ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Wydarzenia na Bliskim Wschodzie nie są dla Polaków żadną nauką 
1 luty 2011      Artur Łoboda
Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa (10.07.2011) 
9 październik 2020      Zygmunt Jan Prusiński
PiS dziarsko walczy z problemami, które sam tworzy 
4 maj 2020      Artur Łoboda
Polska patologia 
15 styczeń 2013      Artur Łoboda
O rozsądek w temacie "żołnierzy wyklętych" 
4 lipiec 2013      Artur Łoboda
33 000 ludzi protestuje we Francji przeciwko "Prawu o globalnym bezpieczeństwie"  
31 styczeń 2021      Sky News
Pandemia COVID-19 nigdy nie była tym, co twierdzili, ale pandemia szczepionek jest PRAWDZIWA 
31 maj 2022      Arsenio Toledo
Konfiskata rozszerzona 
25 październik 2020      Artur Łoboda
Jako pedofil bardziej oryginalny niż jako oszust... 
3 październik 2009      tłumacz
5 najważniejszych metod zaangażowania FDA i CDC w ludobójstwo Amerykanów podczas plandemii Covid-19  
25 kwiecień 2024      SD Wells
Jak prawnicy z branży farmaceutycznej wykorzystują pieniądze podatników, aby odeprzeć ponad 1000 pozwów od ofiar szczepionki przeciwko koronawirusowi 
15 kwiecień 2025      Karsten Montag
Nie możemy ufać ponownemu naciskowi na „szczepienie przeciwko polio” 
11 lipiec 2022      Kit Knightly
Unia im. Adolfa Hitlera 
30 marzec 2018      Jan Piński
Bliźnięta - bracia 
2 lipiec 2020      Artur Łoboda
Pieśni i Tańce Kurpii Białych  
13 styczeń 2016     
Głupki w polityce 
29 marzec 2020     
Młoda mądra i odważna dziewczyna. Piękne! 
2 lipiec 2019      Alina
"Golgota piknik" to tylko mała cegiełka wielkiej strategii 
24 czerwiec 2014      Artur Łoboda
W co gra Putin? 
22 luty 2022      Artur Łoboda
Andrzej Rosiewicz o banksterach 
29 czerwiec 2013     

 
 

Uwagi do projektu "Strategii Rozwoju Kapitału Społecznego 2011-2020"

Uwagi do projektu "Strategii Rozwoju Kapitału Społecznego 2011-2020" przedstawionego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

"Projekt pełnego dokumentu SRKS, zawierający cele, kierunki działań oraz instrumenty realizacji został przekazany z dniem 8 kwietnia 2011 r. do konsultacji społecznych." (cytat ze strony MKiDN)

Adam Mickiewicz w jednej ze swoich rozpraw o kulturze napisał:
"Ludzie z geniuszem wytworzyli wzory. Ludzie z geniuszem wytworzyli do tych wzorów przepisy....."


Dokument - który nam dano do zaopiniowania, to śmieć legislacyjny stworzony przez ludzi bezczelnych.
Wygląda na to, że intencją stu kilkudziesięciostronicowego dokumentu jest przeprowadzenie kolejnego etapu neokomunistycznej - tak zwanej "rewolucji społecznej".

Każdy z nas ma ogrom pracy i zajrzenie do tego dokumentu, a tym bardziej przeanalizowanie go - jest prawie niemożliwe.
A kiedy w tekście pojawiają się brednie i bełkot, to już możemy być pewni, że prawdziwe intencje są zupełnie inne - niż sugerują autorzy tekstu.
Pozwolę sobie na dwa cytaty z tego dokumentu - który unaocznią kpinę z czytelnika:

"Paradygmatem rozwojowym wspieranym przez władze publiczne jest model polaryzacyjnodyfuzyjny,
który ma wzmocnić potencjał rozwojowy biegunów wzrostu i udrożnić kanały dyfuzji
impulsów modernizacyjnych na obszarach peryferyjnych.".

