ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

"Norymberga 2" w Sejmie RP 
 
Czy Policjanci będą zwracać za bezprawne mandaty? 
Zarówno mandaty, jak i wnioski o ukaranie karą finansową do sanepidu, które wystawiali poszczególni policjanci w czasie epidemii, okazują się być nie tylko bezprawne, ale i naruszające konstytucję.  
Chasydzki ślub w NY legalny w dobie kowida 
 
Cicha Broń do Cichych Wojen 
 
Tego preparatu nie można nazywać szczepionką. Nazywam to konstruktem mRNA, rekombinowanym RNA, preparatem, który jest dziełem inżynierii genetycznej.  
Prof. zw. dr hab. Roman Zieliński “O szczepionce genetycznej Pfizera i testach PCR” 
Lockdown w Anglii 
Była kochanka Borisa Johnsona ujawnia - z kim Premier GB konsultował wprowadzenie stanu wyjątkowego pod pretekstem fikcyjnej pandemii
 

 
Dr. Zelenko przed sądem rabinicznym o zbrodni szczepień przeciw Covid 
Dr. Zelenko opracował słynny „Protokół Zelenki” dotyczący wczesnego leczenia ambulatoryjnego COVID, za pomocą którego z powodzeniem wyleczył 6000 pacjentów i który obejmuje m. in. hydroksychlorochinę i cynk. Bez owijania w bawełnę wyjaśnia, dlaczego szczepienie przeciwko COVID jest prawdopodobnie najniebezpieczniejszą naukową herezją w historii ludzkości i ostrzega przed potencjalnym ludobójstwem na planecie 
Maciej Pawlicki rozsądnie o Pfizer i szczepionkach 
Pfizer żąda od Polski zapłaty 6 mld zł!

 
Fundujemy Ukraińcom emerytury. A dla Polaków ich nie ma. 
 
Mój dom, mój świat ...  
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... 
Ponad 5 lat po kowidzie wojna wobec uczciwych lekarzy trwa dalej 
Zbrodniarze kowidowi niszczą lekarzy 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
Nakaz aresztowania byłego Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego 
 
Israelis protest in Jerusalem against PM Netanyahu 
Netanyahoo is a criminal just like Trumpy wumpy
Netanyahoo jest kryminalistą tak samo jak tępy głupek 
Czy w “szczepionkach anty-Covid” znajdują się hydrożele magneto-reaktywne? 
Magnesy i monety są przyciągane przez miejsca “zaszczepienia” 
Toksykologia kontra wirusologia: Instytut Rockefellera i kryminalne oszustwo w sprawie Polio 
Wybuch choroby w roku 1907, w Nowym Jorku dał dyrektorowi Instytutu Rockefellera, doktorowi Simonowi Flexnerowi, złotą okazję do wysunięcia roszczeń do odkrycia niewidzialnego “wirusa” wywołującego coś, co arbitralnie nazwano poliomyelitis. 
Kryptoreklama-czy prawdziwe lekarstwo na cukrzycę? 
"W naszym kraju nie skupiamy się na leczeniu diabetyków, ale na zarabianiu pieniędzy przez duże koncerny farmaceutyczne." 
Montanari: Szczepionka to wielki przekręt 
Jeśli prawdziwa choroba nie daje odporności, absurdem jest mieć nadzieję, że szczepionka może to zrobić, co nie jest niczym innym, jak tylko chorobą w postaci atenuowanej. 
Polskie firmy nie obsługuja POLICJANTÓW 



 
WHO: Poprzez zdrowie publiczne do globalnej dyktatury 
Traktat WHO oraz poprawki do Międzynarodowych Przepisów Zdrowotnych to bezpośredni atak globalistów na demokratyczne, suwerenne narody świata (chociaż już wiemy, że tak naprawdę ani one „demokratyczne”, ani „suwerenne”) w celu ustanowienia sanitarnej dyktatury WHO pod pretekstem walki z niekończącymi się pandemiami (a według nowej, zmienionej niedawno przez WHO definicji „pandemii”, pandemią może być dosłownie wszystko - może być „pandemia otyłości”, „pandemia depresji”, „pandemia kataru”, "pandemia alergii", itd.) 
więcej ->

 
 

