ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Podatek katastralny lewicy zniszczy oszczędności Polaków  

 

 
Szczepionka covid zacznie zabijać w sezonie zimowym 
Lekarze dla prawdy: „W okresie jesienno-zimowym 2021 r. Co najmniej 20-30% zaszczepionych przeciwko COVID umrze z powodu szczepionki,i przypiszą to nowemu szczepowi wirusa. 
Kalisz w obronie Olszanskiego i Osadowskiego 
 
Rosja zrujnowała biznes złodziejom syryjskiej ropy 
... rosyjskie lotnictwo wielokrotnie (60 razy) i niezwykle intensywnie zbombardowało rakietami balistycznymi pozycje Daesh na pustyni syryjskiej..Wydaje się jednak, że sukcesem było zniszczenie na pełną skalę zaplecza i sprzętu handlarzy ropą na terenach okupowanych przez Turków, na północnych syryjskich przedmieściach Aleppo... 
Wygadał się 
Bush junior zrównał napaść na Irak z wojną na Ukrainie
"Decyzja jednego człowieka o przeprowadzeniu całkowicie nieuzasadnionej i brutalnej inwazji na Irak. Chodzi mi o Ukrainę." 
Milcz Lekarzu !!! 
Szczepionkowy bandytyzm w natarciu przeciw polskim lekarzom.
Mimo wielkiego doświadczenia i obserwacji pacjentów, lekarzowi nie wolno mówić o swoich obserwacjach gdy jest to nie zgodne z obowiązującym, chorym, systemem "opieki" zdrowotnej.  
"Górale to męczą konie" 
Powiedziałam prezesowi (Kaczyńskiemu), że górale bardzo na nich liczą, to są ich wyborcy, a prezes odpowiedział mi na to: "Górale to męczą konie". Byłam w szoku, że przy tak ważnym temacie gospodarczym mówi takie rzeczy - relacjonuje posłanka. 
Częstotliwości radiowe i mikrofalowe a manipulacja ludzkimi emocjami i zachowaniem 

 
 

 
Promieniowanie telefonów komórkowych, kontrola, uzależnienie – sposoby wyjścia z pułapki cyfrowej 
5G to technologia totalnej kontroli, która prze okazji niszczy zdrowie użytkownika 
Imperium KLAUSA SCHWABA i jego marionetki. DAVOS 2022. 
 
Kolędowanie w Alternatywie dla Niemiec 
 
Czy to broń mikrofalowa spowodowała poważne oparzenia i obrażenia protestujących w Canberze w Australii? 
 
Kowidowa żydokomuna szykuje sądy kiblowe 
Reżim kowidowy Morawieckiego zamierza wprowadzić "komisarzy politycznych" dla ścigania wolnego słowa. 
Czy celem szczepień jest unicestwienie USA? 
“To, czego KPCh pragnie najbardziej, to aby amerykańscy żołnierze zostali zaszczepieni...
Po zaszczepieniu wojsk amerykańskich, mówię wam, szczepienie przeciwko wirusowi KPCh będzie w znacznym stopniu bliska końca”. 
Pożary w Kaliforni - poważna analiza 
Jak lewacy spalili Los Angeles
 
FDA ogranicza stosowanie szczepionki J&J z powodu powikłań 
Amerykańska agencja zmieniła swoje stanowisko z uwagi na wysokie ryzyko wystąpienia powikłania po przyjęciu preparatu Janssen, czyli zakrzepicy z zespołem małopłytkowości (TTS).  
ZBRODNICZY DRUK 3238 + REFERENDUM “STOP BEZKARNOŚCI FUNKCJONARIUSZY PUBLICZNYCH” 
 
Jak ludzie "umierają" w "szpitalach kowidowych" 
Tak wygląda koronawirus Covid 19 w szpitalach zachodniej Polski 
Ukraińcy umierają walcząc z Rosjanami w interesie żydowskich włascicieli Ukrainy 
 
Ubezpieczenie od szczepień na kowida 
Tak Ministerstwo Finansów wycenia szkody w zdrowiu - wynikłe z eksperymentalnego szczepienia przeciwko nieistniejącemu kowidowi. 
więcej ->