Albo to:
"Nadrzędną zasadą, na której powinny opierać się wszystkie działania związane z poprawą
partycypacji, jest konstytucyjna zasada subsydiarności, mająca swoje odzwierciedlenie w zasadzie
horyzontalnej Strategii Rozwoju Kapitału Społecznego „partnerstwo i współdziałanie”."

To słownictwo pomarcowych (1968 r.) profesorów-magistrów z namaszczenia partyjnego, którzy mając podstawowe braki w wykształceniu tworzyli konstrukcje zdaniowe insynuujące jakąś głębszą wiedzę.

Przypuszczam, że autor - bądź autorzy tych bzdetów chcą uchodzić za ludzi inteligentnych.
Ale w Polsce obowiązuje Ustawa o Języku Polskim. I wszystkie dokumenty - a także projekty - winny być pisane po polsku!

W tekście jest też wiele przepisów na rozwiązania polityczne w sprawie czegoś - co w swojej unijnej nowomowie nazywane jest "kapitałem społecznym".
Myślenie o ludzkich zdolnościach, zaangażowaniu i pracy - w kategoriach "kapitału" to mentalność czcicieli złotego cielca, którzy inaczej żyć nie potrafią.
Niechaj i sobie tak czynią. Ale u siebie!
Polskę niech zostawią w spokoju.

Czytając ten dokument cały czas zastanawiałem się nad jego rzeczywistym celem.
Czy jest to kolejna strategia manipulacji społecznej, czy też podkładka dla przyszłych profitów dla twórców tego gniotu.
Na realizację takiej polityki trzeba wydać sporo pieniędzy, obsadzić "swoimi" wiele stanowisk - wydać pieniądze na konsultacje - które są już zaplanowane w tym dokumencie.
Już wiedzę ilu "doradców do spraw nawet byle jakich" znajdzie dla siebie miejsce.
W ogóle niezbędny będzie napływ sporych środków finansowych.
W katastrofalnej sytuacji Budżetu Państwa - z jaką mamy do czynienia takie życzeniowe wywody wynikające z omawianego dokumentu świadczą o rażącym rozmijaniu się z rzeczywistością.

Zanotowałem sobie z tego projektu kilka cytatów na które zwróciłem uwagę.
Na przykład:
"Budowanie spójnego wizerunku Polski za granicą poprzez promocję dorobku kulturowego".
Na czym ta spójność ma polegać? Czy w "ministerstwie prawdy" mają już jedynie słuszne wzorce?

Kolejny cytat:
"Kapitał społeczny – to, wynikająca z zaufania oraz obowiązujących norm i wzorów postępowania, zdolność obywateli do mobilizacji i łączenia zasobów, która sprzyja kreatywności oraz wzmacnia wolę współpracy i porozumienia w osiąganiu wspólnych celów."

Rządzący Polską doprowadzili do takiego stanu rzeczy, że społeczeństwo nie ma do nich żadnego zaufania. Normy i wzorce postępowania prezentowane przez polityków a także decydentów w sferze kultury doprowadziły do niewyobrażalnej wręcz demoralizacji społeczeństwa polskiego.

Cynizm bijący z tego dokumentu przekracza wszelkie granice.
Kiedy przeczytałem, że planuje się "zwalczanie wszelkiej dyskryminacji ..." to uznałem, że przekroczono wszelkie granice przyzwoitości.
Dyskryminacja polskiej kultury w imię pseudo-postępowych unioneuropejskich haseł jest motywem przewodnim wszelkich działań polskojęzycznego Ministerstwa Kultury i czegoś tam.
Ma to swoje odbicie w bełkocie para-unijnej nowomowy - używanej w tym dokumencie.
Zupełnie - jakbyśmy się cofnęli do "postępowego świata" z lat stalinowskich.