Erozja wszystkiego

Pro domo sua

Kwestia nie tylko smaku

W jednej z powieści znanej angielskiej pisarki dla dzieci Edith Nesbit, autorki cyklu o przygodach młodych Bastablów, jest scena, gdy przybyła z Londynu pani o bardzo postępowych poglądach gani, a potem karze wiejskie dzieciaki za to, że eliminują z zabawy syna kryminalisty. Te dzieci muszą być, z definicji, głupie i złe. Taka jest klasyczna postawa rewolucjonisty: wyrzutki społeczeństwa są zawsze potencjalnymi przyjaciółmi - społeczność, wspólnota lokalna, która broni się przed kimś, kto łamie jej normy moralne, zasługuje na napiętnowanie, a w dalszym etapie na zniszczenie.
Nie chodzi tu, rzecz jasna, o to konkretne dziecko kryminalisty, które mogło być najmilsze i najlepsze w świecie, ale o zasadę. Ktoś, kto w jakiś sposób jest napiętnowany odstępstwem od normy - np. pochodzi z przestępczego środowiska - jest dla normalnej społeczności lokalnej, dla zdrowego społeczeństwa zagrożeniem. W naturalny sposób społeczność taka broni się przed nim, izoluje się od niego. Dla rewolucjonisty zaś albo dla liberała jest on właśnie kimś godnym szczególnego zainteresowania, szczególnych względów, bo pomoże - w perspektywie - rozbijać normy, niszczyć tradycyjne więzi społeczne, atomizować ludzkie wspólnoty. Czynić je coraz mniej spoistymi, coraz bardziej podatnymi na różne wynaturzenia, coraz słabszymi, takimi, w których człowiek nie znajduje oparcia. Raz zaakceptowane odstępstwo od normy przez tradycyjną wspólnotę, wieś, miasteczko, szkołę, parafię etc. powoduje nieodwracalne szkody. Czyni ją bezbronną wobec kolejnych doświadczeń zetknięcia ze złem, wydaje na pastwę demagogów i siewców niepokoju, siewców zła. To normy moralne, tradycyjne zasady życia w zgodzie z przykazaniami, ujęte w kulturowe konwencje, w pewien kanon przyzwoitości, są strażnikami wszelkich ludzkich społeczności. Także wspólnoty narodowej.
W Polsce patrzymy z rosnącym przerażeniem na erozję życia społecznego i kultury dotkniętych liberalizmem niczym obrzydliwym liszajem, zostawiającym wszędzie cuchnące ślady. Jednym z nich jest wszechobecność pornografii w miejscach publicznych. Ta wszechobecność, którą udało się Polakom narzucić właściwie bez protestu, jest symbolem tego, co liberalizm - wsparty działaniami postkomunistów skierowanymi przeciw własnemu społeczeństwu - zdołał uczynić z naszą wspólnotą. Gdyż normalną postawą wobec zła - a więc, jak w tym wypadku, wobec próby narzucenia obecności wśród nas obrazów, które obrażają godność ludzką - jest opór, walka, przejawiająca się najczęściej dbałością, by obowiązywał odwieczny, jasny system zakazów.
Zadziwia bierność rodaków w tej kwestii. Bierność, którą jest milcząca akceptacja. Oczywiście, wiem, że wielu z nas podejmuje wciąż próby zawstydzania ludzi, którzy sprzedają pornografię - w kioskach, sklepach spożywczych, na stacjach benzynowych, którzy umieszczają "dowcipne" widokówki na straganach z pamiątkami, gdzie najczęściej przystają dzieci, ale wydaje się, że większość katolików w Polsce dała za wygraną.
Dlaczego? Zbyt mało było zachęt w tej kwestii ze strony Kościoła? Zbyt mało jednoznacznych ocen na temat szkodliwości zjawiska? Zbyt dużo negatywnych doświadczeń w małych, prywatnych wojnach toczonych przez Polaków z tym procederem? Zbyt wielkie przygnębienie z powodu sił i środków, jakimi dysponuje przeciwnik? No bo jak w pojedynkę walczyć z czymś, co ma cechy systemu? A może w końcu skapitulowaliśmy, ulegając przeświadczeniu, że może nie jest to zagrożenie "aż tak wielkie", że może nasze dzieci, wzrastając wśród pornograficznych billboardów i okładek w kioskach, będą miały na przyszłość rodzaj "szczepionki"?
Prawdopodobnie zadziałały wszystkie te czynniki razem. Pytanie jednak, czy tak musi pozostać. Głównym bowiem powodem, że pornografia panoszy się w naszym kraju bezkarnie, jest ten, że przestaliśmy już być wspólnotą.
Jednak życie - normalne życie wspólnot ludzkich - jeżeli się odrodzi, to odrodzi się na poziomie wspólnot lokalnych. Mała społeczność ma więcej mechanizmów obronnych. W naturalny sposób chce ochronić swoje dzieci, przywrócić ład moralny w kontaktach społecznych. Stąd m.in. tyle podnoszących na duchu przykładów szkół nadzorowanych i utrzymywanych przez samorządy, szkół, w których rozumie się jeszcze podstawowe wartości związane z przekazywaniem wiedzy i wychowaniem. Stąd tyle wspaniałych parafii w małych miejscowościach, gdzie kwitnie życie duchowe i zarazem jedni drugich "brzemiona noszą". Takie wspólnoty mogą - o ile zechcą - skutecznie obronić się przed demoralizującymi i niszczącymi ludzką kulturę obrazami. Mogą ustanowić swoje niepisane prawa w tym względzie i postawić jednoznaczną barierę dla zła. (Także tego, które ma postać handlu w niedzielę, i wielu innym objawom zdziczenia, które przyniósł liberalizm.) W małych wspólnotach dzielność i odwaga poszczególnych ludzi łatwiej staje się "zara?liwa"; łatwiej też ośmieszyć przedstawicieli "nowoczesności" i "tolerancji", którzy dokonują erozji moralnej lokalnego środowiska.
Kluczem do zmiany sytuacji w Polsce jest opór wobec moralnego zła małej wspólnoty. I nieustanne, niezmordowane nazywanie zła złem na wszelkich możliwych forach, które jeszcze nie zostały zawłaszczone przez liberałów: w szkole, na ambonie, w niezależnych mediach, na ulicy - w rozmowach ze sprzedawcami, którzy usiłują się tłumaczyć, "że to jest wszędzie". (Czy można ulec tak arcygłupiej argumentacji?) Opór przyniesie skutki. Ludzie przestaną się bać nazywać po imieniu to, co każdego normalnego człowieka obraża i poniża.
Rzecz charakterystyczna, że na Zachodzie, w przybytkach naprawdę luksusowych, jak dobre hotele, eleganckie sklepy, w ogóle tzw. lepsze dzielnice, pornografii nie uświadczysz. Najwidoczniej ludzie majętni, wykształceni, nie życzą sobie kontaktu z nią. Tolerują ją środowiska imigrantów i bezrobotnych oraz ludzie z marginesu. W Polsce wszystkich nas uznano za motłoch, który można zarzucić tego typu wydawnictwami i obrazami, bo to jego codzienna strawa, on tego potrzebuje.
A przecież nie przed takimi zagrożeniami potrafiliśmy się obronić. Jesteśmy dzielni, pomysłowi, mamy poczucie humoru - potrafimy wroga ośmieszyć. Jesteśmy w stanie wymyślić formy oporu, które mogą zachwycić świat. Trzeba tylko woli walki, teraz, gdy rewolucjoniści - całe ich środowiska! - ukazują swoje najbardziej odrażające i groteskowe zarazem - jak w aferze Rywina - oblicza.
Znam w Warszawie sklep, gdzie nie ma pornografii i gdzie nie handluje się w niedzielę. Właścicielka wyrzuciła za drzwi dystrybutorów pornograficznej prasy, nie zważając na ich prośby i gro?by. Nikt nie uznał jej za osobę, która ma jakąś obsesję i musi się leczyć. Sklep ma duże obroty i jest przez klientów lubiany.
Bardzo powoli, lecz nieuchronnie, przy wysiłku woli, modlitwie i konsekwencji, przy odradzaniu się elit i wspólnot lokalnych, będzie zwyciężał w Polsce zdrowy rozsądek, zdrowy sens.

