ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Będzie dokończenie ekshumacji w Jedwabnem? "W pewnym sensie to krok przeciwko zmarłemu Lechowi Kaczyńskiemu" 
2 luty 2018     
Choroba bezobjawowa? 
3 październik 2020     
Rozmowa na pożegnanie Andrzeja Szczepanika 
8 maj 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Dlaczego nie warto odwoływać Trzaskowskiego? 
6 lipiec 2026      Artur Łoboda
Igor Panarin - rosyjski nacjonalista 
7 luty 2010      Rąbieski
Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa (07.07.2011) 
7 październik 2020      Zygmunt Jan Prusiński
CO CI ZROBIONO, POLSKO – wiersz – WIESŁAWA SOKOŁOWSKIEGO – wraz z komentarzem POEZJA i NAUKA 
15 maj 2018      www.trwanie.com
Polska będzie finansować emerytury pracownikom z Ukrainy 
19 październik 2017      PAP
Islamskie hordy nadciągają. Raport PCh24.pl! 
9 styczeń 2015      www.polskawalczaca.com
Aforyzmy 18 Zygmunt Jan Prusiński 
18 wrzesień 2022      Zygmunt Jan Prusiński
Polska to narodowa kultura 
20 sierpień 2014      Artur Łoboda
Jaka partia - taki wzorzec moralny 
13 październik 2021     
Korupcja uwłaszczona przez Platformę Obywatelską 
7 grudzień 2015      Artur Łoboda
Polityka z zapałkami 
13 luty 2016      Artur Łoboda
Gorące Vax Lato? Zabijająca nastrój, przedwczesna zapowiedź wzmacniacza firmy Pfizer 
16 lipiec 2021      Matta Fielda
Zobacz film 
22 maj 2010      Goska
Sprawdzian rzeczywistych kompetencji Prezydenta 
28 lipiec 2017     
30 Rocznica Solidarności- Festiwal kłamstwa (1) KŁAMSTWA PROPAGANDOWE SOLIDARNOŚĆI 
27 lipiec 2010      dr Leszek Skonka
Nie panikujmy 
13 kwiecień 2022     
Powstanie warszawskich dzieciaków 
1 sierpień 2016     

 
 

Ostatnie podrygi A. Borys + relacja p. Heleny Bohdan z Iwieńca

Ostatnie podrygi A. Borys (patrz także www.kresy24.pl)

Dodane przez Adam Smiech, dnia 25 stycznia 2010 14:56:52


Pod koniec ubiegłego tygodnia urządzono kolejny cyrk medialny wokół tzw. prześladowań Polaków na Białorusi. Tym razem była to hucpa zakrojona bardzo szeroko. Wypowiedziała się nawet Komisja d/s łączności z Polakami za granicą Sejmu RP (szkoda, że posłowie wykazują mniej odwagi w stosunku do rzeczywiście uderzających w całą społeczność polską działań litewskich) oraz przedstawiciele p. Prezydenta RP. Wypowiedź ministra Handzlika z kancelarii Prezydenta, to, można rzec, już klasyka politycznej nieudolności i błędnego rozpoznania sytuacji. Oto bowiem minister stwierdza, że "Związek Polaków na Białorusi (ZPB) pod przewodnictwem Andżeliki Borys ma pełne poparcie prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Kancelarii Prezydenta" (22.01.10). A co byśmy powiedzieli, gdyby, dajmy na to, kanclerz Niemiec powiedziała, że w pełni popiera jakiegoś potencjalnego "prezesa" organizacji niemieckiej w Polsce, który z punktu widzenia prawodawstwa RP jest osobą prywatną.? Co byśmy powiedzieli, gdyby Niemcy stwierdziły, tak jak się to mówi w Polsce, że nie uznają legalnie działającego w naszym kraju związku Niemców, tylko jakiegoś awanturnika?

Jest rzeczą pewną, że te same osoby i urzędy, które dzisiaj podważają legalność Związku Polaków p. Siemaszki oraz prawo państwa białoruskiego, krzyczałyby oburzone. Czyniłyby tak, gdyż zatraciły już łaciński zmysł etyczny, który stoi w jaskrawej opozycji do wyznawanej przez te osoby tzw. etyki Kalego, czyli etyki sytuacyjnej. Tylko jednak część spośród nich to ludzie moralnie zagubieni w zgiełku dzisiejszego świata, pozostali, to zwykli, cyniczni gracze bądź ludzie kompletnie politycznie nieodpowiedzialni. Propaganda prowadzona jest w sposób brutalny przy użyciu słownych fetyszy, mających wywrzeć wrażenie na Polakach w Polsce, przywiązanych do tradycyjnych wartości patriotycznych. Stąd następujące, przykładowe tytuły medialne: "Białoruś nęka Polaków", "Prezydent popiera Polaków", "Polacy na Białorusi proszą o pomoc". Ma się z nich urodzić czarno-biała wizja. Oto, wszyscy Polacy na Białorusi są prześladowani, i wszyscy proszą organy państwa polskiego o pomoc. Jest to wizja tak prymitywna, tak intelektualnie prostacka, że aż dziw, iż specjaliści od wpływu zdecydowali się sprzedać ją po raz kolejny Polakom w kraju. Świadczy to o uważaniu nas wszystkich przez media za kompletnych idiotów, niezdolnych do samodzielnego myślenia.

