ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

"Wielkie narody potrafią rozliczyć się ze swojej przeszłości" (3) 
27 czerwiec 2013     
Oda do Platformy - Henryk Zygmunt  
22 kwiecień 2015      Artur Łoboda
Jeśli chcesz zostać chuliganem piłkarskim, powinieneś być izraelskim chuliganem piłkarskim – wtedy Izrael wypłaci ci odszkodowanie, jeśli doznasz kontuzji 
21 listopad 2024     
Co przyniesie nam przyszłość 
31 grudzień 2012      Artur Łoboda
Pandemia spekulantów 
29 październik 2021     
Co CIA ukrywa w sprawie zabójstwa Kennedy'ego 
27 październik 2021     
RAK jest rutynowo wywoływany przez SZCZEPIONKI od 1960 roku  
12 lipiec 2024      SD Wells
Źródła kłamstwa 
21 luty 2016      Artur Łoboda
Manifestacja w Londynie przeciwko wojnie kowidowej prowadzonej przeciw ludzkości 
29 sierpień 2020     
Jak odżywianie może pomóc w walce z chorobami? 
14 maj 2021     
Śmieć "rzecznik" 
28 czerwiec 2017     
Wygląda na to, że reforma wymiaru sprawiedliwości będzie taka jak w programie PiS 
9 wrzesień 2017      Zbigniew Kuźmiuk
Inkwizycja XXI wieku
Jak bronić praw obywatelskich?
 
20 lipiec 2020     
Przywrócić elementarne normy Prawa 
17 czerwiec 2016      Artur Łoboda
Polityczna antykultura przeciwko społeczeństwu 
25 styczeń 2014      Artur Łoboda
Jab-erwacky (lub, dlaczego ludzie są tak szaleni, jeśli chodzi o bycie laboratoryjnymi świnkami morskimi?) 
8 kwiecień 2021      Michael Lesher
Mniejsze zło 
19 styczeń 2023      Artur Łoboda
Gliński wchodzi w buty Zdrojewskiego (1) 
30 styczeń 2016      Artur Łoboda
Analogiczna sytuacja Iraku i Iranu 
29 wrzesień 2009      Iwo Cyprian Pogopnowski
Czekając na entą mutację zjawy 
13 lipiec 2021     

 
 

Robi się ciekawie: po co śledczy z MAK-u polecieli do US-raków?

Robi się ciekawie, nawet dla mnie, niezbyt przychylnego teoriom techno-spiskowym.

Dzisiejsza (5 maja) Gazeta Wyborcza doniosła:
… RMF informuje, że czarne skrzynki TU-154 zarejestrowały też włączenie się wszystkich systemów alarmowych w kokpicie pilotów. Początkowo mówiono tylko o ostrzeżeniu przed osiągnięciem niskiego pułapu - teraz śledczy wiedzą już o alarmie wszystkich urządzeń. Na skrzynkach też słychać ostrzeżenia pilotów Jaka-40, który godzinę wcześniej wylądował na lotnisku w Smoleńsku. Mieli oni w bardzo ostrych słowach dać do zrozumienia załodze tupolewa, że lądować tam nie powinna. …
A także jeszcze jedna wiadomość z dzisiejszej GW
Cytat: W Międzypaństwowym Komitecie Lotniczym (MAK) w Moskwie koncentruje się dziś wyjaśnianie przyczyn katastrofy tupolewa, który 10 kwietnia rozbił się pod Smoleńskiem. To MAK, a nie prokuratura rosyjska, odgrywa w wyjaśnianiu przyczyn katastrofy główną rolę.

Wczoraj MAK wydał specjalny komunikat o stanie "przeprowadzonych badań i konsultacji ze specjalistami polskimi". Komitet informuje, że jego przedstawiciele i eksperci polscy wyjechali do Stanów Zjednoczonych, by tam wspólnie ze specjalistami Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu USA przebadać szczątki systemu zobrazowania powierzchni ziemi i ostrzegania o zbliżaniu do przeszkód terenowych TAWS oraz systemu nawigacji satelitarnej GNSS wydobyte z wraku prezydenckiego Tu-154.

Poinformował też, że "grupa robocza badająca zapisy rejestratorów pokładowych kontynuuje analizę zapisów parametrów lotu. Rezultaty pracy podkomisji inżyniersko-technicznej zostały przedyskutowane ze specjalistami polskimi. Uwag do pracy w czasie lotu urządzeń technicznych samolotu nie było".

