ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Leczenie haluksów 
22 grudzień 2020     
Buldog 
22 listopad 2013      Artur Łoboda
Czy Polacy to najstarszy lud Europy? 
17 styczeń 2019      Alina
Regulacja giełdy i finansów w USA  
29 marzec 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Klęska Kapitalizmu: Kryzys 2008 roku i Upadek w Depresję 
27 kwiecień 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Dziękuję Zbigniewowi Ziobro 
18 marzec 2020     
Quo vadis debile  
28 grudzień 2009      Artur Łoboda
Fundamentalizm szczepionkowy - metafory wojny w odpowiedzi na Covid-19, polityka szczepień i zdrowie publiczne, część 1 
11 wrzesień 2020      Nate Doromal
ZŁE PSY - Urodziłem się w Polsce 
5 listopad 2014      Artur Łoboda
Fale elektromagnetyczne wysokiej częstotliwości a zdrowie 
4 kwiecień 2021     
Czy w przyszłym roku będzie jeden pochód w Święto Odzyskania Niepodległości? 
6 czerwiec 2015     
Zapytanie do Pani Premier Rządu  
28 listopad 2016      Jacek Bartyzel
Prelekcja 
22 kwiecień 2010      Goska
Kukiz zgłupiał do reszty 
10 luty 2017     
Żadna organizacja zajmująca się upamiętnieniem Holokaustu na świecie nie potępiła ludobójstwa w Strefie Gazy ani nie stwierdziła, że hasło „Nigdy więcej” nie dotyczy Palestyńczyków 
1 luty 2026     
Oczami niewolnika 
26 czerwiec 2017      Artur Łoboda
Po co Boni spotkał się z Zuckerbergiem? 
23 maj 2013      Artur Łoboda
Erotyk i czaple nad jeziorem 
7 maj 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Ja szpieg 
30 wrzesień 2012      Artur Łoboda
Św. Jan Paweł II i Ojczyzna 
14 październik 2018      Paweł Ziółkowski

 
 

ŻYDO-KOMUNA BEZ MASKI -Józef z Londynu



Dlaczego ŻYDOKOMUNA? Odpowiem krótko: Ponieważ trudno znaleźć właściwsze określenie dla najbardziej podstępnej i zarazem najbardziej zbrodniczej ideologii w historii ludzkości.
Tylko jeden wyraz, a jakże pojemne i ściśle powiązane ze sobą, znaczenia. Pierwsze nawiązuje do niekwestionowanych autorów ("all rights reserved") systemu, którego celem jest zdobycie pełnej władzy nad światem. Określenie drugie stanowi natomiast rzeczywisty charakter tegoż systemu. Skrywanego zarówno pod pojęciami ogólnie akceptowanymi ("demokracja", "wolny rynek", "liberalizm" itp.), jak i takimi, które wzbudzają jednoznacznie negatywne odczucia ("nazizm", "faszyzm", "stalinizm" itp.).

Zaręczam, że pod każdą z ww. formacji politycznych kryje się identyczne - choć realizowane różnymi metodami - przesłanie: zauroczyć, ogłupić lub zmusić siłą tzw. ciemne masy do realizacji celów narzuconych przez koczowników plemiennych, którzy wmówili sobie rasistowską wyższość nad innymi. Wyrażają ją w różny sposób - od specjalnie dobranego słownictwa (np. nazywanie nie-Żydów "gojami", co w talmudycznej terminologii oznacza... bydlę o ludzkiej twarzy), po wysyłanie na rzeź milionów ludzi. Liczy się tylko ich geszeft.

Inteligentni "goje" znają te geszefty aż nadto dobrze. Dla nich żydokomuna nie kończy się na "Protokołach mędrców Syjonu" jako scenariuszu oraz Związku Sowieckim jako praktycznej realizacji tej ideologii. Potrafią wyciągnąć wnioski zarówno z historii wcześniejszej (patrz: faktyczni inspiratorzy tzw. Rewolucji Francuskiej), jak i późniejszej, wyrażonej geszeftami w rodzaju "nazizmu" którego głównym ideologiem był Żyd Alfred Rosenberg czy "holocaustu", wymyślonego i wprowadzonego w czyn przez Żyda Adolfa Eichmanna.

Tylko w XX wieku te geszefty doprowadziły do wymordowania ponad 100 milionów ludzi. Tymczasem my ciągle słyszymy o kilku milionach Żydów, w dodatku - zamordowanych najczęściej w ramach rozgrywek żydowsko-żydowskich.

