|
Rozgonić michnikowszczyznę!
|
|
http://www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?TekstID=11028
Jak powiadają Rosjanie, „łarczik prosto atkrywajetsia”. Jeszcze Michnik nie zdążył w „Gazecie Wyborczej” rozkręcić na dobre rozporkowej afery z udziałem najnowszego nabytku Salonu, pani Anety Krawczykowej, a tu już wyszło na jaw, że to praczka, która tak jest zajęta przy balii, że nawet nie wie, kto jej od tyłu zrobił dziecko.
Zanim jednak to wyszło na jaw, Salon został puszczony w ruch i wyrazy solidarności zdążyły złożyć pani Anecie wszystkie „siostry”, z panną Kazimierą Szczukówną i Izabelą Jarugą-Nowacką na czele. Kiedy okazało się, że poseł Łyżwiński nie jest ojcem córki pani Anety, michnikowszczyzna z początku trochę się zacukała. Zaraz jednak odzyskała tupet, przyjmując nową formułę, że przecież nie chodzi o dziecko, tylko o „molestowanie”, a w ogóle tak czy inaczej, to Samoobrona „i tak się skompromitowała”.
Nie bardzo wiadomo, co znaczy to „i tak”; widać michnikowszczy?nie do tego stopnia uderzyła do głowy pycha, że uważa, iż zdemaskowane oszczerstwo kompromituje pomówionego, a nie oszczercę. Taką wykładnię można było wydestylować z udzielonej na gorąco wypowiedzi red. Stasińskiego, dla którego trzeba będzie chyba ustanowić nagrodę Miedzianego Czoła z Oślimi Uszami.
Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Teraz każdy może przekonać się, jak niebezpieczne jest tolerowanie bezkarności żydowskiej gazety dla Polaków. Dotychczas bowiem organy ścigania patrzyły przez palce na panoszenie się poprzebieranych za dziennikarzy bezczelnych łobuzów, w obawie przez posądzeniem o „antysemityzm”, zaś dygnitarze państwowi powściągali rękę sprawiedliwości, żeby nie narazić kraju na ostracyzm rozpętany przez hałaśliwą „diasporę”.
Ale nie można dłużej chować głowy w piasek; „nie bąd? słodki, bo cię zliżą”. Jeśli nadal będziemy nadskakujący, albo chociaż boja?liwi wobec coraz bardziej rozzuchwalonej „mniejszości”, to w trujących wyziewach „cybuli” w końcu się podusimy. Zdaję sobie sprawę, że po publikacji tego felietonu znowu może odezwać się klangor od oceanu do oceanu, ale przecież ktoś musi się poświęcić i powiedzieć verba veritatis. Tym bardziej, że ta hucpa nie ma charakteru samoistnego, tylko jest zaprzęgnięta w służbę obcoplemiennych interesów.
Miejmy zatem nadzieję, że tym razem prokuratura ośmieli się przesłuchać nie tylko panią Anetę, ale i inne damy, co to na sygnał „GW” zgłaszały się na wyścigi, żeby zeznawać („nie brak świadków na tym świecie” – mówił u Fredry Rejent Milczek), kto je poinstruował, ile obiecał i tak dalej. No a potem – że ośmieli się zidentyfikować i przycisnąć również tego „ktosia”. W przeciwnym razie razwiedka do spółki z kurwiszonami zacznie wodzić za nos całe państwo. Adwokatka pani Anety, też sprawiająca wrażenie jakiejś takiej wyluzowanej, już nosi się z zamiarem przebadania DNA wicepremiera Leppera. A jak i on zostanie wykluczony? To może posła Filipka? A jak z nim też nie wyjdzie? To może cały pułk zmechanizowany?
Jeśli tedy nie chcemy za sprawą michnikowszyczny pogrążać się w oparach absurdu, konieczne jest uchylenie przepisów karnych o tak zwanym „molestowaniu”. Nie tylko stanowią one zachętę dla wszelkiego rodzaju szantażystów, ale człowieka oskarżonego doprowadzają praktycznie do sytuacji bezbronności. Rzecz w tym, że istoty tego „przestępstwa” nie można wyprowadzić z samego czynu, tylko przede wszystkim – z odczucia osoby zainteresowanej: czy poczuła się nieprzyjemnie molestowana, czy nie.