Fakt, niektórzy wciąż się nabierają. W tych kategoriach widzę histeryczne zaangażowanie w tę najświeższą prowokację, Naszego Dziennika. Ludzie stojący za tym tytułem są niewolnikami rusofobii. Białoruś, jej związki z Rosją, jej KGB - to wszystko silnie działa na ich wyobraźnię i odbiera rozsądek. Kończy się na tym, że Andrzej Poczobut, prawa ręka Andżeliki Borys i dziennikarz Gazety Wyborczej, przedstawiany jest czytelnikom ND jako autorytet wypowiadający się o sytuacji Polaków na Białorusi! A tymczasem, proszę wybaczyć skojarzenia, A. Borys leży na łopatkach. Z 16 Domów Polskich na Białorusi, kontroluje już tylko trzy, gdzie trzecim jest dom w Iwieńcu, wokół którego zorganizowano ostatnią rozróbę, a więc pewnie za chwilę to będą tylko dwa domy, w Nowogródku i Oszmianie. Mówienie w tych okolicznościach, że p. Borys reprezentuje wszystkich Polaków, a ci od p. Siemaszki to pachołki KGB, nie znajduje uzasadnienia. Grunt pali się pod nogami p. Borys, dlatego zagrano ostro i głośno. Za awanturą stoją wciąż te same siły, których celem nie jest naturalnie żadne tam dobro Polaków, ale obalenie władzy p. Aleksandra Łukaszenki. One takie działania koordynują i za nie płacą. Żaden szturm KGB jednak nie nastąpił.

Jest jeszcze jeden aspekt sprawy, który zastanawia. Oto, p. Andżelika Borys swobodnie przejeżdża wielokrotnie przez granicę polsko-białoruską w obie strony. Straszliwy reżim Aleksandra Łukaszenki jakoś jej w tym nie przeszkadza. Dzieje się tak, kiedy wielu Polaków ze związku p. Siemaszki jest na czarnej liście w Polsce i nie są od lat wpuszczani do kraju. Zastanówmy się, czy za swobodą poruszania się p. Borys nie stoją białoruskie kręgi istotnie nieprzyjazne polskiej mniejszości, a jeśli tak jest, musimy dojść do wniosku, że widocznie jest im ona potrzebna w politycznej grze. Stracą na tym wszystkim nasi Rodacy na Białorusi. Polskie państwo traktuje ich jak przedmiot służący do walki z władzami sąsiedniego państwa w imię mitów i bajdurzenia panów zza oceanu.

W tej sytuacji warto zapoznać się z głosem drugiej strony. To relacja p. Heleny Bohdan, wiceprezes legalnego Związku Polaków na Białorusi. Tekst podajemy za stroną ZPB - www.polacy.by:

"Jechałam do Iwieńca z nadzieją...

Wiedziałam, że zbierają się tam bojówkarze opozycji, podszywający się pod „walczących za demokrację” Polaków, wynajęci przez grupę Borys. Ostrzegano mnie, że czekają na nas nie tylko kolejne szykany i oszczerstwa, ale i możliwe rękoczyny.

Na progu Domu Polskiego „przywitała” nas grupa, a w jej pierwszym szeregu stał Andrzej Poczobut, który na nasze z prezesem powitanie krzyknął: „Kim ty jesteś?” Pan Stanisław się przedstawił i powiedział, że przyjechał spotkać się z członkami miejscowego Oddziału ZPB. „Nie wejdziesz do tego domu, jesteś tu personą non grata! To jest polski dom i polskie terytorium!” – wrzasnął Poczobut. „Przyjechałem spotkać się z ludźmi i z nimi się spotkam, jeżeli nie tu, to w domu kultury” – odparł prezes.

Grupka tych grodzieńskich bojówkarzy od samego początku była nastawiona na konfrontację. To widać było i z ich twarzy z grymasami złości i nienawiści, a Poczobut nawet był bez okularów – aby w sprowokowanej przez niego bójce ich nie rozbić. Inteligencja i mądrość pana Stanisława złamały ich zamiary. Niestety, Dom Polski, który powinien być przyjazny i otwarty dla wszystkich, okupowali w tym dniu nikczemni nieudacznicy i oszczercy. Bali się zwyczajnej rozmowy ze Stanisławem Siemaszką.

W domu kultury czekało już na nas ponad 300 mieszkańców Iwieńca, których też nie wpuszczono do Domu Polskiego. Około 100 bojówkarzy nie tylko nikogo tam nie wpuszczali, ale i nie wypuścili stamtąd członków oddziału ZPB, którzy widząc taką nieprawość, chcieli wyjść, by się spotkać z prezesem ZPB. Do pana Stanisława podchodzili mieszkańcy Iwieńca i mówili: „Moja znajoma poszła tam na spotkanie z panem, bo tak było zapowiedziane, a teraz jej nie wypuszczają”. Z niektórymi z takich zakładników rozmawialiśmy przez telefon, staraliśmy się ludzi uspokoić.

