|
Syndrom oblężonej twierdzy
|
|
Od dwoch lat media utrzymuja Amerykanow w atmosferze nieustannego zagrozenia
Syndrom oblezonej twierdzy
Od 11 wrzesnia 2001 r. Amerykanie zyja w atmosferze nieustannego zagrozenia. W efekcie sterroryzowane strachem miliony mieszkancow USA z trwoga oczekuja nieustannie zapowiadanych przez media spektakularnych aktow terroru. Tylko niewielu z nich uswiadamia sobie, ze sa ofiarami przemyslanej akcji propagandowej amerykanskich syjonistow, ktorzy do walki przeciwko arabskim wrogom pragna zaangazowac olbrzymi potencjal militarny Stanow Zjednoczonych.
"Jestesmy zaprogramowani najpierw na strach, a potem na zastanawianie sie" - stwierdzil na lamach dziennika "The Wall Street Journal" profesor Paul Slovic z wydzialu psychologii Uniwersytetu Stanu Oregon, odnoszac sie do atmosfery zagrozenia panujacej w USA od czasu zamachow terrorystycznych. Jego opinia najlepiej pokazuje, jaki jest stan psychiki przecietnego Amerykanina. Kluczowa role w szerzeniu atmosfery zagrozenia odgrywaja media.
Media-straszaki
Wszystkie liczace sie media w USA kontroluja syjonisci, ktorzy potrzebuja solidarnosci i wsparcia Amerykanow przeciwko ich arabskim wrogom. W ich interesie lezy wiec podtrzymywanie nastrojow zagrozenia ze strony terrorystow, ktorzy, jak przekonuja tamtejsze srodki masowego przekazu, tylko czekaja na okazje, aby ponownie zaatakowac.
Zastanawiajace jest, ze najwieksze nieszczescia dotknely Ameryke, odkad amerykanska polityke zagraniczna zdominowali syjonisci-neokonserwatysci, ktorzy obsadzili kluczowe stanowiska w administracji prezydenta George'a W. Busha. To za ich rzadow rozegrala sie w Nowym Jorku 11 wrzesnia 2001 r. tragedia World Trade Center, ktorej przyczyny nie zostaly wyjasnione. Wielu analitykow kwestionuje tez dowody wskazujace na muzulmanow jako ostatecznych sprawcow owej tragedii. Powstala tez juz niezliczona ilosc analiz podwazajaca oficjalnie przedstawiany przebieg wypadkow w czasie zamachow na WTC i Pentagon.
Mimo to rzad w Waszyngtonie szybko wskazal sprawcow i oglosil wojne przeciw terroryzmowi. Walce tej syjonisci-neokonserwatysci chca nadac charakter konfliktu globalnego. W praktyce oznaczaloby to rozpetanie "czwartej wojny swiatowej" ("zimna wojna" w ich terminologii zostala nazwana "trzecia wojna swiatowa"). Potwierdzeniem tego, ze ten scenariusz jest juz realizowany, jest zniszczenie Afganistanu i Iraku oraz pogrozki wysuwane pod adresem Syrii i Iranu.
Trzezwo myslacy Amerykanie, dla ktorych polityka zagraniczna jest czyms wiecej niz tylko realizowaniem interesow Izraela na Bliskim Wschodzie, wyrazaja obawe, ze rozpetana przez syjonistow-neokonserwatystow wojne z terrorem Ameryka przegra.
Strach przed nieistniejacymi zagrozeniami
Od marca 2002 r. w USA dziala Departament Bezpieczenstwa Krajowego, ktory wprowadzil kolory w celu okreslania stopnia zagrozenia USA. Od tamtej pory niezmiennie utrzymywany jest - oznaczany kolorem zoltym - stan "powaznego zagrozenia" (significant risk). Jak do tej pory nigdy nie wprowadzono dwoch najnizszych stopni zagrozenia - zielonego i niebieskiego.
