ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Zatrucie tlenem 
14 lipiec 2020      Artur Łoboda
Nowa bolszewia  
14 luty 2013      Artur Łoboda
Pluton egzelucyjny. 
23 maj 2011      Bogusław
Wykształcenie Aleksandra Kwaśniewskiego w oczach Polaków 
      tłumacz
Po co oblewacie się zimną wodą? 
9 wrzesień 2014      www.polskawalczaca.com
Bolszewizm, czyli świat Orwella  
7 czerwiec 2018      Artur Łoboda
Zygmunt Jan Prusiński DRZEWA I SŁONECZNIKI - część piąta 
18 marzec 2022      Zygmunt Jan Prusiński
Test masek: 14 na 20 masek z bakteriami odpowiedzialnymi za zapalenie opon mózgowych i zapalenie płuc 
20 październik 2020     
Będę cyniczny w sprawie śmierci, ale nie ma innego wyjścia 
20 grudzień 2016      Artur Łoboda
Telefonia komórkowa niszczy materiał genetyczny nawet poniżej wartości zalecanej  
11 grudzień 2025      Kla.Tv
Nowa książka prof. Andrzeja Nowaka - HISTORIA i POLITYKA 
27 kwiecień 2016      Marcin Dybowski
A wyszło tak - jak wyszło 
31 styczeń 2018     
Prezydent elekt 
28 lipiec 2010      Bogusław Maśliński
Liberalizm nas zabije 
5 grudzień 2014      www.polskawalczaca.com
Jeśli na to pozwolimy - za chwilę w Polsce będzie tak samo 
16 sierpień 2020      Maurizio Spezia
Dla kogo było OFE 
28 czerwiec 2013      Artur Łoboda
Reżim Bidena mówi, że kowbojski faszyzm nigdy nie odejdzie; „ogólny remont”, który obejmuje „brak scenariusza”, by kiedykolwiek „wrócić do normy” 
5 marzec 2022      Ethan Huff
Rok 2024 
19 czerwiec 2024      Artur Łoboda
Prasłowiańskie Święto Wiosny 
16 kwiecień 2012     
Dwie teorie spiskowe
Teoria druga
 
22 czerwiec 2020     

 
 

Dyrektor Starego Teatru wybrany przed konkursem?

Ważą się losy niezwykle zasłużonej dla polskiej kultury sceny – Starego Teatru w Krakowie, który od 2001 r. posiada przywilej używania tytułu Narodowy; stąd też podlega bezpośrednio pod Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Latem kończy się bowiem kadencja osławionej dyrekcji Jana Klaty, osławionej z uwagi na antykatolickie i antynarodowe poczynania tego pana na narodowej scenie.



9 maja odbędą się przesłuchania siedmiu kandydatów na to jakże ważne dla polskiej sztuki stanowisko, którzy przeszli przez etap pisemnej kwalifikacji. Z zawziętością zwalczającą wszelkie przejawy patriotyzmu „Gazeta Wyborcza” dokonała już jedynego słusznego wyboru, obstalowując rzecz jasna dotychczasowego szefa Starego Teatru, który kilka lat temu psim swędem wdarł się na tę scenę – nie tylko bez dyplomu, ale po prostu bez wykształcenia. Wystarczyło mu, że za swe credo twórcze obrał permanentną prowokację i dewiacje, a bieganie z gołym tyłkiem po scenie oraz wiarygodną symulację kopulacji uznał za działania artystyczne. Na Czerskiej nie znajdą kandydata bardziej pasującego do ich kosmopolitycznej ideologii.

Na łamach sponsorowanej przez Sorosa gazety manipuluje się zawsze w ten sam sposób – przez dowodzenie nie wprost oraz przez ataki wyprzedzające. Czytamy zatem: „Jeżeli konkurs faktycznie przebiegnie w sposób merytoryczny, pozostali kandydaci nie będą dla Klaty żadną konkurencją”. Należy to czytać następująco: jeżeli wygra ktoś inny niż Klata, czyli ktoś inny niż nasz kandydat, to znakiem tego konkurs nie będzie merytoryczny. Albo co gorsza – niekosmopolityczny! To zaś oznacza, że jeśli dotychczasowy geniusz teatralny nie będzie w dalszym ciągu dowodził sceną narodową, to na ministerstwo, ministra, jego ekipę i wszystkich innych, którzy odważyli się sprzeciwić jedynej gazecie obeznanej w Prawdzie, pomyje lać się będą strumieniami.

