ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Dyrektorzy Moderny i AstraZeneca obwiniają Rządy za niebezpieczne szczepionki 
Chciałbym poznać datę, jeśli to możliwe, kiedy rozszyfrowaliście całą sekwencję DNA tego wirusa, czy też opieraliście się wyłącznie na sekwencji dostarczonej przez rząd chiński?
Czy podczas prób na ludziach umierali u was ludzie, a jeśli tak, to na jaką chorobę umierali? 
Były agent CIA ujawnia, jak Izrael zmusił Trumpa do zbombardowania Iranu 
 
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
Aresztować Netanjahu 
Protest w Warszawie po decyzji Rządu. 
Zielony ŁAD zniszczy UE, a wcześniej zniszczy prywatną własność 
 
Iwo Cyprian Pogonowski 
Notka wikipedii dotycząca osoby prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego 
Finansowany przez Google zespół „sprawdzający fakty” wydaje się być garstką fikcyjnych Hindusów w zubożałym miasteczku niedaleko Bangladeszu 
 
Kiedy Zełenski zagrał hymn narodowy przyrodzeniem 
 
Here's Why You Should Skip the Covid Vaccine 
“The world has bet the farm on vaccines as the solution to the pandemic, but the trials are not focused on answering the questions many might assume they are.” 
Kompleksowe badania wykazały spójne zmiany patofizjologiczne po szczepieniu szczepionkami anty-COVID-19 
 
Ukraina: Maski rewolucji 
W Odessie w maju 2014 r. wymordowali bezkarnie 45 osób. Jak to możliwe, że nie usłyszeliśmy żadnych protestów ani krytyki ze strony zachodnich demokracji? Ukraińska rewolucja była silnie wspierana przez dyplomację USA. 
"Służę ludziom, nie instytucjom" 
Główny komisarz policji w Dortmund w przemówieniu do narodu niemieckiego…
I do POLICJI !!

 
Nastąpił globalny zamach stanu 
Oszustwo covid-19 zostało wymyślone w jakimś celu; była to część planu, który zaczął się na poważnie w latach 60., kiedy grupa ludzi spotkała się i zgodziła, że świat jest przeludniony. 
Starsza kobieta łapie kij, odpycha przerażającego testera COVID  


 
Chasydzki ślub w NY legalny w dobie kowida 
 
Ameryka: Od Wolności do faszyzmu 
Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. 
Ludobójstwo COVID- konferencja w Wiedniu 23 październik 2020 
Znieść wolności obywatelskich,
Zniszczyć gospodarki,
Zamknąć małe i średnie przedsiębiorstwa,
Oddzielić, izolować i terroryzować członków rodziny,
Zubożyć ludzi, w tym zniszczyć miejsca pracy,
Usunąć dzieci z ich rodzin,
Internować dysydentów do obozach koncentracyjnych,
Udzielać immunitetu urzędnikom rządowym do popełnienia przestępstw: zabójstwo, gwałtu i tortur (Wielka Brytania),
Wykorzystać policję, wojsko i najemników do kontroli populacji,
Zmusić populacje do szczepień niemedyczną szczepionką zawierającą mechanizmy kontroli populacji bez ich świadomej zgody  
PAKT WOJSKOWY POLSKA - IZRAEL.  
Ewa Jasiewicz,Yonatan Shapira na spotkaniu w Krakowie 22 czerwca 2010  
Śledztwo w sprawie zbrodni wojennych w Strefie Gazy  
To "pierwsze w historii ludobójstwo transmitowane na żywo... Jeśli ludzie są nieświadomi, to są świadomie nieświadomi" 
Demonstracja w Pradze przeciwko terrorowi kowidowemu 
Prowokacja policyjna w celu wywołania ataku na pokojową demonstrację przeciwko maskom w Pradze 18.10.2020.
Na wzór komunistów pisowskie media demonstrantów tych nazywają "chuliganami".  
więcej ->

 
 

"Pozytywista Putin"