Obecnie wiele amerykanskich firm stara sie ocenic stopien zagrozenia dla swoich interesow z powodu ewentualnych komplikacji bedacych konsekwencja potencjalnych zamachow terrorystycznych. Oceny te sa dokonywane w oparciu o zroznicowane kryteria i w odniesieniu do roznych okresow. Jedni probuja ocenic ryzyko na przewidywany czas funkcjonowania firmy, inni mowia o ryzyku na przestrzeni roku, jeszcze inni obliczaja ryzyko na 100 tys. lub na 1 milion osob. Przykladowo: jezeli w 2001 r. wskutek atakow terrorystycznych zginelo w USA 3 tys. osob, oznacza to, ze ryzyko smierci z rak terrorystow bylo 12-krotnie mniejsze niz wskutek wypadku samochodowego.
Propagowanie przez media atmosfery strachu polega na wyolbrzymianiu obaw. W efekcie ludzie zaczynaja zyc w surrealistycznej rzeczywistosci. - Staraja sie bronic przed nieistniejacymi zagrozeniami - twierdzi profesor Uniwersytetu McGill w Montrealu Karim Nader. Jak nastepnie wyjasnia, ludzie czesto sami stwarzaja o wiele wieksze zagrozenia w przeciwienstwie do zwykle urojonego niebezpieczenstwa zwiazanego z terroryzmem. Moze to byc np. eksploatacja elektrowni atomowych czy rozwoj programow budowy broni masowego razenia. Jednak nic tak nie przeraza przecietnego Amerykanina jak wszedzie czajacy sie anonimowy terrorysta. Te psychoze zrecznie wykorzystuja pozostajacy u wladzy w USA syjonisci-neokonserwatysci pragnacy zbudowac solidarnosc prowadzacych wojne z terrorem Amerykanow z Izraelczykami, ktorym udalo sie w swiadomosci obywateli USA zakwalifikowac desperacki opor Palestynczykow jako dzialalnosc terrorystyczna.
|
|
5 maj 2003
|
|
Iwo Cyprian Pogonowski, Krzysztof Warecki
|
|
|
|
Kiedy mówienie prawdy nazywa się podłością a zdrajców nazywa bohaterami
grudzień 5, 2008
PAP
|
Prawybory w Krakowie
kwiecień 27, 2003
Eugeniusz Sendecki
|
LIBERAL = PHILOCRIMINAL, Part II
grudzień 8, 2008
Marek Głogoczowski
|
Wezwanie adresowane do polskich dziennikarzy...
czerwiec 1, 2006
Artur Łoboda
|
Bolesław Konstanty Gebert ps. “Ataman” donosi z USA do Moskwy
luty 20, 2006
GUG
|
Niemedialne tematy
marzec 5, 2006
Renata Rudecka-Kalinowska
|
Refleksje jeszcze raz
czerwiec 28, 2003
przesłała Elżbieta
|
Afganistan trudny do pacyfikowania
marzec 9, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
PRL
grudzień 10, 2007
PAP
|
Chaos a wolność słowa
październik 12, 2006
Artur Łoboda
|
Kwaśniewski na czele zjednoczonej lewicy?
styczeń 17, 2006
|
Nałogowe Zbieranie Donosów
luty 26, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Niegodna śmierć
marzec 12, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Jak usprawnić system podatkowy?
październik 24, 2006
Mirosław Naleziński
|
4 teksty
grudzień 14, 2004
|
Wolna Polska
czerwiec 28, 2003
Ewa Polak-Pałkiewicz
|
Nowe idzie, stare wraca...
scenarzyści polskich reform ostatnich lat
lipiec 13, 2005
Adam Sandauer
|
Kryzys irański można rozwiązać przy pomocy dyplomacji
lipiec 22, 2006
Noam Chomsky
|
Kiedy plastykowe wydanie Rzecz(y)pospolitej?
styczeń 18, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Tak bylo, tak moze jeszcze byc...
kwiecień 22, 2003
przesłała Elżbieta
|
więcej -> |
|