ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Planet Lockdown 
Planet Lockdown to film dokumentalny o sytuacji, w jakiej znalazł się świat. Twórcy filmu rozmawiali z niektórymi z najzdolniejszych i najodważniejszych umysłów na świecie, w tym z epidemiologami, naukowcami, lekarzami, prawnikami, aktywistami, mężem stanu... 
Charlie Sheen & Alex Jones on 9/11 
Znany aktor Hollywood aktor zebrał się na odwagę powiedzenia tego co myśli o 11 września 2001 roku 
Naczelna Izba lekarska współpracuje z duchami zmarłych lekarzy  
Bezczelność kowidowców przekroczyła wszelkie granice. Powołują się na autorytet zmarłych lekarzy, by ścigać uczciwych lekarzy.  
Brytyjska modelka zabita zastrzykiem? 
Trzy tygodnie po szczepieniu zmarła - po wystąpieniu wielu komplikacji - w tym białaczki.  
Iwo Cyprian Pogonowski 
Notka wikipedii dotycząca osoby prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego 
Jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać zdrowie 
Dr Zbigniew Martyka, kierownik oddziału zakaźnego w Dąbrowie Górniczej napisał dwa tygodnie temu wpis, w którym ocenił, że "jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać nasz stan zdrowia" pod pretekstem koronawirusa. Wówczas wprowadzano nowe restrykcje i podział na powiaty "żółte" oraz "czerwone". 
Starsza kobieta łapie kij, odpycha przerażającego testera COVID  


 
Iran dziesiątkuje izraelskie miasto portowe Hajfę pociskami kasetowymi; 2 osoby zabite, samochody... 
 
Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia 
 
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
WHO to zbrodnicza organizacja terrorystyczna, należy ją zniszczyć 
Obecnie dziesiątki tysięcy ludzi na całym świecie pracuje nad ujawnieniem prawdy o WHO i rozpowszechnianiem informacji o jej zbrodniczych działaniach 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Holenderski poseł Geert Wildersem przemilcza zbrodnie Izraelczyków 
Holenderski poseł Stephan van Baarle skonfrontował się w parlamencie ze skrajnie prawicowym politykiem Geertem Wildersem, oskarżając go o wspieranie trwającej ofensywy militarnej Izraela w palestyńskiej Strefie Gazy, w wyniku której zginęło ponad 63 000 Palestyńczyków, głównie kobiety i dzieci. 
Kolejna odsłona protestów w Londynie 
Policja starła się 28 listopada z protestującymi przeciwko blokadom na Oxford Street, gdzie aktywiści rzucali butelkami i szarżowali przez szeregi funkcjonariuszy, co doprowadziło do ponad 60 aresztowań.

Oddolna grupa aktywistów Save Our Rights UK zaplanowała serię demonstracji, które miały odbyć się w ciągu weekendu w Londynie, aby zaprotestować przeciwko drugiej narodowej blokadzie. 
Wykład Ernsta Wolffa na temat obecnego kryzysu 
 
Podobno to ten psychol Klaus Schwab 
To ten od "wielkiego resetu".  
Im – wolno, nam – nie 
Wielka bitwa o port w Hajfie zakończyła się. Chiny rozpoczną swe zawiadywanie portem w roku 2021, co postawi USA przed alternatywą, czy Szósta Flota będzie dalej zawijała do Hajfy, czy też należy urzeczywistnić pogróżkę wycofania się? 
LIST OTWARTY-PETYCJA w interesie publicznym do Marszałków i Radnych wszystkich województw 
Drogi Czytelniku!
Jeśli chcesz wzmocnić oddziaływanie poniższego pisma-petycji, to możesz wysłać takie samo albo podobne pismo-petycję od siebie lub większej liczby osób lub od organizacji.  
Kaczyński również nas w to wciągnął 
Zbrodnie wojskowe w Iraku 
Rząd Stanów Zjednoczonych CELOWO niszczy żywność amerykańskich Farmerów i stymuluje kryzys zaopatrzenia w żywność 
Jakiś czas temu na oficjalnej stronie ONZ ukazał się artykuł "Korzyści z głodu na świecie". Wprawdzie szybko go usunięto, lecz nadal jest dostępny w internetowych archiwach 
więcej ->

