ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Co jest warte dzisiaj PiS? 
9 luty 2016      Artur Łoboda
Hipokryzja zachodnich mediów odzwierciedla pozbawiony skrupułów program polityczny ich rządów 
6 listopad 2023     
A może nie powinniśmy walczyć? 
19 luty 2021      Artur Łoboda
Oświadczenie w sprawie żądań Ringer Axel Springer Polska wobec wydawcy „Warszawskiej Gazety” 
1 kwiecień 2017      Warszawska Gazeta
Przekuć przegraną w zwycięstwo  
12 marzec 2017      Artur Łoboda
Gdy się Chrystus rodził 
24 grudzień 2021     
Co tu śmierdzi z tą limuzyną 
7 marzec 2016      Artur Łoboda
Krzyżu Chrystusa 
11 kwiecień 2020     
Maj 2009 - Konferencja AIPAC - demonstracja potęgi Żydów  
20 maj 2009      tłumacz
Moderna opatentowała sekwencję DNA wirusa Covid kilka lat przed pandemią, która przyniosła im miliardy ze sprzedaży szczepionek 
24 marzec 2022     
Twórca Cyklonu B, którym mordowano w Oświęcimiu 
7 listopad 2021     
Na piętach Austrii i Niemiec blokujących nieszczepionych przywódca UE wzywa do wyrzucenia kodeksu norymberskiego na rzecz przymusowego szczepienia wszystkich dysydentów 
8 grudzień 2021      Julian Conradson
4 najlepsze teorie spiskowe na temat 5G, które się spełniają  
7 luty 2024     
Światowe judzenie. Coraz bardziej niebezpieczna sytuacja 
18 kwiecień 2024     
Strach bijący z kliniki 
6 styczeń 2021     
15 lipca - historyczna umowa BRICS 
24 lipiec 2014      Artur Łoboda
Lucyna Kulińska i Agnieszka Piwar o współczesności Ukrainy 
20 kwiecień 2018      eMisjaTv
Wyniki wyborów w Anglii, a sprawa JOW 
8 maj 2015      Artur Łoboda
Prośba do polskich informatyków 
15 maj 2015      Artur Łoboda
W Polsce jeszcze żaden polityk nie odpowiedział za swoje zbrodnie 
20 maj 2020     

 
 

o błądzeniu i oszukiwaniu

Czysta karta nauki nie jest tak nieskazitelna, jak wielu podejrzewa.


Wolfgang Wodarg pisze tę książkę, ponieważ widzi, że po ptasiej i świńskiej grypie ludzie są teraz sprowadzani na manowce przynajmniej po raz trzeci.
Oczywiście wprowadzają w błąd m.in. przez specjalistów z wirusologii i biomatematyki, którzy niebezpiecznie przeceniają samych siebie.


Ze zmarszczonymi czołami i ciągle nowymi prognozami, eksperci ci przedstawiają nam wcześniej zaniedbane szczegóły - jako groźny scenariusz na przyszłość.
Ich wysoce naukowo brzmiąca specjalistyczna łacina robi wrażenie i – wzmacniana przez media – po raz kolejny powoduje szaloną ochronę, inwestycje i kampanie szczepień.
Najwyraźniej większość nie nauczyła się jeszcze niczego z przeszłości.

Wyłącznie z „Fałszywych Pandemii – Argumenty przeciwko rządom strachu”.
Każdy organ w naszym ciele ma specjalną funkcję.
Żołądek trawi pokarm, serce pompuje krew, mózg uczy się i kontroluje, a nerki regulują równowagę soli i wody.
Każdy organ potrzebuje drugiego - do prawidłowego funkcjonowania.
Gdyby np. żołądek zaczął zjadać swoje otoczenie, serce, płuca czy wątrobę, to spowodowałoby to śmierć całego organizmu.
To samo dotyczy naszego społeczeństwa.

Nasze społeczeństwo jest efektywne tylko wtedy, gdy możemy polegać na jego organach, sądownictwie, policji, urzędzie skarbowym, towarzystwach ubezpieczeń zdrowotnych, Instytucie Roberta Kocha (RKI) lub Kanclerzu Federalnym.
Tylko wtedy, gdy wszyscy wykonują powierzoną im pracę, inni również mogą wypełniać swoje zadania.
 