 
 

Mec. Karol Głogowski - nie żyje

WSPOMIENIA DRA LESZKA SKONKI O KAROLU GŁOGOWSKIM

27 pa?dziernika 2005 roku odbył się w Łodzi pogrzeb mec. Karola Głogowskiego - działacza społecznego, obywatelskiego, politycznego. W uroczystościach udział wzięło wielu jego przyjaciół, kolegów, znajomych i sympatyków. Mec. Karol Głogowski należał do odchodzącego już stopniowo aktywnego obywatelsko pokolenia. Jego dzieciństwo przypadło na tragiczny okres wojenny, a młodzieńcze i dorosłe lata na czasy PRL. Po zakończeniu wojny pokolenie to wykazało autentyczną postawę patriotyczna i aktywność obywatelską. Najpierw w odbudowie kraju, zaleczania jego ran wojennych, zagospodarowaniu Ziem Odzyskanych, kontynuowaniu przerwanego przez wojnę programu odrabiania zacofania cywilizacyjnego i kulturalnego, wynikającego jeszcze z okresu rozbiorów, w uprzemysłowieniu i urbanizacji kraju, elektryfikacji wsi, wdrażaniu postępu technicznego w rolnictwie, w odrabianiu zaległości w dziedzinie oświaty i kultury spowodowanych okupacją. W tych procesach odbudowy i wdrażania postępu cywilizacyjnego w pierwszych latach po wojnie przewodziła młodzież. Mimo niesprzyjających warunków, ograniczeń w zakresie niepodległości, suwerenności państwa, okrojenia swobód obywatelskich, zaniku demokracji, działała ona aktywnie w różnych możliwych sferach publicznych. W ciągu 3 lat od zakończenia wojny, dzięki głównie jej wysiłkowi, poświęceniu, a nawet heroizmowi społeczeństwa, osiągnięto w kraju poziom gospodarczy sprzed 1939 r. Zahamowanie tej aktywności obywatelskiej nastąpiło bardzo wyra?nie na początku 1949 roku, w ponurym okresie stalinowskim, w latach realizacji tzw. Planu 6-letniego, sowietyzacji życia publicznego, kolektywizacji rolnictwa. Właśnie w tym czasie zaczął narastać sprzeciw i bunt, którego spektakularnym objawem były krwawe wydarzenia w czerwcu w 1956 roku w Poznaniu i przełom polityczny w pa?dzierniku tegoż roku, a zakończył się formalnym obaleniem stalinizmu; przynajmniej jego odczuwalnym zmierzchem.

Przełom w 1956 roku spowodował na pewien czas przywrócenie nadziei Polakom i stworzył krótkotrwałe warunki pozwalające na wznowienie, w pewnym ograniczonym zakresie, aktywności społeczno-politycznej. Taką próbą było reaktywowanie organizacji politycznych i młodzieżowych m. in. emancypacji Stronnictwa Demokratycznego zwasalowanego w poprzednich latach przez PZPR. Wtedy też po raz pierwszy zetknąłem się z Karolem Głogowskim. Latem 1957 roku w Warszawie odbyło się spotkanie działaczy młodzieży demokratycznej dążącej do odtworzenia Związku Młodzieży Demokratycznej zlikwidowanego w lipcu 1948 r. i wyemancypowania SD spod kurateli PZPR. Na spotkaniu tym, kierownictwo CKSD reprezentowali m.in. Zofia Stypułkowska, Leon Chajn, Eugenia Krasowska, prof. Jedłowski, i in., . Wzięło w nim także udział wielu niezależnych działaczy młodzieży demokratycznej z całego kraju. Wielką aktywność przejawiał na tym spotkaniu Karol Głogowski, który stanowczo domagał się ujawnienia ostatnich protokółów posiedzeń CK SD, a szczególnie stanowiska jakie zajął Centralny Komitet wobec przemian „pa?dziernikowych” w 1956 r. oraz skłonienie do zadeklarowania przez kierownictwo SD niezależności od PZPR. Zebranie było burzliwe, a jego uczestnicy gremialnie poparli wystąpienie Karola Głogowskiego i innych działaczy podobnie myślących.