Co gorsze, ideowi spadkobiercy oprawców liczą, że za ich zbrodnie polscy "goje" zapłacą nie tylko ciągłym poniżaniem w żydowskich mediach ale także bardziej konkretnie - kwotą ponad 60 mld dolarów tytułem "odszkodowań". Historia jest nauczycielką życia, toteż powinniśmy wyciągać właściwe wnioski, zanim zamiar stanie się faktem, a "przedsiębiorstwo holocaust" sięgnie do naszych kieszeni i ograbi na całe pokolenia...

Począwszy od drugiej połowy XX wieku żydokomuna czerpie swoje profity nie z trupów lecz z pracy "gojów". To mniej ryzykowne, a przy tym bardziej intratne rozwiązanie. Sprawdza się jednak tylko w społeczeństwach najbardziej odmóżdżonych przez żydokomunistyczną ideologię. Tymczasem społeczeństwo polskie należy akurat do najbardziej odpornych na jej hasła. Stąd systematyczna i bezwzględna praca nad zmianą jego świadomości.

Niestety, jest to praca skuteczna. Gdy słucham wypowiedzi oraz obserwuję zachowania wielu z moich rodaków, to skłaniam się do przekonania, że żydowska definicja "goja" zyskuje coraz większe usprawiedliwienie. I nikłym pocieszeniem okazuje się tutaj świadomość zainfekowania żydokomuną niemal całej Europy (na czele z Niemcami i Francją) oraz łatwość przerzutu tej choroby w ramach unijnego kołchozu.

Wierzę jednak, że tę chorobę można zwalczyć. Zwłaszcza w narodzie polskim, nad wyraz odpornym na żydokomunistyczne hasła i przywykłym (m.in. przez 123 lata rozbiorów) do konsekwentnej walki z okupantami.

Zacznijmy więc od ich rozpoznania. Naturalnymi rozsadnikami żydokomuny są - to chyba oczywiste - sami Żydzi. Swego czasu szerokousta Małgorzata Niezabitowska, w jednej osobie Żydówka, agent bezpieki o pseudonimie "Nowak" i rzecznik prasowy rządu pod światłym kierownictwem żydowskiego przechrzty Tadeusza "Siła Spokoju" Mazowieckiego, raczyła ocenić liczbę Żydów w Polsce na około trzy tysiące i wyrazić zdziwienie, iż tak skromne grono może generować "antysemityzm". Najlepszym komentarzem do deklaracji Pani Rzecznik Rządu RP o liczbie Żydów w naszym kraju wydaje mi się krótkie lecz dosadne pytanie mojego kolegi: "To dlaczego, k..., ja ich wszystkich widzę w telewizji?!".

Żarty na bok... Wiarygodne, bo syjonistyczne źródła, mówią, że liczba Żydów w granicach obecnej RP waha się od miliona do półtora miliona osób ze stałą tendencją rosnącą. Jest to konsekwencja systematycznego napływu przedstawicieli tej nacji do naszej ojczyzny, ocenianego - według danych nad wyraz kompetentnego w tych sprawach "Tygodnika Powszechnego" - na kilkadziesiąt tysięcy rocznie.

Te liczby wyjaśniają bardzo wiele. Pozwalają np. odszukać Żydów... zmartwychwstałych w obozie Auschiwtz - Birkenau. Przypomnijmy, że przez dziesiątki lat wbijano nam do głów liczbę żydowskich ofiar tego obozu na ponad 3 mln, tymczasem obecnie wymienia się liczbę - też raczej nie ostateczną - trzykrotnie niższą. Co ciekawe, żaden żydowski autor pierwszej wersji jakoś nie ucierpiał z powodu propagandowego uśmiercenia 2 mln swoich rodaków...

Populacja od miliona do półtora milionów Żydów w trzecio-czwartej RP pozwala też lepiej zrozumieć takie choćby fenomeny jak kilkusettysięczne nakłady jawnie żydokomunistycznych tytułów ("Gazeta Wyborcza", "Polityka" itd.), wyjątkowo stabilny i liczny elektorat polityków wywodzących się z dynastii żydokomunistycznych zbrodniarzy (Marek Borowski vel Berman, Aleksander Kwaśniewski vel Stolzman, Jacek Kuroń vel Kordblum, Włodzimierz Cimoszewicz vel Goldstein itd.) oraz żydowską penetrację praktycznie wszystkich dziedzin życia społecznego, kulturalnego i gospodarczego w Polsce.

