|
Deja vu
|
|
Pro domo sua
Déja vu
Tym, co najbardziej dreczylo kraje takie jak nasz, nalezace do strefy sowieckiej, bylo - oprocz terroru i zadekretowanej nedzy - zablokowanie jakiejkolwiek samodzielnej polityki panstwa. Jedna partia rzadzaca i dwie niby-partie wokol niej, na kolanach - z wielkim uchem, czerwonym od wysilku nasluchiwania wszelkich wypowiadanych donosnie i polszeptem dyrektyw z Centrum. Centrum bylo czyms wiecej niz stolica sasiedniego kraju. Bylo w istocie wielkim tetniacym sercem systemu, centrum wszechswiata. I oto przychodzi czas, gdy tesknota za takim samym uzaleznieniem od Centrum - ktore bedzie lezec po drugiej stronie, juz czysto nominalnej granicy - ktore bedzie wiedziec lepiej, bo stamtad beda braly poczatek idee polityczne, zaczyna brac gore nad zdrowym rozsadkiem. Nad instynktem samozachowawczym. Tak dzieje sie w przypadku postkomunistow. To oczywiste, nie dziwi to nikogo. Ta formacja nie ma innej tradycji, brakuje jej umiejetnosci prowadzenia niezaleznej polityki. Jej przedstawiciele nie nawykli do poslugiwania sie kategoriami suwerennego panstwa.
Inaczej rzecz ma sie z ludzmi z ugrupowan przylegajacych do aktualnego pryncypium polityki SLD, jakim jest "integracja". Boja sie wyladowania na pozycji mniejszosci, wobec tak silnie zarysowanej w Europie dominacji partii, dla ktorych Unia, czyli "Soviet-Union" bis jest idealnym rozwiazaniem. Gwarantuje bowiem te wizje czlowieka i spoleczenstwa, ktora i oni pragna wcielac w zycie. Ten zanik zdolnosci uprawiania niezaleznej polityki, gwaltowny ped do unifikacji idei - takze koncepcji czlowieka, interesow, zachowan, jest przeniesionym w realia postsowieckie i zachodnioeuropejskie dziedzictwem sowietyzmu. "Jaki byl cel powstania Zwiazku Sowieckiego?" - pytal na jednym z ostatnich spotkan (11 kwietnia w auli Akademii Swietokrzyskiej w Piotrkowie Trybunalskim) Wlodzimierz Bukowski, sowiecki dysydent, autor wielu znakomitych ksiazek, z najglosniejszym tomem wspomnien z lagru "I powraca wiatr". "Uczono nas w szkole, ze celem powstania ZSRS bylo utworzenie nowej rzeczywistosci historycznej - czlowieka sowieckiego. Jaki jest cel istnienia Unii Europejskiej? Tym celem jest stworzenie nowej rzeczywistosci historycznej - Europejczyka". Europejczykiem nie jest sie z racji kulturowej przynaleznosci do regionu geograficznego. Mozna nim zostac z politycznego - i ideologicznego - nadania. "W Zwiazku Sowieckim panowala tzw. doktryna Brezniewa - doktryna ograniczonej suwerennosci. Jesli tylko ktorys z krajow bloku sowieckiego nieco zmienial swoja polityke bez zgody Moskwy, natychmiast byl powstrzymywany. I tak na przyklad, gdy Czesi zaczeli eksperymentowac ze swoim systemem, najechaly ich sowieckie czolgi".
A coz dzieje sie w tej oazie wolnosci, jaka jest Unia? W tej ostoi demokracji i poszanowania praw narodow? "Kiedy kilka lat temu Austriacy wybrali prawicowy rzad, Unia Europejska oglosila bojkot Austrii", przypomnial sowiecki dysydent. Pamietamy jeszcze deklaracje belgijskich uczniow, ze w zadnym wypadku nie beda spedzac zimowych wakacji w Alpach austriackich, pamietamy wyrazy obrzydzenia i potepienia. "Kiedy calkiem niedawno wiadomo bylo juz we Wloszech, ze wybory wygra Berlusconi, na Wlochow byla wywierana wielka presja, zeby nie dokonano takiego wyboru". Pamietamy historie zwiazana z sukcesem wyborczym prawicowego J.M. Le Pena we Francji i zgroze, ktora ogarnela Unie po skoku popularnosci Pima Fortuyna w Holandii. Ta postac nie moze budzic wielkiej sympatii. Libertyn, czlowiek podnoszacy do rangi swiatopogladu swoja dewiacje osobista - a jednak gdy przeciwstawil sie obowiazujacej doktrynie o preferencjach dla imigrantow i socjalistycznych rozwiazaniach ekonomicznych w malej Holandii i pociagnal za soba tlumy, u ktorych nagle obudzil sie zdrowy rozsadek, nie bylo tolerancji nawet dla niego. Zabojstwo Pima Fortuyna - typowo polityczne, zginal od kuli czlonka lewackiej organizacji ekologicznej, ktora uznaje terroryzm za skuteczny sposob obrony "malych zwierzat" - nie wywolalo fali ostrej dyskusji politycznej w UE. Pytan o wolnosc polityczna, o miejsce i legalnosc takich organizacji w tym nowoczesnym organizmie, gdzie wykuwa sie "nowy lad". Choc