|
25 lat minelo
|
|

Teodor Basak - b. przewodniczący KZ NSZZ "Solidarność" przy FSC w Lublinie
25 lat minęło od tamtych wydarzeń. Ciężko jest dziś mówić, wiedząc co się stało z tak dużym zakładem pracy.
W roku 1980 w lubelskiej fabryce samochodów pracowało ok. 12 tys. pracowników. Był to największy zakład pracy w regionie Środkowowschodnim.
Niezadowolenie z władz PRL-u narastało od wielu lat.
Wszystkie zrywy patriotyczne w naszym kraju tłumione były niezwykle zaciekle i z wielkim okrucieństwem. Pamiętaliśmy, co było w Gdańsku, Poznaniu, Radomiu. Protesty studentów.
Utkwiła mi dobrze w pamięci wypowied? Pana Cyrankiewicza po Poznaniu, że władza odetnie rękę podniesioną na władzę ludową, a komunizmu będzie bronić jak niepodległości. Pamiętamy o tym.
Nie zapomnieliśmy, co robili z działaczami Armii Krajowej po "wyzwoleniu&", jak podstępnie wywie?li 16-tu do Moskwy i tam ich sądzili.
I nas mogło spotkać coś podobnego i może jeszcze gorszego.
Nie zważając na to, co mogło się stać, pracownicy Fabryki Samochodów Ciężarowych przystąpili do zbiorowego protestu popierając Świdnik. A zaczęło się tak, że z hal najdalej położonych od biurowca
zaczęli wychodzić ludzie na zewnątrz i maszerując w kierunku biurowca zatrzymywali się przy następnej hali, czekając aż wyjdą wszyscy i dołączą do pochodu. W taki sposób z 10 hal na placu przed
biurowcem zebrało się około 3 tysięcy ludzi.
Na placu przed biurowcem stała przyczepa samochodowa, na którą wchodzili mówcy i zgłaszali żądania do dyrekcji fabryki i do Związku Zawodowego Metalowców. Wiec trwał i żądaniom nie było końca. Coraz
śmielsze żądania słychać było nie tylko do dyrekcji, ale i do władz i rządu PRL-u.
Dyrekcja była przestraszona i spanikowana. Pamiętam taki wypadek, że przewodnicząca Związku tak się przejęła żądaniami, że zemdlała i pogotowie ją zabrało. I dyrekcja chciała z tego powodu przerwać
wiec. Naszym ludziom udało się jednak powstrzymać ludzi. Na koniec wiecu ustalono, że z każdej hali jeden przedstawiciel zgłosi się do biurowca w sali obrad. I tak doszło do zorganizowania zebrania,
na którym powstał robotniczy komitet założycielski i zostały podzielone niektóre funkcje.
I tak Stanisław Daniel - kontakty z innymi zakładami pracy, Julian Dziura zajął się organizacją działalności w zakładzie pracy, Teodor Basak - do interwencji, pani Wiesława Karykowska
- sprawy ogólne
i finanse.
Odnośnie mojej pracy w tym okresie -było ona bardzo trudna. należało zdjąć dyrektora szkoły przyzakładowej za demoralizację młodzieży, powodu były mocne i wystarczające. W tym działaniu pomagał mi
radca prawny Chlebowicz, który potem w stanie wojennym zginął w niewyjaśnionych okolicznościach. I druga ofiara śmiertelna stanu wojennego z naszej fabryki to przewodniczący wydziału "C";
Pan Chać.
Został pobity w pobliżu siedziby Regionu i w krótkim czasie zmarł. Pan Urban, rzecznik rządu, wyjaśniał, że to był zwykły pijaczyna z rogatki lubelskiej.
W naszej ciężkiej pracy pomagali nam i szkolili pracownicy KUL i UMCS. I tu należy wymienić: Wiesław Kamiński, Jerzy Bartmiński, Andrzej Bączkowski, Lesław Paga, Zygmunt Łupina i wielu innych.
Nieocenione zasługi należy przypisać Ojcu Świętemu, Janowi Pawłowi II. W czasie pierwszej pielgrzymki do Polski w roku 1979 powiedział "Nie lękajcie się"i myśmy w te słowa uwierzyli.
Po podpisaniu porozumień szczecińskich i gdańskich doszło do wyborów w FSC i zostałem wybrany przewodniczącym "Solidarności", a potem delegatem na I Zjazd Krajowy
"Solidarności" w Gdańsku.