Kiedy organ naszego społeczeństwa staje się żarłoczny i przejmuje inne ważne funkcje - z żądzy władzy lub pieniędzy, niszczy swoją własną podstawę.
Kiedy powiernicy waluty zaczynają spekulować i polować na premie,
- naczelni lekarze uczestniczą w dochodach szpitala,
- ubezpieczyciele dbają tylko o „dobre ryzyko” w konkurencji,
- Federalny Urząd Transportu Samochodowego przymyka oko na sadzę z oleju napędowego i kiedy moc zapomina od kogo, jeśli ci to powierzono,
twój żołądek zje twoje serce i nic już nie zadziała.
 
Niepokojące jest zatem to, że krytyka niezależnych badaczy, tak ważna dla naszej wiedzy, jest tolerowana tylko tam, gdzie nie stoi na przeszkodzie sukcesowi gospodarczemu ani władzy.
Ale wtedy brakuje krytycznego poszukiwania prawdy, tak ważnej dla wszystkich.
A zatem brakuje również wyników badań czujnych naukowców - jako ogólnie użytecznej, wiarygodnej podstawy do podejmowania decyzji.
 
Jak boleśnie zdajemy sobie sprawę z kryzysu koronowego, ma to druzgocące konsekwencje dla decyzji podejmowanych we wszystkich obszarach.
Krótko mówiąc, w środowisku naukowym panuje korupcja.
 
A ponieważ, niestety, - wiele mediów jest dostępnych w sprzedaży, prawie nic o tym zjawisku nie czytamy, nie widzimy ani nie słyszymy.
Kiedy ultrabogaci wiedzą, - czego chcą, nadużywają nauki tylko po to, by oszukać nas dla ich zysku.
 
Dla większości ludzi - medialny masaż mózgu dotyczący Corony jest bardziej realny niż to, czego doświadczają na ulicy, - w poczekalni lekarza, w pracy czy w szkole.
W tych miesiącach często myślę o starożytności człowieka, jak nazwał to Günther Anders (1).
Bardzo wizjonersko, opisuje, jak ludzie postrzegają świat tylko jako matrycę.
On pisze:
„Oczywiście możemy korzystać z telewizji w celu uczestniczenia w nabożeństwie.
Ale to, co „kształtuje” lub „przemienia” nas równie mocno, - jak sama usługa, czy nam się to podoba, czy nie, to fakt, że nie bierzemy w niej udziału, a jedynie konsumujemy jej wizerunek.”

 
o błądzeniu i oszukiwaniu
 
Mój szanowny promotor doktorski, socjolog i psychiatra prof. Klaus Dörner, - wraz ze swoim kolegą psychologiem dr. Ursula Plog, napisali bardzo dobrą pracę naukową o programowym tytule „Błądzić jest rzeczą ludzką”.
Obaj autorzy opisują w nim psychiatrię otwartą, kwestionującą i społeczną (2).

Przełomowa praca jest stale aktualizowana.
Tytuł został wybrany bardzo mądrze.
O tym - kto jest uważany za „szalonego” - w demokracji, określa silniejszy.
W niektórych przypadkach większość ludzi też.
Dlatego: każdy, - kto dziś rzekomo się myli, jutro może zostać zrehabilitowany i przez nową większość uznany za rozsądnego.
Czasami poważne skandale prowadziły do ​​nowego spojrzenia na sprawy.
Czasami najpierw trzeba było przegrać wojnę.
Czasami społeczeństwa potrzebowały pomocy z zewnątrz, - komisji prawdy, lub procesów międzynarodowych.(norymberskich)
 
Piszę tę książkę, ponieważ widzę, że po ptasiej i świńskiej grypie ludzie są teraz wprowadzani w błąd przynajmniej po raz trzeci (3).
Są ewidentnie wprowadzani w błąd przez specjalistów m.in. z wirusologii i biomatematyki, którzy niebezpiecznie przeceniają samych siebie.
Ze zmarszczonymi czołami i ciągle nowymi prognozami, eksperci ci przedstawiają nam wcześniej zaniedbane szczegóły jako groźny scenariusz na przyszłość. ----
Ich wysoce naukowo brzmiąca specjalistyczna łacina robi wrażenie i – wzmacniana przez media – po raz kolejny powoduje szaloną ochronę, inwestycje i kampanie szczepień.
Najwyraźniej większość nie nauczyła się jeszcze niczego z przeszłości.
Dla wspomnianych specjalistów te pandemiczne kampanie są warte zachodu.
Darczyńcy o wyraźnych interesach biznesowych wspierają swoje instytuty.
Oczywiście zawsze opłaca się, aby naukowiec, często wypróbowany na scenie, był „zaprzęgnięty do wozu innych”.
 