ROSJA rządzona jest po raz pierwszy od niemal stu lat
sensownie, ze zdumiewającą (jak na Rosję) racjonalną kon-
sekwencją. I to przez człowieka, który na pierwszy rzut oka
wydaje się być daleki jej kulturowym stereotypom, a mimo to
uzyskuje zdecydowane poparcie wyborców.
Rosja jest takim dziwnym krajem, który nie dopracował
się pozytywnego bohatera literackiego do zaakceptowania dla
większości jej mieszkańców (z rozmysłem unikam słowa „oby-
watele”, gdyż społeczeństwa obywatelskiego jeszcze tam nie
ma). Prześled?my XIX wiek.
Najpierw był romantyczny „zbędny człowiek” – Oniegin,
Pieczorin, Rudin itp. – pozytywny dla Hercena i Polaków, ro-
zumiejących problem „emigracji wewnętrznej” i z aprobatą
odnoszących się do romantyzmu. W Rosji romantyzm zawsze
podejrzewany był o „oderwanie od rzeczywistości” (gdy nazy-
wam Dostojewskiego romantykiem – Rosjanie obrażają się),
więc „zbędny człowiek”, po artykule Dobrolubowa Czym jest
obłomowszczyzna, stał się w Rosji symbolem niemożności
działania – Obłomowem (bohater powieści Gonczarowa), le-
niem, trwoniącym życie na tapczanie. Rosjanie nie zaakcepto-
wali jednak również przeciwieństwa Obłomowa – rosyjskiego
Wokulskiego w niemieckim przebraniu – pozytywisty Andrieja
Stolza (z tej samej powieści Gonczarowa). Był dla nich zbyt
dumny, wyniosły, czyli nie-rosyjski.
Po drodze pojawił się „mały człowiek” (Baszmaczkin
z Płaszcza Gogola, Diewuszkin z Biednych ludzi Dostojew-
skiego itp.), ale nad nim można było tylko płakać. Nie zaak-
ceptowali Rosjanie i swojego Judyma – Eugeniusza Bazarowa
z Ojców i dzieci. Utożsamili go z nihilizmem. Mało zwolenni-
ków znalazł też inny turgieniewowski bohater – rosyjski Jan
Bohatyrowicz w osobie Fiodora Ławrieckiego ze Szlacheckie-
go gniazda. Prawdziwie piękną postać postanowił stworzyć
Dostojewski w Idiocie. Kto jednak z Rosjan chciałby naśla-
dować Lwa i do tego Myszkina? Schizofrenia (przy całym sza-
cunku dla Dostojewskiego i jego bohatera!). Czym dalej – tym
trudniej o „prawdziwie piękną postać”, która mogłaby stać się
wzorcem do naśladowania dla większości społeczeństwa.
Agnieszka Magdziak-Miszewska we wstępie do zredago-
wanej przez siebie książki Polacy i Rosjanie. 100 kluczowych
pojęć (Warszawa 2002) pisze: Identyfikują się zatem Rosja-
nie, w głębokim przekonaniu Polaków, z czymś z polskiego
punktu widzenia najgorszym – z państwem, które jest od-
powiedzialne za większość klęsk i nieszczęść, które dotknęły
Polskę w ostatnich dwu stuleciach. Nie potrafię określić, co
jest „w głębokim przekonaniu Polaków”, jednak studiując li-
teraturę i historię rosyjską sam nabrałem przekonania, że Ro-
sjanie żyją w schizofrenii, gdyż ani literatura, ani „żywe życie”
nie dały im w ciągu ostatnich dwu stuleci ani jednego pro-
państwowego bohatera pozytywnego, który odniósłby sukces
w życiu dzięki własnej pracy i który stałby się dla nich wzor-
cem postępowania (Bołkońscy umierali zbyt młodo i dalej ak-
cja toczyła się bez nich). Bohater pozytywny musiał być wręcz
antypaństwowy, gdyż to państwo przede wszystkim go zniewa-
lało. Nie przypadkowo teoretykami anarchizmu byli Rosjanie –
Bakunin, Kropotkin, Lew Tołstoj. Rosjanie mojego pokolenia
w szkole odczytywali dziewiętnastowieczną literaturę rosyjską
jako drogę do pojawienia się rewolucjonisty Pawła Własowa
z Matki Gorkiego. Pominę milczeniem propaństwowość li-
teratury radzieckiej, gdyż prowadziła ona do jeszcze większej
schizofrenii
1
, niż literatura dziewiętnastowieczna i nikt z „mo-
jego środowiska” nie będzie szukał w niej wzorca do naśla-
dowania. Nie ma więc w Rosji propaństwowej wielkiej litera-
tury, mimo że Rosjanie szli do boju za Boga, Cara i Ojczyznę
(Polacy – za Boga, Honor i Ojczyznę) i do niedawna jedną
z bolączek Rosji był brak patriotyzmu państwowego wśród jej
inteligencji. Zwrócił na to uwagę m.in. Aleksander Sołżenicyn