Od 1989 roku mamy nieustający festiwal reform społecznych.
Przeszliśmy już wiele reformowań - co dopiero przeprowadzonych reform.
W tym projekcie zapowiedziana jest "poprawa wykorzystania potencjału kulturowego i kreatywnego w budowaniu kapitału społecznego."
Bedzie to więc kolejny serial "reform".
Do rangi strategii podnosi się kwestię haniebnego i kompromitującego dla wszystkich rządów - pobierania podatku od zbiórek charytatywnych - co rozwiązać można jednym rozporządzeniem Ministra Finansów.
W ten sposób tworzy się tematy zastępcze a społeczeństwo zajmuje sztucznie tworzonymi problemami świadczącymi o braku normalności panującego systemu politycznego.
To trochę jak nieustanne "polowania" na papier toaletowy za czasów PRL-u.

W zeszłym roku napisałem do Bogdana Zdrojewskiego prośbę, o skierowanie do wszystkich kierowników Domów Kultury wezwanie by zwolnili dzieci z biednych rodzin z wszelkich opłat i by uprościć tą procedurę. Nie otrzymałem na pismo żadnej odpowiedzi i do dziś w wielu placówkach rygorystycznie pobiera się opłaty.
Wiem, że to nie Minister Kultury nadzoruje Domy Kultury ale jego pismo na pewno byłoby mocnym moralnym wezwaniem.
Kiedy każdego dnia bredzi się o jakiejś rzekomej walce z "wykluczeniem społecznym", to jednocześnie z pełną premedytacją ogranicza się dostęp do kultury i do wykształcenia dla biednych dzieci. Gdy te dzieciaki dorastają to idą pod stadiony.

To hańba - o której będę często przypominał.

Prawie każdy dział tego "Projektu" - aż się prosi o krytykę.
Ale z szacunku dla własnego czasu i czasu czytelnika tego tekstu na tym poprzestanę.

W obecnej dyktaturze liberalnego prostactwa z wielką zaciętością zwalcza się rzeczywistą kulturę Narodu Polskiego.
Zamiast niej wprowadza się zagraniczne substytuty które mają zastąpić naszą rzeczywistą kulturę.

Przyczyna tego stanu rzeczy tkwi w naszej historii.
Po wymordowaniu polskiej elity kulturalnej - w czasie II wojny światowej, po złamaniu wielu ludzkich charakterów w latach stalinizmu,
kontrolę nad polską kulturą przejęli ludzie dyspozycyjni wobec PZPR - którzy wykonywali polecenia komunistycznych decydentów.*
W nowej rzeczywistości ludzie ci przechrzcili się na liberalną ideologię. Od tej pory służą nowemu panu.
Również uczniowie komunistycznych twórców poszli śladami swoich nauczycieli i to oni dziś rządzą polską kulturą.

Jeżeli chcemy zrobić cokolwiek dla przyszłości Polski w sferze kultury to musimy przeprowadzić w końcu DEKOMUNIZACJĘ - również kultury.
I od takiego zdania powinien się zaczynać dokument, którego tytuł w języku polskim winien brzmieć: "Budowanie szans rozwoju dla Społeczeństwa Polskiego".
A nie jakieś "kapitały społeczne".
Ludzie-którzy nie potrafili dojrzeć błędów swojego postępowania symulują działanie "w odpowiedzi na jedno z kluczowych wyzwań rozwojowych, zidentyfikowanych w Raporcie „Polska 2030”". Najzwyczajniej nie mają żadnych kwalifikacji do rządzenia ani też do tworzenia jakichkolwiek programów.

Od tysięcy lat społeczeństwa rozwijały się w oparciu o stałe aksjomaty.
Doświadczenie i autorytet starszych, były filarami ładu społecznego.
Dziś nikt nie ma w Polsce autorytetu.
Przywrócenie podstawowych zasad moralnych jest fundamentem powrotu do normalności.**

Tymczasem to tak zwane "środowiska kultury" należą do najbardziej zdemoralizowanych w Polsce.
Maskują swój nihilizm makijażem artystyczności, oszukując w ten sposób przeciętnego "zjadacza chleba".

W kwestii rozwiązań szczegółowych przedmiotowego dokumentu pozwolę sobie na jeszcze jedną uwagę. Chodzi o rozdział: "Innowacyjność, efektywne wykorzystanie nowych technologii w rozwoju społecznym ".

