleżanka trajkotała dalej to - co wykuła na pamięć.
Przyznam, że podziwiałem jej wysiłek, bo niejedną noc nie przespała - by wykuć na pamięć przerabiany temat.
Współczułem jej później bo - mimo ogromnego wysiłku - obniżono jej ogólne oceny.

Wśród ludzi wykształconych wyodrębnić możemy dwie kategorie:
1. Ci - którzy wykuli na pamięć zadany temat - bez jakiegokolwiek zrozumienia..
2. Ci - którzy zrozumieli zagadnienie, a dzięki temu je zapamiętali.

Należę do tej drugiej kategorii. Jeżeli czegoś nie zrozumiem - to nie jestem w stanie zapamiętać.
Pamiętam - jak w wieku 10 lat zapamiętywałem obszerne fragmenty poezji Mickiewicza - bo przed oczami pojawiały mi się obrazy.
Ale dużo trudniej było z poezją Słowackiego, którego mistyczne obrazy mógł zrozumieć tylko wykształcony czytelnik.

Koleżanka mająca problem ze zrozumieniem tekstu czytanego - byłaby pewnie doskonałą bibliotekarką i specjalistką w dziedzinach wymagających encyklopedycznej wiedzy. Ale ona chciała zostać polonistką.
Ileż jej podobnych nauczycielek katowało nas w przeszłości, gdy wymagały - "jedynie słusznej" interpretacji utworu.

Generalna różnica pomiędzy umysłem mężczyzny, a kobiety polega na tym, że mężczyzna musi zrozumieć to - co chce zapamiętać.
Kobiety najczęściej zapamiętują poprzez skojarzenia.
I w tej definicji ograniczam się zdefiniowania zjawiska.
Osoba wykształcona nie będzie z tego powodu wartościować inteligencji kobiet i mężczyzny.
Kobiety dysponują umiejętnością - całkowicie obcą dla większości mężczyzn - a więc intuicją. A w historii człowieka - była to umiejętność wyjątkowo cenna.
Kobiety wykazują najczęściej dużo większy racjonalizm - od mężczyzn kierowanych przez hormony.
Nie wyobrażam sobie również, by mężczyzna mógł osiągnąć coś - co nazywamy sukcesem, bez udziału kobiet.
I wystarczy, by scedować na mężczyznę wychowanie dzieci, by obciąć mu przysłowiowe "skrzydła".

Nie wyobrażam swojego życia, bez intelektualnej obecności kobiet. (Choć ostatnio moje kobiety zachowują się jak policjant, który rozlicza mnie z moich własnych zasad.)

Dlatego, jedynie idiota może bredzić o wyższości mężczyzn nad kobietami.
Takim idiotą jest - bez wątpienia Janusz Korwin Mikke, który rozmawia z wojującymi pseudo-feministkami ich językiem pogardy.
To, że Korwin Mikke dostał poparcie od znacznej grupy kobiet - nie jest wynikiem jego inteligencji lecz tego, że z przeciwnej strony, a więc w instytucjach rządowych - zasiadają kompletne idiotki, a więc kobiety, które zapamiętują teksty bez ich zrozumienia.
Skutkiem tego jest tragiczna sytuacja kolejnego pokolenia młodych Polaków.
I działając zgodnie z łacińską maksymą "głupcy - gdy ich bieda dosięgnie - w przeciwieństwa uciekają", niektóre osoby widzą w Korwinie Mikke jakieś racjonalne myślenie.
Chociaż Korwin Mikke mianuje się "umysłem ścisłym" - to nie rozumie najprostszych pojęć z dziedziny ekonomii.
W latach - gdy ja pisałem o zagrożeniach dla stabilności ekonomicznej świata - wynikających ze złodziejskich machinacji światowego kapitału - Korwin Mikke powoływał się na Arthura Laffera dokładnie w takim samym stylu - jak komuniści przywoływali Marxa i Engelsa.
Kilka lat temu Laffer dowiódł swojego ubóstwa intelektualnego w rozmowie z Peterem Schiffaem doradcą ekonomicznym jednego z najinteligentniejszych amerykańskich polityków Rona Paula.
Na YT znajdą tą dyskusję w materiale zatytułowanym "Historia pewnego zakładu, czyli kto przewidział kryzys".
http://www.youtube.com/watch?v=DpHZ-c3kw98

Otóż Korwin Mikke bredził dokładnie tak samo -jak Laffer i Milton Friedmann, a gdy załamanie gospodarcze - przed którym latami przestrzegałem - dokonało się, to Korwin przysłowiowo odwrócił kota ogonem i stwierdził, że to w wyniku "socjału" w Stanach Zjednoczonych. Tym samym - po raz kolejny dowiódł, że nie nie rozumie najprostszych pojęć z dziedziny ekonomii!
Pamiętam - jak 12 lat temu uczestniczyłem spotkaniu propagandowym, które służyło indoktrynacji pro-unioneuropejskiej.
W trakcie niego zadałem prowadzącej to spotkanie kobiecie - bardzo proste pytanie o mechanizmy ekonomiczne.
Skutkiem tego odebrano mi mikrofon, a idiotka stwierdziła, że nie będzie odpowiadać na "prowokacje".