 
 

Poletko Pani Kamińskiej

Uwaga: bohaterka artykułu Bożena Kamińska, pełni bardzo ważne funkcje w Polonii nowojorskiej - jest prezesem Centrum Polsko - Słowiańskiego na Greenpoincie, ale także jest wiceprezesem Kongresu Polonii Amerykańskiej na cłe stany!
http://www.polishpages.poland.us/strona,20,3192,0.html

Poletko Pani K.
BOŻENA SAWA
Jest rok 2009
Czarne oczodoły dziesiątków okien okazałych budynków Centrum Polsko-Słowiańskiego przy Java Street i Kent Street w Nowym Jorku dowodzą smutnej prawdy: historia się powtarza. Tragiczna historia, którą poznałam zbyt dobrze i zbyt boleśnie, by teraz nie krzyczeć: "Dość! Zbrodnia sprzed lat nie może się powtórzyć!" Zbrodnia doprowadzenia do bankructwa i utraty wspaniałego polonijnego domu na dolnym Brooklynie - Prospect Hall.
Był rok 1981, mój pierwszy rok w USA.
Czarne oczodoły dziesiątków okien Prospect Hall to też był pierwszy poważny symptom zbliżającej się tragedii. Nie zapobiegły jej bijące na alarm dziennikarskie artykuły, w tym mój: "Ratujmy Prospect Hall". Polonia straciła ten piękny budynek. Tymczasem, nieomal od dnia przejęcia przez nowych właścicieli, zapalił on ulicę pełną gamą okiennych całodobowych świateł. Płoną do dziś, a Prospect Hall nieodmiennie, rok w rok, przynosi swym mądrym właścicielom milionowe zyski. Nie Polonii!
Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki
Polonia nowojorska to zrobiła. Po 28 latach od tamtej wielkiej finansowej i społecznej straty oraz głośnego bicia na alarm weszła do tej samej rzeki, w której utonął Prospect Hall, prowadzona przez dyrektor Centrum, panią Bożenę Kamińską. Od lat wykorzystywane w minimalnym stopniu Centrum Polsko-Słowiańskie to dziś gmachy-widma. Od 2 lutego nie dzieje się w nich nic, z ostentacyjną zresztą arogancją zarządu Centrum, który zamknął pięć zasadniczych programów, wykrzykując w całej polonijnej prasie i wielkimi literami na ogromnych transparentach zawieszonych na obu budynkach nowojorskiego Centrum Polsko-Słowiańskiego: "Centrum zawiesza działalność programów z powodu wstrzymania funduszy przez Unię Kredytową".
Gore!
Tylko osoby niezorientowane w specyfice działalności instytucji charytatywnych, do jakich przecież należy Centrum, mogą uwierzyć w proponowane przez panią Kamińską i jej grupę oparcia "winę i obowiązki" Unii Kredytowej.
Centrum Polsko-Słowiańskie jest jedyną znaną mi instytucją charytatywną utrzymywaną w dużej mierze przez bank, czyli nas - jego klientów, z naszych składek! Wszystkie inne etniczne instytucje podobnego rodzaju utrzymują się z funduszy pochodzących z trzech zasadniczych ?ródeł:
Po pierwsze - z miejskich dotacji; ?ródło przez Centum wykorzystywane. Ilu z nas wie jednak - a wiedzieć mamy prawo - w jakich wysokościach i na co?
Po drugie - z kampanii zbiórki pieniędzy prowadzonej wśród członków i sympatyków, na łamach prasy, w telewizji, w formie ulotek i osobistych listów. Czy ktoś pamięta choćby jedną taką profesjonalną kampanię Centrum Polsko-Słowiańskiego?
Po trzecie - z własnej działalności gospodarczej na większą i mniejszą skalę. Jest nią energiczne, systematyczne, w założeniu stuprocentowe, a w praktyce niewiele mniejsze wynajmowanie swoich pomieszczeń. Są nią także dochodowe festyny i jarmarki uliczne. Ilu z was widziało taki jarmark przed Centrum chociaż raz?
Chwała szefom Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej za to, że wreszcie - w dobrze pojętym interesie nas członków - powiedzieli „nie" marnotrawstwu pieniędzy przez Centrum. I to kategoryczne „nie" zarówno na aroganckie nowe żądanie $20 rocznie od członka, jak i powrót do przekazywanej do niedawna przez wiele lat składki $10. Nareszcie w Unii Kredytowej nastały rządy ludzi, którzy szanują własne i nasze pieniądze, oporni są na histerię i szantaż, oraz cenią demokrację i kompetencję.