Jako artyści z bardzo gruntownym wykształceniem i kilkudziesięcioletnim doświadczeniem, doceniliśmy wartość technologii cyfrowej dla kultury od samego jej początku.
Od 1996 roku działamy bardzo aktywnie w tej dziedzinie. Byliśmy jednym z głównych inicjatorów humanizacji Internetu. W 1999 roku na cudzych serwerach tworzyliśmy strony o kulturze. A od 2002 roku na własnym serwerze i pod własnymi domenami. Wykonaliśmy dla polskiej kultury ogromną pracę w mediach internetowych. Żadna instytucja państwowa nie zrobiła tyle dla kultury w nowych mediach co my.
Lecz musieliśmy to robić za prywatne pieniądze.
Mimo napisania kilkudziesięciu projektów o wsparcie finansowe, nie dostaliśmy ani złotówki. Gdyby nie ta strata energii na pisanie wniosków do ustawionych konkursów , to zdziałalibyśmy dla kultury dużo więcej. To przykład pacyfikowania kultury Narodu Polskiego przez przechrzczonych na liberalizm dawnych sługusów komunistycznego reżimu.
W systemie polskiej korupcji i nepotyzmu - dystrybucja środków na kulturę stanowi bardzo znaczącą pozycję i jest bezpośrednim skutkiem pozostawania u władzy ludzi zdemoralizowanych.

Dwa lata temu Minister Kultury i czegoś tam dał nam do przełknięcia bardzo haniebne regulaminy konkursów do tak zwanych Programów Ministra.
Zaszokowało mnie, że nikt przeciwko tym programom nie zaprotestował.
A były to jakieś regulaminy pożyczki bankowej - z kulturą nie mające nic wspólnego.
Po moim bardzo ostrym proteście regulaminy te zostały zmienione.
Lecz w dalszym ciągu nie mają żadnego umocowania prawnego i w rezultacie tak zwane "Konkursy Ministra" są realizowane w warunkach złamania prawa. A skorumpowani "eksperci Ministra Kultury" premiują swoich.

Poruszam ten temat nie bez przyczyny.
Bez praworządności nie może być mowy o budowaniu jakiejkolwiek przyszłości Polski.
Każdy nowotworzony program będzie służył jedynie układom korupcyjnym.

W projekcie "Strategii Rozwoju Kapitału Społecznego" pojawiają sie też truizmy tak oczywiste dla wykształconego człowieka, że rodzi się pytanie: czy dokument ten stworzono przypadkiem dla analfabetów.
A może jednak Polską i polską kulturą zarządzają analfabeci?

Jeżeli mamy zrobić coś dla przyszłości Naszego Kraju i naszej kultury to najpierw musimy wymienić ludzi - którzy kulturą i Polską zarządzają.
Wybrać ludzi honoru.
A oni już będą wiedzieli - co należy zrobić - bez tworzenia strategii i programów.

Czterdzieści lat temu - w 1972 roku przeanalizowałem konstytucję PRL.
Po przeczytaniu wydawała mi się bardzo demokratyczna i nowoczesna.
Jeżeli tamta rzeczywistość nie miała nic wspólnego z głoszonymi wtedy ideami, to wniosek z tego jest tylko jeden:
głoszone idee służyły tylko oszukaniu i ogłupieniu społeczeństwa.
I bardzo podobnie odbieram przedmiotowy dokument.

Mam wrażenie, że w niektórych działach tego dokumentu zostały wykorzystane moje krytyczne artykuły na temat działalności Ministerstwa Kultury.
Ale brak spójności i logiki tego dokumentu dowodzi, że tworzyli go "przepisywacze" cudzych tekstów. Tak - jak to ma często miejsce.
Nie wystarczy umieć ukraść cudze przemyślenia.
Trzeba mieć wiedzę by je wdrożyć.
Dlatego wszystkie działania planowane w tym dokumencie będą pozorowane, sprzeczne jakąkolwiek logiką i uczciwością.

