ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Bruksela już we wrześniu 2019 r. czyniła przygotrowania do pseudopandemii 
 
Między piekłem a niebem - sytuacja 1 września 2020 
Hanna Kazahari z Tokio 1 września 2020. 
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
Jedyna rozsądna analiza początku wojny przeciwko Iranowi 
Nagła Eskalacja Wojny i Trzęsienie Ziemi w Iranie. Przypadek… Czy Sygnał Czegoś Większego? 
Kolędowanie w Alternatywie dla Niemiec 
 
Klimat i trop finansowy 
To właśnie mega-korporacje i mega-miliarderzy — (...) są głównymi zwolennikami “oddolnego” ruchu dekarbonizacji — od Szwecji przez Niemcy po USA i dalej. 
Kryptoreklama-czy prawdziwe lekarstwo na cukrzycę? 
"W naszym kraju nie skupiamy się na leczeniu diabetyków, ale na zarabianiu pieniędzy przez duże koncerny farmaceutyczne." 
OLEŚNICA. ŚLEDZTWO W SPRAWIE ZBRODNI  
 
Monika Jaruzelska zaprasza Grzegorz Braun! cz.1 
 
Zielony ŁAD zniszczy UE, a wcześniej zniszczy prywatną własność 
 
Syntetyczny patogen - to nie jest szczepionka 
Wstrzykuje się im substancję chemiczną po to, żeby wywołać chorobę, a nie żeby wywołać odpowiedź odpornościową i nieprzenoszenie wirusa. Mówiąc inaczej, nic z tego nie powstrzyma rozprzestrzeniania się czegokolwiek. Tu chodzi o, żebyś się pochorował i o to, żeby to Twoje komórki spowodowały chorobę. 
Toksykologia kontra wirusologia: Instytut Rockefellera i kryminalne oszustwo w sprawie Polio 
Wybuch choroby w roku 1907, w Nowym Jorku dał dyrektorowi Instytutu Rockefellera, doktorowi Simonowi Flexnerowi, złotą okazję do wysunięcia roszczeń do odkrycia niewidzialnego “wirusa” wywołującego coś, co arbitralnie nazwano poliomyelitis. 
Drugi List otwarty prof. Ryszarda Rutkowskiego 
Panie Ministrze, Szanowni Państwo to prawda "że Internet przyjmuje wszystko", ale na szczęście pozwala też przełamywać rządową cenzurę i autocenzurę polskich naukowców i lekarzy, którzy swoim milczeniem autoryzowali i dalej autoryzują wielokrotnie bezzasadne działania rządu (np. w sprawie przymusowego noszenia maseczek). Dzisiaj bowiem w Holandii, Czechach, Szwecji, na Białorusi miliony ludzi chodzą bez maseczek na twarzy, nie chorują i nie umierają. W Polsce zaś, wbrew opiniom naukowców z Australii, czy USA miliony rodaków, w tym młodzież licealna, studenci i schorowani seniorzy muszą narażać swoje zdrowie nosząc "cudowne" bawełniane maseczki i/lub przyłbice 
Maciej Pawlicki rozsądnie o Pfizer i szczepionkach 
Pfizer żąda od Polski zapłaty 6 mld zł!

 
Prof. Sucharit Bhakdi: wykład na temat szczepień  
 
Aresztować Netanjahu 
Protest w Warszawie po decyzji Rządu. 
Dlaczego szczepionki na COVID-19 mogą wpływać na płodność człowieka?  
 
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
Powinniśmy się skupiać na wzmacnianiu odporności 
Prof. dr hab. n. med. Ryszard Rutkowski zadał pytanie Szumowskiemu.
Odpowiedzi nie uzyskał. 
Ujawnienie globalnej gospodarki ludobójstwa w Gazie 
W raporcie oskarża ponad 60 korporacji o „podtrzymywanie i czerpanie zysków z izraelskiej okupacji, apartheidu i ludobójstwa”.
Do tych firm należą między innymi Google, Amazon, Hyundai, Booking.com i bank Barclays. 
więcej ->

 
 

Sztuczna inteligencja już w Polsce!