Z pewnością właśnie to konsekwentnie i uparcie powtarzane „nie" dyrekcji Unii Kredytowej sprawiło, iż reprezentanci 30 najważniejszych polonijnych organizacji mieli czas się zebrać i wydać oświadczenie będące próbą zmuszenia Centrum Polsko-Słowiańskiego do zwołania wkrótce walnego zgromadzenia wszystkich członków. Ono musi się odbyć.
Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, a jeśli już się weszło, trzeba z niej wyjść. Jedynym wyjściem będzie walne zgromadzenie. Aby nie stracić szansy, trzeba się spieszyć.
Historia jest nauczycielką życia
... i dlatego dopuszczona do głosu na walnym zgromadzeniu przypomnę rok 1981 i Prospect Hall.
Prospect Hall, jak przysłowiowa ryba, psuł się od głowy.
To jego ówczesny dyrektor z wiernym mu zarządem zrobili sobie z niego swój prywatny folwark. To oni, z niesłychaną sprawnością i konsekwencją w sobie tylko wiadomym celu, w ciągu niewielu lat zmienili tętniącą życiem, dochodową polonijną instytucję w ziejący mrokiem, ciszą i pustką gmach. Tylko skrajna nieudolność lub wyjątkowe nadużycie mogły dokonać tego dzieła unicestwienia placówki, której los dał wszystko: idealną, bo piękną i zabytkową nieruchomość, znakomite położenie geograficzne i czas obfitujący w palących się do pracy kandydatów z pomysłami, energią, pasją oraz wyższym wykształceniem: dzieci starej Polonii i nową falę przybyszów z Polski.
Tenże dyrektor dobrze rozdawał karty, w... które grał. Do dnia bankructwa Prospect Hall udawał, że chce go ratować, siedząc przy biurku i prosząc za pięć 12:00 o duże dotacje współwinnych.
Centrum Polsko-Słowiańskie psuje się od lat nie inaczej. Od głowy.
Przesadą byłoby dowodzić, że to Bożena Kamińska, od lat do dziś dyrektor generalny Centrum (a do niedawna również dyrektor wykonawczy), pierwsza wpadła na pomysł, by uczynić z tej wiodącej polonijnej organizacji charytatywnej swoje prywatne złotokłose poletko. Ale to ona pierwsza poszła dalej niż przed laty dyrektor Prospect Hall. Nie tylko bowiem weszła bez oporów i agresywnie na przetartą przez poprzedników drogę niekompetencji, indolencji i prywaty, ale zapewniła sobie bezkarność, wprowadzając statut, który praktycznie zapewnia nietykalność osobom będącym w Centrum u władzy.
I ona, jak jej pierwowzór sprzed 28 lat, z trzech rzeczy budujących finanse organizacji charytatywnej skoncentrowała się na jednej: „DAJ!", skierowanego do Unii.
Zarządowi Prospect Hall zmarnowanie wielomilionowego polonijnego majątku uszło na sucho. Walne zgromadzenie daje nadzieję, że zarząd Centrum Polsko-Słowiańskiego będzie musiał wyłożyć wszystkie karty na stół, wytłumaczyć się, wziąć na siebie odpowiedzialność za złe działanie i brak działań, a następnie.... ustąpić.
Give me the math
- jak mówi się w Ameryce, by ocenić każdą sytuację. Matematyka, o której huczy w Nowym Jorku, jest dla Bożeny Kamińskiej bezlitosna. Także zdaniem moich wielu rozmówców nalegających na anonimowość, bo porażonych strachem przed procesem sądowym, który, jak twierdzą, z pewnością wytoczyłaby im pani Kamińska.
Pierwsza to matematyka kosztów sądowych tak porażająca, że zabezpieczając się przed wytoczeniem mi przez panią Kamińską ewentualnego procesu, na który mnie nie stać, zastrzegam się, iż osobiście w nią nie uwierzę, dopóki nie zobaczę namacalnych dowodów): $200 tys. społecznych pieniędzy wydanych jakoby [przypisek autorki] do tej pory przez panią Kamińską na walkę sądową ze swoimi przeciwnikami.
Druga to matematyka redukcji etatów w Centrum. Lista zwolnionych pracowników jest niepokojąco długa i warta przeanalizowania.