Głogowski ów bunt przeniósł na grunt rodzimy, do Łodzi i przyczynił się skutecznie, choć na krótki okres, do zmiany składu ówczesnego Wojewódzkiego Komitetu SD. Gomułka zaniepokoił się symptomami owych radykalnych zmian i narastającym fermentem ideologicznym w SD oraz tendencjami emancypacyjnymi w zwasalowanym Stronnictwie i zagroził nawet jego całkowitą likwidacją. Drugi raz z Głogowskim zetknąłem się w 1960 roku. Był to okres skutecznego hamowania wszelkich tendencji do niezależnej aktywności obywatelskiej. Ale nawet wówczas niektóre jednostki bardziej żywotne obywatelsko szukały jakiś możliwych szczelin, w których możnaby uprawiać ograniczoną, ale niezależną działalność publiczną. W tym czasie cieszył się pewną tolerancją i poparciem władz prof. Tadeusz Kotarbiński. Z woli partii pełnił nawet funkcję przewodniczącego Polskiej Akademii Nauk i był przez propagandę nagłaśniany, jako niezależny, postępowy uczony. Władzy w owym czasie zależało na wywoływaniu wrażenie na Zachodzie, że naukowcy w PRL cieszą się swobodą, szacunkiem i poparciem, że korzystają z wielu przywilejów i szerokiej niezależności. Kotarbiński był tym bardziej akceptowany, że enuncjował w nauce swój indyferentyzm religijny i lansował etykę niezależną. Co prawda partia nie uznawała etyki niezależnej i głosiła, że istnieje tylko klasowa, ale tolerowała poglądy Kotarbińskiego, bo sprzeciwiał się on monopolowi etyki katolickiej. Dlatego początkowo nie sprzeciwiła się zainicjowanemu i kierowanemu przez niego Towarzystwu Kultury Moralnej, w którym znalazło się, lub było z nim związanych okresowo albo stale wiele znaczących publicznie osób. Choć większość z nich nie była życzliwie traktowane przez władze partyjne. Wśród nich był Karol Głogowski, Władysław Bieńkowski, prof. Jan Szczepański, małżeństwo Maria i Stanisław Ossowscy, Nepomucen Miller, Melchior Wańkowicz i wielu innych. Partia dość szybko zorientowała się, że niepostrzeżenie powstaje w Stowarzyszeniu zalążek autentycznej opozycji i rozpoczęła likwidowanie, pod różnymi formalnymi pretekstami, niektórych bardziej aktywnych oddziałów w terenie, a następnie wybiórczo zaczęła szykanować i represjonować bardziej aktywnych działaczy. Jedną z pierwszych ofiar owych represji stał się Karol Głogowski, którego profilaktycznie i dla przykładu odstraszającego wtrącono do więzienia, a po wyjściu, na długie lata uniemożliwiono mu wykonywanie pracy w zawodzie prawniczym. Była to zemsta i kara za nie licencjonowaną działalność obywatelską i odwagę. Metoda zakazu zatrudniania zgodnie z zawodem (Berufsverbote), a nawet w ogóle zatrudniania gdziekolwiek, była podstawową szykaną stosowaną regularnie w całym okresie PRL i niestety, nagminnie również w III RP, wobec niewygodnych i niepokornych obywateli.