25 wrzesień 2003

Ewa Polak-Pałkiewicz 

  

Archiwum

Czyżby szykowali nam nowe powstanie?
sierpień 8, 2004
idzik
Czy NOP to neonaziści?
marzec 6, 2007
PAP
Ukryta potęga - Kapłan przed plutonem egzekucyjnym
listopad 5, 2007
...
Hołd dla Caudillo
sierpień 6, 2006
Olgierd Domino
Nie będzie referendum na temat tarczy
kwiecień 3, 2007
PAP
"Jacek Dębski musiał zginąć, bo był nielojalny i nieodpowiedzialny"
styczeń 20, 2003
Piotr Mączynski
Potomkowie Jakuba Szeli
luty 27, 2007
Artur Łoboda
Debata przed referendum
maj 22, 2003
dr inż. Antoni Zięba
Połykanie wielbłąda?
lipiec 31, 2005
opolskoma
Gospodarczy Krakówek z Carrefourem w tle.
lipiec 17, 2002
PAP
Aniołowie Zagłady
kwiecień 6, 2006
przesłała Elzbieta
"Złodzieje, nie donatorzy"
październik 25, 2003
Przerywnik o łosiach
październik 22, 2004
Polska Zbrojna - Dyskusja
Pomocnicy dyktatora "budują demokrację"
kwiecień 16, 2003
Artur Łoboda
"Przedsiębiorcy powinni nauczyć się zasad unijnego gospodarowania"
grudzień 27, 2002
PAP
BBC: wizyta papieża ma także polityczny kontekst
sierpień 17, 2002
PAP
Fiasko systemu obrony anty-balistycznej?
sierpień 29, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Janko muzykant 2004
sierpień 21, 2004
"Czy Papież przeprosi ofiary Solidarności" (9)
KTO ROZLICZY WAŁĘSĘ I "SOLIDARNOŚĆ ?

listopad 14, 2003
Leszek Skonka
Trzynastego nawet w grudniu jest wiosna
maj 18, 2006
Stanisław Michalkiewicz
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media