Jesteśmy świadkami procesu, który rozpoczął się w ciągu ostatnich kilku dekad:
Światowej Organizacji Zdrowia, WHO, która niestety jest całkowicie zależna od sponsorów z branży szczepień, odniosła sukces w pozyskiwaniu wirusologów nastawionych na biznes dla „maszyny strachu”.
 
Początkowo strategia ta służyła „tylko” zarabianiu pieniędzy, ale teraz próbuje się zastosować terapię szokową, w której zadaję sobie pytanie, czy nie należy leczyć samych terapeutów?
 
Skoordynowane działanie aktorów tej machiny strachu - zostało wymyślone przez przedstawicieli branży finansowej, wojskowej, big data i farmaceutycznej - w ramach „gotowości na pandemię” - od początku tego tysiąclecia, czyli jeszcze przed SARS i ptasią grypą.
 
Od tego czasu koncepcja ta została udoskonalona i wypróbowana na całym świecie.
Ponieważ media są głodne sensacji, - w dużej mierze zależne gospodarczo i politycznie wpływowe, - zawsze odgrywają rolę alarmistów.
Są ważnymi partnerami w ustalaniu agendy - w medialnej taktyce zastraszania - według przepisu strategii szokowej - opisanej przez Naomi Klein (4).
Doświadczamy „wbudowanego dziennikarstwa” w wojnie z wirusami.
 
Najwyraźniej terroryzm jest już przestarzały jako maszyna strachu.
Taktyka terroru sprawiła, że ​​poszybowały w górę głównie ceny akcji tak zwanego przemysłu zdrowia (5), teraz akcje firm farmaceutycznych znów wyraźnie na tym zyskują.
W kapitalistycznym systemie gospodarczym łatwo z bilansów zobaczyć, kto się myli, a kto nie.
 
Covidiotes i wyspecjalizowani idioci
 
W tej chwili ludzie, którzy coś kwestionują, często są obrażani.
Ku mojemu ubolewaniu większość tych, którzy nadal boją się wirusów, trzymają się swojego strachu i trzymają się z dala od siebie i mają tendencję do unikania rozbieżnych poglądów i sposobów myślenia, - zamiast się nimi interesować.
 
Ludzie, którzy dziś myślą inaczej, są często nazywani błystkami, aluminiowymi kapeluszami, teoretykami spiskowymi lub covidiotes.
Przewodnicząca niemieckich socjaldemokratów, Saskia Esken, prawdopodobnie nadal była pewna większości latem 2020 r., kiedy określiła wszystkich demonstrantów przeciwko środkom rządowym jako „covidiots” (6).
Po tym, jak Sąd potwierdził jej, że jej błąd nie stanowi przestępstwa, mogę swobodnie zbadać znaczenia i konotacje terminów covidiotes i technicznych idiotów.
 
Używam tutaj tych terminów czysto socjologicznie i taksonomicznie i wyraźnie odmawiam im jakiegokolwiek obraźliwego znaczenia.
Starożytni Grecy nazywali prostych, nieaktywnych politycznie obywateli - lub prostych żołnierzy „Idiotami” (ἰδιώτης).
Dzisiaj ludzie, którzy lubią wznosić się ponad innych, używają tego terminu do dewaluacji tych, którzy myślą inaczej.

    Tak więc każdy, kto mówi o Covidiotach, chciałby pojawić się nieco wyżej z tym upokorzeniem tych, - którzy myślą inaczej.
    Takie próby nie dotyczą zatem wiedzy, prawdy i wglądu, ale obrony pozycji władzy.

Kłótnie o władzę są w polityce normalne.
Politycy muszą – jak potwierdził nam najpóźniej Niklas Luhmann (7) – walczyć o władzę, aby móc wypełniać swoją społeczną funkcję - jako decydentów i strażników zasad.
 
W demokracji jednak dobrze wiadomo, że cała władza pochodzi od ludu.
Rządowi powierzono więc władzę tylko na krótkie cztery lata.
W tym czasie do ich obowiązków należy uwzględnianie w swoich decyzjach różnych interesów całego społeczeństwa i szukanie kompromisów.
Politycy zawodzą i chybiają swojego zadania, jeśli nie zapewniają aktywnie porównania opinii w tej sprawie, ale zniesławiają inaczej myślących, - aby wznieść się ponad nich - bez merytorycznego sporu.
 
