|
Surowce Ziemi to nasze wspólne dobro
|
|

***120 tys. par obuwia sportowego o wartości 22 mln USD pochodzących z Chin ważących prawie 77 ton, zmielono i spalono w Rumunii.
Podróbki spalono po skonfiskowaniu przez celników w obecności przedstawicieli firm, których marki podrobiono.***
Trzeba walczyć z nieuczciwą konkurencją, ale czy trzeba niszczyć przejęty towar?
Nie były to przecież narkotyki. Były to przedmioty wytworzone przez ręce wyzyskiwanych azjatyckich robotników.
Wyroby nie były z powietrza, ale z surowców wydobytych z trzewi naszej planety.
Zniszczono trud człowieka i surowce, które przepadły bezpowrotnie. Co na to obrońcy środowiska naturalnego?
Surowce (jest ich coraz mniej) są własnością wszystkich Ziemian.
Co można było zrobić?
Oczywiście, nie można było wprowadzić towaru na obszar handlowy, w którym obowiązują cywilizowane prawne standardy.
Jednak tego typu produkty powinny być przekazywane na tereny krajów, w których nie ma pojęcia ochrony wzorów użytkowych, jest bieda, a ludzie umierają z głodu.
Powie ktoś - "nie są im potrzebne buty, skoro głodują chodząc na bosaka i pewnie nie potrafiliby zasznurować podarowanych trampków". Racja, ale może na takim eksporcie polega krzewienie współczesnej cywilizacji na obszarach nędzy?
Drastyczna nierówność ludzi - bogacze niszczący ze złości (w glorii światowych przepisów) dobra doczesne oraz nędzarze nieznający sznurowadeł.
Zamiast palić, topić w morzu, miażdżyć walcami drogowymi, przecież można wyprowadzić trefny towar poza zamożny krąg cywilizacyjny, w którym odróżniamy markę X od marki Y.
Są społeczeństwa, w których nie są znane finezyjne pojęcia z dziedziny praw autorskich. Koszty przewozu pewnie są podobne kosztom ponoszonym podczas niszczenia. Ponadto można byłoby u przewo?ników otrzymać rabat na przewóz przedmiotów darowanych przez nadludzi podludziom.
Świat jest obrzydliwy, ale to co wyprawiają bogate narody woła o pomstę do nieba.
Z informacji wynika, że jedna para butów kosztuje... 183 dolary czyli równowartość tygodnia pracy przeciętnego Polaka (i pewnie pół miesiąca pracy Rumuna). Zapewne policzono to według cen proponowanych przez ekskluzywne sklepy sprzedające oryginały. Z pewnością te chińskie nie były tyle warte, bowiem podróbki zwykle są wykonywane z gorszych materiałów. Wartość tych bucików w Chinach to jeden dolar (surowiec) i jeden cent (płaca) albo 5$ na rynku rumuńskim.
Gdyby owe buty dostał umierający z głodu Afrykanin, to dając je właścicielowi studni przez cały rok miałby życiodajną wodę - żyłby przez kolejny rok wraz z rodziną nadal na bosaka, zaś lokalny posiadacz miałby superbuciki z naszytą metką słynnej światowej firmy. Oczywiście, przeciwnik tej propozycji powie, że tamtejszy biedak nie dostałby żadnej pary, zaś majętny pompiarz przechwyciłby cały kontener adidasów.
I chyba ma rację, zatem nadal... nic nie róbmy.
|
|
14 listopad 2004
|
|
Mirosław Naleziński
|
|
|
|
"Światem rządzi pomiędzynarodówka agresywnego durnia i nadętego półgłówka"
marzec 12, 2008
Artur Łoboda
|
Nietakt reklam
wrzesień 7, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Barack Obama Prezydentem USA
listopad 5, 2008
mik
|
Zgromadzenie Religijne krytykuje "Mapę drogową"
maj 24, 2003
przesłała Anetka
|
Polowanie Na Zyski Z Nieruchomosci
luty 28, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Nowa Zimna Wojna?
kwiecień 28, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Dyrektora na chwilę przyjmę
styczeń 23, 2005
|
The Iraq War: Worse than a Mistake
marzec 25, 2003
|
Dozywotnia niewola w Unii
kwiecień 21, 2003
przesłała Elżbieta
|
Książka oskarża Izrael o napad na wieżowce i Pentagon
sierpień 15, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Wygra czy przegra, Ron Paul wskazal nam droge do zwyciestwa
marzec 11, 2008
uleczka
|
I am a Zionist
kwiecień 19, 2007
2007 Mark Glenn
|
Czym może pomóc Polak przebywający na emigracji ?
maj 9, 2005
Augustyn z USA
|
Jak latano 20 000 lat temu
lipiec 20, 2008
...
|
Do przyjaciół gówniarzy
marzec 19, 2007
S.I.W
|
Kołowrotek
październik 30, 2007
Słoneczny Zegar
|
Kolowrotek
październik 30, 2007
Sloneczny Zegar
|
Opuszczeni przez Boga i ludzi
styczeń 17, 2005
Mirosław Naleziński
|
Moja Ojczyzna
sierpień 1, 2003
przesłała Elżbieta
|
2030
lipiec 20, 2008
|
więcej -> |
|