ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

CAŁA PRAWDA O KATASTROFIE SMOLEŃSKIEJ WIDZIANA OCZYMA PILOTÓW !  
Panie Kapitanie Jerzy Grzędzielski,

chylę czoła jako młodszy kolega lotnik, za poniższy tekst. Brakowało mi dotąd głosu, tak doświadczonego pilota, opisującego tragędię smoleńską, tak kompetentnie i fachowo, jak Pan to zrobił. Pozwoliłem sobie zatem, na rozpowszechnienie Pańskiego tekstu, z nadzieją na możliwe szerokie dotarcie do opinii publicznej. Zwracam się do internautów o liczne udostępnienia w internecie stanowiska w tej sprawie, wyrażonego przez świetnego pilota - prawdziwego nie kwestionowanego eksperta lotniczego. 
Covid to operacja wojskowa 
Nowa holenderska minister zdrowia wyznaje: „Musimy wykonywać rozkazy NATO, USA i NCTV; Covid to operacja wojskowa” 
Klimat i trop finansowy 
To właśnie mega-korporacje i mega-miliarderzy — (...) są głównymi zwolennikami “oddolnego” ruchu dekarbonizacji — od Szwecji przez Niemcy po USA i dalej. 
Israelis protest in Jerusalem against PM Netanyahu 
Netanyahoo is a criminal just like Trumpy wumpy
Netanyahoo jest kryminalistą tak samo jak tępy głupek 
Planet Lockdown 
Planet Lockdown to film dokumentalny o sytuacji, w jakiej znalazł się świat. Twórcy filmu rozmawiali z niektórymi z najzdolniejszych i najodważniejszych umysłów na świecie, w tym z epidemiologami, naukowcami, lekarzami, prawnikami, aktywistami, mężem stanu... 
WHO: Poprzez zdrowie publiczne do globalnej dyktatury 
Traktat WHO oraz poprawki do Międzynarodowych Przepisów Zdrowotnych to bezpośredni atak globalistów na demokratyczne, suwerenne narody świata (chociaż już wiemy, że tak naprawdę ani one „demokratyczne”, ani „suwerenne”) w celu ustanowienia sanitarnej dyktatury WHO pod pretekstem walki z niekończącymi się pandemiami (a według nowej, zmienionej niedawno przez WHO definicji „pandemii”, pandemią może być dosłownie wszystko - może być „pandemia otyłości”, „pandemia depresji”, „pandemia kataru”, "pandemia alergii", itd.) 
Aresztować Netanjahu 
Protest w Warszawie po decyzji Rządu. 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Mikroskopijne, zaawansowane technologicznie metalowe przedmioty widoczne w szczepieniach COVID 
Dr Zandre Botha stwierdziła również ekstremalne uszkodzenia krwinek czerwonych u wszystkich badanych przez nią pacjentów po szczepieniu COVID. 
Tu jest Polska, a nie Polin! Protest pod Sejmem! 
Protest przeciwko świecy chanukowej pod Sejmem w Warszawie.
 
wRealu24 
Niezależna Telewizja Marcina Roli 
Wygadał się 
Bush junior zrównał napaść na Irak z wojną na Ukrainie
"Decyzja jednego człowieka o przeprowadzeniu całkowicie nieuzasadnionej i brutalnej inwazji na Irak. Chodzi mi o Ukrainę." 
Ivan Komarenko wywiad dla Głos Obywatelski 
W obronie Naszej wolności 
Awantura w Sejmie o maseczki! 
Terror covidowy przeniósł się na teren Sejmu. Przeciwko temu protestuje Grzegorz Braun.  
whatreallyhappened.com 
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/

99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. 
Podobno to ten psychol Klaus Schwab 
To ten od "wielkiego resetu".  
"Górale to męczą konie" 
Powiedziałam prezesowi (Kaczyńskiemu), że górale bardzo na nich liczą, to są ich wyborcy, a prezes odpowiedział mi na to: "Górale to męczą konie". Byłam w szoku, że przy tak ważnym temacie gospodarczym mówi takie rzeczy - relacjonuje posłanka. 
FDA ogranicza stosowanie szczepionki J&J z powodu powikłań 
Amerykańska agencja zmieniła swoje stanowisko z uwagi na wysokie ryzyko wystąpienia powikłania po przyjęciu preparatu Janssen, czyli zakrzepicy z zespołem małopłytkowości (TTS).  
Przemoc seksualna wobec dzieci  
Organizacje pedofilskie na najwyższych szczeblach władzy 
Cicha Broń do Cichych Wojen 
 
więcej ->

 
 