w Rosji w zapaści.
I oto pojawia się w Rosji prezydent-„bohater”, cieszący
się bardzo wysokim i wciąż niesłabnącym poparciem społecz-
nym. Nie jest podobny do żadnej z pozytywnych rosyjskich
postaci literackich. Mało tego – niektórzy analitycy mówią
o nim jako o „rosyjskim Stolzu”
2
, który zajął na Kremlu miej-
sce Obłomowa-Jelcyna, Ale wspomniany Stolz jest dla Rosjan
„obcy”, to przecież dumny, wyniosły Niemiec. Czyżby więc
zmieniała się „mentalność rosyjska”?
W 2002 roku swoje „Orędzie” do obu izb parlamentu
Putin zakończył myślą niezwykłą dla „mentalności rosyjskiej”
i zupełnie nie rozumiem dlaczego analitycy nie zwrócili na
nią uwagi. Powiedział mianowicie, że należy z Rosji uczynić
taki kraj, w którym ludzie będą mogli bez ograniczeń i stra-
chu zarabiać dla siebie i swoich dzieci. Do tej pory Rosjanin
pracował na chwałę cara, ojczyzny, komunizmu, przyszłych
pokoleń, a tu naraz ma pracować i zarabiać po prostu dla sie-
bie i swoich dzieci. Egoizm!? Do tej pory Rosjanie tradycyjnie
przypisywali egoizm kulturze Zachodu i odrzucając egoistycz-
ne, „zachodnie” Ja przeciwstawiali mu My-prawosławie, My-
-wspólnotę gminną, My-naród (rosyjski, sowiecki), My-klasę,
My-imperium. W myśli rusofilskiej jednostka to pycha, ego-
izm, zagubienie w świecie, bezradność; kolektyw natomiast
(obszczina, sobornost’, naród, klasa, imperium) to siła i pra-
wość. Prawda, niedostępna myśleniu jednostek, dostępna
jest jedynie zbiorowości jednostek powiązanych miłością –
twierdził teoretyk słowianofilstwa (=rusofilstwa) Aleksy Cho-
miakow. Kultura rosyjska to życie w kolektywie, kultura za-
chodnia to cywilizacja i egoizm jednostek. Wywyższenie kolektywnego My
1
Zob. J.E. Alieszyna, A.S. Wołowicz, P.B. Snieżniewskij, „Zierkała
i otrażienija: dwojnoj zachwat”, http://www.flogiston.df.ru/projects/
articles/mirrors.shtml
2
Zob. m.in. Andrej Piontkowskij, „Sztolc w Kremlie. Prezident
otorwałsja ot nastrojennij elity”, „Obszczaja gazieta” 2001, No 48
(22 listopada).
musiało doprowadzić do totalitaryzmu oraz
do powołania „wrogów narodu”, do braku tolerancji. Tota-
litaryzm domagał się My – monolitu bez jakiejkolwiek dyfe-
rencjacji. I w dzisiejszej świadomości rosyjskiej bardzo często
przewagę nad jednostką-obywatelem zyskuje podmiot kolek-
tywny
3
. Tak Rosjanie byli i są wychowywani. A tu naraz ich
prezydent mówi – zarabiajcie dla siebie, budujcie swój dom.
Będziecie bogaci – to i kraj będzie bogaty. Tak może mówić
tylko rosyjski okcydentalista.
Hasło wyborcze Putina – „Dyktatura prawa” – zaskoczy-
ło i niejednego przestraszyło. Większość komentatorów wy-
obraziła sobie przyszłą „dyktaturę” i zapomniała o „prawie”.
W imię demokracji obalono przecież „dyktaturę proletaria-
tu” i obawiano się nowego samowładcy, tym bardziej w oso-
bie byłego pracownika KGB. A warto sobie uświadomić, że
w „mentalności rosyjskiej” nigdy nie było tradycji poszano-
wania prawa! Tradycją stało się natomiast traktowanie prawa
jako racjonalistycznego wymysłu odziedziczonego przez Za-
chód po antycznym Rzymie. Zachód to Rozum i Prawo – Ro-
sja to Wiara i Łaska. Takie przeciwstawienie prawdy i prawa
„zewnętrznego” prawdzie i prawu „wewnętrznemu” pokutuje
w świadomości Rosjan do dnia dzisiejszego. Po stronie prawa
„zewnętrznego” opowiadali się okcydentaliści w imię praw
obywatelskich; wszyscy myśliciele „słowianofilizujący” prze-
ciwstawiali prawu moralność. Prawo moralne zawsze musi
stać ponad prawem stanowionym – mówi dzisiaj Sołżenicyn
i wielu innych głosicieli idei szczególnej drogi rozwoju Rosji.
W oparciu o prawo moralne można jednak zbudować tylko
państwo teokratyczne i wielu rosyjskich „patriotów” chciałoby
takiego państwa.
Hasło wyborcze Putina wpisuje go więc jednoznacznie
w tradycję rosyjskiego okcydentalizmu, gdyż marzy mu się
oczywiście „dyktatura” prawa stanowionego, nie zaś moralne-
