|
Dziel i rządź - wersja XXI wieczna
|
|
W przeszłości kilkakrotnie byłem krytykowany za brak konkretnego działania. Oskarżano mnie wręcz, że specjalnie pacyfikuję aktywność patriotów, by ułatwić działanie antypolskim politykom.
Tak mogli myśleć tylko ludzie o bardzo nikłej wiedzy historycznej.
Nie miałem najmniejszej wątpliwości, że wobec Polski realizowany jest perfidny plan degradacji Narodu i skolonizowania terenów na którym żyje.
Doświadczenia wszystkich przegranych powstań narodowych powinny być wystarczającą przestrogą by nie rozpoczynać walki - nie będąc do niej przygotowanym.
Podam tylko jeden przykład, bliskiego nam kraju.
Czesi przez stulecia żyli pod obcym panowaniem. I kiedy my wykrwawialiśmy się w powstaniach XIX wieku, oni rozwijali swój przemysł - jako główne zaplecze technologiczne Austro-Węgier.
W rezultacie czego - jeszcze dziś górują nad nami w technologii przemysłowej i to mimo narzucenia im "unijnych standardów".
Tak się stało, że dziś największym orędownikiem polskiego interesu narodowego mianował się Korwin Mikke, który przez całe lata 90. służył albo za użytecznego głupca pracującego na rzecz światowego kapitału, albo też był świadomym agentem wpływu.
To przecież Korwin Mikke najbardziej wzywał do wyprzedaży składników polskiego majątku narodowego.
Jego intelektualnym dopełnieniem lat dziewięćdziesiątych był Stanisław Michalkiewicz.
O ile Korwin Mikke do dnia dzisiejszego opowiada androny, o tyle Michalkiewicz przeprowadził w swojej świadomości wiele bardzo wyszukanych przemyśleń i jest dziś jednym z nielicznych ludzi, którzy bardzo inteligentnie definiują otaczającą nas rzeczywistość. Czasem jednak rodzi się we mnie sprzeciw wobec jego koncepcji.
Tak jest w wypadku wypowiedzi Michalkiewicza, w której wykazuje jaka jest:
Różnicę między socjalizmem a kapitalizmem.
W jednej ze swoich prelekcji Stanisław Michalkiewicz podał mniej więcej taką interpretację różnic między dwoma podstawowymi dziś ideologiami.
Wedle Michalkiewicza - socjalizm jest tam, gdzie państwo uważa, że ma prawo decydować o pieniądzach podatników.
Natomiast kapitalizm jest tam, gdzie państwo pozostawia tą decyzję obywatelom.
Taka teoria jest wycinkowa i sprowadza się do bardzo prymitywnego postrzegania świata.
Osobiście uważam, że państwo nie ma prawa żądać od obywateli więcej - niż minimum na utrzymanie niezbędnych dla szeroko pojętego bezpieczeństwa obywateli - instytucji.
Państwo nie ma prawa wtrącać się w wychowanie dzieci, a jedynie normy prawa powinny regulować patologiczne wyjątki w wychowaniu dzieci.
Szczególnie tradycyjny jestem w dziedzinie wartości intelektualnych i kulturowych.
A jednak traktuję siebie jako osobę kontynuującą tradycje "lewicowe" - choć takie określenie jest wyjątkowym anachronizmem. Ale nie mogę w każdym temacie walczyć z ograniczeniami umysłowymi autorytetów społecznych.
Czym jest kapitalizm
Otóż kapitalizm jest formą sprawowania władzy. Jest systemem, w którym decydują ci - którzy mają kapitał.
W państwach, w których istnieje realny kapitalizm, demokracja jest jedynie fasadą i intelektualnym oszustwem.
Najlepszym przykładem jest Polska.
Wielki kapitał i spekulanci ekonomiczni dorabiają sie na Polakach fortun.
Opieka socjalna sprowadzona została do minimum, choć społeczenstwo płaci ogromne podatki i różnorakie składki. Brak jakiegokolwiek bezpieczeństwa socjalnego.
Natomiast dla utrzymania bizantyjskiej struktury terroru nad społeczeństwem, aparat władzy zadłuża się na konto obywateli.
To obywatele będą ponosić konsekwencje polityki rządzących, a wielki kapitał będzie na tych obciążeniach zarabiał.
Wiele osób chwali poczynania Wiktora Orbana, którego całkowicie niesłusznie nazywa się "prawicowym politykiem".
Wedle mojej wiedzy to lewicowiec najczystszej próby. Dokonał bowiem następujące posunięcia:
1. Zabezpieczenie socjalne dla bezrobotnych.
2. Zabezpieczenie socjalne dla emerytów.
3. Ograniczenie władzy wielkiego kapitału.
To przecież socjalizm w modelowym wydaniu. Ale dodam, że to nawet narodowy socjalizm - choć na pewno nie hitleryzm.
Przypomnę, że przedwojenna Czechosłowacja pod rządami Benesza i Masaryka była państwem narodowosocjalistycznym.
