ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Atak pistapo w Gdańsku 
Atak "policji" na proteście w czasie przemowy Krzysztofa Kornatowicza - Gdańsk - 10.10.2020r.  
Los Angeles - piekło na ziemi 
Ubóstwo w Kalifornii. Zrujnowana gospodarka najbogatszej kiedyś części świata.
To czeka nas jutro.
 
Andrzej Duda rozdawał ordery tym, którzy czcicli UPA 
Zobaczcie jakie zdanie mają Ukraińcy o Polakach? 
Bezczelność syjonistycznych "nadludzi" 
Już nie kryją się ze swoją pogardą do reszty świata.

 
Lockdown w Anglii 
Była kochanka Borisa Johnsona ujawnia - z kim Premier GB konsultował wprowadzenie stanu wyjątkowego pod pretekstem fikcyjnej pandemii
 

 
Wykład Ernsta Wolffa na temat obecnego kryzysu 
 
Awantura w Sejmie o maseczki! 
Terror covidowy przeniósł się na teren Sejmu. Przeciwko temu protestuje Grzegorz Braun.  
Wirusowe kłamstwa. Komu zależy na straszeniu nas przeziebieniem? 
 
Śledztwo w sprawie zbrodni wojennych w Strefie Gazy  
To "pierwsze w historii ludobójstwo transmitowane na żywo... Jeśli ludzie są nieświadomi, to są świadomie nieświadomi" 
GLOBALIZM - Prawdziwa historia 
Jak amerykański historyk Prof. Carroll Quigley odkrył tajny Rząd bankierów 
Ludobójstwo COVID- konferencja w Wiedniu 23 październik 2020 
23 października 2020 zespół złożony z Claire Edwards (byłej redaktor pracującej dla ONZ, badaczki i mówczyni), Stevena Whybrow (dziennikarza śledczego, aktywisty, badacza Prawa Naturalnego i mówcy), Lucasa Alexandra (dziennikarza i prowadzącego telewizję internetową Age of Truth) oraz kilku innych osób, doręczył prezydentowi Austrii pismo, które następnie zostało odczytane i wyjaśnione bardziej szczegółowo na konferencji prasowej. 
Zamordowani lekarze odkryli powodujący raka enzym dodawany do wszystkich szczepionek  
 
Prawda o włoskiej "epidemii" - rozmowa z biologiem Elżbietą Wierzchows 
Program "niezaleznatelewizja" 
Czy Policjanci będą zwracać za bezprawne mandaty? 
Zarówno mandaty, jak i wnioski o ukaranie karą finansową do sanepidu, które wystawiali poszczególni policjanci w czasie epidemii, okazują się być nie tylko bezprawne, ale i naruszające konstytucję.  
"Pytam w imieniu zdezorientowanych".  
"Pytam w imieniu zdezorientowanych". List prof. Rutkowskiego do ministra zdrowia 
Klimat i trop finansowy 
To właśnie mega-korporacje i mega-miliarderzy — (...) są głównymi zwolennikami “oddolnego” ruchu dekarbonizacji — od Szwecji przez Niemcy po USA i dalej. 
Prof. Sucharit Bhakdi: wykład na temat szczepień  
 
Powstało Polskie Stowarzyszenie niezależnych lekarzy i naukowców 

 
OLEŚNICA. ŚLEDZTWO W SPRAWIE ZBRODNI  
 
Podatek katastralny lewicy zniszczy oszczędności Polaków  

 

 
więcej ->

 
 

"Wojna przeciwko terrorowi" ?le idzie w Afganistanie




Spotkanie u szczytu NATO w Rydze, z końcem listopada 2006, miało pozostawić wrażenie, że nadal istnieje możliwość osiągnięcia sukesu w pacyfikacji Afganistanu. Teraz NATO ma zmienić swoją starą dewizę z końca Zimnej Wojny, mówiącej o pokojowej „wymianie mieczy na lemiesze” i przystąpić do agresywnej polityki pacyfikacji i zmian reżymów, według programu neokonserwatywnego rządu Bush’a.