Konsul z Mińska, widząc zaistniałą sytuację niedługo z Iwieńca wyjechał, a pani Borys musiała sama odpowiadać na niewygodne pytania. A pytanie: „Dlaczego pan Siemaszko nie został wpuszczony do Domu Polskiego?” - zostawiła bez odpowiedzi. Sytuację tam należało szybko „ratować” i na linię ognia wyprowadzono „ciężką artylerię” – czyli panią Sobol i tych, dla których jest „nieprawnie wydaloną z ZPB aktywną działaczką”. Odegrano spektakl z puszczeniem łezki, który nosił tytuł „Przyjechali nam odebrać Dom Polski”. Tylko jakoś nikt nie zmierzał w kierunku domu...

A Poczobut w napięciu nerwowym chodził i mówił wszystkim (nawet przez telefon do Polski), by byli gotowi, bo zaraz zacznie się szturm. Tylko żadnego szturmu nie było, a tego „wysokiego napięcia” w domu polskim nie wytrzymały nawet linie elektryczne i światło zgasło na całej ulicy…

A tym czasem w domu kultury rozmawialiśmy z Polakami mieszkającymi w Iwieńcu, odpowiadaliśmy na nurtujące ich pytania, m.in. „Dlaczego w szkole nie jest wykładany język polski?” Cóż mogę powiedzieć, widocznie „bardzo aktywna działaczka” pani Sobol na tyle była zapracowana i zajęta, że po prostu zabrakło jej czasu, by zadbać o nauczanie języka polskiego w szkole. Chociaż czemuś nie zabrakło jej czasu, by postarać się o wydalenie z Iwieńca nauczycielki języka polskiego, z którą miała „niezgodność charakterów”.

Obecny na spotkaniu prezes Mińskiego Obwodowego Oddziału ZPB Mieczysław Łysy, poinformował zebranych, że decyzją Rady Naczelnej ZPB z 8 stycznia 2010 roku Teresa Sobol i jej mąż Piotr wydaleni zostali z ZPB i zaproponował wybory nowego kierownictwa oddziału. Kandydaturę Stanisława Buraczewskiego, dyrektora miejscowego Domu Kultury i wieloletniego członka Zarządu miejscowego oddziału ZPB, zebrani powitali brawami. Powiem szczerze, że po raz pierwszy spotkałam się z takim poparciem i mam nadzieję, że miejscowi Polacy zawsze będą tak aktywnie wspierać swojego nowego prezesa, któremu z całego serca pragnę życzyć sukcesów i powodzenia.

Wracałam z Iwieńca z przekonaniem, że ludzie dokonali mądrego i rozsądnego wyboru, a prawda zawsze wychodzi na jaw, jakby się ją nie starali "schować pod korcem".

Helena Bohdan,
wiceprezes ZPB"
26 styczeń 2010

A.Śmiech + H. Bohdan, dodał MG 

  

Komentarze

  

Archiwum

Czy odbędzie się 13 maja referendum na temat współudziału Polski w agresji na kraje Islamu?
grudzień 28, 2006
PAP
Szyici jednoczą się w Iraku ale wojna domowa nadal tam trwa
kwiecień 4, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Ochrona Zdrowia
Prawa Rynku a Prawa Człowieka

październik 9, 2004
Adam Sandauer
Pszenica niczym "ciżemka baletnicy" w negocjacjach z UE
czerwiec 25, 2002
PAP
Ocieplenie
październik 9, 2006
przesłał Iwo Cyprian Pogonowski
"Izraelskie Siły Obronne” – IDF
sierpień 29, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Kandydatura Henryka Szlajfera na Ambasadora Polski w USA?
maj 3, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Haniebny - czy tylko głupi?
lipiec 5, 2008
Artur Łoboda
Coraz więcej naukowców i dziennikarzy powątpiewa w oficjalną wersję wydarzeń 9/11
wrzesień 12, 2007
Lech Maziakowski
Propaganda Sukcesu
październik 26, 2006
Dziennik Zwiazkowy
Wiara
maj 7, 2004
Pakiet antykryzysowy Kołodki
lipiec 17, 2002
PAP
Dymać Policję!
styczeń 6, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Koszty kapitulanctwa (2)
czerwiec 18, 2003
prof. Jerzy Robert Nowak
Zakaz molestowania rowerów
styczeń 13, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
PKP usmażyła mi jaja!
grudzień 3, 2004
Mirosław Naleziński
LIST PRYWATNY DO ARTURA ŁOBODY
wrzesień 12, 2005
Wiesław Sokołowski
W sieci zależności
styczeń 13, 2003
http://www.rzeczpospolita.pl/
Kwestie wiary
listopad 6, 2007
Artur Łoboda
Wyrażenie Dziękczynienia za Uratowanie Polski przed Rządami Platformy Obywatelskiej i Unią Wolności
listopad 9, 2005
Leszek Skonka
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media