|
Prokurator oskarża siedem osób, którzy publiczne spalili książkę "Dzienniki Anny Frank"
|
|
http://www.bibula.com/new/display.php?textid=00742
Siedmiu mężczyzn w wieku 23 do 28 lat ze wschodnio niemieckich miast Pretzien i Ploetzky zostało w piątek, 24 listopada br. postawionych w stan oskarżenia przez prokuratora Magdeburga za publiczne spalenie kopii książki "Dzienniki Anny Frank" i flagi Stanów Zjednoczonych. Jak już wcześniej informowaliśmy, 24 czerwca br. oskarżeni podczas zorganizowanego zebrania "używając neonazistowskiego języka szydzili z Anny Frank a wraz z nią ze wszystkich ofiar nazistowskich obozów koncentracyjnych" - uzasadnia w akcie oskarżenia prokurator.
W Niemczech tzw. negowanie holokaustu niesie za sobą karę pozbawienia wolności do lat pięciu. Rozpoczęcie procesu zaplanowane jest na 26 lutego 2007 roku.
KOMENTARZ BIBUŁY: Powtórzmy to co pisaliśmy wcześniej. Wokół zmarłej w wieku 15 lat na tyfus Anny Frank wytworzyła się, popularyzowana w mass-mediach legenda, która urosła niemal w nietykalny kult. Nietykalny - jak widać na powyższym przykładzie - gdyż nie wolno mieć nawet innego podejścia, swojego zdania, do oficjalnie propagowanej wersji. A przecież wytworzyło się wokół tej młodej osoby, jej losów i nade wszystko losów książki, tyle mitów i krąży tyle sprzecznych ze sobą informacji i interpretacji, że aż dziw bierze, że większość ludzi bez żadnej refleksji przyjmuje oficjalnie podawaną wersję. W samej książce zawartych jest tyle absurdów i sprzeczności, że poddana nawet łagodnej lecz rzetelnej krytyce literackiej, nie powinna wytrzymać próby. Szczególnie interesująca jest w tym wszystkim rola ojca Anny - Otto Frank (który warto przypomnieć, przeżył obóz KL Auschwitz wraz z córką i zmarł w Szwajcarii w 1980 roku). Interesująca, bowiem sam przyznał się do dokonywania "korekt" książki, której poszczególne wydania dalece i w zasadniczych miejscach różniły się od siebie, właśnie dzięki takim ojcowskim 'korektom'. Równie interesujące jest to, że wydanie książki autorstwa E. Schnabel, książki uważanej za najważniejszą biografię Anny Frank, z tłumaczeniem na język holenderski - czyli na język najbardziej zainteresowanego wydarzeniem społeczeństwa, mogącego zweryfikować wiele podawanych faktów - dokonane zostało dopiero w 1970 roku, a więc wiele lat po wydaniach na inne języki. Ale aby było jeszcze ciekawiej, książkę tę wydano w nieznanym i najprawdopodobniej symbolicznym, śladowym nakładzie: jej wydanie jest niedostępne nawet w największych bibliotekach i nieobecna jest również w bibliotekach holenderskich. Na dokładkę, samo wydanie tlumaczenia na język holenderski ograniczyło się jedynie do kilku wybranych rozdziałów. W sumie najbardziej zainteresowane społeczeństwo holenderskie zostało pozbawione przez kilkadziesiąt powojennych lat dostępu do kluczowych informacji o losach Anny Frank. Czy nie chodziło o to, by bezpośredni świadkowie, np. współmieszkańcy ulicy Prinsengracht przeminęli wraz ze znaną im prawdą historyczną? Czy nie powinny zastanowić tego typu, nazwijmy to po imieniu: manipulacje?
W sumie, czy nie powinno nie tyle dziwić ile budzić grozę i oburzenie, że z książki, mogącej służyć jako literacka fikcja, stwarza się przedmiot nienaruszalnego kultu? Tworzy się muzea, urządza doń pielgrzymki, a dzieciom na całym świecie każe się uczyć historii na jej podstawie, jednocześnie zabraniając jakiejkolwiek niezgodnej z oficjalnie usankcjonowaną wersją, interpretacji, a historykom - dociekań historycznych.
Nie, nie można pochwalać publicznego palenia książek - wszystkie one stanowią cenny dokument jakiegoś stanu świadomości jednostkowej oraz historycznej świadomości społecznej, ale karanie za taki akt jest wynaturzeniem prawa. Tak samo jak karanie za wyrażanie innego zdania w wielu kwestiach historycznych. |
|
27 listopad 2006
|
|
bibula.com/
|
|
|
|
Głupota atakuje
marzec 7, 2004
PAP
|
"Nie rzucim ziemi skad nasz ród"
lipiec 10, 2006
Tatiana ZALESKA
|
Deutsche Bank
kwiecień 16, 2003
red. Krzysztof
|
Gruszki na wierzbie, czyli Unijne dotacje
listopad 27, 2003
http://www.parp.gov.pl/
|
Towarzysze tęsknią za pochodami
maj 1, 2007
ZYGMUNT JAN PRUSIŃSKI
|
Komunikat
styczeń 4, 2006
Zbigniew Rutkowski
|
Budzenie ze snu o potędze
marzec 16, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Bykołówstwo
luty 11, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Jacek Dębski był klientem domu maklerskiego Surf5.net.
wrzesień 16, 2002
|
Kiedy przylecą pierwsze trumny...
lipiec 10, 2003
Andrzej Kumor
|
Kiedy znieczulica powstaje
marzec 28, 2008
Marek Jastrząb
|
Prognoza Ataku USA na Iran
luty 27, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Rozmowa w LOT-cie.
styczeń 4, 2005
Jadwiga
|
14 KŁAMSTW A. KWAŚNIEWSKIEGO O UNII
maj 10, 2004
prof. Jerzy Robert Nowak
|
Ach te media. Fantazja u nich, że hej!
lipiec 30, 2004
PAP
|
Zaginiona -poszukiwana
kwiecień 29, 2006
przesłał Marek Olżyński
|
ZIMOWE ALELLUJA WIELKANOCNE
marzec 20, 2008
Zygmunt Jan Prusiński
|
Zakaz molestowania rowerów
styczeń 13, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Od jesieni zamarzły 254 osoby
luty 3, 2003
PAP
|
"Prawo rasy wyższej"
sierpień 13, 2007
przysłał ICP
|
więcej -> |
|