go. Dyktat moralny może prowadzić do samowładztwa i pod-
porządkowania wszystkiego własnemu pojmowaniu świata.
Dyktat prawa stanowionego porządkuje sferę polityki, ekono-
mii i życia społecznego. Putin przystąpił do takiego porządko-
wania. Rozpoczął od oligarchów, „nasyłając” na nich komisje
skarbowe. I nikt nie może mu zarzucić, że działa wbrew pra-
wu – dlatego oskarża się go ogólnikowo o „łamanie swobód
obywatelskich”. Jeśli Putin próbuje coś złamać – to samowo-
lę nomenklatury, biurokracji i mafijnego biznesu. Na przekór
dziewiętnastowiecznej i „dysydencko-demokratycznej” trady-
cji osłabiania państwa w imię wolności „małego człowieka”,
Putin mówił: Im silniejsze państwo, tym bardziej wolna jed-
nostka. W demokracji wasze i moje prawa są ograniczone
jedynie takimi samymi prawami innych ludzi. W oparciu
o uznanie tej prostej zasady budowane jest prawo, którym
kierować powinni się wszyscy – od przedstawiciela władzy
do zwykłego obywatela. Demokracja – to dyktatura prawa,
a nie ludzi na stanowiskach, którzy są zobowiązani tego
prawa bronić.
Myśli te Putin rozwinął w „Orędziu do Zgromadzenia Fe-
deralnego”, podsumowując swoje roczne rządy. Było to pierw-
3
Zob. A. de Lazari, „Ja, my, oni”, „Idee w Rosji. Leksykon rosyjsko-
-polsko-angielski”, t. 2., Łód? 1
, s. 466.
sze przesłanie rosyjskiego przywódcy od czasów Piotra Stoły-
pina, w którym na pierwsze miejsce wysunięte zostały pro-
blemy jurystyczne przy niemal zupełnym braku krasomów-
stwa ideologicznego. Takim „technokratycznym” językiem ża-
den przywódca rosyjski jeszcze nie przemawiał. To samo po-
wtórzyło się po kolejnych „Orędziach”.
Rację ma Andrzej Walicki, gdy pisze, że jedyną szansą
efektywnej modernizacji Rosji była polityka Stołypina, brutal-
nie zamordowanego przez terrorystę w 1 11 r. I cieszyć się
należy, że Putin świadomie nawiązuje do spuścizny tego poli-
tyka oraz do klasyków konserwatywnego liberalizmu – Borysa
Cziczerina i Piotra Struvego
4
.
Teraz muszę wspomnieć o 11 września i jego następ-
stwach w polityce rosyjskiej. Tu dopiero Putin zaskoczył
wszystkich i na Zachodzie, i u siebie w domu. Mało, że na-
tychmiast zadzwonił z kondolencjami do Busha, to na doda-
tek odwołał już rozpoczęte manewry, by Amerykanie mogli
się skupić na jednym problemie wojskowym, otworzył rosyj-
ską przestrzeń powietrzną dla lotów do Afganistanu, zezwolił
swojej bezpiece na współpracę ze służbami zachodnimi, za-
mknął bazy wojskowe na Kubie i w Wietnamie, nie sprzeciwił
się udostępnieniu lotnisk Amerykanom w byłych republikach
radzieckich na granicy z Afganistanem, obiecał Zachodowi do-
datkowe dostawy ropy i gazu (gdyby Arabowie wprowadzi-
li ograniczenia) oraz szczepionkę przeciwko wąglikowi. Czy
mógł zrobić jeszcze coś więcej? A przecież dobrze wiedział,
że Zachód, a szczególnie Ameryka, wpisany jest w rosyjskie
„zaprogramowanie kulturowe” jako wróg. Decyzje Putina mu-
siały być postrzegane przez rosyjskich nacjonalistów i komuni-
stów jako zdrada interesów narodowych. Na szczęście „masy
społeczne” są mało „partyjne” i mimo zdziwienia nie odebrały
swego poparcia Putinowi.
W swych kolejnych „Orędziach” Putin skupił się na pro-
blemach zmierzających do stworzenia ram prawnych świado-
mości obywatelskiej (a nie narodowej lub klasowej, jak by-
ło do tej pory). Stąd podkreślenie postępu w rozwoju in-
frastruktury rynku poprzez wzmocnienie gwarancji prawnych
dla obrony praw jednostki, własności prywatnej, wprowadze-
nie m.in. Kodeksu Pracy i Kodeksu o Ziemi, uzupełnienie Ko-
deksu Cywilnego o rozdział o prawie spadkowym, uczulenie
na nieefektywną pracę biurokracji państwowej i konieczność
jej zreformowania. Stąd też obecność sformułowań mówią-
cych o humanizacji postępowania karnego. Wobec drobnych
przestępstw stosuje się te same sankcje co i wobec prze-
stępstw ciężkich. Przestępczość przez to nie maleje, a podsąd-