Rząd Bush’a przyjął z głębokim rozgoryczeniem dążenie „starej Europy,” to znaczy Francji i Niemiec, do stworzenia „grupy kontaktowej,” składającej się z NATO i z „Shanghai Cooperation Organization” (SCO), która to organizacja jest trzonem przymierza wojskowego Chin i Rosji. „Grupa kontaktowa” ma działać w sprawie zaprowadzenia pokoju w Afganistanie. Wice minister spraw zagranicznych USA, Richard Boucher, powiedział jednak, że „trzeba być ostrożnym” czy naprawdę taka nowa grupa powinna być stworzona i czy potrafi ona sprostać „prawdziwym potrzebom” Afganistanu, oraz że naprzód trzeba te potrzeby jasno sprecyzować.

Najwyra?niej prezydent Francji, Jacques Chirac, zaskoczył USA swoją inicjatywą stworzenia „grupy kontaktowej” z członków NATO i SCO. Waszyngton woli przeczekać do następnych wyborów prezydenckich we Francji, w nadzieji, że następca Chirac’a będzie bardziej posłuszny wobec USA.

Tymczasem następne pół roku jest okresem krytycznym dla USA w Afganistanie, gdzie Waszyngton robi ostateczny wysiłek, żeby pozyskać Talibanów do koalicji z rządem w Kabulu. Narazie w Kabule urzęduje marionetkowy rząd prezydenta Hamid’a Karzai’a, byłego właściciela restauracji w Nowym Jorku, człowieka którego żadne ugrupowanie Afganów, nie uważa za swojego reprezentanta.

New York Times już pisał, że „rozpada się rząd Karzai’a” według zachodnich dyplomatów. W zeszłym tygodniu, Los Angeles Times stwierdził, że „miejscowe poparcie dla rządu Karzai’a już właściwie nie istnieje” i że „wojskowi z NATO nie mogą dojść do porozumienia, co do metod jakimi powinni oni walczyć, z afgańskim ruchem oporu...Tymczasem ruch oporu Talibanów wzrasta w siły i już kontroluje duże połacie Afganistanu, podczas gdy siły rządu Karzai’a nie mają kontroli nawet nad 20% pacyfikownego kraju. Powoli oficerowie NATO zdają sobie sprawę, że zabijanie dużej liczby powstańców i ludności cywilnej, nie jest zwycięstwem samo w sobie.”

Neokonserwatyści w rządzie Bush’a, są niezadowoleni z układów zawieranych przez oficerów NATO z Talibanami, jak to miało miejsce w dystrykcie Musa Qala, w prowincji Helmand, w ubiegłym wrześniu. Tymczasem oficerowie NATO twierdzą, że porozumienie w „Musa Qala skutecznie doprowadziło do spokoju przez 34 dni.” Karzai musiał uznać układ z Talibanami w Musa Qala.

Pacyfikacja Afganistanu jest potępiana przez komisję Baker’a w USA i przez polityków w Kanadzie, którzy mówią, że nie ma sensu uganiać się za Talibanami i starać się zabić jak największą liczbę miejscowych ludzi, kosztem start w wojsku NATO. Pakistan natomiast twierdzi, że „Talibani wygrywają i NATO przegrywa” w Afganistanie.

Amerykanie są przyzwyczajeni do rozwiązywania problemów i chcą być w żadnej akcji po stronie przegrywającej. Brytyjczycy byli przyzwyczajeni do ponoszenia kosztów w ludziach „dla dobra imperium.” Amerykanie nie są przyzwyczajeni do strat dla dobra imperium. Nie lubią być po stronie, która ponosi straty i nawet krótkotrwałe niepowodzenia. Tak więc wynik ostatnich wyborów do kongresu w USA, wskazuje na to że przeważają wśród nowych kongresmanów opinie przeciwne utrzymywaniu sa stałe przy władzy Karzai’a w Kabule. Publiczność w USA nie jest skłonna ponosić obecnie dużych strat w ludziach i w pieniądzach, w zamian za obronę globalnego imperium USA.

Dziennik „Dawn” w Karachi publikuje ostrzeżenia, że „najwyższy czas, żeby Karzai starał się przystąpić do jakiegoś koalicyjnego rządu, zdolnego do uzyskania poparcia ludności, ponieważ, na pomoc Pakistanu przeciwko Talibanom, Karzai nie może już liczyć.” W Pakistanie panuje opinia, że Talibani stanowią największą politycznie i najsilniejszą wojskowo grupę istniejącą obecnie w Afganistanie.