Jako student Wolnego Uniwersytetu w Berlinie imponująco doświadczyłem ambiwalencji terminu „idiota”.
Kiedy zbuntowani studenci zaatakowali „zatęchłych pod szatami” podczas pierwszych demonstracji studenckich około 1967 r., bardzo często używano określenia bojowego „specjalista idiota” - przeciwko apolitycznym specjalistom od przedmiotów uniwersyteckich.
Zbuntowane środowisko studenckie, - walcząc o władzę polityczną, próbowało wznieść się ponad dominującą grupę profesorów, - poniżając ich jako idiotów.
 
Nie zapomnę konfliktu przy stoliku do kawy koleżanki i kolegi.
Jego ojciec, wówczas znany - naczelny lekarz i dziekan wydziału lekarskiego, wrócił do domu bardzo rozgniewany i z oburzeniem poskarżył się nam, że przedstawiciele Generalnego Komitetu Studenckiego (AStA) znieważyli go - jako „specjalistycznego idiotę”.
Jednak próbując się bronić, pogorszył sprawę, - gdy jako kontrargument położył na stoliku swoją uznaną specjalistyczną wiedzę.
„W moim temacie jestem naukowo uznanym autorytetem!”
Powiedział całkowicie oburzony.
Z czystej techniki nie rozumiał politycznego znaczenia tego terminu.
 
Techniczni idioci byli nazywani specjalistami takimi jak on, którzy mieli mało czasu i zrozumienia dla wszystkich innych punktów widzenia i zainteresowań poza swoim tematem.
Swoją argumentacją, w mojej studenckiej buntowniczej arogancji, dostarczył mi dowodu słuszności tego upokarzającego określenia.
 
Socjolog z Bielefeld, Niklas Luhmann, zdał sobie sprawę, że specjaliści w społeczeństwie mają mandat, aby poświęcić całą swoją uwagę i energię na swoją specjalność, - aby postrzegać ją jako najważniejszy priorytet.
 
Więc to jest całkiem normalne, że żyją we własnej rzeczywistości.
Rozwijają nawet swój własny język, własne specjalne kody i własne uznane metody w swojej dziedzinie.
Nawiasem mówiąc, dotyczy to wszystkich specjalistów, - jeśli realizują powierzone im zadanie jako ich główny interes.
 
Kiedy dziennikarz próbował sprowadzić na ziemię słynnego fizyka Heinza von Foerstera - z jego epistemologicznych rozważań - w wywiadzie z okazji jego 90. urodzin (8), zapytał poważnie zirytowany: „O jakiej rzeczywistości mówisz, młody człowieku?”
 
Von Foerster przypomniał nam, że w zależności od perspektywy, użytych instrumentów i języków - czy podstawowych założeń, wielu obserwatorów ma inny pogląd na swoją rzeczywistość – także w nauce.
 
Zbytnia pewność siebie specjalistów - wydaje mi się nieunikniona.
Ich wiedza wyróżnia się na tle wiedzy mas.
Niemniej jednak jest wiele do powiedzenia, aby nie polegać wyłącznie na wirusologach, - lub perspektywie określonej nauki.
W przeciwnym razie sam możesz być idiotą, - który ignoruje kwestie istotne dla społeczeństwa jako całości.
 
Uważam jednak, że termin „corona denier”, który jest również używany w sposób dyskryminujący, - jest całkowicie absurdalny.
Założenie, że lekarze zaprzeczają istnieniu koronawirusów, jest paradoksalne, - na przykład dlatego, że oczywiście zawsze musieli mieć na nie oko - jako wariant patogenu grypy.
Nigdy nie spotkałem nikogo, - kto ani osobiście, ani w mediach zaprzecza istnieniu koronawirusów.
Ale wielu z tych, którzy używają takich przekleństw, w 2019 roku nawet nie wiedziało, że ten rodzaj wirusa w ogóle istnieje.
 
Dziś jednak wiele niepokojących wydarzeń jest zaprzeczanych, - na przykład to, że zamknięcie gospodarcze doprowadzi miliony ludzi w kraju i za granicą do ubóstwa, głodu i śmierci.
 