W polskiej myśli filozoficznej, która wyrażana była zawsze poprzez kulturę - pojawili się w wieku dwudziestym Skamandryci.
To nurt poetycko-literacki, który reprezentowali spolonizowani Żydzi.
Ich wyjątkowość wynikała z krytycznej analizy kultury żydowskiej i polskiej.
Tak - jak dziś Polacy mieszkający za granicą - dużo lepiej rozumieją polskie problemy z racji poznania innych kultur, tak samo Skamandryci - z dystansu patrzyli na otaczającą rzeczywistość.
W 1961 roku - przemilczany przez władze komunistyczne Skamandryta Marian Hemar, napisał na emigracji wiersz pod tytułem "Kto rządzi światem".
Do dnia dzisiejszego jest on aktualny i doskonale opisuje kolejne nieRzady Trzeciej Rzeczypospolitej.

Po latach rozmyślań,
niemal u schyłku życia,
dokonałem niezmiernie
głębokiego odkrycia.

Moje wielkie odkrycie
raz na zawsze, niezbicie
rozwiązuje odwieczną
zagadkę, mianowicie,

rozstrzyga nieomylnie,
ustala niezachwianie
ostateczną odpowiedź
na ciekawe pytanie,

co dręczy nas od wieków
i wciąż wraca od nowa:
Kto rządzi światem? Jaka
mafia anonimowa?

Nie wierzcie w bajki.
Nie ma żadnego Synhedronu
sekretnych władców nie ma.
Nie ma "Mędrców Syjonu".

Wiec to bajka. I bujda,
że "światem rządzą kobiety"
i nieprawda, że światem
rządzą Żydzi - niestety.

Nie my, t.j. nie oni.
Nie Żydzi i nie masoni,
nie mormoni, nie kwakrzy
nie fabrykanci broni.

Nie junkrzy, nie sztabowi
wojskowi kondotierzy,
nie monopole, kartele,
bankierzy ni bukmacherzy,

Nie związki zawodowe,
nie "standard oil", nie Watykan,
nie internacjonałka
kalwinów czy anglikan,

nie międzynarodówka
komuny, czy "kapitału" -
Ktoś inny. Kto? - pytacie.
Zaraz, ludzie, pomału.

Gotowiście na wszystko?
Ha, dobrze, jam też gotów.
Słuchajcie: światem rządzi
wielka zmowa idiotów.

Światem rządzi sekretna
międzynarodówka
agresywnego durnia
i nadętego półgłówka.

Trade union grafomanów,
tajna loża bęcwałów,
klub ćwierćinteligentów,
konfederacja cymbałów,

areopag jełopów,
jałowych namaszczeńców,
pompatycznych ważniaków,
indyczych napuszeńców.

To oni, sprzymierzeni
w powszechnym związku, który
rozstrzyga o powodzeniu
teatru, literatury,

Gramofonowej płyty,
filmu, obrazu, symfonii.
To oni decydują
o kulturze, to oni.

Przydzielają posady
stypendia, nagrody, szanse,
ordery, renumeracje,
bonusy i awanse.

Samym instynktem głupoty
odnajdują się wzajem.
Rozumieją się wspólnym
językiem i obyczajem.

I hasłem, które woła
z ochota raźną i rączą:
kretyni wszystkich krajów
łączcie się! Więc się łączą.

Przeciw wszelkim ambicjom,
przeciw wszystkim talentom,
przeciwko swoim wrogom,
przeciw nam - inteligentom.

To oni - pan generał,
co dziś rozumie bezwiednie,
jak dziś szach mach, wygrać
wszystkie wojny poprzednie.

To cenzor, który skreśla
wszystkie mądre kawały,
tak, aby w rękopisie
same głupie zostały.

To krytyk, co bełkoce,
chociaż nikt go nie słucha
i czepia się cudzego
pióra, jak wesz kożucha.

Ekonomista, który
kosztem ogólnej nędzy
uzdrowi "wymianę dewiz"
i "pokrycie pieniędzy".