Trzecia to matematyka czasu zasiadania na dwu stołkach: dyrektora generalnego Centrum i dyrektora wykonawczego Centrum. W celu przejęcia tej drugiej lukratywnej posady konieczne było wcześniejsze zwolnienie byłego dyrektora wykonawczego. To jawne nadużycie potęguje fakt, że posiadaczka tych stołków nie zrobiła rzeczy podstawowej - nie rozpisała publicznego konkursu na stanowisko dyrektora wykonawczego, świadoma (jak my wszyscy), że jest i dziś wśród Polonii wielu znakomitych kandydatów.
Czwarta to matematyka stosunku finansowych możliwości do wpływów finansowych. Ciemne wieczorami okna gmachów Centrum nie pozostawiają wątpliwości, że budynki użytkowane są rzadko i w niewielkiej części, a mogłyby i powinny przynosić duże materialne i społeczne korzyści.
Piąta - matematyka (nie mówiąc o treści) polonijnego programu telewizyjnego i miesięcznika Głos. Jaka jest ich oglądalność i czytelnictwo w liczbach? (Nie mówiąc o społecznym zapotrzebowaniu, powszechnie kwestionowanym, bo żaden z tych organów nie zajmuje się tą Polonią, która mu dała życie.)
I wreszcie matematyka stosunku zapalonych do ciemnych wieczorami okien, dzień po dniu, tydzień po tygodniu. Ta matematyka mówi dość, by usprawiedliwić zdecydowane żądanie odsłonięcia przez zarząd CPS na walnym zgromadzeniu wszystkich kart.
W liczbach, a jakże, jest jeszcze mikroskala zjawiska. Diabeł leży, jak wiadomo, w szczegółach. Skądś się to wszystko wzięło, brało stopniowo, rosło jak lawina.
Szczegółem takim jest chociażby - kilkakrotnie przeze mnie ponawiana - prośba wynajęcia w CPS sali na moją szkołę języka angielskiego "Columbus Bridge". Odkryłam przed panią Kamińską na piśmie wszystkie karty: że mam dyplom Szkoły Dziennikarstwa Columbia University, wieloletnie doświadczenie nauczania angielskiego na nowojorskich uczelniach i w nowojorskich szkołach średnich dzięki nowojorskiej licencji nauczyciela ESL. I co? Ano, za każdym razem byłam ignorowana. Ostatni raz przed paroma tygodniami. Perlistym śmiechem pani dyrektor: "Pani żartuje. Przecież pani jest naszą konkurencją!"
Jak pożenić tę odmowę z przekazaną mi - znów anonimowo - informacją, że pani Bożena Kamińska "nie mogła dostać pieniędzy na kursy angielskiego, bo nie ma nauczyciela z nowojorską licencją"?! Gore! Dodajmy, że jest całkiem prawdopodobne, iż taką jak ja licencję ma na Greenpoincie i poza nim jeszcze paru czy parunastu nauczycieli polskiego pochodzenia. Wystarczyło i miało się obowiązek szukać ich apelami w prasie, jeśli nie pamiętała pani lub chciała zapomnieć o mojej kandydaturze. Tymczasem w podobny sposób została odprawiona z kwitkiem moja - bardzo dla Polonii zasłużona - koleżanka, która zgłosiła się do Centrum w dokładnie takim samym celu jak ja. I ona usłyszała ostre „nie!" pani Kamińskiej.
A piękne lokale Centrum straszą wieczorami przechodniów na Kent i Java mrocznymi oczodołami okien pustych pomieszczeń.
Wszystkie karty na stół
To obowiązek najbliższego walnego zgromadzenia Centrum. "Zasługujący na miażdżące wotum nieufności obecny zarząd Centrum nie jest bynajmniej zwalczany przez samych świętych. Niektórzy z nich chcą się pozbyć Kamińskiej, by po jej odejściu robić to samo: uprawiać w Centrum własne, złotodajne poletko.
Trzeba się spieszyć. Miasto - zwłaszcza że kryzys - może rzeczywiście zrozumieć fakt rozwiązania przez Bożenę Kamińską i S-ka podstawowych programów jako rezygnację z nich samej Polonu i skierować dotąd przeznaczane na nie pieniądze gdzie indziej, doprowadzając Centrum do bankructwa. Spieszmy się, by silnym, mądrym frontem uderzyć do miasta po dotacje.
Ale spieszmy się powoli. Na każde stanowisko w zarządzie CPS wybierzmy osobę, która na nie zasługuje, bo ma odpowiednie wykształcenie, kwalifikacje, doświadczenie, energię, pasję i entuzjazm. Gdy trzeba - dyplom i licencję. Zawsze etykę.
Bożena Sawa
(Do tematu wrócimy w następnych numerach)
Za: Gwiazda Polarna, 28 luty 2009 r.
27 luty 2009

