|
Cierpienie to skandal
|
|

Pod takim tytułem - *Gazeta Wyborcza* (25 marca 2005) - ukazał się obszerny wywiad z nadtytułem - ***Cierpienie nie uszlachetnia. Wiedzą to wszyscy ci, którzy bardzo cierpią. Wiedział to ksiądz Tischner, który krótko przed śmiercią, napisał: "Nie uszlachetnia".***
I dalej -***Cierpienie jest złem, które nie ma żadnego sensu. Większym wyzwaniem jest istnienie cierpienia dla wierzących - jak patrząc na umierające w męczarniach dziecko, zachować wiarę w Boga? Moralnie odrażające jest mówienie, że cierpienie to kara czy próba. Czy odważyłby się pan powtórzyć to rodzinom ofiar tsunami?
Wielki Piątek to dzień cierpienia Boga-Człowieka. Czy ono też było bezsensem?
- Wielki Piątek jest doświadczeniem ostatecznego upadku człowieka. Po pierwsze, upadku w zło, bo to człowiek zrobił rzecz najgorszą z możliwych - zabił Boga; po drugie, upadku nadziei - bo jeżeli Bóg umiera, to dla człowieka nie ma żadnej nadziei, jest skazany na cierpienie i na coś nieporównanie gorszego: na to, że będzie narzędziem zła. ***
Z ostatnim akapitem można polemizować. Ludzie zabijający Jezusa nie wiedzieli, że zabijają Boga, zatem nie można zarzucić im "najgorszej z możliwych rzeczy". Jeśli dziecko albo człowiek dorosły (ale nie odpowiadający za swoje czyny) dopuszcza się zbrodni, to prawo nie przewiduje najcięższych kar dla takich osób. Często nawet zwalnia z odpowiedzialności za okrutne czyny. W owych czasach niemal normą było zabicie człowieka z byle powodu, dla kaprysu. Wraz z rozwojem cywilizacji i kultury, raczej przybywało powodów do zabicia człowieka przez człowieka. Ostatnie stulecie jest ilustracją niejednej bezwzględności. Wystarczy zapoznać się ze szczegółami najokrutniejszej z wojen, aby uznać, że dwa tysiące lat temu człowiek dość nieporadnie radził sobie z unicestwianiem bli?niego swego.
Piłat podczas procesu Jezusa imał się rozmaitych sztuczek prawnych, aby Go ocalić. Jakie byłyby losy świata, gdyby tłuszcza nie ułaskawiła Barabasza? To Jezus miał być ukrzyżowany, aby zbawić ludzkość. Taki miał zapisany Los. Trudno zatem winić Jego oprawców, skoro wybór był poza nimi. Dzisiaj jesteśmy mądrzejsi, bowiem wiemy, że ukrzyżowano prawdziwego Boga, ale patrząc przez pryzmat naszych przodków, czyż możemy ich aż tak bezwzględnie potępiać? Oni nie zdawali sobie sprawy z rangi czynu jaki popełniają! Dla nich skazanie człowieka na krzyż nie było niczym niezwykłym.
Dzisiejsi prawnicy nawet nie mogliby im zarzucić linczu, bowiem proces odbył się zgodnie z ówczesnymi normami prawnymi, zatem również trudno mówić o zabiciu, raczej o wykonaniu kary śmierci, a to niezupełnie to samo. Tłum dyszący nienawiścią do Zbawcy miał oczywistego pecha - ich jednostkowy a nienawistny czyn został po latach zakwalifikowany jako największa zbrodnia na Ziemi. Do tego stopnia, że wielu pó?niejszych oprawców (o znacznie wyższej kulturze), pod właśnie takim pretekstem, mordowało miliony niewinnych ludzi.
Przeglądając katalog zadawania śmierci przez ostatnie dziesiątki lat można się rzeczywiście zadumać nad wymyślnym okrucieństwem (agresywnym, ale także odwetowym) człowieka - masowe rozstrzeliwania, komory gazowe z krematoriami, naloty dywanowe, zrzucenie bomb atomowych... Gdyby oprawcy Jezusa mogli ujrzeć haniebne dzieje świata za dwa tysiące lat...
Odpowiedzmy sobie na pytanie - czy jesteśmy lepsi od owej zgrai z przełomu er? Przecież wystarczy przejrzeć opinie internetowych dyskutantów, tuż po kolejnej makabrycznej zbrodni. Gdyby ferować wyroki na podstawie komputerowego referendum, to wielu przestępców byłoby straconych jeszcze przed wyrokiem! Jeśli nie na krzyżu, to tylko dlatego, że w naszej części świata nie przewidywano takiego sposobu uśmiercania. Nie jesteśmy lepsi.
Zatem, nie negując cierpienia Syna Bożego, zastanówmy się nad cierpieniami zwykłych ludzi, także mniejszej wiary, którzy nie są przygotowani na ziemskie i nieludzkie katusze, czy to z powodu wojny, zbrodni, katastrofy, czy choroby. Jak mają pojmować swój cielesny rozpad, skoro świat sprawia wrażenie coraz ładniejszego, nawet jeśli jest to tylko ułuda? No i są w dramatyczniejszej sytuacji - Jezus wiedział, zaś oni wierzą.
|
|
31 marzec 2005
|
|
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
|
|
|
R. F. Kennedy Jr. żąda postawienia prezydenta Bush’a pod sąd
wrzesień 9, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Kijem i marchewką
marzec 2, 2007
Bogusław
|
Rozmyslanie o NIM
kwiecień 27, 2005
przesłała Elżbieta
|
Koniec państwa czy państwa w państwie?
grudzień 17, 2006
Remigiusz Okraska
|
Nadchodzi druga młodość węgla
grudzień 4, 2005
|
ZUS story
maj 16, 2003
|
Do kraju tego
sierpień 3, 2003
Piotr Czartoryski-Sziler
|
Jawności ułaskawień!
styczeń 3, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Kwaśniewski spotka się z Putinem na Wawelu
styczeń 26, 2005
|
"Pomiędzynarodówka agresywnego durnia i nadętego półgłówka"
marzec 1, 2004
Artur Łoboda
|
Nowa Ksiazka "Masakra w Jedwabnem", Walka z Falszowaniem Historii Polski
styczeń 24, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Żydowski Ruch Roszczeniowy Ocenia Szkody Żydów Na Ponad 300 Miliardów Dolarów
kwiecień 23, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Jak funkcjonują największe gangi (3)
Jansen pogrąża Eureko
luty 25, 2005
Jarosław Supłacz
|
Jesteśmy niegospodarnym narodem!
listopad 25, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Gen. Heda-Szary jako polityk
grudzień 1, 2006
Zbigniew Dmochowski
|
Promocja obydwu przemysłów
styczeń 13, 2007
Stanisław Michalkiewicz
|
Przykład przyszedł z góry
sierpień 13, 2004
|
Do pracy organicznej zaprasza.net
grudzień 19, 2006
luzak
|
Unia bez tajemnic
Wielkie oszustwo (1)
listopad 19, 2002
http://www.naszdziennik.pl
|
Westchnienie do Boga
wrzesień 8, 2003
E. Kleber
|
więcej -> |
|