Źródła i uwagi:

(1) Günther Anders, Przestarzałość ludzi , CH Beck Verlag, Monachium 1961.
(2) Klaus Dörner, Ursula Plog, Christine Teller, Frank Wendt, Irren jest człowiekiem. Podręcznik psychiatrii i psychoterapii , wydanie 25, Psychiatrie Verlag, Kolonia 2019.
(3) AIDS, BSE, SARS, MERS, Ebola i Zika można tu leczyć tylko anegdotycznie.
(4) Naomi Klein, Die Schock-strategy , S. Fischer Verlag, Frankfurt nad Menem 2007.
(5) „Prywatne firmy wojskowe i bezpieczeństwa a erozja monopolu państwowego na użycie siły”, debata zgromadzenia w dniu 29 stycznia 2009 r., 8. Posiedzenie, patrz Doc. 11787, sprawozdanie Komisji Spraw Politycznych, sprawozdawca: p. Wodarg.
(6) https://de.reuters.com/article/virus-esken-covidiot-idDEKBN25T1WM
(7) Niklas Luhmann, The Society of Society , Suhrkamp Verlag, Frankfurt nad Menem 1998, strony 747 do 748: „... Na poziomie całościowego ustroju społeczeństwa nie jest możliwe ustalenie ogólnej hierarchii funkcji wiążącej wszystkie podsystemy. Brak rankingu oznacza również: brak stratyfikacji. Raczej zadaniem wszystkich systemów funkcjonalnych jest przecenianie siebie w stosunku do innych, ale rezygnacja ze społecznego obowiązku samooceny.”
(8) Wspaniały wywiad: https://www.youtube.com/watch?v= 2KnPBg-tanE
 
Wolfgang Wodarg , urodzony w 1947 roku, jest internistą i pulmonologiem, specjalistą w zakresie higieny i medycyny środowiskowej oraz zdrowia publicznego i medycyny społecznej. Pracował m.in. jako lekarz w Szlezwiku-Holsztynie, wykładowca na uniwersytetach i uczelniach technicznych oraz przewodniczący specjalistycznej komisji ds. ochrony zdrowia środowiska przy Towarzystwie Lekarskim Szlezwiku-Holsztynu. W 2009 roku zainicjował Komisję Śledczą ds. roli Światowej Organizacji Zdrowia w sprawie świńskiej grypy w Strasburgu.

 
Źródło:
https://www.rubikon.news/artikel/vom-irren-und-irrefuhren
14 czerwiec 2021

Wolfgang Wodarg 

  

Komentarze

  

Archiwum

"Tango nied?wiedzia, smoka i słonia"
październik 31, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Bush na trudności w utrzymaniu permanentnej okupacji Iraku
lipiec 27, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Niebo
sierpień 20, 2003
Andrzej Kumor
"Wojna ostateczna" zagraża światu z powodu "Tarczy" w Polsce
grudzień 22, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Zapytajmy prościej o Unię
luty 13, 2003
Ewa Kluczkowska http://www.rzeczpospolita.pl/
Hipokryzja i zakłamanie, czyli dopaść Farfała
czerwiec 27, 2006
Mirosław Kokoszkiewicz
Jozef Mackiewicz "Prawda w oczy nie kole"
marzec 18, 2008
...
Izrael Szamir Mur
marzec 23, 2009
Izrael Szamir
Wirus H5N1 zaatakował "GW" ?
marzec 7, 2006
Marek Olżyński
PODRÓŻE Z RYSZARDEM KAPUŚCIŃSKIM
maj 8, 2008
Marek Jastrząb
"Solidarność" - Krystalizacja ruchu społecznego po wielkiej rewolcie "Solidarność", czyli społeczny ruch rewindykacyjny
czerwiec 2, 2002
Andrzej Friszke
70% społeczeństwa za czy przeciw dopłatom do leczenia ? Sondaże jako metoda manipulacji
lipiec 14, 2004
Adam Sandauer
RECENZJA KSIAZKI W.BOJARSKIEGO pt „ O PRZYSZLOSC POLSKI” Problemy i wyzwania XXI wieku
kwiecień 3, 2006
Zbigniew Dmochowski
Abp Gocłowski: grzeszy ten, kto uważa, że przed 1989 było lepiej
listopad 11, 2002
PAP
Walka o polskie stocznie - sensacyjna notatka
lipiec 9, 2008
INTERIA.PL
Polskę niszczą Żydzi czy rodzime śmiecie?
listopad 24, 2007
PAP
"PO chce przywrócić wolność mediom" - tak twierdzi Wirtualna Polska
kwiecień 11, 2003
UB-ek odsiedzi karę?
sierpień 19, 2005
PAp
USA znajdą w Iraku broń masowego rażenia
kwiecień 14, 2003
Zamiast Wigilijnej Gwiazdki.
grudzień 22, 2004
Jan Lucjan Wyciślak
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media