Pakistan obawia się destabilizacji „Linii Durand’a,” która to linia stanowi granicę Pakistanu z Afganistanem. Powodem tych obaw są walki, w ramach nieudanej pacyfikacji dokonywanej przez wojska NATO. Jak dotąd, jest trzy miliony uciekinierów z Afganistanu w Pakistanie i liczba ich rośnie. Są oni poważnym coraz cięższym problemem z powodu przeciągających się walk. Ich powrót do Afganistanu jest planowany w ciągu następnych trzech lat, co jest obecnie pod znakiem zapytania. Sprawy te przedstawiała delegacja Pakistanu, na ogólnym zebraniu ONZtu w Nowym Jorku, kilka dni temu.

W Afganistanie dużą rolę odgywają sejmiki plemienne, w których coraz większe poparcie zdobywa ruch Talibanów. Sejmiki te uważają, że Karzai jest marionetką amerykańską w Kabulu, gdzie łamie on przepisy koranu i pozwala tak na rozpustę jak i wyszynk alkocholów. Osłabienie polityczne byłych sprzymierzeńców sowieckich w północnym Afganistanie, też nie jest korzystne dla polityki USA.

Nawet Rosja przestrzega przed wpływami „bezkompromisowych Talibanów.” Czyni to też Teheran, który zawsze był w konflikcie z Talibanami, których również potępiają Indie. Teheran pomagał USA w walce z Talibanami, w czasie inwazji na Afganistan. Mimo tej pomocy, Teheran został zaliczony do tak zwanej „osi zła,” przez prezydenta Bush’a, który uczynił to „dla dobra Izraela.” Obecnie, wobec skutecznej w USA nagonki Izraela, przeciwko Iranowi, Teheran nie chce ani pomagać Ameryce w walce przciwko Talibanom ani w stabilizacji Iraku.

Indie popierają pomysł prezydenta Francji Chirac’a, tworzenia „grupy kontaktowej” składającej się z NATO i z „Shanghai Cooperation Organization” (SCO). Natomiast rząd Busha nadal skłania się do szukania pomocy Pakistanu, do pacyfikowania Afganistanu. Waszyngton bezskutecznie stara się przełamać opór polityczny w Islamabadzie, tak żeby wojska Pakistanu walczyły po stronie USA ,w „wojnie przeciwko terrorowi” w Afganistanie.

www.pogonowski.com
12 grudzień 2006

Iwo Cyprian Pogonowski 

  

Archiwum

Teraz Bush - poglądy "prawicy" sprzed lat
październik 26, 2008
"Prawica"
Lipcowa deflacja wyniosła 0,5%
sierpień 19, 2002
PAP
Krótka przypowieść o Sacrum
listopad 15, 2007
rodman
Polityczna egzekucja Leppera?
lipiec 30, 2007
Marek Olżyński
"Zachód przestał istnieć"
sierpień 7, 2006
Gennaro Carotenuto
Sejm zdrady
grudzień 20, 2007
...
Popieram braci Kaczyńskich
czerwiec 16, 2007
, bez podpisu
Brukselska hołota nagle coś dojrzała
maj 22, 2008
PAP
Konieczne dalsze prowokacje
luty 23, 2008
PAP
Gówno znów wypływa na wierzch
styczeń 19, 2008
Artur Łoboda
Były naciski, by zatuszować zbrodnię Katyńską
sierpień 7, 2004
Sędziów na mydło
lipiec 31, 2008
Izrael Szamir
Dar Konstytucji 3Maja
maj 3, 2003
przesłała Elżbieta
Tajlandia "dziękuje" za pomoc MFW
styczeń 2, 2003
PAP
Podwójne święto, podwójna radość
listopad 12, 2005
Marek Olżyński
POlitykierzy
styczeń 13, 2008
Marek Olżyński
Bank centralny musi być niezależny (od dobra Polski) - twierdzi Prezydent RP
styczeń 8, 2004
Stwórca wiecznych praw przyrody
sierpień 16, 2007
Marek Głogoczowski
Dublińska niedola (językowa)
sierpień 25, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
"Timeo Danae..." Nie wierzę Grekom, chocby nawet dary przynosili w pokorze........
lipiec 19, 2002
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media