Dokument który nam się podsuwa to kolejne hochsztaplerstwo.
Ktoś chce z nami uprawiać hazard.
Rozkłada swoje karty - które dawno były znaczone.

Papier wszystko zniesie.
Rzeczywista strategia dla Polski zależy nie od kolejnych pustych zapisów ale od ludzi - którzy tą przyszłość będą realizować.
Mamy wystarczająco dużo szkodliwych dla Polski przepisów, szkodliwych deklaracji. Nie potrzeba kolejnego.
Póki nie powstanie ruch walki z odpadami umysłowymi biurokratów (podobnie jak ruch ekologiczny) to musimy dokładać starań do zachowania minimum normalności i nie dać się wciągnąć w biurokratyczno-makulaturowy obłęd.

Jest w tym dokumencie też kilka propozycji - które sam od dawna postuluję. (pewnie przepisanych ode mnie)
Uważam więc, że dokument ten należy napisać od nowa - przejrzyście i po polsku zważając, by nie przekraczał dziesięciu stron.
W wersji obecnej to bełkot i wielki śmietnik.
Fundamentalny dla naszej kultury Dekalog zawiera się w dziesięciu linijkach tekstu.
Dla dokumentu regulującego przyszłe działania dla dobra Polski - dziesięć stron to aż nadto.
Człowiek honoru i bez nich sobie poradzi.
Drań i łajdak będzie wykorzystywał zagmatwanie zawarte w setkach stron dokumentu. Tak jak ma to dziś powszechnie miejsce.

W przypadku odmowy reedycji dokumentu powinniśmy go odrzucić w całości.


* O polskiej kulturze decydowały takie "wybitne" autorytety jak Jakub Berman a po nim kolejni "utrwalacze władzy ludowej".
** Czasem wydaje mi się, że w kategoriach wyborów moralnych obecną sytuację można porównać do lat II Wojny Światowej.
I przeraża mnie - jak nisko cenią swoją godność niektórzy ludzie.


P.S. Powyższy komentarz zamieściłem na portalu Ministerstwa.
Komentarze tam publikowane nie są formatowane, dlatego wyglądają jak śmieci.
Nie można zobaczyć też wypowiedzi innych osób.
Jest to więc podstępna metoda na wykrzyczenie się w próżnię.


Fundacja Promocji Kultury
17 maj 2011

Artur Łoboda 

  

Komentarze

  

Archiwum

Płoccy duchowni tuszowali skandale
marzec 3, 2007
PAP
Kultowy ubaw po pachy
lipiec 9, 2008
Marek Jastrząb
Nie ma nic za darmo
maj 1, 2003
Andrzej Kumor
"Fortuna Albo Smierc"
styczeń 5, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Sinusioda cywilizacji
marzec 18, 2003
Artur Łoboda
Tarcza
wrzesień 1, 2008
Goska
Ruch Przełomu Narodowego
czerwiec 19, 2008
Dariusz Kosiur
"Antyreligijna retoryka"
maj 13, 2008
Artur Łoboda
100 tysięcy ofiar amerykańskiej agresji na Irak
październik 28, 2004
PAP
Okradli Irak !!!
kwiecień 24, 2006
Goska
LPR chce odwołać Cimoszewicza
czerwiec 28, 2002
PAP
A jednak się dziwię
październik 17, 2003
Dobrze się nam układa… domek z kart
czerwiec 15, 2008
Andrzej Gniadkowski
Śledztwo w Sprawie Najazdu na Irak
listopad 26, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Elegancja Francja
kwiecień 29, 2007
Olaf Swolkień
Badany będzie tylko Rywin
luty 5, 2003
http://www.rzeczpospolita.pl/
Hezbollah wkracza na scenę
lipiec 20, 2006
Alberto Cruz
Żądza władzy
czerwiec 2, 2003
przesłała Elżbieta
Przygotowac sie do referendum
maj 27, 2003
Zenon Baranowski
Czas literatury w zwierciadle zapomnienia
sierpień 24, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media