Trzeci raz zetknąłem się z Korolem Głogowskim w 1977 na niwie powstającego Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatele. Głogowski był jednym z inicjatorów powołania w marcu 1977 roku tego obywatelskiego Ruchu (ROPCiO) i zarazem jednym z głównych jego ideologów. Twierdził, że trzeba w sposób pokojowy zmuszać władze do respektowania Konstytucji PRL oraz innych międzynarodowych aktów, których rząd był sygnatariuszem, a więc dobrowolnie zobowiązał się do ich przestrzegania. Głogowski dowodził, że rządzących trzeba przekonywać, iż po to się uchwala Konstytucje i podpisuje zobowiązania międzynarodowe, by je respektować, a nie dla celów propagandowych. Ta wykładnia nie podobała się niektórym uczestnikom ROPCiO i innym opozycjonistom, a pó?niej także wielu działaczom „Solidarności”, którzy uważali, że jest to postawa kapitulancka, minimalistyczna, nazbyt łagodna, zbyt ugodowa i dlatego preferowali bardziej agresywne metody walki. Jednakże Głogowski do końca wierzył w skuteczność i celowość metody perswazji, w demokrację, w zreflektowanie się władzy i ocknięcie się z odrętwienia obywatelskiego Polaków. Przekonywał konsekwentnie, że demokracja ostatecznie okaże się skuteczna, a wymusi jej realizację życie, wola społeczeństwa i opinia międzynarodowa, zwłaszcza KBWE, co się rzeczywiście sprawdziło. Ta rozważna, obywatelska postawa przeciwna posierpniowemu awanturnictwu politycznemu, wynikała z jego troski o losy państwa, o zachowanie dotychczasowych osiągnięć społeczeństwa. Dlatego nie był on właściwie rozumiany i doceniany przez środowiska opozycyjne, a zwłaszcza przez powstałe po sierpniu 1980 i 1989 roku agresywne kierownictwo KOR-oskiej „Solidarności”. Toteż nie znalazł się w czołowych władzach Związku, nawet jako doradca, choć miał wiele do zaoferowania. Nie uczestniczył w 1988/1989 roku w rozmowach w Magdalence i przy „okrągłym stole”, nie proponowano mu udziału we władzach parlamentarnych, ani administracji państwowej. Przyczyną tego były głównie jego niezłomne zasady moralne i obywatelskie. Nie należał do ludzi, o których przysłowie mówi, że można z nimi konie kraść, że dla pieniędzy, kariery, osiągnięcia korzyści materialnych gotowi są zrobić każde świństwo, sprzedać najświętsze ideały, a nawet własna matkę, którzy zasady moralne zmieniają i dostosowują je do okoliczności; a właśnie tacy ludzie byli preferowani w tym posierpniowym okresie, szczególnie po roku 1989. Głogowski nie pasował do ówczesnych wymogów. Zresztą owym moralnym, obywatelskim zasadom, prostolinijnemu postępowaniu był wierny przez całe życie.

W latach pięćdziesiątych krążyła w Łodzi anegdota o Karolu Głogowskim, do którego zwrócił się jeden z sekretarzy partii zakładu dziewiarskiego, w którym robotnicy dokonywali drobnych kradzieży, by przeprowadził umoralniającą pogadankę i przekonał ludzi by nie kradli, bo hańbą jest okradanie zakładu pracy, który jest własnością całego społeczeństwa. Głogowski rzeczywiście przekonywał pracowników, posługując się rożnymi argumentami prawnymi, społecznymi, moralnymi, o niewłaściwości ich postępowania i zakończył radą, że jeśli są niezadowoleni z zarobków, domagają się deputatów w postaci produkowanych przez nich wyrobów, to niech tego domagają się w inny sposób: protestują lub strajkują, ale niech nie poniżają się do kradzieży. Na te słowa gwałtownie zareagował sekretarz partii, zwracając się do prelegenta: panie mecenasie, to już niech nadal kradną, niż mieliby protestować lub strajkować.

Dlatego ze względu na te niezłomne zasady zepchnięto go, podobnie jak wielu innych czołowych działaczy obywatelskiej przedsierpniowej opozycji, na margines życia politycznego.

Głogowski nie włączył się aktywnie w powstający ruch „Solidarności”, także dlatego, bo miał wiele wobec niego wątpliwości, uwag i podejrzeń. Być może, że przyczyniła się do tej ostrożnej postawy także wiedza o międzynarodowym manipulowaniu tym ruchem, jakiej dostarczył mu m.in. J. Coleman w swojej książce, na temat tzw. "transformacji" ustrojowej w Polsce, w której dowodził, że „Solidarność” była bardzo starannie zaplanowana przez "Komitet 300". Coleman stwierdzał w niej, „że "Solidarność" nie jest ruchem robotniczym, choć użyto gdańskich stoczniowców do wylansowania jej, ale jest wyrafinowaną organizacją polityczną stworzoną, by wprowadzić zmiany w przygotowaniu do Rządu Światowego /.../

Głogowski chyba miał już wcześniej podobną świadomość i dlatego zachowywał pewien dystans do tego posierpniowego i pomagdalenkowego Ruchu.