Podszewka demokratycznej kapoty

O ile dobrze pamiętam felieton ten umieszczono w dziale Myśl jest bronią. Oprócz przecudnie przewrotnego tytułu jego wartością jest ponowne zwrócenie uwagi na fakty, które niby znamy, ale w polemikach dotyczących naszej historii wybiórczo pomijamy - np. wpolemice o nieuchronności 13 grudnia. luzak


Nasz Dziennik nr 66 18/19 marca 2006

Podszewka demokratycznej kapoty

Oglądając przekazy informacyjne dotyczące wyborów na Białorusi, odnosimy wrażenie, że jest to spontaniczny ruch spragnionej wolności, najbardziej uświadomionej części białoruskiego społeczeństwa. Niewielu jednak zdaje sobie sprawę z tego, że za hasłami wolności i demokracji kryją się konkretne interesy konkretnych środowisk politycznych, które cynicznie wykorzystują szlachetne aspiracje Białorusinów.
Przy ulicy Powsińskiej w Warszawie, w pobliżu stacji benzynowej przy centrum handlowym Sadyba, wiszą dwa billboardy firmy AMS należącej do wydającej "Gazetę Wyborczą" spółki Agora. Na jednym wykonany cyrylicą napis: "Napieuna dobra wiedajesz usich kandidatau na Prezidenta swajej krainy? (Jesteś pewien, że dobrze znasz wszystkich kandydatów na prezydenta swego kraju?) Wybary Biełaruś 2006", a na drugim - "Swabodny dostup da informacji prawa kożnaga biełarusa. (Wolny dostęp do informacji prawem każdego Białorusina.) Wybary Biełaruś 2006".
Skąd takie zainteresowanie Agory przebiegiem kampanii wyborczej na Białorusi, której odpryskiem są owe plakaty? Pierwsza możliwość jest taka, że Agora już nie może wytrzymać, żeby i Białorusinom zapewnić życie w demokracji, którą cieszą się polscy tubylcy. Ale czemu nie połączyć pięknego z pożytecznym? Czy handlowanie takim delikatnym towarem jak demokracja musi być deficytowe? Ależ skądże, wcale nie! Dlaczego ten handel ma być deficytowy, skoro Komisja Europejska przeznaczyła 9 mln euro na "wspieranie społeczeństwa demokratycznego" na Białorusi, a na stworzenie "niezależnych" mediów nadających na Białoruś dała tylko 2 mln euro? Podobnie i Ameryka tegoroczną pomoc dla Białorusi w wysokości 12 mln dolarów przeznaczyła "na poparcie wolnych i uczciwych wyborów". To oficjalnie, a ile pod stołem?
Oczywiście, zarabiać można na wszystkim; na pokoju i na wojnie, ale zarobić na "wolności i uczciwości" to nie tylko zysk. To po prostu sama rozkosz! Czy można się wobec tego dziwić, że zwolennicy demokracji na Białorusi garną się jeden przez drugiego, żeby demonstrować solidarność, np. przykuwając się łańcuchami do szyn? W żadnym wypadku nie można, tym bardziej że po zakończeniu demonstracji sponsorom przedstawia się rachunek: łańcuchy - tyle i tyle, szyny - tyle i tyle, plus zapłata za zmobilizowanie tylu a tylu osób według stawki godzinowej. Oczywiście frajerstwo, co to myśli, że z tą demokracją to wszystko naprawdę, wcale nie musi o tym wiedzieć, bo i po co?