Podczas ponad trzydziestoletniej praktyki dziennikarskiej dane mi było spotykać katalogowych przedstawicieli żydokomuny nawet na tak - wydawałoby się - marginalnych "odcinkach frontu ideologicznego" jak np. miejska biblioteka czy punkt skupu buraków. Wystarczyło jednak przyjrzeć się doborowi i ekspozycji książek w tejże bibliotece lub wysłuchać relacji rolników na temat sposobu ustalania cen płodów rolnych, aby zrozumieć, że nie były to bynajmniej "odcinki" powierzone swoim ludziom przypadkowo.

Cudem zmartwychwstała, półtoramilionowa rzesza obywateli żydowskiego pochodzenia, pozwala również zrozumieć powody ostrej walki frakcyjnej w łonie samej żydokomuny, z historycznym już podziałem na "żydów" i "chamów". Intratnych posad przydzielonych z państwowej czy samorządowej puli jest bowiem wielokrotnie mniej, tymczasem na ich otrzymanie liczy także co najmniej tak samo liczna jak koczownicy plemienni, armia "szabas-gojów", czyli - znów sięgniemy do terminologii talmudycznej - bydląt użytecznych, bo służących żydowskiej sprawie.

Czy warto podejmować - jakże nierówną - walkę z czterema, może nawet sześcioma milionami nominowanych janczarów żydokomuny, uzbrojonych w liczne narzędzia przymusu i świadomych grupowych oraz osobistych korzyści z ujarzmienia ponad 30-milionowego narodu w środku Europy? Jestem przekonany, że warto. Choćby w imię grupowych oraz osobistych korzyści, postrzeganych z pozycji całej Polski i pojedynczego Polaka.

Cała nasza, ponad tysiącletnia, historia dowodzi, że za wolność Ojczyzny i wolność osobistą potrafiliśmy płacić nawet cenę najwyższą, czyli życie. Dzisiaj do osiągnięcia tego samego celu wystarczy świadomość, kto nami rządzi i jakie ma cele oraz konsekwentny, choćby bierny, opór wobec działań i metod żydokomuny.

W tej kwestii nie może być żadnych kompromisów. Wprawdzie niejaki Adam Michnik vel Szechter uważany do czasu tzw. afery Rywina za faktycznego nadprezydenta RP, raczył stwierdzić, że środowiskiem z którego pochodzi jest (cytuję za miesięcznikiem "Powściągliwość i praca" nr 6/1988) "liberalna żydokomuna" lecz zaręczam, że jest to określenie równie prawdziwe jak np. "cnotliwa dziwka" lub - żeby było bardziej adekwatnie - "miłościwy morderca". Żydokomuna była i jest ideologią zbrodniczą ze swojej natury, a jedyny pożytek z powyższego sformułowania Michnika stanowi jej usankcjonowanie jako bytu politycznego.

Warto zatem przedstawić prawdziwe oblicze żydokomuny, bez maski i niedomówień. Z pokazaniem jej prawdziwego rodowodu, metod działania, tworzonych instytucji, inspirowanych akcji oraz zaplecza kadrowego.

Oczywiście, jest to zadanie ponad siły i możliwości jednego człowieka. Bez wsparcia czytelników, m.in. w uzupełnianiu materiałów źródłowych, ta inicjatywa może podzielić los tysięcy wcześniejszych - zarzuconych przez samych autorów bądź skutecznie sprowadzonych na margines przez żydokomunistyczną agenturę.

Dodajmy, że jest to agentura która na listach podsuwanych nam przez tzw. Instytut Pamięci Narodowej i różnej maści Wildsteinów nie pojawia się wcale lub występuje w ilościach śladowych. Ta agentura ma bowiem zupełnie innych, znacznie potężniejszych dysponentów niż oficerowie prowadzący z UB, SB, UOP, ABW czy WSI. Nazwisk Jakuba Bermana, Julii Brystigerowej, Romana Romkowskiego, Anatola Fejgina i setek innych żydowskich oprawców narodu polskiego nie znajdziemy na listach preparowanych przez kolejnych "lustratorów". To są bowiem agenci z zupełnie innego nadania... Podobnie zresztą, jak ich współcześni następcy.