Tam bowiem socjalizm służył narodowi.
Nie muszę chyba przypominać, że wobec hitlerowskiej wersji narodowego socjalizmu moje zdanie jest niezmienne i piętnuję wszystkich, którzy choć minimalnie pochwalają tamten system.
Myślę jednak, że nadszedł już czas by poważni historycy i politolodzy zajęli się analizą hitlerowskiego systemu sprawowania władzy, dla którego "narodowy socjalizm" był jedynie ideologiczną fasadą, bo władzę sprawował tylko obłąkany dyktator.
Czym wiec jest wedle mnie współczesna "lewicowość".
Przyjmując jako aksjomat, że rolą państwa jest działanie dla dobra wszystkich obywateli podam jako najlepszy z przykładów rozwiązania w świecie sportu.
Gdyby nie było w sporcie rozwiązań systemowych - z podziałem na kategorie to na przykład w boksie mielibyśmy następującą sytuację:
Bracia Kliczkowie pokonaliby wszystkich przeciwników, wielu z nich zabijając i mało kto odważyłby się wystąpić na ringu. Nie byłoby żadnych kategorii wagowych i mielibyśmy tylko kilka walk w skali całego świata.
Tymczasem uregulowania systemowe tworzą szansę dla wykazania sie bokserom w różnych wagach.
I to jest normalne.
Abstrahując od powszechnej korupcji w świecie sportu, obecne rozwiązania systemowe są właściwe.
Doszliśmy wręcz do odwróconego systemu.
Ludziom kalekim stworzono możliwość rywalizacji sportowej. (Co niedawno krytykował zresztą Korwin Mikke - wykazując w tym względzie skrajny infantylizm).
Okazało się jednak, że biegacze zaopatrzeni w sprężynowe protezy nóg, osiągają dużo lepsze wyniki - niż zdrowi biegacze. Wynika to z faktu braku obciążeń na łydki.
I właśnie dla uczciwości rywalizacji sportowej zabroniono sportowcom ze sprężynowymi protezami, rywalizacji z ludźmi zdrowymi.
Dlaczego podobnego rozsądku systemowego nie ma w polityce?
Mimo głoszonych przez UPR różnych bzdur, w Polsce mamy kapitalizm w najgorszym wydaniu.
„Pozwólcie mi emitować i kontrolować pieniądze kraju, a ja nie dbam o to, kto tworzy jego prawa” – powiedział Mayer Amschel Rothschild (1744-1812).
O polskiej walucie decyduje międzynarodowy kapitał.
Jemu jest na rękę, że polskojęzyczne rządy generują wirtualne obciążenie finansowe. W końcu ten wirtualny dług zamieni się kiedyś w realną spłatę, która trafi właśnie do kieszeni tych ludzi.
Rolą "lewicowego państwa" jest tworzenie warunków do rozwoju całego społeczenstwa, a nie tylko grupy oligarchów - jak to ma miejsce w Polsce.
Państwo Polskie i Naród Polski podlegają degradacji, bo dla wielkiego kapitału nie ma żadnej liczącej się przeciwwagi.
Agenci wpływu mieszają ludziom w głowach i odwracają uwagę od meritum sprawy.
To współczesna wersja polityki "dziel i rządź".
|
|
7 wrzesień 2012
|
|
Artur Łoboda
|
|
|
|
Biznesmeni - oszuści pod kluczem
sierpień 27, 2002
IAR
|
Demokracja made in Poland
sierpień 31, 2007
Colas Bregnon
|
mozajka
wrzesień 25, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Edelman!Otakim antysemityzmie Ty glmosisz!
maj 3, 2006
przysłaŁ mik4
|
Wally Olins o marce Krakowa
styczeń 29, 2004
www.krakow.pl
|
"Wykorzystywanie potencjału demokratycznego"
marzec 6, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
11 listopada 2004
listopad 12, 2004
Artur Łoboda
|
Nie dla baz USA! - podpisz petycję
wrzesień 24, 2006
nadesłała Dorota
|
CIEKAWY WYKŁAD
kwiecień 2, 2006
GOJ
|
List Layli Anwar do Saddama Husseina.
styczeń 9, 2007
tezlav von roya
|
Gesty - niby nic wielkiego, a jednak...
maj 15, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Doradcy, nie Filozofowi
lipiec 23, 2006
Jacek Bartyzel
|
sdfsaf
październik 4, 2005
adssa
|
My "zasrańcy", nie chcemy amerykańskich rakiet
styczeń 16, 2008
PAP
|
Prezydent Olsztyna
luty 15, 2008
Wikipedia
|
Zakaz stosowania odsetek - czy to jest słuszne?
grudzień 25, 2006
hakim
|
sss
październik 25, 2004
|
Taksa turystyczna w Krakowie jednak legalna
luty 21, 2005
|
Anonimowe komentarze naruszają dobre imię!
styczeń 15, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Kolejna brudna prowokacja Gazety wyborczej :
lipiec 24, 2002
Agnieszka Kublik
|
|
|