To polityk, mąż stanu
dyplomata, co wkopie
niewinnych ludzi w Azji,
w Afryce i w Europie

w tak trudne sytuacje,
w tak kręte labirynty,
w tak polityczne kanty
w dyplomatyczne finty,

że z nich jedyne wyjście
na świat i światło Boże -
przez wojnę, której nikt nie chce,
przez rzeki krwi i morze.

No cóż, oni nas trzymają
w ryzach, za twarz i pod batem.
to ONI - i to jest właśnie
ta mafia, co rządzi światem.

A jaka na nich rada?
Bo czuję, moi mili,
że z dziecięcą ufnością
pytacie mnie w tej chwili,

Muszę prawdę powiedzieć,
wbrew ufności dziecięcej:
niestety, nas jest za mało.
Durniów jest znacznie więcej.

My skłóceni, więc słabi.
durnie zgodni, więc silni.
my się często mylimy.
durnie są nieomylni.

My sceptycy, zbłąkani
na ziemi i na niebie.
A ONI tak aroganccy
i tacy pewni siebie

i tacy energiczni,
że serce z trwogi mdleje.
Ach, nie znam żadnej rady.
Mam tylko jedną nadzieję.

Żyję tylko tą drobną
otuchą i nadzieją,
że my umiemy śmiać się.
A durnie nie umieją.

Kto wie... może po wiekach,
kto wie... może w oddali,
to jedno przed durniami
obroni nas i ocali.

Tym śmiechem was zasłonię
i do serca przygarnę.
I może nie pójdziemy
ze wszystkim na he... marne

Marian Hemar


W toku dalszej publicystyki nieraz będę odnosił się do ludzi prymitywnych, którzy deformują nasze życie.
A najlepiej jest określić ich słowami kolejnego Skamandryty - Juliana Tuwima:

„Karta z dziejów ludzkości „

Spotkali się w święto o piątej przed kinem
Miejscowa idiotka z tutejszym kretynem.

Tutejsza idiotko! – rzekł kretyn miejscowy -
Czy pragniesz pójść ze mną na film przebojowy?

Miejscowa kretynka odrzekła – Z ochotą,
Albowiem cię kocham, tutejszy idioto.

Więc kretyn miejscowy uśmiechnął się słodko
I poszedł do kina z tutejsza idiotką.

Na miłym macaniu spłynęła godzinka
I była szczęśliwa miejscowa kretynka.

Aż wreszcie szepnęła: – kretynie tutejszy!
Ten film, mam wrażenie, jest coraz nudniejszy.

Więc poszli na sznycel, na melbe, na winko,
Miejscowy idiota z tutejszą kretynką.

Następnie się zwarli w uścisku zmysłowym
Tutejsza idiotka z kretynem miejscowym.

W ten sposób dorobią się córki lub syna:
Idioty, idiotki, kretynki, kretyna.

By znowu się mogli spotykać przed kinem
Tutejsza idiotka z miejscowym kretynem.

Dlatego na potrzeby dalszej publicystyki opisałem powyżej pojęcie "idiotki" i "kretyna".
24 lipiec 2014

Artur Łoboda 

  

Komentarze

  

Archiwum

Termit i Termat - substancje które powaliły WTC 1,2 i 7 - prezentacja video.
wrzesień 26, 2006
Dorota
Chrońmy nasze bogactwa
sierpień 7, 2003
prof. Julian Sokołowski, prof. Jacek Zimny
The Iraq War: Worse than a Mistake
marzec 25, 2003
Bankier-czytaj złodziej
styczeń 12, 2003
zaprasza.net
Kamienice już nie nasze
maj 7, 2005
Iwona Kamieńska
Jak długo da się życ nadzieją ?
czerwiec 25, 2003
Czesław Ryszka
Podług siebie
marzec 15, 2008
Artur Łoboda
Łatwy łup
grudzień 4, 2003
Artur Łoboda
Echa Zimnej Wojny
grudzień 15, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
TRYBUNAŁ STANU
wrzesień 9, 2003
www.dziennik.krakow.pl
Fotografowanie na granicy
październik 1, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Lista Hausnera
luty 11, 2005
Włodzimierz Knap
Gulf War 1991:
Prefiguration and prelude to the 2003 Iraq debacle
Part one

luty 19, 2005
Stefan J. Śniegoski
Nowoczesny Kościół?
kwiecień 25, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
U progu
Kabaret Klika

listopad 18, 2003
www.kabaret-klika.prv.pl
"Wstańmy i chod?my - we?my sprawy we własne ręce"
luty 17, 2005
Likwidacja publicznej służby zdrowia
październik 23, 2008
PAP
Jak w filmie
maj 9, 2003
Andrzej Kumor
NOSZĘ POLSKĘ W SERCU
maj 5, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
Waćpan wstydu oszczęd?
lipiec 31, 2007
Bogusław
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media