ni stają się bardziej okrutni. Nie stworzono do tej pory pod-
staw prawnych dla ubezpieczeń społecznych. System prawny
państwa wciąż jest na etapie kształtowania się. Przyjmowane
są nowe ustawy i akty prawne, niestety niejednokrotnie prze-
czące sobie nawzajem. Bywa także, iż przyjęte akty prawne
nie są w ogóle realizowane; prawodawstwo regionalne zapo-
mina o Prawie Federalnym itd. Mówiąc krótko: należy zakoń-
czyć współzawodnictwo pomiędzy społeczeństwem i władzą,
4
Zob. Andrzej Walicki, „Rosja Putina a polityka polska”, „Prze-
gląd” 2004, nr
polegające na tym, że władza tworzy prawo, natomiast społe-
czeństwo sposoby jego omijania – mówi Putin.
„Żywa demokracja” udaje się w kraju zbiorowego do-
brobytu, z wysoką jakością prawa i rozwiązań instytucjonal-
nych. Urzeczywistnia się ono, gdy u podstaw działań gos-
podarczych i legalnego porządku państwa stoją nawyki lu-
dzi, ich obywatelskie „zaprogramowanie”. Żaden z wymienio-
nych czynników wciąż jeszcze nie jest obecny w Rosji i Putin
zdaje sobie z tego sprawę. W Rosji wciąż brak ugruntowa-
nej świadomości prawa i konieczności jego przestrzegania.
Prawo pozostaje abstrakcją pozbawioną istotnego znaczenia.
Przecież żaden „postępowy” myśliciel rosyjski nie zawracał so-
bie głowy problemami praworządności, konstytucjonalizmu,
etc. Wartość prawa dostrzegała jedynie garstka okcydentali-
stów. „Duch prawa” postrzegany był jako charakterystyczny
dla Zachodu, kapitalizmu i krytykowany w imię samodzierża-
wia i wolności, w imię Chrystusa i Marksa, w imię wyższych
wartości duchowych i w imię „sprawiedliwości społecznej”.
I naraz Putin mówi Rosjanom o jednostce, że to od niej na-
leży budować silne państwo: Jesteśmy bogatym krajem bied-
nych ludzi. Teraz dodaje do tego: Bieda, choć nieco odstą-
piła, wciąż jeszcze męczy 40 milionów naszych obywateli.
I jednocześnie cieszy się, że pojawiają się w Rosji ludzie, któ-
rzy zaczynają tworzyć długoterminowe plany osobiste. Za ta-
kie „plany osobiste” i zapominanie o kolektywie w młodości
byłby pewnie leczony w jakiejś „psychuszce” lub budowałby
jakąś socjalistyczną „strojkę”.
Analitycy uparcie nie zwracają uwagi na to, co mnie naj-
bardziej fascynuje w Putinie i w czym widzę szansę Rosji – na
tworzenie „dyktatury prawa” oraz świadomej swych praw jed-
nostki. Moim zdaniem, Putin rozpoczął wreszcie pracę u pod-
staw, by zatrzymać i rozbić na odpowiedzialne godne Ja gru-
dę rosyjskiego totalitarnego My. Czy mu się to uda? – Jestem
sceptyczny. Mentalność kształtuje się przez pokolenia. Jeszcze
nigdy okcydentalizm nie uzyskał przewagi w rosyjskim myśle-
niu. Teraz paradoksem jest fakt, że „Niemiec” Putin ma wciąż
wysokie poparcie w społeczeństwie, dla którego Zachód po-
zostaje wrogiem.
Wydarzenia w moskiewskim teatrze na Dubrowce tylko
umocniły poparcie dla Putina – i w Rosji, i na świecie, ale nie
w polskich mediach. Rozzłościła mnie rozmowa dziennikarki
TVN, prowadzącej 26 pa?dziernika 2002 wieczorne „Fakty”,
z moskiewskim korespondentem. Usłyszałem wtedy, że Putin
boi się opinii publicznej i dlatego nie wystąpi z orędziem do
narodu, gdy tymczasem 20 minut wcześniej on owe orędzie
już wygłosił.
Czas już zaakceptować Putina również w Polsce, nie tylko
na szczeblu dyplomatycznym, lecz również medialnym. Jeśli
on nie wyciągnie Rosji „z zapaści”, to kto to zrobi? Putinow-skie, utylitarystyczne postrzeganie świata dostrzegł ostatnio
Adam Michnik twierdząc, że „lepszy Putin niż Rasputin”, ale ie w swojej jednoznacznie antyrosyjskiej (=antyimperialnej)
Gazecie Wyborczej, a w wywiadzie dla moskiewskiej Nowoj
gaziety: Gdybym mieszkał w Moskwie powiedziałbym, że
Rosja wraca do swej totalitarnej przeszłości. Ale mieszkam
w Warszawie i wiem: Putin nie jest demokratą, ale i Rosjanie
nie są jeszcze gotowi do prawdziwej demokracji
22 styczeń 2007