Różana, pomarańczowa i błękitna
Jak powiedział kiedyś Mahatma Gandhi, nic nie jest tak kosztowne, jak stworzenie wrażenia ubóstwa i prostoty. Podobnie nic nie wymaga tak skomplikowanych i drobiazgowych przygotowań, jak stworzenie wrażenia całkowitej spontaniczności. A spontaniczność jest koniecznym warunkiem demokracji, bo w przeciwnym razie lud mógłby powziąć jakieś wątpliwości, czy przypadkiem ktoś nie próbuje zrobić go w konia. Dlatego też przemiany demokratyczne powinny być przygotowane ze szczególną starannością, która musi uwzględnić również pewien margines improwizacji, bardzo przy tworzeniu wrażenia spontaniczności pomocny.
I tak np. podczas "różanej rewolucji" w Gruzji, kiedy grupa mężczyzn w czarnych skórzanych marynarkach jednymi drzwiami wyprowadzała obalanego właśnie prezydenta Eduarda Szewardnadzego, inna grupa mężczyzn w identycznych marynarkach drugimi drzwiami wtargnęła na salę obrad parlamentu, a nawet weszła za stół prezydialny, rozbijając stojące tam butelki z wodą mineralną "Borżomi" na znak triumfu demokracji w tym przybytku znienawidzonej dyktatury.
Na Ukrainie podobną rolę odgrywał piknik na Majdanie Niepodległości w Kijowie. Panowała tam, jak wiadomo, całkowita jawność, z wyjątkiem drobiazgu, skąd właściwie biorą się ogrzewane namioty, gorący i suchy prowiant, rozgrzewające napoje, no i za jaki ekwiwalent tysiące uczestników pikniku porzuciło swoje dotychczasowe zajęcia zarobkowe.
Rosnąca gotowość Białorusinów do przeprowadzenia "błękitnej rewolucji" jest spowodowana oczywiście obrzydłymi Niebu sprośnymi błędami prezydenta Łukaszenki, za którego już nie wiadomo, gdzie schować oczy ze wstydu, ale co to szkodzi przypomnieć też o 14,2 mln euro rocznej subwencji europejskiej na rozbudzanie tej gotowości? W końcu demokracja to nie żarty i w walce o nią nie można zaniedbać żadnego odcinka, a wiadomo, że nic tak nie uwiarygodnia ideologii, jak wynikające z niej materialne korzyści, najlepiej - natychmiastowe.

Geopolityczne ocieranie łez
No dobrze, ale skąd właściwie bierze się taka zapamiętałość ścisłego kierownictwa Unii Europejskiej i Departamentu Stanu USA we wprowadzaniu demokracji na Ukrainie i Białorusi? Jeśli chodzi o Stany Zjednoczone, to wszystko wyjaśnia jedno spojrzenie na mapę. Jeśli postawić znak równości między zwycięstwem demokracji w obydwu państwach, a odwróceniem dotychczasowych priorytetów ich polityki zagranicznej (a to uważane jest za zrozumiałe samo przez się!), oznacza to strategiczne wyrównanie wschodnich granic obszaru NATO w Europie. Z polskiego punktu widzenia oznacza to oddzielenie Polski od Rosji, a więc wychodzi naprzeciw tej samej potrzebie bezpieczeństwa która w okresie międzywojennym dyktowała tzw. program federacyjny. Dlatego przeciąganie Ukrainy i Białorusi na stronę Zachodu budzi w Polsce nawet euforię, która powoduje przeoczenie słonia w menażerii. Polska bez zastrzeżeń poparła np. Wiktora Juszczenkę, jakby nie zauważając, że twardym jądrem jego politycznego zaplecza - Naszej Ukrainy, której Juszczenko jest zakładnikiem, są nacjonaliści kultywujący tradycję OUN, zawsze antypolską i zawsze proniemiecką. Polska przyczyniła się do postawienia znaku równości między tym właśnie nurtem nacjonalistycznym na Ukrainie a całym ukraińskim narodem.
Jednak od czasów międzywojennych sytuacja polityczna nieco się zmieniła. Po pierwsze, Polska przyłączona do Unii Europejskiej siłą rzeczy staje się elementem "niemieckiej" części Europy, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Po drugie, elementem kształtującym europejską politykę obecnie i w przewidywalnej przyszłości jest strategiczne partnerstwo rosyjsko-niemieckie. Po trzecie wreszcie, jest niestety prawdopodobne, iż Amerykanie próbują łączyć geopolityczne wypieranie Rosji z Europy z ocieraniem łez ofierze złego Putina.

