ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Samospalenie Aarona Bushnella 
1 marzec 2026     
Bin Laden a demokratyczne powstanie Arabów w 2011.  
3 maj 2011      Iwo Cyprian Pogonowski
Metodologia porównawcza  
3 kwiecień 2020      Artur Łoboda
Wojna na Ukrainie przyspiesza WIELKI RESET pożądany przez globalistów 
3 marzec 2022     
Gubernator Tennessee chce, by do jego stanu przybyli nieszczepieni gliniarze, oferuje pokrycie kosztów przeprowadzki 
22 listopad 2021      Pierre Boralevi
Wiersze o Hiszpanii i o nie spełnionej miłości poety... 
4 wrzesień 2011      Zygmunt Jan Prusiński
Zygmunt Jan Prusiński RÓŻOWE SCHODY - część pierwsza 
15 kwiecień 2021      Zygmunt Jan Prusiński
Póki sądzi ostatni - neostalinowski sędzia 
18 grudzień 2014      Artur Łoboda
Stałe fragmenty politycznej gry 
14 czerwiec 2016      Artur Łoboda
Choroba współistniejąca 
29 maj 2020      Artur Łoboda
Bezprawie Trzeciej RP (2) 
7 marzec 2019      Artur Łoboda
"Na zdrowie" 
2 styczeń 2021      Artur Łoboda
Lekarzu, lecz się sam. Zostaw kulturę w spokoju 
16 czerwiec 2010      Artur Łoboda
Odszedł ostatni z wielkich 
2 kwiecień 2018     
Co obrazują wyniki wyborów 
21 czerwiec 2010      Artur Łoboda
Hołownia 
10 grudzień 2023      Artur Łoboda
Błąd Stalina – Tragedia Polaków – Powtórny Przegląd 
20 grudzień 2010      Iwo Cyprian Pogonowski
"Wolne media" 
9 styczeń 2016      Artur Łoboda
Samoobrona wobec zakazu leczenia 
24 listopad 2021      Leszek Śmieszek
Powrót syjonistów do władzy w Polsce 
20 grudzień 2023     

 
 

Kto tak naprawdę jest właścicielem Ameryki? Banki, miliarderzy i głębokie państwo


„Politycy są tam po to, żeby wmówić ci, że masz wolność wyboru.
Nie masz. Nie masz wyboru.
Masz właścicieli.
Oni są twoimi właścicielami.
Są właścicielami wszystkiego.
Są właścicielami wszystkich ważnych gruntów.
Są właścicielami i kontrolują korporacje.
Już dawno kupili i opłacili Senat, Kongres, izby stanowe, ratusze.
Mają sędziów w kieszeni i są właścicielami wszystkich dużych firm medialnych, więc kontrolują praktycznie wszystkie wiadomości i informacje, które docierają do ciebie…
Wydają miliardy dolarów rocznie na lobbing.
Lobbowanie, żeby dostać to, czego chcą.
Cóż, wiemy, czego chcą.
Chcą więcej dla siebie i mniej dla wszystkich innych…
To się nazywa amerykański sen, bo trzeba spać, żeby w to uwierzyć”.
George Carlin



Kiedy prezydent Trump rzucił pomysł  50-letnich kredytów hipotecznych , Amerykanom wciska się nową wersję amerykańskiego snu – takiego, którego tak naprawdę nigdy nie da się posiąść na własność, a który można jedynie wydzierżawić od banków, miliarderów i prywatnych inwestorów kapitałowych, którzy czerpią zyski z naszego wiecznego zadłużenia.
 
Nasuwa się więc pytanie: do kogo należy Ameryka?
 
Czy to rząd?
Politycy?
Korporacje?
Zagraniczni inwestorzy?
Naród amerykański?
 
Podczas gdy Państwo Głębokie dzieli naród i odwraca jego uwagę za pomocą polityki cyrkowej – chleba i igrzysk imperium – żelazna kontrola władzy przez państwo policyjne zapewnia kontynuację niekończących się wojen, niekontrolowanego wydawania pieniędzy i lekceważenia praworządności.
 
Tymczasem   Ameryka jest dosłownie kupowana i sprzedawana tuż pod naszymi stopami .
 
Weź pod uwagę fakty.

Posiadanie własnego domu – fundament stabilności klasy średniej – przekształca się w dożywotnią umowę najmu.
Samochody, domy, a nawet dyplomy ukończenia studiów stały się towarem kontraktowym w gospodarce opartej na zadłużeniu, gdzie przeciętna amerykańska rodzina służy jako zabezpieczenie zysków Wall Street.
 
To nie jest przypadek.

To naturalna ewolucja gospodarki, której celem jest wzbogacenie nielicznych kosztem ogółu.
 
Amerykański sen został przepakowany w usługę subskrypcyjną – iluzję własności podtrzymywaną zerowym wkładem własnym, drapieżnymi stopami procentowymi i drobnym drukiem, który pozostaje na całe życie.
 