Andrzej de Lazari 

  

Archiwum

Chavez, Hazardzista w Wenezueli
luty 10, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Chaos a wolność słowa
październik 12, 2006
Artur Łoboda
Światem rządzą : żydzi, masoni, cykiści ..... i
lipiec 13, 2004
Artur Łoboda
Szaron: Arafat to przywódca gangu morderców
sierpień 9, 2002
IAR
Tekst okazjonalny - 1 Maja, już cztery lata w UE
kwiecień 29, 2008
Dariusz Kosiur
Konwencjonalna Trzecia Wojna Światowa?
wrzesień 1, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Dolina Rozpudy czy Dolina Rozpu..tana
luty 20, 2007
Jan Lucjan Wyciślak
KODEKS PRAWDZIWEGO KIEROWCY
listopad 22, 2002
ia
"Kara bez winy"
Wymiar niesprawiedliwości

kwiecień 10, 2003
http://www.dziennik.krakow.pl
Kontrola energii na świecie „kością niezgody”
czerwiec 12, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Po wyborach w USA
grudzień 26, 2004
Gregory Akko
Rekomendacje
marzec 15, 2008
Artur Łoboda
Walka o prawdę, prawo i sprawiedliwość - cd
styczeń 10, 2007
ppłk rez. Edward Makowiecki
Wyrok zależny od pełnionej funkcji
maj 14, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Tarcza antyrakietowa
luty 4, 2008
przyjaciel
Jak globalisci zpod znaku F.D.A eksterminuja narod Amerykanski
styczeń 13, 2008
Markus
takie tam
wrzesień 15, 2005
broda
Prezydent Lech Kaczyński z misją ratunkową w Gruzji - koniecznie z liczną delegacją PiS!
kwiecień 22, 2008
tłumacz
Światowy Dzień Chorego 2005 r.
luty 11, 2005
Adam Sandauer
POLSKA - UNIA 6
listopad 24, 2002
Prof. Jerzy Nowak
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media