ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Chrońmy młodych 
4 lipiec 2017      Artur Łoboda
Kaszel 4 października 2021 
4 październik 2021      Artur Łoboda
Cargo 
31 październik 2010      Goska
Kto jest następcą Jeffreya Sachsa? 
10 kwiecień 2020     
Ostrzeżenie Rona Paula: Koniec skorumpowanego porządku politycznego jest bliski 
18 luty 2026      Garrison Vance
Zapytanie o przyczynę zamknięcia Sądu w 2020 roku 
3 styczeń 2023     
Co CIA ukrywa w sprawie zabójstwa Kennedy'ego 
27 październik 2021     
Brytole zrobieni w dupę ? 
16 maj 2010      Goska
Przygotowuję oskarżenia karne wobec Rządu PiS 
5 kwiecień 2020     
Stenotypistka oskarżona o zbrodnie wojenne 
30 wrzesień 2021      Artur Łoboda
Projekt Ustawy o przymusowych szczepieniach dzieci 
21 sierpień 2020     
Andrzej Duda: "Zdecydowałbym się zaszczepić każdą szczepionką w Polsce", ale nie wie: kto odkrył SARS CoV-2? 
26 marzec 2021     
Majchrowski dalej nietykalny 
22 listopad 2025     
Czym jest wirus? 
3 styczeń 2021      LiberumVeto
PiS-owskie media kłamią! 
27 lipiec 2016      Artur Łoboda
Teoria spiskowa czy prawda?  
28 grudzień 2017      Filmik od J. Walczak
Polacy zapłacą VAT na kolesiów Tuska  
3 sierpień 2010      Rebel
PO-prawność stanowienia Prawa 
8 sierpień 2016     
W odpowiedzi recenzentom Dudy 
8 sierpień 2015      Artur Łoboda
Globalna organizacja próbuje wyeliminować wolność słowa na całym świecie 
25 listopad 2021     

 
 

Aforyzmy 4 autor Zygmunt Jan Prusiński


AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Wiedziałem i ja o tobie że istniejesz zapisana w jasnej poezji światła, ograniczyłaś dobro od zła subtelna z wrażeniami przyszłej poetki.

Ten wiersz jest dowodem więc napisałem dla panienki która w Nowej Rudzie jak sarenka po schodach biegła ku ulicom by swą obecność pokazać.

Tam gdzie las się kończy, gdzie ciemność otwiera oczy - Noc Gałczyńskiego spoczywa.

Niech zostaną struny na drzewach, niech zakołysze wiatr cudowny odblask w lusterkach, że przed chwilą była ona i znikła z niedokończonym słowem podobną drogą co piaskiem pachnie.

Chce się dotknąć miłość a w zamian mgła nuci, a deszcz i tak przyjdzie bez pukania; majestatyczna bezwolna cisza otwiera oczy kochanka, który głaszcze liście wciąż niepewny.

Umiesz mnie podniecić w samym zasięgu wzrok mój rozkłada się na partie by opanować regułę - tę przychylność wobec powstających fragmentów, a w brzegach jednostajnych rozbudzić wolę twoją do granic czerwieni.

Wtajemniczeni w idealizm poza faktem autentycznym wiesz jaki jestem prostolinijny w miłości, moja bryła ma kształt chmury, osiągam te ważne centymetry, sprzyjasz mi pokusom że moja wyobraźnia tonie w ogniu.

Powstaje koło ścisku, to obejmowanie ciała zdolnego na przyjęcie wysiłku z obu stron, tak jakbyś chciała zabrzmieć niby mówiąc ciszą - obramującą krawędź w przygotowanym szarpnięciu zawłaszczenia tego łagodnego spływu, kiedy czujesz ten napływ mój jakby z daleka zaświeciło słońce.

Rozmieniamy rzeczy i dotykamy, odwilż pulchnieje jak pączek zakwitania - wróciły bociany i szepty.


Dotknij mnie - a liściom będzie lżej...

Czy nie uważasz za stosowne dopisać poza wierszem moje słowa - (że różnością różni się czucie między łaskawym wyróżnieniem spotkać się z wieszczem akurat tutaj?

Aspiracje twoje są dalej, rozkwitasz umiejętnie trącasz brązowy listek a przy tym śpiewasz - jest w tym i pokuta, zapach upragnionego ciała...

Odpoczywałem, bliżej okna żeby mieć prześwit i zapach wiosny też bliżej, w ogóle bliżej jest łatwiej, wtedy tworzy się zwężenie wąskiej myśli.

Zatopiłem się we własnych myślach, czekam na telefon z Belgii - tam moja miłość ma skrzydła, rozwija swój talent pisarski ocierając o moje kontury wobec ukończenia książki.

Włóczę się po ulicy paryskiej może spotkam Adama Mickiewicza, spóźnionego trochę by zajść do kawiarenki na przedmieściu Batignolles - zresztą nie ma daleko od domu z ulicy de la Santé, ale jak to poeta - jego myśli są wszędzie.

Pod prąd z wiatrem walczę o ciebie - by służyć ci w każdej miłosnej chwili.

W tej namiętności szeleści modlitwa, rozkwita we mnie czułość kochanka.

W ogrodzie rośnie pięć białych róż - dbam o nie jak o twe ciało poranne.

Błyskawicznie chwytam błyskawice, ściągam je by zmiękczyć ziemię.

Opieram się o łuk tęczy - wiersze spadają jak pioruny.


Nie we wszystkim jestem odważny - ze mną trzeba zupełnie inaczej.
23 czerwiec 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Neonazistowskie gówno
kwiecień 12, 2006
Artur Łoboda
Gdzie istnieje prawo zbliżone do ideału?
luty 23, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Po raz kolejny oszukani przez UE
luty 4, 2003
PAP
Papież do młodzieży: budujcie cywilizację miłości
lipiec 28, 2002
AFP
Korespondencja z Bagdadu
lipiec 5, 2003
http://www.przekroj.com.pl
4 Rzeczpospolita w natarciu
grudzień 21, 2005
interia.pl
Piąta kolumna Papieża Polaka
maj 5, 2003
Artur Łoboda
Dynamicznie o Krakowie
listopad 16, 2004
Do Kanady bez wiz
czerwiec 14, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas Toronto
Are Gullible Americans really “blessed by God”?
wrzesień 10, 2006
Marek Glogoczowski
Czy Katykatury Duńskie są Prowokacją?
luty 20, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Refleksje post-Rychłocickie
sierpień 16, 2007
Marek Głogoczowski
Oto są - ci niebezpieczni - a dla tumanów "żydzi"
lipiec 1, 2008
Rzeczpospolita
Apel Organizacji Vox Populi S.O.S.
sierpień 11, 2007
Papieski dialog z Żydami
kwiecień 21, 2005
Głupi Jaś
październik 6, 2003
Marek Ludwikiewicz
Demokraci?
październik 5, 2006
mik4
Kosowo
luty 28, 2008
Artur Łoboda
System za 25 milionów
marzec 15, 2006
Jeszcze nie jest za pó?no !
wrzesień 2, 2004
Artur Łoboda
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media