Nie wiem, dlaczego Bóg pokarał nas jednym z najtrudniejszych języków. Połączenie owej komplikacji z polską niesolidnością i lenistwem, skutkuje (najoględniej mówiąc) kłopotliwymi sytuacjami, kiedy to uczone osoby sprzedają swoje genialne zapisy (obleczone w okładki słowników), które powinny być bezbłędne, skoro są edytowane przez solidne wydawnictwa.

Pewien polonista (amator!) nabył "Słownik gramatyczny języka polskiego" (Wiedza Powszechna, Warszawa 2007) i wykrył tam nie jakieś usterki, ale błędy! Pan Grzegorz Jagodziński z Libiąża dostrzega i poucza uczonych ze znanych w świecie ośrodków akademickich. A przecież nie tylko chodzi o popełnione błędy (choć to istotnie skandal), ale również o polskie podejście do osoby, która w precyzyjny sposób wytyka znakomitościom błędy i ujawnia (polskiemu konsumentowi z górnej półki) papierowo-plastykowy chłam sprzedawany jako towar "pierwsza klasa". Ile twórcy wzięli za wykonaną pracę i ile społeczeństwo wydało na tę tandetę? Może NIK zapozna nas z kontrolą w tej materii?

Ich "dzieło" składa się z książeczki zawierającej podstawy teoretyczne i instrukcję użytkowania oraz z płyty CD z programem do obsługi dołączonej bazy danych, zawierającej informacje o ok. 245 tysiącach polskich leksemów. Słownik zawiera wiele przymiotników pochodzących od nazw geograficznych, jednak nie zamieścił... właśnie tych nazw, które nie muszą być oczywiste dla każdego czytelnika. Jest przymiotnik libiąski a nawet wielce oryginalny rzeczownik libiąskość, jednak nie ma nazwy podstawowej Libiąż...

Słownik ma wyraz dane, ale nie uznaje liczby pojedynczej (dana). A przecież już w piosence o nieżywym Macieju, mądrość ludowa zapoczątkowała karierę tego wyrazu (i to w aspekcie czasu) -
Idzie Maciek, idzie,
Z bijakiem za pasem,
Przyśpiewuje sobie
Dana, dana czasem.

Jest odmiana bawół/bawołu, jednak w haśle gnu wyjaśniono, że głową przypomina... bawoła, czyli zastosowano błędną formę (nawiasem pisząc - powszechnie stosowaną... nielegalnie). Być może Polakom to wszystko jedno, ale mieszkańcy Trójmiasta (oraz autorzy SGJP) powinni wiedzieć, że Chylonia (dzielnica Gdyni; nie Gdynii) w deklinacji nie przyjmuje postaci Chylonii. Podobny błąd popełnili z odmianą nazwy rośliny konopia; można powiedzieć, że twórcy słownika niepoprawnie wyskoczyli z deklinacyjnych chaszczy, jak filipy z konopii (zamiast z konopi)...

W haśle wypychacz, poloniści objaśniają nam, że to osoba, która "wypycha zwierzęta, ptaki", zapominając, że ptaki należą do świata zwierząt. Podobny błąd popełniono w "Słowniku wyrazów obcych" Kopalińskiego, w terminie filet - 'płat mięsa albo ryby oczyszczony z kości albo ości', uznając, że konsumowane przez nas płaty są mięsne albo rybie; inaczej - ryba nie ma mięsa... Czując zapewne słabość do karpia w aspekcie okowity, oko autorzy puszczają do tej ryby, proponując rzadkie imię Polikarp odmieniać jako Polikarpia zamiast poprawnego Polikarpa... Zdaje się, że rodzi się nowe znaczenie słowa wypychacz. To księgarz wypychający nieudane dzieła (niewypały) w objęcia złaknionych wiedzy (jak się okazuje) naiwniaków.

Ale to tylko najbardziej zrozumiałe rozważania (dla przeciętnego rodaka). Bardziej finezyjne działy (np. "Ryzykowne hipotezy" oraz "Niekonsekwencje") opracowanej recenzji, przeznaczone są dla bardziej rozsmakowanego odbiorcy, zatem podam jedynie link - http://www.aries.com.pl/grzegorzj/popraw/sgjp.html.

Usterek jest kilkadziesiąt, co dyskwalifikuje tę pozycję jako przydatną Polakom i cudzoziemcom. Cóż czynią koncerny samochodowe, kiedy wykryte zostaną defekty w autach ich produkcji? Gratisowo wymieniają tysiące zespołów wraz z przeprosinami. Po wejściu do Unii, należałoby bezpłatnie przekazać wersję poprawioną właścicielom nabytego Słownika.

