ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

KOBIETA Z DOMU OPIEKI OD 10 LAT W ŚPIĄCZCE URODZIŁA DZIECKO 
10 styczeń 2019      Alina
Czym jest pieniądz - prolog 
5 grudzień 2012      Artur Łoboda
Trzy Fale Podboju Europy Przez Muzułmanów 
29 maj 2013      Iwo Cyprian Pogonowski
Sami swoi 2013 
17 sierpień 2013      Artur Łoboda
„Dosłownie zatruwamy nasze dzieci” – powiedział Kennedy w Senacie 
13 październik 2024      Michael Nevradakis
Lekarstwo na covid-19  
3 maj 2020     
Miliardy dla Davida Pelega i do kieszeni oszustów 
26 marzec 2010      G. Grzyb
Burak na włościach 
20 kwiecień 2016      Artur Łoboda
Konsekwencje ponosić będą zwykli ludzie 
18 marzec 2014      Artur Łoboda
Naukowcy przyznają, że kłamali na temat „wycieku” z laboratorium covidowego, aby ukryć Fauciego 
28 lipiec 2023      Ethan Huff
PO-PSL niszczy małe i średnie firmy realizujące zamówienia publiczne  
9 marzec 2013      Artur Łoboda
Odwrócić skutki antypolskiej polityki 
5 luty 2016      Artur Łoboda
Nikt za Was nie będzie walczył! 
23 październik 2023      Artur Łoboda
Dwie teorie spiskowe
Teoria druga
 
22 czerwiec 2020     
Zamiar zniszczyć Państwo 
21 wrzesień 2020      Artur Łoboda
Etyka politycznych interesantów 
22 marzec 2009      Mirosław Naleziński, Gdynia
Żydowski protest przeciwko Kukizowi 
23 grudzień 2015      Artur Łoboda
Kto nie szyfruje, ten żałuje 
17 sierpień 2014      www.polskawalczaca.com
Totalna kontrola 
27 styczeń 2013      Artur Łoboda
Strzeżcie się tych psychopatów  
1 czerwiec 2015      Artur Łoboda

 
 

Aforyzmy 4 autor Zygmunt Jan Prusiński


AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Wiedziałem i ja o tobie że istniejesz zapisana w jasnej poezji światła, ograniczyłaś dobro od zła subtelna z wrażeniami przyszłej poetki.

Ten wiersz jest dowodem więc napisałem dla panienki która w Nowej Rudzie jak sarenka po schodach biegła ku ulicom by swą obecność pokazać.

Tam gdzie las się kończy, gdzie ciemność otwiera oczy - Noc Gałczyńskiego spoczywa.

Niech zostaną struny na drzewach, niech zakołysze wiatr cudowny odblask w lusterkach, że przed chwilą była ona i znikła z niedokończonym słowem podobną drogą co piaskiem pachnie.

Chce się dotknąć miłość a w zamian mgła nuci, a deszcz i tak przyjdzie bez pukania; majestatyczna bezwolna cisza otwiera oczy kochanka, który głaszcze liście wciąż niepewny.

Umiesz mnie podniecić w samym zasięgu wzrok mój rozkłada się na partie by opanować regułę - tę przychylność wobec powstających fragmentów, a w brzegach jednostajnych rozbudzić wolę twoją do granic czerwieni.

Wtajemniczeni w idealizm poza faktem autentycznym wiesz jaki jestem prostolinijny w miłości, moja bryła ma kształt chmury, osiągam te ważne centymetry, sprzyjasz mi pokusom że moja wyobraźnia tonie w ogniu.

Powstaje koło ścisku, to obejmowanie ciała zdolnego na przyjęcie wysiłku z obu stron, tak jakbyś chciała zabrzmieć niby mówiąc ciszą - obramującą krawędź w przygotowanym szarpnięciu zawłaszczenia tego łagodnego spływu, kiedy czujesz ten napływ mój jakby z daleka zaświeciło słońce.

Rozmieniamy rzeczy i dotykamy, odwilż pulchnieje jak pączek zakwitania - wróciły bociany i szepty.


Dotknij mnie - a liściom będzie lżej...

Czy nie uważasz za stosowne dopisać poza wierszem moje słowa - (że różnością różni się czucie między łaskawym wyróżnieniem spotkać się z wieszczem akurat tutaj?

Aspiracje twoje są dalej, rozkwitasz umiejętnie trącasz brązowy listek a przy tym śpiewasz - jest w tym i pokuta, zapach upragnionego ciała...

Odpoczywałem, bliżej okna żeby mieć prześwit i zapach wiosny też bliżej, w ogóle bliżej jest łatwiej, wtedy tworzy się zwężenie wąskiej myśli.

Zatopiłem się we własnych myślach, czekam na telefon z Belgii - tam moja miłość ma skrzydła, rozwija swój talent pisarski ocierając o moje kontury wobec ukończenia książki.

Włóczę się po ulicy paryskiej może spotkam Adama Mickiewicza, spóźnionego trochę by zajść do kawiarenki na przedmieściu Batignolles - zresztą nie ma daleko od domu z ulicy de la Santé, ale jak to poeta - jego myśli są wszędzie.

Pod prąd z wiatrem walczę o ciebie - by służyć ci w każdej miłosnej chwili.

W tej namiętności szeleści modlitwa, rozkwita we mnie czułość kochanka.

W ogrodzie rośnie pięć białych róż - dbam o nie jak o twe ciało poranne.

Błyskawicznie chwytam błyskawice, ściągam je by zmiękczyć ziemię.

Opieram się o łuk tęczy - wiersze spadają jak pioruny.


Nie we wszystkim jestem odważny - ze mną trzeba zupełnie inaczej.
23 czerwiec 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Mamienie idiotów
kwiecień 29, 2004
Adam Zieliński
Konieczne dalsze prowokacje
luty 23, 2008
PAP
Nowy plan Sharona - ewakuacja 125 tys. Żydów do Polski
wrzesień 4, 2004
Danuta Becker
Czy mają za co dziękowac ?
maj 20, 2005
przesłała Elzbieta
Medialny exodus lekarzy
marzec 24, 2006
Adam Sandauer
Unia Europejska czy Stany Zjednoczone AP. Czy jest z czego wybierać? (1)
lipiec 12, 2004
Gracjan Cimek
WIERZE ZE "HEJNAL" NADAWAŁ
maj 5, 2005
RZYMIANKA
Awantura w Teatrze Żydowskim
grudzień 17, 2002
http://www.zw.com.pl/
Jak na dłoni
marzec 29, 2004
Agata
Szambo
kwiecień 6, 2004
antyszmaciak
Tolerancja ?
sierpień 21, 2003
Prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Przedrefendalna kampania informacyjna
maj 24, 2003
Dlaczego w Polsce jest o 30% rencistów więcej niż w państwach o podobnej historii?
październik 23, 2003
Adam Sandauer
Kraków na drugim miejscu w rankingu miast z największymi dochodami
maj 19, 2005
Gazeta Wyborcza
Kandydaci Kabały?
luty 25, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Wiek katastrofalnego kapitalizmu
październik 23, 2007
Naomi Klein
Polska potrzebuje nowych przywódców
wrzesień 13, 2003
przesłała Elżbieta
Żołnierze amerykańscy gwałcą i mordują dzieci Irackie - przypadek Abir - jeden z tysięcy.
wrzesień 24, 2006
Dorota Szczepańska
Internetowa makabra
listopad 8, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Nick Berg - egzekucja
czerwiec 13, 2004
czytelnik
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media