Co zadowoli "filantropa"?
Jak wiadomo, nie ma takiej rzeczy, której słynny "filantrop" George Soros nie zrobiłby dla "społeczeństwa otwartego". Termin ten nie jest zbyt jasny, więc równie dobrze może oznaczać otwarcie społeczeństw na penetrację "filantropa" i jego agentów. Dzięki tej penetracji nasz "filantrop" może robić dobre, a nawet bardzo dobre interesy, z których czerpie środki na dalsze wspieranie "społeczeństwa otwartego", nazywane przez jego agentów "filantropią". I tak dalej.
Taki właśnie mechanizm zastosował również w Rosji, gdzie pod rządami prezydenta Jelcyna żyło się jak na Dzikim Zachodzie. Rosyjską centralą "społeczeństwa otwartego" była Fundacja Sorosa, dzięki czemu jak grzyby po deszczu zaczęli się w Rosji niemalże na kamieniu rodzić biznesmeni "z korzeniami": Borys Abramowicz Bieriezowski, drugi magnat medialny Władimir Gusiński, magnat mineralny Michaił Chodorkowski i wielu innych, pomniejszych oligarchów. Prezydent Jelcyn miał co prawda osobliwą zapamiętałość do trunków, ale jednak na zakup takiego, dajmy na to, Rosyjskiego Niklu, trzeba było trochę dolarów mieć. I "filantrop" miał, dzięki czemu stosunkowo tanim kosztem stał się niemal właścicielem Rosji, oczywiście, poprzez biznesmenów "z korzeniami".
Prezydent Jelcyn stracił ten fart, kiedy KGB złożyło mu propozycję nie do odrzucenia i w rezultacie jego miejsce zajął zimny czekista Putin. Ten wkrótce naszpikował Fundację Sorosa swoimi agentami, aż wreszcie "nieznani sprawcy" skradli z komputerów wszystkie twarde dyski, na których zapisane było całe "społeczeństwo otwarte". Na podstawie tych zapisów Putin zaczął biznesmenów "z korzeniami" stopniowo rozbierać, a oni, widząc, co się święci, czmychnęli za granicę, poprzysięgając zemstę. Na razie jednak nie wolno im było nawet jęknąć. Kiedy został aresztowany robiący w niklu i nafcie Michaił Chodorkowski, "filantrop" nie mógł już ścierpieć utraty tylu alimentów i zwrócił się o interwencję do prezydenta Busha. Ten jednak miał powiedzieć, że nie będzie narażał stosunków z Putinem dla każdego grandziarza.
Kiedy jednak rozwścieczony taką niewdzięcznością "filantrop" zadeklarował 18 mln dolarów na zrobienie z Busha mokrej plamy, prezydent, i tak już obstawiony przez "neokonserwatystów", zrozumiał, że jednak posunął się za daleko i musi jakoś go przebłagać i zadowolić. Ponieważ odzyskanie alimentów rosyjskich nie wchodziło w rachubę, postanowił oddać mu w arendę inne kraje zamieszkałe przez małe, ale bardzo dzielne narody, rwące się ze wszystkich sił ku demokracji.
Toteż, kiedy tylko "różana rewolucja" w Gruzji zakończyła się pomyślnie, na lotnisku w Tbilisi wylądował czarterowy samolot z Londynu, którym w towarzystwie bogatego londyńskiego Gruzina przybył Borys Abramowicz Bieriezowski, żeby obejrzeć tę Gruzję i zobaczyć, czy się do czego nada. To samo powtórzyło się po pomyślnym zakończeniu "pomarańczowej rewolucji" na Ukrainie, z tą różnicą, że ten kraj tak dalece przypadł Bieriezowskiemu do gustu, że rozważał możliwość zamieszkania w nim na stałe.