- MAK sam sobie przeczy - ocenia wybitny rosyjski ekspert lotniczy. I tłumaczy: - Jeśli pokładowe rejestratory potwierdzają, że urządzenia techniczne na pokładzie samolotu waszego prezydenta przez cały czas działały sprawnie, to znaczy, że również do działania systemów nawigacyjnych nie ma zastrzeżeń. Wysyłanie ich do USA ma taki sam sens jak rekonstrukcja samolotu z jego szczątków w celu odtworzenia trajektorii lotu w ostatnich sekundach przez katastrofą. (A więc ma sens. Po złożeniu szczątków rozbitego skrzydła (http://smolensk.ws/blog/189.html) udało się dokładnie odtworzyć przyczynę „beczkowania” (http://smolensk.ws/blog/170.html) samolotu – MG)

Dlaczego zatem badacze z moskiewskiego MAK-u polecieli do USA badać jakość tam wyprodukowanych urządzeń naprowadzających TU 154?

1. Jak już pisałem, samolot ponoć nalatywał nie prosto na pas startowy, tylko równolegle do niego, oddalony od ścieżki lądowania o ok. 50 metrów w lewo (patrz wcześniejsze wypowiedzi na www.prawda2.info ). Jeśli stare "radzieckie" jeszcze, lotniskowe radiolatarnie były ok., to w tym wypadku młodzi piloci, zapewne wierzący w amerykańska technikę, nie kierowali się przestarzałym dla nich radzieckim systemem naziemnym, tylko GNSS, dającym precyzję ścieżki lądowania co do metra. By odejść od niej aż tak daleko, niedokalibrowany musiał być amerykański satelitarny GPS (GNSS), według którego piloci kierowali się na lądowisko. (Względnie, to już jest moja teoria spiskowa, na sygnał z satelity jakiś chip ukryty w GNSS wywołał efekt przesunięcia w lewo planowego toru lądowania.)

2. Jeśli ci piloci prezydenckiego TU 154, lądując we mgle, zeszli b. nisko by "zobaczyć ziemię", to felerny musiał być także ten system TAWS, który miał im pokazywać precyzyjnie odległość od tej ziemi (W komputerze TAWS winna się znajdować dokładna mapa ukształtowania terenu przed lotniskiem.)

Czyli stało się coś całkiem "nie tak" i to nagle aż z dwoma ultra nowoczesnymi, made in USA, przyrządami naprowadzającymi.

A może to ta sama "niewidzialna ręka", która 31.10.1999 utopiła w Atlantyku egipskiego Boeinga (http://kalendarium.polska.pl/wydarzenia/article.htm?id=222086) wiozącego z Nowego Yorku do Egiptu 40 wyższych egipskich oficerów wracających ze szkolenia w USA przed kilkunastu laty, tym razem próbowała rozbić samolot z całym polskim dowództwem o wzniesienie przed pasem startowym w Smoleńsku? Proszę popatrzeć jak wyglądało ostatnie kilkadziesiąt sekund lotu TU 154 (Слой инверсии – granica inwersji ; Туман – mgła: Ясно - jasno; linia fioletowa – zrealizowana (?) droga lądowania; zielona – prawidłowa droga lądowania; linia czarna – przekrój pionowy terenu; na osi pionowej metry n.p.m., na poziomej odległość od początku pasa startowego; wg. „kozidryngiel” http://kozidryngiel.wordpress.com/2010/05/04/piloci-zabieraja-glos/)

Otóż w wypadku egipskiego pasażerskiego Boeinga przed 10,5 laty, ten samolot, lecąc już dobrze nad Oceanem na 12 tysiącach metrów, nagle zaczął tracić wysokość, by wyrównać na 7 tysiącach metrów, nieco się wzbić spowrotem w górę, by w końcu runąć prawie pionowo w Ocean. Na jego „czarnych skrzynkach” zarejestrowały się glosy pilotów, którzy rozpaczliwie walczyli z „samoprzestawiającymi się” sterami, wzywając na pomoc Allacha.
Na szkicu powyżej widać, że znalazłszy się w warstwie mgły, TU 154 bardzo gwałtownie zaczął schodzić w dół (ponoć z prędkością w pionie 10 m/sek., czyli dwa razy większą niż dozwolona w trakcie takich manewrów), wyrównał zaledwie 3 metry nad ziemią i próbując się unieść w górę, na wysokości 5-6 metrów zahaczył o drzewo, które nadłamało mu skrzydło. Na pełnej mocy silników, obracając się już wzdłuż swej osi, wzniósł się jeszcze na 15-20 metrów w górę i runął „na plecy”, przy czym pracujące silniki dały mu dodatkowe przyspieszenie w dół, wskutek czego roztrzaskał się on zupełnie.