Zatem wiemy już co będą pisać, mogą już szykować artykuły, bo Klata jednak wygrać nie może – jeśli po wyborczym zwycięstwie obozu patriotycznego jakakolwiek poważniejsza zmiana w kulturze ma faktycznie mieć miejsce. Jego wybór byłby hasłem dla całej lewackiej i kosmopolitycznej Polski: do ataku na PiS! Hejże na patriotów! Jego wybór byłby wywołaniem niesamowitej lawiny dewiacji, w które polski teatr już obfituje. Osobiście nie wierzę w insynuacje, sugerowane ostatnio po prawej stronie, że na wyniku konkursu zaważyć może fakt, iż Klata podjął kiedyś współpracę z bratem wicepremiera i ministra, reżyserem Robertem Glińskim na planie filmu „Matka swojej matki”.

„Klaty dziś broni nawet krakowski ‘Dziennik Polski’, który na początku dyrekcji prowadził zaciekłą kampanię przeciw dyrektorowi” – stwierdza demagogicznie Czerska. Jednakże to nie jest już ten dziennik, co przed kilkoma laty! Dziś gazeta ta broni wroga Kościoła i Ojczyzny, kiedyś zaś była nastawiona patriotycznie. Zmieniła się, bo wykupili ją Niemcy. Teraz ma przeszło dziesięciokrotnie mniejszy nakład (co jest oczywiście z korzyścią dla GW) oraz jest zupełnie nienarodowa. I nie było w tej gazecie żadnej „zaciekłej kampanii” przeciw Klacie, a tylko parę ostrzejszych głosów obozu patriotycznego, który wówczas już kończył swój żywot na łamach tej gazety, pomieszczonych obok głosów za nowym dyrektorem.

Redakcja z Czerskiej rozprawia się z poszczególnym kandydatami na różny sposób. Poza Klatą mogliby tam zaakceptować także Pawła Miśkiewicza, bo jest bardzo lewicowy. „Z perspektywy ministerstwa nominacja Miśkiewicza mogłaby oznaczać przesunięcie Starego ‘w lewo’ – piszą. – A trudno sobie wyobrazić, by wicepremier Gliński na to poszedł”. Mamy tu do czynienia z atakiem wyprzedzającym: sugeruje się, że wicepremier Gliński to taka konserwa, która ani na krok w lewo nie ustąpi. Jednakże Gliński powinien, zdaniem Czerskiej, wziąć sobie do serca, że obeznana w Prawdzie gazeta tak negatywnie go wartościuje i w związku z tym starać się udowodnić, że jednak jest elastyczny, że nie jest przedstawicielem ciemnogrodu i jeśli nie Klata, to drugi ulubieniec Czerskiej musi wygrać. Problem jednak w tym, że tak naprawdę choćby maleńki kroczek w lewo oznacza w Starym Teatrze krok w przepaść…

„Trudno podejrzewać, by większe szanse miał Marek Mikos, ćwierć wieku temu krytyk teatralny, potem redaktor i dziennikarz kulturalny ‘Wyborczej’, wreszcie dyrektor TVP Kielce” – pisze GW. Tu trzeba zgodzić się z Czerską, tyle że oni pozbawiają szans Mikosa, ponieważ pracował w Gazecie Wyborczej, co oczywiście chlubą nie jest, jednak jego prawdziwym i poważnym minusem jest to, że nigdy nie pracował dłużej w teatrze (bo dyrektorowanie telewizji w Kielcach to naprawdę nie to samo), a w ogóle jest urzędnikiem nie artystą.

Postponuje się też Adama Srokę, który jest ponoć „od lat znany przede wszystkim z ubiegania się o rozmaite sceny”. No cóż, mało to merytoryczne, a każdy pisze tylko tyle, ile wie. Ja na przykład wiem, że ten kandydat realizował na scenie Mickiewicza, Słowackiego, Norwida, Kochanowskiego… Ale nie jego najbardziej lękają się poplecznicy Jana Klaty.