Konflikt interesów
Tymczasem jednak walka o demokrację we wschodniej Europie jeszcze się nie zakończyła. Naturalnie, Putin spogląda na to z rosnącą irytacją, która nie może umknąć uwadze Niemiec. Dla Berlina strategiczne partnerstwo z Rosją stanowi kamień węgielny aktualnej polityki europejskiej. Niezależnie od tego Niemcy niechętnym okiem patrzą na instalowanie wpływów amerykańskich w tej części kontynentu, którą już uważają za swoją, ewentualnie do podziału z Putinem. Dlatego też Unia Europejska wprawdzie dla oka wysłała Javiera Solanę na pamiętny piknik do Kijowa, ale nic poza tym, żeby, Boże uchowaj, nie stwarzać żadnych faktów dokonanych.
Wprawdzie Polska stręczy się ze swoją "protekcją", ale w Kijowie przecież wiedzą, że poważnie to można rozmawiać tylko z Niemcami. W kierunku białoruskim polska dyplomacja zrobiła chyba wszystkie błędy, jakie w ogóle można było zrobić.
Przystępując do wprowadzania tam "zmian" zalecanych przez Condoleezzę Rice, minister Rotfeld wystawił przeciwko prezydentowi Łukaszence tamtejszy Związek Polaków w charakterze głównego, a w pewnej chwili nawet jedynego bojowego oddziału opozycji. Uprzejmie zakładam, że to z partactwa, a nie z wyrachowania, tzn. z intencji wykorzenienia w interesie niemieckim wszelkiego śladu polskiej obecności na Białorusi. Obecnie tamtejsza opozycja reprezentowana przez Aleksandra Milinkiewicza na szczęście się trochę zbiałorutenizowała.
Wreszcie, czy ostentacja, z jaką Polska angażuje się w białoruskie wybory, rzeczywiście działa na korzyść Milinkiewicza, czy na korzyść Aleksandra Łukaszenki? Najwyra?niej nie wyciągamy żadnych wniosków z trafnego spostrzeżenia Mahatmy Gandhiego, czego wymagałby nasz interes państwowy. Co innego, gdy chodzi o prywatny interes, żeby podłączyć się do unijnych pieniędzy wyasygnowanych na walkę o demokrację. W takim przypadku, rzeczywiście - trzeba robić jak najwięcej hałasu.
Stanisław Michalkiewicz
19 grudzień 2006

luzak 

  

Archiwum

Eksport demokracji po amerykańsku
maj 4, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Miłość XXI wieku
marzec 8, 2007
ZYGMUNT JAN PRUSIŃSKI
Stanie pomnik Bolesława Wstydliwego
marzec 30, 2006
gazeta.pl
Czy Unia Europejska powinna zawrzeć sojusz z Rosją?
styczeń 17, 2007
Stefan Durand (tłum. Halina Lisowska-Chehab)
"Jak sępy czarne chorągwie na śmierć prowadzą zastępy"
luty 21, 2003
PAP
Bliżej naprawienia krzywd
kwiecień 13, 2006
Leszek Skonka- Wrocław
takie tam
wrzesień 15, 2005
broda
Światowe protesty przeciwko atakowi żydowskich terrorystów na Gazę - wideo z różnych części świata
styczeń 11, 2009
hgw
Felieton powielkanocny
marzec 31, 2008
Dariusz Kosiur
Jak się zostaje członkiem Komisji Trójstronnej?
(Tajna władza Świata)

listopad 19, 2005
www.naszdziennik.pl
Kosowo było, jest i pozostanie serbskie
czerwiec 26, 2007
Adam Śmiech
Jaruzelski otrzymał order Lenina za stłumienie rebelii w Polsce
grudzień 20, 2006
Patriota
Pomóżmy Komedzie Głównej Policji!
kwiecień 8, 2008
tłumacz
Wirtualny i realny ruch narodowy
lipiec 4, 2008
Paweł Ziemiński
Znaleziono plany obozu Auschwitz. Teraz trzeba dopasować do historii
listopad 9, 2008
PAP
Moja Polsko
luty 4, 2003
Dotyczy: popełnienia przestępstwa przez NFZ
marzec 12, 2005
Ewa Zaleska
Plują nam w twarz
grudzień 4, 2007
Opuszczeni przez Boga i ludzi
styczeń 17, 2005
Mirosław Naleziński
Czy wznowić protesty jeszcze w czasie kampanii wyborczej? - pytanie Primum Non Nocere
sierpień 8, 2005
Adam Sandauer - przewodniczący Stowarzyszenia
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media