Czy „coś z zewnątrz” (jest taka, czwarta hipoteza robocza przytoczona przez badającą ten wypadek Komisję MAK) nie zaingerowało w skomputeryzowany system pilotowania TU 154, wyposażonego w najnowszą amerykańską avio-elektronikę? Bo gdyby pilotom TU 154 nie udało się wyrównać lotu bezpośrednio przed szczytem wzniesienia, to uderzył by on prawie „czołowo” w wyrastające przed nim wzgórze (patrz szkic) i umieszczony pod jego dziobem system TAWS rozleciał by się w drobny mak, tak że nic z niego by się nie udało uzbierać do laboratoryjnych badań w zakładach które to urządzenie wyprodukowały. A jak zapamiętałem po 11.09. 2001, ponoć wszystkie obecnie wielkie samoloty pasażerskie są wyposażone w urządzenie zezwalające na przejęcie "z zewnątrz" kontroli nad nimi, w wypadku ich porwania...

Czasami aż strach jest po prostu myśleć. Zwłaszcza gdy się poczyta na portalu www.RUpor.info, kogo tak zwani „pomarańczowi Rosjanie” oskarżają o próbę zabicia polskiego prezydenta.
MG, Zakopane, 5 maja 2010
5 maj 2010

MG 

  

Komentarze

 

" A jak zapamiętałem po 11.09. 2001, ponoć wszystkie obecnie wielkie samoloty pasażerskie są wyposażone w urządzenie zezwalające na przejęcie "z zewnątrz" kontroli nad nimi, w wypadku ich porwania..."
Toż to sensacyjna informacja. Proszę rozwinąć.

2010-05-06
tłumacz

 

Bardzo ciekawie...
Odpowiedź na protesty tłumu http://wiadomosci.onet.pl/2167134,11,tysiace_osob_przed_palacem_zadamy__chcemy_prawdy,item.html
wymaga przyznania również przed społeczeństwem polskim że wizyta znienawidzonego w całym świecie (poza Izraelem)upośledzonego karła miała charakter PRYWATNY i, zgodnie z konwencją z Chicago 1944 http://www.vilp.de/Plpdf/p071.pdf
, spełnienie żądania społeczeństwa polskiego nie leży w gestii polskich władz.

2010-05-10
tłumacz

  

Archiwum

Przekrzywiona opaska Temidy
październik 8, 2005
Witold Filipowicz
TEZY do dyskusji w ramach Programu "Polska 2005" ? komentarz 1
lipiec 18, 2005
J.Ś.
Handel z Rosją
listopad 14, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Pod presją
sierpień 12, 2003
Robert Popielewicz
TOPR gospodarzem Kongresu IKAR-CISA
październik 12, 2004
Do końca
wrzesień 17, 2003
Andrzej Kumor
Krajobraz z radarem
wrzesień 21, 2006
Michał Sobczyk, Jarosław Szczepanowski
Tsunami korupcji sejsmologow w... USA i Tajlandii
styczeń 7, 2005
Esbecki sposób na "wycofywanie się rakiem"
lipiec 15, 2003
Dzień jak co dzień, ale inaczej
marzec 3, 2008
Marek Olżyński
Na kolana
wrzesień 26, 2003
Andrzej Kumor
Powrot
październik 28, 2005
przeslala Elzbieta
Pałac Kultury i Nauki im. Józefa Stalina
lipiec 22, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
Hip Hop
luty 18, 2004
Dziennik Polski
Gdzie ukrywa się socjalizm(!)
listopad 15, 2005
Marek Olżyński
Czy jest wśród nas uczciwy prokurator?
marzec 10, 2006
Artur Łoboda
Jasna Mowa D?więku
sierpień 29, 2006
Zygmunt Jan Prusiński
"Przeżyliśmy okupację, przeżyjemy Kaczyńskiego"
październik 30, 2006
interia.pl
Przemówienie Dorna, którego nie chciano słuchać
listopad 23, 2007
Ludwik Dorn
Rocznicowe "kłamstwo oświęcimskie"
styczeń 26, 2005
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media