|
"Wojna przeciwko terrorowi" ?le idzie w Afganistanie
|
|

Spotkanie u szczytu NATO w Rydze, z końcem listopada 2006, miało pozostawić wrażenie, że nadal istnieje możliwość osiągnięcia sukesu w pacyfikacji Afganistanu. Teraz NATO ma zmienić swoją starą dewizę z końca Zimnej Wojny, mówiącej o pokojowej „wymianie mieczy na lemiesze” i przystąpić do agresywnej polityki pacyfikacji i zmian reżymów, według programu neokonserwatywnego rządu Bush’a.
Rząd Bush’a przyjął z głębokim rozgoryczeniem dążenie „starej Europy,” to znaczy Francji i Niemiec, do stworzenia „grupy kontaktowej,” składającej się z NATO i z „Shanghai Cooperation Organization” (SCO), która to organizacja jest trzonem przymierza wojskowego Chin i Rosji. „Grupa kontaktowa” ma działać w sprawie zaprowadzenia pokoju w Afganistanie. Wice minister spraw zagranicznych USA, Richard Boucher, powiedział jednak, że „trzeba być ostrożnym” czy naprawdę taka nowa grupa powinna być stworzona i czy potrafi ona sprostać „prawdziwym potrzebom” Afganistanu, oraz że naprzód trzeba te potrzeby jasno sprecyzować.
Najwyra?niej prezydent Francji, Jacques Chirac, zaskoczył USA swoją inicjatywą stworzenia „grupy kontaktowej” z członków NATO i SCO. Waszyngton woli przeczekać do następnych wyborów prezydenckich we Francji, w nadzieji, że następca Chirac’a będzie bardziej posłuszny wobec USA.
Tymczasem następne pół roku jest okresem krytycznym dla USA w Afganistanie, gdzie Waszyngton robi ostateczny wysiłek, żeby pozyskać Talibanów do koalicji z rządem w Kabulu. Narazie w Kabule urzęduje marionetkowy rząd prezydenta Hamid’a Karzai’a, byłego właściciela restauracji w Nowym Jorku, człowieka którego żadne ugrupowanie Afganów, nie uważa za swojego reprezentanta.
New York Times już pisał, że „rozpada się rząd Karzai’a” według zachodnich dyplomatów. W zeszłym tygodniu, Los Angeles Times stwierdził, że „miejscowe poparcie dla rządu Karzai’a już właściwie nie istnieje” i że „wojskowi z NATO nie mogą dojść do porozumienia, co do metod jakimi powinni oni walczyć, z afgańskim ruchem oporu...Tymczasem ruch oporu Talibanów wzrasta w siły i już kontroluje duże połacie Afganistanu, podczas gdy siły rządu Karzai’a nie mają kontroli nawet nad 20% pacyfikownego kraju. Powoli oficerowie NATO zdają sobie sprawę, że zabijanie dużej liczby powstańców i ludności cywilnej, nie jest zwycięstwem samo w sobie.”
Neokonserwatyści w rządzie Bush’a, są niezadowoleni z układów zawieranych przez oficerów NATO z Talibanami, jak to miało miejsce w dystrykcie Musa Qala, w prowincji Helmand, w ubiegłym wrześniu. Tymczasem oficerowie NATO twierdzą, że porozumienie w „Musa Qala skutecznie doprowadziło do spokoju przez 34 dni.” Karzai musiał uznać układ z Talibanami w Musa Qala.
Pacyfikacja Afganistanu jest potępiana przez komisję Baker’a w USA i przez polityków w Kanadzie, którzy mówią, że nie ma sensu uganiać się za Talibanami i starać się zabić jak największą liczbę miejscowych ludzi, kosztem start w wojsku NATO. Pakistan natomiast twierdzi, że „Talibani wygrywają i NATO przegrywa” w Afganistanie.
Amerykanie są przyzwyczajeni do rozwiązywania problemów i chcą być w żadnej akcji po stronie przegrywającej. Brytyjczycy byli przyzwyczajeni do ponoszenia kosztów w ludziach „dla dobra imperium.” Amerykanie nie są przyzwyczajeni do strat dla dobra imperium. Nie lubią być po stronie, która ponosi straty i nawet krótkotrwałe niepowodzenia. Tak więc wynik ostatnich wyborów do kongresu w USA, wskazuje na to że przeważają wśród nowych kongresmanów opinie przeciwne utrzymywaniu sa stałe przy władzy Karzai’a w Kabule. Publiczność w USA nie jest skłonna ponosić obecnie dużych strat w ludziach i w pieniądzach, w zamian za obronę globalnego imperium USA.