Poza merytoryczną stroną "dzieła", mamy także typowo polską warstwę - niejako międzyludzką. Otóż wybitni a (potencjalnie) etyczni polscy naukowcy wyrazili swój stosunek do uwag p. Jagodzińskiego, zgłaszanych przez niego do instytutów istniejących dzięki polskim podatnikom oraz ku ich prawidłowemu rozwojowi intelektualnemu, sugerując oryginalną (chyba nie europejską?) metodę współpracy naukowej na linii uczony (podatkobiorca) - obywatel (podatkodawca):
"Ja już od jakiegoś czasu filtruję automatycznie listy od tego świra do kosza. W Outlooku to się też powinno dać zrobić".

Twórca tej metody z powodzeniem zajmuje etat w Zakładzie Sztucznej Inteligencji należącym do PAN (zakończenie brzmi jednak dumniej, w przeciwieństwie do podejrzanego początku nazwy...). Oby w ostatniej minucie ukazał im się sam mistrz Polikarp z ostatnim szkolnym zadaniem - "powtarzaj do samego końca: witasz się z Polikarpem, nie z Polikarpiem!".

Pewnie parę fatów wisi nad tą publikacją. Oto na http://wysylkowa.pl/ks840091.html oferowane jest wspomniane dzieło (za 26,90 zł) z podtytułem: "Podstawy teoretyczne, Instrukcja urzytkowania", co zapowiada , że będzie ono wielce uRZyteczne... W opisie czytamy: "Będzie także bardzo przydatny w nauce języka polskiego jako obcego" i trudno się z tym wieszczeniem nie zgodzić - istotnie, język polski będzie coraz bardziej nam obcy...

Gdyby ktoś chciał uznać omawiany słownik za rupieć/rupiecia, to miałby poważny kłopot, bowiem wg autorów można go uznać jedynie za... rupcia.
18 lipiec 2008

Mirosław Naleziński, Gdynia 

  

Archiwum

ponad 90 % ...
luty 18, 2005
Kaszub
Szukanie frajerów już się zaczęło
październik 18, 2003
Re: “Świadectwo Polakòw Anno Domini 2005 dla potomnych”.
sierpień 29, 2005
Aleksander Jantar
Unia Europejska dba o polskie dzieci
listopad 28, 2008
PAP
Mędrzec ze styropianu
luty 6, 2008
Marek Olżyński
Christians in Jerusalem want Jews to stop spitting on them
listopad 14, 2007
przysłał ICP
Balcerowicz za Wolfowitza?
maj 16, 2007
PAP
Sprawa bezprawia prawa, czyli samo zło
luty 28, 2006
Marek Olżyński
XVIII Memoriał Jana Strzeleckiego
luty 1, 2006
Czy Michnik nie był kiedyś sekretarzem ( sekretarką ? ) tej cioci Andrzejewskiego?
kwiecień 6, 2003
ania 67
Centrum kultury w fabryce Schindlera
czerwiec 3, 2004
ODEZWA DO WYPADAJˇCYCH ZĘBÓW 1. Solidarność wyszła z dziury i poszła w chmury.... 2. Bo sami nadajemy sobie numery.
wrzesień 3, 2005
Wiesław Sokołowski
14 KŁAMSTW A. KWAŚNIEWSKIEGO O UNII
maj 10, 2004
prof. Jerzy Robert Nowak
Lepiej zlikwidować
grudzień 6, 2003
Dziennik Polski
Gówno zawsze wypływa na wierzch
styczeń 21, 2006
PAP
"Powstań Polsko zrzuć kajdany..."
maj 12, 2003
przesłała Elżbieta
Pisuje tez na witrynie PiSu
luty 7, 2008
przyjaciel
THE GLOBAL ELITE IS DIVIDING ITS MINIONS INTO TWO "HOUSE TEAMS"...AGAIN!
marzec 27, 2003
Jeszcze tylko jedna przegrana...
czerwiec 18, 2006
Marek Olżyński
7 mld zł deficytu Funduszu Ubezpieczeń Społecznych
maj 18, 2004
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media