To, co kiedyś nazywano „kupowaniem”, dziś jest po prostu wynajmowaniem przyszłości.
 

Z roku na rok tracimy coraz więcej ziemi na rzecz korporacji i zagranicznych interesów.  



Podczas gdy pojedynczy Amerykanie z trudem wiążą koniec z końcem, korporacje i zagraniczni inwestorzy po cichu skupują kraj kawałek po kawałku.
Zagraniczna własność gruntów rolnych w USA wzrosła do ponad  43 milionów akrów – milionów w ciągu zaledwie kilku ostatnich lat.
Tymczasem duzi instytucjonalni właściciele nieruchomości i operatorzy wynajmu domów jednorodzinnych zgromadzili setki tysięcy domów w całym kraju.
Korporacje posiadają obecnie ogromne portfele, przekształcając potencjalnych nabywców po raz pierwszy w stałych najemców.
W rezultacie mamy kraj, w którym większa część naszej ziemi i schronienia jest kontrolowana przez podmioty, których głównym celem jest lojalność wobec akcjonariuszy, a nie społeczności.
 
Ta sama dynamika występuje we wszystkich branżach.
 

Tracimy coraz więcej naszych biznesów każdego roku na rzecz zagranicznych korporacji i interesów.  




Marki, które kiedyś definiowały amerykańską przedsiębiorczość — US Steel, Budweiser, Jeep i Chrysler, Burger King, 7-Eleven — teraz noszą międzynarodowe flagi.  
Chińskie firmy i inwestorzy wykupują również duże firmy spożywcze , nieruchomości komercyjne i mieszkaniowe  oraz inne przedsiębiorstwa.
Globalne konglomeraty wykupiły nazwy, z którymi dorastaliśmy: US Steel (obecnie należące do Japończyków); General Electric (należące do Chińczyków);  Budweiser  (Belgia); Burger King (Kanada); 7-Eleven (Japonia); Jeep, Chrysler i Dodge (Holandia); i  IBM  (Chiny). Amerykańska gospodarka stała się franczyzą światowych oligarchów.
 

Pogrążamy się coraz bardziej w długach, zarówno jako naród, jak i społeczeństwo.  


 
Dług stał się najbardziej dochodowym towarem eksportowym Ameryki.
Waszyngton pożycza biliony, których nie jest w stanie spłacić;
Wall Street pakuje naszą przyszłość w produkty, które może sprzedać; a gospodarstwa domowe dźwigają rekordowe długi.  
Dług publiczny  (kwota, którą rząd federalny pożyczył przez lata i musi spłacić) wzrósł do ponad  38 bilionów dolarów  za prezydentury Trumpa, co stanowi „najszybszą kumulację biliona dolarów długu poza pandemią COVID-19”.
Krótko mówiąc, rząd USA finansuje swoją egzystencję kartą kredytową, wydając pieniądze, których nie ma, na programy, na które go nie stać.
W obecnej gospodarce dług zastąpił wolność jako naszą walutę narodową.
 

Czwarta władza – rzekomy strażnik władzy – w dużej mierze połączyła się z państwem korporacyjnym.  




Niezależne agencje informacyjne, które miały pełnić rolę bastionów przeciwko rządowej propagandzie, zostały podporządkowane globalnemu przejęciu prasy, telewizji i radia przez korporacje.
Garstka korporacji kontroluje obecnie większość branży medialnej, a tym samym informacje przekazywane opinii publicznej.
Podobnie, skoro Facebook i Google mianowały się arbitrami dezinformacji, zmagamy się teraz z nowymi poziomami cenzury korporacyjnej, stosowanej przez podmioty, które w przeszłości zmawiały się z rządem, aby utrzymać obywateli w stanie bezmyślności, kagańca i niewiedzy.
 

Co jednak najważniejsze, rząd USA, dawno temu sprzedany tym, którzy zaoferowali najwięcej, działa teraz jako firma-wydmuszki dla interesów korporacyjnych.  




Nigdzie ten stan rzeczy nie jest bardziej widoczny niż w sfabrykowanym spektaklu, jakim jest polityka.
Wybory zmieniają oblicze, a nie system.
Członkowie Kongresu o wiele bardziej słuchają darczyńców niż obywateli, do tego stopnia, że  ​​dwie trzecie swojego czasu spędzają na zbieraniu funduszy .
Jak donosi Reuters, „oznacza to również, że  ustawodawcy często poświęcają więcej czasu na słuchanie obaw bogatych  niż kogokolwiek innego”.
 
W oligarchii, jaką jest amerykańskie państwo policyjne, nie ma znaczenia, kto wygra wybory prezydenckie, jeśli wszyscy będą odpowiadać przed tymi samymi akcjonariuszami.
 
Tyle w temacie spełniania amerykańskiego snu.

„My, ludzie” staliśmy się nową, stałą klasą niższą w Ameryce.

