|
Doktryna Breżniewa po amerykańsku
|
|

Pat Buchanan, znany polityk amerykanski, opublikowal 2 czerwca br. na lamach pisma "The American Conservative" artykul pod tytulem "Doktryna Brezniewa po amerykansku" ("America's Brezhnev Doctrine"). W tekscie nawiazal do "Wiosny Praskiej", kiedy to w sierpniu 1968 roku miasto zostalo spacyfikowane przez inwazje sowiecka.
Buchanan definiuje doktryne Brezniewa o "ograniczonej suwerennosci" jako respektowana przez Ameryke zasade mowiaca, ze jezeli raz system komunistyczny zostal narzucony jakiemus panstwu, to Zwiazek Sowiecki mial prawo dokonac pacyfikacji kazdego kraju w bloku wschodnim - w przypadku gdy uznal, ze zagrozone zostaly interesy sowieckie.
Buchanan twierdzi, ze obecna doktryna amerykanska uznaje, iz w przypadku "uwolnienia" jakiegos kraju ("liberated"), jak Niemcy czy Japonia, nalezy mu raz na zawsze narzucic demokracje w stylu amerykanskim. Jednoczesnie amerykanski polityk pyta: "Co mamy zrobic, jezeli podbite panstwo przeprowadzi wybory i wyborcy odrzuca amerykanski typ demokracji? Czy naprawde zaakceptujemy wynik demokratycznych wyborow w Iraku, jezeli bedzie on sprzeczny z naszymi interesami? Czy moze jednak jestesmy hipokrytami i 'udawaczami', za jakich nas maja na swiecie?".
Nastepnie Buchanan podaje przyklady klopotow, do jakich moze doprowadzic demokracja. Przypomina, ze np. prezydent Lincoln zareagowal na demokratycznie przeglosowana secesje stanow poludniowych rozkazem ich spacyfikowania, co bylo powodem czteroletniej krwawej inwazji generala Shermana, a potem 12-letniej drakonskiej "rekonstrukcji". Buchanan przypomina tez, ze niemiecki proces demokratyczny wylonil Hitlera, ktorego wedlug neokonserwatystow Ameryka miala prawo obalic juz w 1933 roku.
Skad sie biora tego rodzaju pomysly? Wedlug Buchanana, ich zrodlem jest amerykanska doktryna o ograniczonej suwerennosci ("The American Doctrine of Limited Sovereignty"), propagowana i stosowana przez neokonserwatystow. Ostatnim przykladem praktycznego zastosowania doktryny jest agresja na Irak.
Neokonserwatysci z Wolfowitzem na czele maja wizje Iraku jako bazy strategicznej do atakowania autorytarnych rzadow; zeby to bylo mozliwe, Amerykanie musza przekonac Irakijczykow do amerykanskiej wersji demokracji. Oznacza to, ze Irakijczycy moga sobie wybrac rzad, ale tylko taki, ktory bedzie zaaprobowany przez Waszyngton. Nie jest to sprawa latwa, bo na przyklad amerykanska zasada rozdzialu panstwa od Kosciola jest sprzeczna z tradycja islamu. W Ameryce tzw. aborcja jest zalegalizowana, podobnie jak homoseksualizm i pornografia. Trudno w krajach islamu demokratycznie zagwarantowac tego rodzaju dewiacje.
Buchanan twierdzi ponadto, ze gdyby zostalo przeprowadzone demokratyczne referendum od Maroka do Malezji, czyli w krajach islamskich, pod nadzorem amerykanskiej Fundacji na rzecz Demokracji (National Endowment for Democracy), to przygniatajaca wiekszosc glosowalaby: "Izrael powinien byc usuniety z mapy Bliskiego Wschodu, a Zydzi odeslani do krajow, z ktorych przyjechali do Palestyny".
Autor konkluduje, ze 1400 lat tradycji islamu nie da sie zastapic swieckim humanizmem i nonsensami neokonserwatystow. Predzej czy pozniej Ameryka bedzie musiala porzucic pouczanie Irakijczykow, jak maja wierzyc, postepowac i glosowac. Amerykanie beda musieli zgodzic sie na utworzenie nowego rzadu w Iraku, ktory po prostu bedzie szanowal interesy Ameryki. Taka polityke Buchanan nazywa "realizmem".
Tego samego dnia kiedy Buchanan oglosil swoj artykul o amerykanskiej wersji doktryny Brezniewa "The Jerusalem Post" opublikowal opinie profesora Shlomo Avineri z Hebrajskiego Uniwersytetu w Jerozolimie o planie pokojowym prezydenta Busha, czyli tak zwanej "mapie drogowej do pokoju" ("road map to peace"). Avineri stwierdzil: "To sa pobozne zyczenia, a nie droga do pokoju". Uwaza on, ze pokojowy plan Busha jest nierealny, zbyt skomplikowany i niewykonalny. Profesor Avineri byl radca izraelskiego ministerstwa spraw zagranicznych w rzadzie Icchaka Rabina, ktory zostal zastrzelony przez ekstremiste izraelskiego w chwili kiedy rozpoczal pertraktacje w sprawie zawarcia pokoju miedzy Izraelczykami i Palestynczykami.
Wskazane zagrozenia niewatpliwie w pewnym sensie dotycza takze Polski, ktora bierze na siebie czesc odpowiedzialnosci za dzialalnosc USA i koalicji na Bliskim Wschodzie poprzez interwencje w Iraku.
prof. |
|
7 czerwiec 2003
|
|
Iwo Cyprian Pogonowski
|
|
|
|
Traktat Akcesyjny "zatwierdzony"!
luty 5, 2003
PAP
|
"Bunt w wojsku, salwa w Biały Dom"
styczeń 24, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Stary Wiarus odpowiada
marzec 1, 2006
Stary Wiarus
|
Nic nowego
grudzień 15, 2008
Artur Łoboda
|
Świat ma jednak szczęście że Rosją rządzi Putin
październik 2, 2006
wasylzly
|
Niemiecki Minister Von Bulow kwestionuje oficjalną wersję wydarzń z 11 września
listopad 4, 2004
|
Żydowscy bandyci na ulicach Krakowa
marzec 16, 2007
nadesłał marduk
|
O Szampani i Orunii
lipiec 16, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Szymon Gramocząsteczka
styczeń 14, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Ile dopłacimy do Unii?
grudzień 8, 2002
Małgorzata Goss http://www.naszdziennik.pl/
|
Syndrom oblężonej twierdzy
maj 5, 2003
Iwo Cyprian Pogonowski, Krzysztof Warecki
|
Raport antyimperialny (czerwiec)
lipiec 18, 2006
William Blum
|
Prace dyplomowe i magisterskie
styczeń 18, 2006
|
Masakra Libanu Wstępem do Ataku na Iran?
sierpień 10, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Który to chodzi do synagogi?
październik 15, 2005
Artur Łoboda
|
Prognoza
styczeń 10, 2003
http://www.dziennik.krakow.pl
|
"Wasze ulice, nasze kamienice"
październik 27, 2004
|
Byli wiceprezydenci Krakowa zatrzymani
grudzień 14, 2006
PAP
|
Życzenia
grudzień 26, 2004
|
Demokracja według W.M.
grudzień 17, 2007
W.M.
|
więcej -> |
|