Przy takiej konstrukcji prawnej nikt nie może być pewien dnia ani godziny, bo przecież, przy odrobinie dobrej woli, nieprzyjemne wrażenie molestowania może wywołać cokolwiek! Nigdy zatem nie wiadomo, czy właśnie nie została przekroczona cienka, czerwona linia. Warto zwrócić uwagę, że tak się jakoś składa, iż oskarżenia o „molestowanie”, często po wielu latach, kierowane są z reguły wobec ludzi zamożnych, albo przynajmniej wpływowych, z których można wycisnąć forsę.
Niewątpliwie intencją socjalistów, którzy nadają dzisiaj ton całemu Eurokołchozowi, podobnie zresztą, jak intencją równie wpływowego w Eurokołchozie lobby sodomitów, jest zniszczenie wszelkich autentycznych więzi społecznych, które wymagają minimum lojalności i zaufania. Forsowanie praw stanowiących zachętę dla szantażystów i zacierających granicę między legalnym i nielegalnym, skutecznie podkopuje zaufanie i lojalność, a także – przyjazny charakter relacji między mężczyznami i kobietami. Prawa te w miejsce życzliwości wprowadzają podejrzliwość, tym bardziej uzasadnioną, że wkładają w ręce kobiet potężne narzędzie niszczenia.
Patrząc jak używa go dzisiaj pani Aneta Krawczykowa, wraz ze swoimi protektorami i impresariami z razwiedki, „Gazety Wyborczej” i TVN nabieramy pewności, że stwarza to zagrożenie bezpieczeństwa powszechnego. Wobec takich zagrożeń najwyższe władze państwa nie mogą pozostać obojętne.
|
|
12 grudzień 2006
|
|
Stanisław Michalkiewicz
|
|
|
|
Normalność inaczej, czyli kwachopodobni, michnikotożsami
marzec 27, 2007
Marek Olżyński
|
Pomóżcie proszę wstrzymac to opętanie
styczeń 23, 2004
|
Mądry jak Irlandczyk
kwiecień 16, 2003
Elżbieta
|
Głupcy, których bieda dosięgła ...
październik 16, 2004
PAP
|
"Antysemityzm" Mahometa i Luthra Skutkiem Żydowskiej "Teologii Wygnania" ?
lipiec 2, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Promowanie półgłówków czyli...
styczeń 11, 2008
|
Skorzysta z rady ekspertów.
grudzień 21, 2002
Artur Łoboda
|
Balcerowicz tłumaczy się
marzec 10, 2006
PAP
|
Fundacja Batorego odrzuciła...
wrzesień 28, 2005
Witold Filipowicz
|
Wezwanie o natychmiastowe zaprzestanie walk
sierpień 9, 2006
Fundacja ICPPC
|
Lewica, prawica, bęc
wrzesień 7, 2006
Artur Łoboda
|
42 lata po Kennedy'm
grudzień 9, 2003
Artur Łoboda
|
Izraelskie lotnisko Ben-Gurion uznane jako najlepsze lotnisko europejskie
grudzień 22, 2006
bibula- pismo niezależne
|
Amerykańska wolności, więcej rozsądku!
grudzień 2, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Drogi Chin ku rozwojowi
sierpień 9, 2006
darek
|
Kaczynski gospodarzem Chanukach
grudzień 19, 2006
JTA- Global Jewish News
|
Hausner musi boleć
luty 1, 2004
Adrian Dudkiewicz
|
Bush'owi wiatr w oczy ...
czerwiec 16, 2004
|
W czyim interesie?
styczeń 7, 2006
mgr inż. Józef Bizoń
|
Turcja Przyjaciel Izraela i Kandydat na Członka Unii Europerjskiej
sierpień 2, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
więcej -> |
|