Dziennik „Dawn” w Karachi publikuje ostrzeżenia, że „najwyższy czas, żeby Karzai starał się przystąpić do jakiegoś koalicyjnego rządu, zdolnego do uzyskania poparcia ludności, ponieważ, na pomoc Pakistanu przeciwko Talibanom, Karzai nie może już liczyć.” W Pakistanie panuje opinia, że Talibani stanowią największą politycznie i najsilniejszą wojskowo grupę istniejącą obecnie w Afganistanie.
Pakistan obawia się destabilizacji „Linii Durand’a,” która to linia stanowi granicę Pakistanu z Afganistanem. Powodem tych obaw są walki, w ramach nieudanej pacyfikacji dokonywanej przez wojska NATO. Jak dotąd, jest trzy miliony uciekinierów z Afganistanu w Pakistanie i liczba ich rośnie. Są oni poważnym coraz cięższym problemem z powodu przeciągających się walk. Ich powrót do Afganistanu jest planowany w ciągu następnych trzech lat, co jest obecnie pod znakiem zapytania. Sprawy te przedstawiała delegacja Pakistanu, na ogólnym zebraniu ONZtu w Nowym Jorku, kilka dni temu.
W Afganistanie dużą rolę odgywają sejmiki plemienne, w których coraz większe poparcie zdobywa ruch Talibanów. Sejmiki te uważają, że Karzai jest marionetką amerykańską w Kabulu, gdzie łamie on przepisy koranu i pozwala tak na rozpustę jak i wyszynk alkocholów. Osłabienie polityczne byłych sprzymierzeńców sowieckich w północnym Afganistanie, też nie jest korzystne dla polityki USA.
Nawet Rosja przestrzega przed wpływami „bezkompromisowych Talibanów.” Czyni to też Teheran, który zawsze był w konflikcie z Talibanami, których również potępiają Indie. Teheran pomagał USA w walce z Talibanami, w czasie inwazji na Afganistan. Mimo tej pomocy, Teheran został zaliczony do tak zwanej „osi zła,” przez prezydenta Bush’a, który uczynił to „dla dobra Izraela.” Obecnie, wobec skutecznej w USA nagonki Izraela, przeciwko Iranowi, Teheran nie chce ani pomagać Ameryce w walce przciwko Talibanom ani w stabilizacji Iraku.
Indie popierają pomysł prezydenta Francji Chirac’a, tworzenia „grupy kontaktowej” składającej się z NATO i z „Shanghai Cooperation Organization” (SCO). Natomiast rząd Busha nadal skłania się do szukania pomocy Pakistanu, do pacyfikowania Afganistanu. Waszyngton bezskutecznie stara się przełamać opór polityczny w Islamabadzie, tak żeby wojska Pakistanu walczyły po stronie USA ,w „wojnie przeciwko terrorowi” w Afganistanie.
www.pogonowski.com
|
|
12 grudzień 2006
|
|
Iwo Cyprian Pogonowski
|
|
|
|
Lekarze biorą sprawy we własne opiekuńcze ręce
grudzień 27, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Sylwetka Włodzimierza Cimoszewicza jako skutek ewolucji cynicznych oportunistów
sierpień 26, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Ukrywana Czy USA jest w pełni niepodległym państwem?
lipiec 5, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
"Afera starachowicka" - Okupacja budynku Sądu Rejonowego w Starachowicach przez KPN
sierpień 25, 2003
Paweł Czyż
|
NIE "tarczy antyrakietowej" - demo niedziela
styczeń 27, 2007
Inicjatywa "Stop Wojnie"
|
Kandydaci Kabały?
luty 25, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Szantażyści z Wiejskiej
październik 19, 2004
Marcin Król / 2004-10-24
|
"Mondre rady, mondre rady, mondre rady..."
grudzień 22, 2008
Artur Łoboda
|
Śmierć czai się w skałkach-haki śmierci.
listopad 23, 2005
Jan Lucjan Wyciślak
|
Państwo Polskie z rządzącą mniejszością żydowską
RP z gwiazdą Dawida w tle
sierpień 3, 2007
Dariusz Kosiur
|
W obronie ks. Tadeusza Zalewskiego
Obrona ks. Tadeusza
grudzień 12, 2006
Agata
|
Lobby Izraela
lipiec 8, 2007
przysłał ICP
|
Albanian Organ Market
kwiecień 29, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas Toronto
|
Przekształcenie Polski w kraj policyjno-wojskowy
październik 24, 2004
szpieg dla UE
|
Brak danych kto był patriotą.
listopad 24, 2006
Jan Lucjan Wyciślak
|
Stoen zostanie sprzedany
grudzień 19, 2002
PAP
|
Przekazano plac budowy KST
listopad 3, 2005
www.krakow.pl
|
Fundamentalisci Protestanccy i Walczący Izrael
lipiec 29, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Bardzo niepolskie myślenie o prawie....
wrzesień 7, 2008
Artur Łoboda
|
Sfałszowane referendum
czerwiec 23, 2003
przesłała Elżbieta
|
więcej -> |
|