zabojca zostal aresztowany, nikt nie slyszal o delegalizacji jego organizacji. Organizacji, ktora uwaza, ze ludzi nieprawomyslnych, szemrajacych przeciw konceptom unijnym mozna zabijac. W Unii, tak jak w Zwiazku Sowieckim, najgrozniejsi sa jej przeciwnicy. Politycy, ktorzy glosno mowia to, co mysla. Przywodcy, ktorzy stawiaja oficjalnie pytania o to, gdzie w tym wszystkim prawdziwa wolnosc i prawdziwe dobro ich narodu, gdzie zdrowe korzysci, mozliwosci rozwoju. Na glowe prezydenta Czech Vaclava Klausa takze posypal sie stek calkiem nieparlamentarnych uwag - z ust kolegow z rzadu - gdy tylko zaczal kwestionowac ekonomiczny sens integracji. Dla unijnych dysydentow jest tylko jedno miejsce: w muzeum folkloru politycznego. Dla ludzi, ktorzy nie sa politykami, tylko chca miec prawo do odrebnego zdania, jest takze stosowne miejsce - poza marginesem oficjalnych instytucji. "Zgodnie z traktatem nicejskim", przypomnial W. Bukowski, "ma powstac policja europejska. Ta policja - Europol - bedzie miala wyjatkowe mozliwosci dzialania, w tym immunitet dyplomatyczny. Bedzie mogla scigac obywateli krajow czlonkowskich za 42 rodzaje przestepstw. Dwa z tych przestepstw sa szczegolnie interesujace, poniewaz jak dotad nie sa przestepstwami w zadnym z krajow czlonkowskich. Jedno z nich nazywa sie rasizmem, drugie - ksenofobia. Poniewaz w kodeksach karnych krajow czlonkowskich nie ma definicji tego typu przestepstw, Unia Europejska zapewne zdefiniuje je sobie sama i bedzie wcielala te interpretacje w zycie". Czyz u nas nie odbywa sie wlasnie przygrywka do tego? Czym jest nieprawdopodobna akcja donosow przeciwko Ksiegarni Patriotycznej Antyk w warszawskim kosciele Wszystkich Swietych? Eksponuje sie "moralne oburzenie" wobec faktu sprzedawania w ksiegarni ksiazek poswieconych - w nieznacznym, wobec calej oferty ksiegarni procencie - tematyce zydowskiej. (Wsrod nich sa takze ksiazki M. Edelmana i Wl. Bartoszewskiego, ktorych sie nie zauwaza).
Jakos nikogo nie oburza obecnosc wydawnictw satanistycznych we wszystkich wiekszych ksiegarniach w Polsce. Nikogo nie napawa obrzydzeniem obecnosc literatury propagujacej New Age i jawnie heretyckiej w wielu ksiegarniach uzywajacych szyldu katolickiego. Ale "ksenofobia", "rasizm"? To musi byc zakazane. Totez "Tygodnik Powszechny" uzywa wszelkich naciskow, ziejac wprost tolerancja, aby Ksiegarnie Patriotyczna wyrzucic. Oto przedsmak tego, co nas czeka w razie "integracji".
Myslec trzeba bedzie wylacznie "poprawnie", wedlug regul doktryny. Obowiazuje zakaz myslenia na pewne tematy. Pewne dziedziny historii, wzajemnych relacji narodow musza rozplynac sie w biale plamy.
A pierwsze przykazanie brzmi:
Nie bedziesz antyunijny.
|
|
1 maj 2003
|
|
Ewa Polak-Palkiewicz
|
|
|
|
"Dowody pokazuja ze Tenet przedlozyl raport Rice o grozbie ze strony Al Qaeda." - przeklad.
październik 4, 2006
gosc
|
Pętla niemocy a 25-lecie 'Solidarności'
sierpień 11, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Zmierzch Blaira początkiem końca globalizmu?
maj 13, 2007
G. Cimek
|
Wielki i usilnie przemilczany
grudzień 7, 2006
luzak
|
Seks dobry na wszystko
sierpień 21, 2007
Krystyna Boińska
|
Ciemność
marzec 4, 2009
jobstalker
|
Wielkoduszny Mahmoud
kwiecień 8, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Niemcy w Epoce Neo-kolonializmu
wrzesień 6, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Marszałek Piłsudski widziany z bliska
grudzień 5, 2002
zaprasza.net
|
Dyplom dla idioty
grudzień 22, 2008
Witold Filipowicz
|
Prawdziwe oblicze Wirtualnej Polski
październik 26, 2005
|
Fundamentalne prawa narodu
czerwiec 3, 2007
przesłała Elzbieta
|
Jaka gospodarka?
grudzień 5, 2006
bez podpisu, lub b.p.
|
Jeśli chcecie pomóc Krzysztofowi Wyszkowskiemu w jego walce o prawdę o Lechu Wałęsie i III RP
maj 13, 2008
z ulotki
|
Paliwo
kwiecień 29, 2002
Baca ze Szczyrku
|
"Patrioci" z PO i PSL
lipiec 3, 2008
PAP
|
Jak funkcjonują największe gangi (1)
Dla kogo pracuje Marek Belka?
luty 25, 2005
nz
|
Polscy patrioci a polakożerca
kwiecień 26, 2003
przesłała Elżbieta
|
Brawo LPR!!!!
styczeń 24, 2007
ula
|
Pałac Kultury i Nauki im. Józefa Stalina
lipiec 22, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
|
więcej -> |
|