Jesteśmy zmuszani do wydawania pieniędzy na niekończące się wojny, które nas wyczerpują; pieniądze na systemy nadzoru śledzące nasze ruchy;
pieniądze na dalszą militaryzację naszej i tak już zmilitaryzowanej policji;
pieniądze, które pozwalają rządowi na przeszukiwanie naszych domów i kont bankowych;
pieniądze na finansowanie szkół, w których nasze dzieci nie uczą się niczego o wolności, a wszystko o tym, jak się podporządkować; i tak dalej, i tak dalej.
 
To nie jest sposób na życie.
 
Można by powiedzieć, że niewiele możemy z tym zrobić, ale nie jest to do końca prawdą.
 
Jest kilka rzeczy, które możemy zrobić — domagać się przejrzystości, odrzucać kumoterstwo i korupcję, domagać się uczciwych cen i rzetelnych metod księgowych, położyć kres rządowym programom motywacyjnym, które stawiają zyski ponad ludźmi — ale będzie to wymagało od „nas, ludzi”, zaprzestania uprawiania polityki i zjednoczenia się przeciwko politykom i interesom korporacyjnym, którzy zamienili nasz rząd i gospodarkę w płatny faszyzm.
 
Niestety, tak bardzo uzależniliśmy się od polityki tożsamościowej, która szufladkuje nas na podstawie poglądów politycznych, że straciliśmy z oczu jedyną etykietę, która nas łączy: wszyscy jesteśmy Amerykanami.
 
Władze chcą, abyśmy przyjęli postawę „my kontra oni”, która utrzymuje nas bezsilnymi i podzielonymi.
Jednak, jak jasno wyrażam w mojej książce   „Battlefield America: The War on the American People”  i jej fikcyjnym odpowiedniku   „The Erik Blair Diaries” , jedynym istotnym „my kontra oni” jest „my, ludzie”, walczący z Deep State.
 
Amerykański sen miał obiecać szansę na rozwój, a nie niewolniczą pracę.

Jednakże w amerykańskim państwie policyjnym wolność sama w sobie jest pożyczona – i to z odsetkami.

Możemy nadal wynajmować nasze życie od nielicznych możnych, którzy czerpią zyski z naszego posłuszeństwa, albo możemy odzyskać prawdziwą własność — nad nami samymi, naszą pracą, naszym rządem i naszą przyszłością.

Dopóki mamy jeszcze jedno, wybór należy do nas.





Prawnik konstytucyjny i autor John W. Whitehead jest założycielem i prezesem Instytutu Rutherforda. Jego książka „Battlefield America: The War on the American People ” (SelectBooks, 2015) jest dostępna online na stronie www.amazon.com. Z Whiteheadem można się skontaktować pod adresem john@rutherford.org . Nisha Whitehead jest dyrektorem wykonawczym Instytutu Rutherforda. Informacje o Instytucie Rutherforda można znaleźć na stronie www.rutherford.org .
20 listopad 2025

John i Nisha Whitehead 

  

Komentarze

  

Archiwum

Tishman
styczeń 14, 2004
Watykan przeciw interwencji USA w Iraku
grudzień 23, 2002
PAP
Tabu polityczne
sierpień 8, 2006
Stanisław Michalkiewicz
Czyżby podstęp Busha?
luty 11, 2003
zaprasza.net
Przepychanki wokół mediów
luty 13, 2003
Artur Łoboda
Nie przestrzegali przed Balcerowiczem, Bieleckim, Buzkiem
marzec 15, 2004
PAP
2006 - rok lepszego zła
styczeń 8, 2007
Olaf Swolkień
Drwiący śmiech pokoleń, czyli- o duchowym niewolnictwie
luty 23, 2008
Marek Jastrząb
Zakaz stosowania odsetek - czy to jest słuszne?
grudzień 25, 2006
hakim
Surowce Ziemi to nasze wspólne dobro
listopad 14, 2004
Mirosław Naleziński
Proksa triumfuje
marzec 8, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Obrona przed "wojną ostateczną"
styczeń 16, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Prokurator oskarża siedem osób, którzy publiczne spalili książkę "Dzienniki Anny Frank"
listopad 27, 2006
bibula.com/
Judaism: A Conspiracy Against Jews, Humanity?
listopad 22, 2006
przysłał Iwo Cyprian Pogonowski
Agresja ze wschodu
wrzesień 17, 2007
Marek Olżyński
Były kongresmen skazany na 8 lat za korupcję
lipiec 30, 2002
PAP
Czy mamy dziś do czynienia z rozbiorem Polski?
Czy to jest zdrada narodowa?

kwiecień 29, 2003
przesłała Elżbieta
Bojkot wyborczy
wrzesień 20, 2007
...
"Jak sępy czarne chorągwie na śmierć prowadzą zastępy"
luty 21, 2003
PAP
Dlatego Huebner otrzymała wszystkie możliwe nagrody i stanowisko w Brukseli
wrzesień 3, 2004
Piotr Mączyński
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media