Inspiracją do stworzenia oraz systematycznej rozbudowy bazy agentów i kreatur działających na szkodę Narodu Polskiego stała się dla mnie "Lista zakonspirowanych Żydów", którą otrzymałem trzy lata temu od anonimowego czytelnika "MOTO". Przygotowana prawdopodobnie w pierwszej połowie 2004 roku - na co wskazywało m.in. lokowanie niektórych "bohaterów" listy jeszcze wśród osób żyjących - zawiera dane ustalone w oparciu o zawartość tajnych kartotek ludności Polski przy Centralnym Biurze Adresów MSW, relacje Polaków znających osobiście zakonspirowanych Żydów oraz fakty z mediów i ogólnie dostępnych słowników biograficznych, opracowań historycznych itp. wydawnictw.

Oczywiście, dokument ten stanowi jedynie zaczątek naszej bazy. Cenny wprawdzie lecz wymagający konsekwentnego aktualizowania charakterystyk Żydów umieszczonych na wspomnianej liście oraz ujawniania wrogów następnych. A ich liczba daleko przekracza 835 pozycji z ww. listy. Zwłaszcza, jeśli do innych zakonspirowanych Żydów dorzucimy tępych szabas-gojów polskiego pochodzenia, gotowych za judaszowe srebrniki realizować cele żydokomuny w Polsce.

Trudne to wprawdzie dzieło lecz niezbędne dla uświadomienia sobie stopnia zagrożenia ze strony przybłędów ucharakteryzowanych na "24-karatowych Polaków" i konsekwentnie dążących do unicestwienia ostatniej przeszkody w uczynieniu Europy żydowskim rajem. Historia i dziesiątki milionów ofiar żydokomuny w wersji stalinowskiej oraz hitlerowskiej pokazały, że koczownicy plemienni są gotowi dokonać tego za każdą cenę. Nie dajmy im tej satysfakcji. Działajmy z wyprzedzeniem, dekonspirujmy żydokomunę z pełną bezwzględnością. Nasi dziadkowie i ojcowie kładli na szale w tym celu swoje życie.

Nam wystarczy determinacja i wzajemne wsparcie w ujawnianiu faktów i całej prawdy. Liczę na pomoc wszystkich Rodaków.



http://infonurt3.com/index.php?option=com_content&view=article&id=7154:-zydo-komuna-bez-maski-jozef-z-londynu&catid=34:zrdowie&Itemid=56


-
31 grudzień 2014

www.polskawalczaca.com 

  

Komentarze

  

Archiwum

Czy Unia Europejska powinna zawrzeć sojusz z Rosją?
styczeń 17, 2007
Stefan Durand (tłum. Halina Lisowska-Chehab)
Prawnicze szambo
marzec 18, 2005
PAP
Krótko o protestach lekarzy i pielęgniarek
lipiec 1, 2007
Dariusz Kosiur
"Wieże milczenia, świątynie mądrości"
maj 23, 2008
Marek Jastrząb
Wojenne przymiarki
listopad 28, 2002
MAREK GARZTECKI http://rzeczpospolita.pl
Pan premier Kaczynski Zydom obiecal!!!!
marzec 3, 2007
zrodlo: http://www.jta.org/cgi-bin/iowa/breaking/1
Katastralna katastrofa. Podatek narzędziem w rękach sprzedajnej władzy w Polsce
kwiecień 2, 2003
Maciej Winnicki
Niemcy o faux pas minister Fotygi
lipiec 7, 2006
PAP
"Orange Alarm"
grudzień 31, 2004
Marek Głogoczowski
Tylko Polska ma Balcerowicza i fundację Sorosa, dlatego ...
sierpień 11, 2004
Jędrzej Bielecki
Jak nie białe, to brunatne
lipiec 7, 2006
Stanisław Michalkiewicz
"RPP tylko w oparciu o cele średniookresowe "
wrzesień 7, 2002
zaprasza.net
Własność rzecz święta
październik 4, 2006
Dariusz Kosiur 04.10.2006
"Korzyści" z liberalizacji polskiego handlu
luty 9, 2007
Dariusz Kosiur
Deska w pejzażu
luty 4, 2007
Zygmunt Miedziński
Czy neokonserwatyzm jest... konserwatyzmem? [głos w ankiecie „Frondy”] Remigiusz Okraska
styczeń 30, 2007
Remigiusz Okraska
Kolejne zadłużenie
luty 4, 2008
PAP
Monitor Polski i przeniesiony list z odpowiedzia
listopad 24, 2006
mik4
LPR tylko dla Polaków
listopad 10, 2004
"Pogańscy kapłani straszyli Unią Europejską"
kwiecień 17, 2003
Artur Łoboda
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media