Znamienne, że bez większej uwagi, na końcu i po cichutku przemykają się nad kandydaturą – Jana Polewki. A jest to człowiek o niebywałym dorobku artystycznym! Widać, że Czerska jego boi się najbardziej, jego usiłuje odsunąć w cień, bo on ani konserwa, ani prawicowy krzykacz, w ogóle daleki od polityki, więc jak go tu potem atakować, gdyby został dyrektorem? No, na pewno jest bardzo patriotycznie nastawiony do sztuki i do życia w ogóle, ale tego otwarcie zarzucać mu nie można… Jan Polewka pracował wielokroć z Dejmkiem (np. robił scenografię do jednego z najwybitniejszych przedstawień polskiego teatru „Gry o narodzeniu i męce Pańskiej”). Jest pewne, że przeciwko niemu nie będzie oponował zespół, z którym już nie raz współpracował, który zna go od lat. Pochodzi z rodziny literacko-teatralnej, patriotycznej, choć niewątpliwie lewicowej. Jest synem Adama Polewki (rodem z PPS), znanego niegdyś krakowskiego literata, który był jednym z założycieli teatru Cricot. Najbardziej utytułowany i najbardziej polski z wszystkich kandydatów, rodowity krakowianin. Może jako były dyrektor (przez 8 lat) znakomitego teatru dla dzieci „Groteska” w Krakowie wprowadziłby na narodową scenę jakieś sensowne przedstawienia dla najmłodszego widza? Bo odradzam rodzicom prowadzenie dzieci na prezentowanego tam ostatnio „Kopciuszka” (pierwsze za Klaty przedstawienie dla najmłodszych) – jeśli zależy im nie tylko na narodowym, ale po prostu na normalnym wychowaniu swych pociech. Genderyzm przebił się nawet w „Kopciuszku”: dobrą wróżkę gra – Bartosz Bielenia… Czarny humor nie dla dzieci, absurdalne sceny, wrzask, a genialnym wydarzeniem artystycznym ma być to, że pantofelka gubi książę, a nie tytułowa bohaterka…

O jednym, moim zdaniem, komisja konkursowa zapominać nie może ani przez moment: szuka się dyrektora dla sceny Narodowej. Co to znaczy? Na pewno nie to, z czym mieliśmy dotychczas do czynienia, kiedy to sprawy narodowe stanowiły jedynie motywy dla prowokacji, do rujnowania tożsamości narodowej Polaków, do zohydzania twórczości naszych wieszczy i klasyków oraz wartości chrześcijańskich pod pozorami artystycznych eksperymentów. Teatr Narodowy nie może być tyglem nowatorstwa, nieustających prób czy wyuzdania udającego sztukę. Twórczość narodowa była za Jana Klaty jedynie pretekstem dla niezdrowego wyżywania się na scenie ludzi pozbawionych w gruncie rzeczy pomysłów twórczych i w ogóle niekreatywnych. Nieustanne posługiwanie się prowokacją z dodawaniem do niej przymiotnika „artystyczna” doprowadziło do upadku scenę narodową w Krakowie. A mamy tylko dwie takie sceny dramatyczne w całej Polsce – niechże będą narodowymi naprawdę. Sceny narodowe muszą reprezentować większość narodu i to nie tylko tę uzyskaną w politycznych wyborach. Jeśli jest nas 95 % katolików, to musi to znaleźć odzwierciedlenie także w teatrach narodowych, choć powinno być przecież widoczne również na całym „rynku” teatralnym. Jest wielkim oszustwem głoszenie równoprawności poglądów mądrych i głupich – to prowadzi do zwycięstwa zła na każdym froncie, bowiem dostaje ono preferencje w postaci poddawania nieustannie pod wątpliwość dobra. A tam, gdzie nie ma dobra, króluje natychmiast zło. Nie ma wolnej przestrzeni miedzy dobrem i złem.