Bożena Sawa 

  

Archiwum

Belka nie jestem przeciwnikiem podatku liniowego, ale ja jestem
grudzień 23, 2002
Artur Łoboda
Gdzie się podziały pieniądze z Planu Paulsona
styczeń 12, 2009
Unia Europejska - dinozaur czekający na dobicie?
sierpień 25, 2004
Carl Beddermann
Polska przeszkodą na drodze do rewolucji światowej
listopad 28, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Papież o pokoju w orędziu na Boże Narodzenie
grudzień 26, 2002
PAP / AFP
Bunt społeczny
listopad 8, 2003
Adrian Dudkiewicz
Były agent służb PRL w zarządzie Polskiego Radia
sierpień 29, 2002
PAP
War In Georgia: The Israeli Connection - Wojna w Gruzji - Żydowskie Koneksje
sierpień 12, 2008
ynetnews
85 rocznica odzyskania niepodległości
listopad 12, 2003
Nowe wiatry ze wschodu, czy stare natchnienia?
grudzień 31, 2008
komentator
Policzek dla Unii Europejskiej
luty 3, 2003
PAP
Przewlekłe śledztwo w sprawie zbrodni w Katyniu....
sierpień 4, 2004
Adam Sandauer
Na kolana
wrzesień 26, 2003
Andrzej Kumor
"Nowa Lewica Polska" a obchody rocznicy powstania "Pierwszej Solidarności"
wrzesień 16, 2005
Gracjan Cimek
Atomowy szantaż
sierpień 30, 2003
prof. Iwo Cypraian Pogonowski
Krytyka
wrzesień 29, 2003
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
ODEZWA DO WYPADAJˇCYCH ZĘBÓW 1. Solidarność wyszła z dziury i poszła w chmury.... 2. Bo sami nadajemy sobie numery.
wrzesień 3, 2005
Wiesław Sokołowski
Lekarstwa wedlug recepty starotestamentowego belzebuba
wrzesień 3, 2007
Maruch
Upokarzają mnie takie śmieci
czerwiec 9, 2008
Artur Łoboda
Rocznica śmierci Jana Pawła II
kwiecień 2, 2006
zaprasza.net
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media