15 miesięcy ciężkiej pracy zostało przerwanych stanem wojennym, internowaniem, wozili mnie do 3 zakładów karnych, zmuszali do podpisania "lojalki". Nigdy nic nie podpisałem. Na skutek
przeżytych
stresów doznałem dwa zawały serca i w krótkim czasie musiałem poddać się wszczepieniu bajpasów. Na skutek utraty zdrowia nigdy nie kandydowałem do żadnych władz związkowych.
Uważam, że największym sukcesem naszego protestu było wyprowadzenie wojsk radzieckich z naszego kraju i upadłość komunizmu.
Na i powstała demokracja. Za tę demokrację zapłaciliśmy zbyt wysoką cenę: upadłość wielu zakładów pracy na Lubelszczy?nie. Powstało ogromne bezrobocie. Bieda dotknęła wiele tysięcy ludzi.
Przez 15 lat parlamentarzyści korzystają z ordynacji wyborczej pokomunistycznej, która gwarantuje im bycie w parlamencie. Nic nie robią, a Lubelszczyzna jest na samym końcu, pod każdym względem.
Na wszystkich szkoleniach, jakie przeszedłem na temat demokracji zawsze było mówione, że kluczowe gałęzie przemysłu w naszym kraju będą własnością państwa, a tylko drobne i mało znaczące
przedsiębiorstwa będą sprywatyzowane.
Prywatyzacja w naszym kraju to jawne rozkradanie majątku narodowego.
Nigdy nie było i nie ma społecznego przyzwolenia na taką prywatyzację.
Wszystek majątek nielegalnie zdobyty należy odebrać na skarb państwa, a złodziei surowo ukarać. Cwaniaki wywożą majątek na konta za granicą, a ludzie, co wypracowali ten majątek, przymierają głodem.
Nie ma za co wykupić leków, żeby żyć. Tysiące bezdomnych.
Pytam ludzi kompetentnych: Czy o taką demokrację myśmy walczyli?
Nie! Po stokroć nie! |
|
19 grudzień 2006
|
|
przeslala Elzbieta
|
|
|
|
Matka Boska z Montichiari
grudzień 7, 2007
.
|
Pogarda - tryumf Jacka Kurskiego
wrzesień 30, 2006
Renata Rudecka-Kalinowska
|
Chiński student medycyny opowiada o pozyskiwaniu żywych organów do przeszczepów - tłumaczenie artykulu z "The Epoch Times" -
kwiecień 21, 2006
nauczyciel
|
Negocjacje koalicyjne- powtórka z rozrywki
styczeń 13, 2006
Adam Sandauer
|
600 zł opłaty skarbowej za rozpoczęcie działalności gospodarczej
lipiec 4, 2002
PAP
|
Kretyn Hausner
luty 28, 2004
Artur Łoboda
|
W Polsce to normalka
czerwiec 10, 2008
Andrzej Leszyk
|
Żydzi nie są narodem wybranym
maj 14, 2008
|
Szanty i szlanty
listopad 14, 2004
Mirnal
|
Co dla jednych jest złe .......
dyskusja o więzieniach CIA w Polsce
styczeń 22, 2009
Artur Łoboda
|
Ameryka pod żydowską kontrolą
luty 16, 2007
nadesłała Dorota
|
Sacrum i profanum czyli bełkot w miejsce relacji
październik 5, 2004
Tomasz Żółtko
|
Śmierć opozycyjnego wobec Moskwy reportera
wrzesień 2, 2008
PAP
|
Żydowskie nagrobki jako fundament stodoły
listopad 11, 2003
|
Przygotowanie do polowania na prokuraturę, CBA, służby i paru chłopców z PiS...
kwiecień 1, 2008
tłumacz
|
Jak odwrócić uwagę od fiaska w Libanie i w Iraku?
sierpień 21, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Dziennikarska (nie)rzetelność
grudzień 8, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Sąd wywoła wojnę
wrzesień 16, 2003
Konstanty Koniecpolski
|
Cenzura żydowska w amerykańskich kinach
listopad 28, 2006
bibula.com/
|
Anglicy nie pozwolą Irakowi uniknąć wojny
grudzień 16, 2002
PAP
|
więcej -> |
|