Media narodowe nie mogą być zatem wynikiem kompromisu miedzy dobrem a złem – a do tego się zmierzało, to codziennie obserwujemy np. na ekranach telewizji. Zło ma różne oblicza i różne nazwy; np. poprawność polityczna. Nie można być tolerancyjnym wobec wszystkiego, wszystkich zachowań, idei, postaw, działań – a tak się dzieje – w imię Świętego Pluralizmu albo Świętej Tolerancji. Teatry narodowe istnieją po to, by służyć narodowi, polskiemu narodowi, jego tożsamości, tradycji, kultywowaniu polskości, nie zaś obcości i jakiegoś multi-kulti. W tekście z Czerskiej pełno jest gróźb: „Miejmy nadzieję, że smutny los zdewastowanego przez polityków Teatru Polskiego we Wrocławiu będzie przestrogą dla członków komisji”. Nie widzą jednak, co szykuje się w Krakowie w przypadku wyboru Klaty. Nastąpi potężny wybuch, bo pod skorupą pozornego spokoju w Krakowie aż wrze. Od dawna. Dalsze dewastowanie narodowej sztuki odbiłoby się siłą rzeczy także na wyborach samorządowych i parlamentarnych i to zapewne nie tylko w Małopolsce. Dosyć tej bluźnierczej działalności scenicznej „na motywach” narodowych! Ciekaw bardzo jestem na przykład, który z kandydatów dostosował swoje propozycje programowe do wielkiego jubileuszu stulecia odzyskania niepodległości w 2018 r.? Kto przygotował program godny i bogaty w stosowne inscenizacje, nie obrazoburcze dziwadła, lecz przedstawienia czczące poświęcenie i bohaterstwo naszych przodków? To powinien być papierek lakmusowy dla siedmiu kandydatów. Jeśli żaden z nich nie miałby takiego programu, konkurs powinien zostać powtórzony.

Leszek Sosnowski

Z wykształcenia polonista, germanista, scenograf, dziennikarz, artysta fotografik (laureat 57 nagród), wybitny animator kultury filmowej, wielce zasłużony wydawca i publicysta, grafik książkowy. Prezes wydawnictwa Biały Kruk.
9 maj 2017

Leszek Sosnowski 

  

Komentarze

 

Wśród zgłoszonych kandydatów, osobiście znam tylko Jana Polewkę, bo z pozostałą hołotą się nie zadaję.
Przepaść między Polewką, a pozostałymi kandydatami to himalaje kultury.
Całkowicie zgadzam się z wypowiedzią Leszka Sosnowskiego.

2017-05-09
Artur Łoboda

  

Archiwum

Bez honoru
sierpień 27, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Plują nam w twarz
grudzień 4, 2007
Prawdziwa mafia
sierpień 9, 2006
Sylwester Lstkowski, Wojciech Sumliski
Obud? się i powąchaj faszyzm Czym jest faszyzm dla Ciebie?
listopad 12, 2005
zygi zza morza
OŚWIADCZENIE W SPRAWIE WOJNY
luty 13, 2003
Gdzie ukrywa się socjalizm(2)
wrzesień 6, 2006
Marek Olżyński
Tarcze nie ochronią Polski przed gospodarczą katastrofą
maj 6, 2007
Instytut Schillera
Spada zaufanie do mediów publicznych
październik 10, 2003
Artur Łoboda
Pl.Jokes.Diamenty???Walenty???
luty 13, 2007
8IIIFAN
Porządek prawny, a stan faktyczny
maj 30, 2006
Marek Olżyński
Bush Chce Zmian w Iranie
luty 17, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Polityczna poprawność
lipiec 12, 2008
Elzbieta Gawlas Toronto
Imperializm Fundamentalistów Protestanckich
kwiecień 12, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Czy listy gratulacyjne wręczą Bracia Kaczyńscy osobiscie, czy za pośrednictwem Ministra Lipca?
lipiec 3, 2007
tłumacz
Tak Bartoszewskiego podsumowuje Nasz Dziennik ojca Rydzyka. Nie kopcie wiec Rydzyka, bo wygladacie w tym smiesznie.
październik 6, 2007
.
Piaskownica
wrzesień 9, 2007
Marek Olżyński
Czy Rosja jest supermocarstwem?
marzec 17, 2008
tłumacz
POLSKA - UNIA 21
listopad 24, 2002
Prof. Jerzy Nowak
Oferta syjonistyczna stworzenia bazy dla wojsk Hitlera w Palestynie
kwiecień 1, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Euro-Aziatycka Wspólnota w Budowie
sierpień 27, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media