W polskim prawodawstwie nie istnieje kara za poplecznictwo i matactwa w sprawie cywilnej.
Dlatego też nikt nie może pozwać Giertycha za takie działania w sprawie Frankowiczów.
Frankowicze mogą jednak pozwać Giertycha za szkody materialne wynikłe z jego matactw w toczącej się sprawie sądowej przeciw Getin Bank i zażądać odszkodowania w kwocie wielokrotnie przewyższającej zainkasowane przez Giertycha 8 milionów.
Teoretycznie jednak istnieje twór o nazwie "etyka adwokacka" i bez problemu można by było odebrać Giertychowi prawo wykonywania zawodu adwokata.
Tylko - kto to ma zrobić - jeżeli oni stosują Prawo "tak - jak oni je rozumieją".
Póki Naród Polski się nie obudzi i nie przegoni okrągłostołowego ścierwa - trwać będziemy w stanie permanentnej bezradności.