Ostatnio spotkałem się z Karlem Głogowskim we Wrocławiu w marcu 1997 roku w czasie uroczystości 20-tej Rocznicy Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela, którym moralnie i honorowo patronował. Mówił wówczas ze smutkiem o nie wykorzystanej szansie wdrożenia pełnej demokracji i zmarnowaniu dorobku wielu pokoleń Polaków, a zwłaszcza pozbawieniu narodu nadziei, wiary we własne siły, w możliwość dokonania szybkich pożądanych pozytywnych zmian w kraju.

W 1995 roku grono jego przyjaciół i sympatyków, zwłaszcza z kręgu Ruchu Wolnych Demokratów, którego w 1978 był inicjatorem i współzałożycielem, postanowiło wysunąć jego kandydaturę na Prezydenta RP, ale z braku szerszego zainteresowania i poparcia społecznego, nie zgodził się na to. Wielu myślących ludzi w Polsce wciąż zastanawia się, jak to się stało, że po sierpniu 1980 roku, życie publiczne, polityczne, obywatelskie zdominowane zostało przez miernoty, karierowiczów, kameleonów politycznych i ideologicznych, a nie było miejsca dla ludzi wartościowych, mądrych, kompetentnych, uczciwych, sprawdzonych, tej miary, co Karol Głogowski? Właśnie ten przykład dowodzi i tłumaczy przyczyny klęski ideałów Sierpnia, utraty wiary i nadziei przez społeczeństwo.

Dla ludzi, którzy mieli szczęście zetknąć się z Karlem Głogowskim, cieszyć się jego przyja?nią, uznaniem, korzystać z jego mądrości i rad, pozostanie On w pamięci na zawsze, jako człowiek prawy, wzorowy obywatel, gorący patriota, dobry Polak.

Cześć Jego Pamięci!

6 listopad 2005

Leszek Skonka 

  

Archiwum

Ogłoszenia parafialne
(ponoć autentyczne)

czerwiec 9, 2003
red. Krzysztof
Starty w Iraku i nadzieje na koniec okupacji
grudzień 20, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Wina ministrów
sierpień 28, 2007
Marek Olżyński
Co tanie to drogie
lipiec 22, 2004
Wszyscy rodzimy się uczciwi, ale tylko nieliczni umierają jako przyzwoici
marzec 15, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Ataki na Meczety - Wojna Domowa w Iraku?
luty 26, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Pytanie, które powinien sobie zadać każdy Polak
styczeń 9, 2007
Artur Łoboda
Coś dla ducha - Boże Narodzenie 2005
grudzień 27, 2005
zaprasza.net
"Gównojady, pedofile, lesby, pedały i gorszyciele – dyskusja na forum „Głosu Wielkopolskiego”"
listopad 24, 2006
Reakcyjny Gedeon
Ameryka jedną z żydowskich kolonii?
marzec 17, 2009
Iwo Cyprian Pogonowski
Atak na Irak Otwarciem "Skrzyni Pandory"?
luty 23, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
US utracili kontrolę nad prowincją Anbar
wrzesień 14, 2006
marduk
Długi Cień Konszachtów Rosyjsko Niemieckich
maj 3, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Udział Polonii w referendum
maj 2, 2003
przesłała Elżbieta
Bronislaw Geremek nie zyje
lipiec 13, 2008
...
A niech to piorun strzeli!
kwiecień 13, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Z narodowego punktu widzenia
sierpień 15, 2008
Dariusz Kosiur
Lepiej wyjechać, niż zakładać firmę
sierpień 8, 2006
Nazistowski Manifest Syjonistów
sierpień 1, 2003
Iwo Cyprian Pogonowski
Przesłanie Kaczyńskiego
styczeń 27, 2006
zaprasza.net
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media