ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Rosa tłumi łzy choć płacze... 
11 kwiecień 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Trzy pierwsze kroki do naprawy Państwa 
30 lipiec 2017     
Błąd Stalina – Tragedia Polaków – Powtórny Przegląd 
20 grudzień 2010      Iwo Cyprian Pogonowski
Fałszerze historii 
26 luty 2016      Artur Łoboda
Ortodoksi z polskiej sceny politycznej 
11 październik 2012      Artur Łoboda
Kowidologia 
8 maj 2021     
Kto to jest populista? 
21 lipiec 2015      Artur Łoboda
Tak zwane ataki hakerów to narzędzia przestępców 
13 maj 2017     
Sprawy osobiste 
26 wrzesień 2010      Goska
Czekając na entą mutację zjawy 
13 lipiec 2021     
Jak żydzi odebrali majątki i wysłali 100 tysięcy Polaków do Brazylii  
11 czerwiec 2026      Śladami Polonii
To jest „kontrola absolutna”  
21 kwiecień 2023     
Nie mają zdolności sądowej.  
6 październik 2010      Bogusław
Warszawianka 1905 
31 lipiec 2012     
Skala dewastacji Gazy po dwóch latach 
17 październik 2025     
Chór Aleksandrowa 
26 grudzień 2016      Artur Łoboda
"Golgota piknik" to tylko mała cegiełka wielkiej strategii 
24 czerwiec 2014      Artur Łoboda
Немецкий антиполонизм.  
17 maj 2013      Artur Loboda
A może warto stworzyć własną "wspólnotę europejską"? 
11 luty 2016      Artur Łoboda
Alex Jones i koniec świata 
10 styczeń 2011      Goska

 
 

Aforyzmy 4 autor Zygmunt Jan Prusiński


AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Wiedziałem i ja o tobie że istniejesz zapisana w jasnej poezji światła, ograniczyłaś dobro od zła subtelna z wrażeniami przyszłej poetki.

Ten wiersz jest dowodem więc napisałem dla panienki która w Nowej Rudzie jak sarenka po schodach biegła ku ulicom by swą obecność pokazać.

Tam gdzie las się kończy, gdzie ciemność otwiera oczy - Noc Gałczyńskiego spoczywa.

Niech zostaną struny na drzewach, niech zakołysze wiatr cudowny odblask w lusterkach, że przed chwilą była ona i znikła z niedokończonym słowem podobną drogą co piaskiem pachnie.

Chce się dotknąć miłość a w zamian mgła nuci, a deszcz i tak przyjdzie bez pukania; majestatyczna bezwolna cisza otwiera oczy kochanka, który głaszcze liście wciąż niepewny.

Umiesz mnie podniecić w samym zasięgu wzrok mój rozkłada się na partie by opanować regułę - tę przychylność wobec powstających fragmentów, a w brzegach jednostajnych rozbudzić wolę twoją do granic czerwieni.

Wtajemniczeni w idealizm poza faktem autentycznym wiesz jaki jestem prostolinijny w miłości, moja bryła ma kształt chmury, osiągam te ważne centymetry, sprzyjasz mi pokusom że moja wyobraźnia tonie w ogniu.

Powstaje koło ścisku, to obejmowanie ciała zdolnego na przyjęcie wysiłku z obu stron, tak jakbyś chciała zabrzmieć niby mówiąc ciszą - obramującą krawędź w przygotowanym szarpnięciu zawłaszczenia tego łagodnego spływu, kiedy czujesz ten napływ mój jakby z daleka zaświeciło słońce.

Rozmieniamy rzeczy i dotykamy, odwilż pulchnieje jak pączek zakwitania - wróciły bociany i szepty.


Dotknij mnie - a liściom będzie lżej...

Czy nie uważasz za stosowne dopisać poza wierszem moje słowa - (że różnością różni się czucie między łaskawym wyróżnieniem spotkać się z wieszczem akurat tutaj?

Aspiracje twoje są dalej, rozkwitasz umiejętnie trącasz brązowy listek a przy tym śpiewasz - jest w tym i pokuta, zapach upragnionego ciała...

Odpoczywałem, bliżej okna żeby mieć prześwit i zapach wiosny też bliżej, w ogóle bliżej jest łatwiej, wtedy tworzy się zwężenie wąskiej myśli.

Zatopiłem się we własnych myślach, czekam na telefon z Belgii - tam moja miłość ma skrzydła, rozwija swój talent pisarski ocierając o moje kontury wobec ukończenia książki.

Włóczę się po ulicy paryskiej może spotkam Adama Mickiewicza, spóźnionego trochę by zajść do kawiarenki na przedmieściu Batignolles - zresztą nie ma daleko od domu z ulicy de la Santé, ale jak to poeta - jego myśli są wszędzie.

Pod prąd z wiatrem walczę o ciebie - by służyć ci w każdej miłosnej chwili.

W tej namiętności szeleści modlitwa, rozkwita we mnie czułość kochanka.

W ogrodzie rośnie pięć białych róż - dbam o nie jak o twe ciało poranne.

Błyskawicznie chwytam błyskawice, ściągam je by zmiękczyć ziemię.

Opieram się o łuk tęczy - wiersze spadają jak pioruny.


Nie we wszystkim jestem odważny - ze mną trzeba zupełnie inaczej.
23 czerwiec 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Dyplomata Protestuje Przeciwko Torturom
luty 21, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Dlaczego UE jest zgubą dla Polski
kwiecień 5, 2003
Filip Adwent
Co jest w tym traktacie ?
maj 3, 2003
przesłała Elżbieta
Kurdowie a Stronnictwo Wojny w Osi USA-Israel
wrzesień 7, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Mercedesy także mają punkty G
luty 20, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Polskie strategie i inicjatywy historyczne
wrzesień 11, 2004
prof. Włodzimierz Bojarski
Czego USA chce w Afganistanie?
kwiecień 27, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Coście zrobili z Polską?
maj 10, 2004
ks. prof. Jerzy Bajda
Zapomniane wartości kultury słowiańskiej
styczeń 24, 2004
przesłała Elżbieta
Odłożona prywatyzacja
lipiec 4, 2002
PAP
Miedziaki z Polskiej Miedzi
wrzesień 11, 2002
MARIUSZ URBANEK
Głupich nie sieją....
wrzesień 20, 2003
Artur Łoboda
Katrin huragan , którego nie było w Nowym Orleanie.
wrzesień 13, 2005
Jan Lucjan Wyciślak
Michnik: instrukcja obsługi
luty 5, 2008
Rafał Ziemkiewicz
LPR: w Unii Polska więcej straci niż zyska
grudzień 13, 2002
PAP
Tusk: Imaginacje premiera wynikają z goryczy
listopad 2, 2007
PAP
ponad 90 % ...
luty 18, 2005
Kaszub
Polska pożyczy Islandii 200 mln dolarów
listopad 7, 2008
PAP
Żyd "ekskomunikowany" za uczestnictwo w teherańskiej konferencji na temat Holokaustu
styczeń 13, 2007
bibula- pismo niezależne
List do Pana Pułkownika Makowieckiego
maj 4, 2003
Elżbieta Gawlas
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media