ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

UpadekTarczy w 70 rocznicę ataku Sowietów na Polskę 
17 wrzesień 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Teatrzyk Zielony Śledź - "Perfidia" 
25 kwiecień 2015      Małgorzata Todd
PiS-owskie media kłamią! 
27 lipiec 2016      Artur Łoboda
Polski katolicyzm i nacjonalizm - Ojciec Bocheński dawno rozstrzygnął ten problem 
12 wrzesień 2016      Marcin Dybowski
O tym jak łże pani ambasador USA G. Mossbaher 
21 czerwiec 2019      Alina
O powstańczej broni 
31 styczeń 2014      www.polskawalczaca.com
Nie musiał przejeżdżać ciężarnej zakonnicy 
29 marzec 2020      Artur Łoboda
Ile razy Polacy dadzą się oszukać? 
8 kwiecień 2020     
Podstawowe różnice pomiędzy Hitlerem a Kaczyńskim 
21 styczeń 2017     
Pół prawdy to całe kłamstwo medyczne 
24 październik 2025     
Wielka Noc Kłamstwa o komercyjnym "Grzechów Odkupieniu" 
11 kwiecień 2009      Marek Głogoczowski
My i oni 
23 grudzień 2017      Małgorzata Todd
Szczepionki na COVID nigdy nie były bezpieczne dla kobiet w ciąży, dane własne firmy Pfizer 
30 kwiecień 2023      Instytut Brownstone'a
Defenestracja wrocławska 
      wikipedia.org
Niemieckie metody naukowe w walce z kowidem 
18 listopad 2020      The Telegraph
Samouczek I 
6 luty 2011      Bogusław
Najadłem się wstydu 
17 wrzesień 2019      Artur Łoboda
CO CI ZROBIONO, POLSKO – wiersz – WIESŁAWA SOKOŁOWSKIEGO – wraz z komentarzem POEZJA i NAUKA 
15 maj 2018      www.trwanie.com
Jak Kuba Bogu... 
29 marzec 2020      Artur Łoboda
PRZYCZYNY MIAŻDŻYCY I NADCIŚNIENIA (Wykład w Głogowie 20.11.2018, cz.2) 
4 grudzień 2018      Alina

 
 

Aforyzmy 4 autor Zygmunt Jan Prusiński


AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Wiedziałem i ja o tobie że istniejesz zapisana w jasnej poezji światła, ograniczyłaś dobro od zła subtelna z wrażeniami przyszłej poetki.

Ten wiersz jest dowodem więc napisałem dla panienki która w Nowej Rudzie jak sarenka po schodach biegła ku ulicom by swą obecność pokazać.

Tam gdzie las się kończy, gdzie ciemność otwiera oczy - Noc Gałczyńskiego spoczywa.

Niech zostaną struny na drzewach, niech zakołysze wiatr cudowny odblask w lusterkach, że przed chwilą była ona i znikła z niedokończonym słowem podobną drogą co piaskiem pachnie.

Chce się dotknąć miłość a w zamian mgła nuci, a deszcz i tak przyjdzie bez pukania; majestatyczna bezwolna cisza otwiera oczy kochanka, który głaszcze liście wciąż niepewny.

Umiesz mnie podniecić w samym zasięgu wzrok mój rozkłada się na partie by opanować regułę - tę przychylność wobec powstających fragmentów, a w brzegach jednostajnych rozbudzić wolę twoją do granic czerwieni.

Wtajemniczeni w idealizm poza faktem autentycznym wiesz jaki jestem prostolinijny w miłości, moja bryła ma kształt chmury, osiągam te ważne centymetry, sprzyjasz mi pokusom że moja wyobraźnia tonie w ogniu.

Powstaje koło ścisku, to obejmowanie ciała zdolnego na przyjęcie wysiłku z obu stron, tak jakbyś chciała zabrzmieć niby mówiąc ciszą - obramującą krawędź w przygotowanym szarpnięciu zawłaszczenia tego łagodnego spływu, kiedy czujesz ten napływ mój jakby z daleka zaświeciło słońce.

Rozmieniamy rzeczy i dotykamy, odwilż pulchnieje jak pączek zakwitania - wróciły bociany i szepty.


Dotknij mnie - a liściom będzie lżej...

Czy nie uważasz za stosowne dopisać poza wierszem moje słowa - (że różnością różni się czucie między łaskawym wyróżnieniem spotkać się z wieszczem akurat tutaj?

Aspiracje twoje są dalej, rozkwitasz umiejętnie trącasz brązowy listek a przy tym śpiewasz - jest w tym i pokuta, zapach upragnionego ciała...

Odpoczywałem, bliżej okna żeby mieć prześwit i zapach wiosny też bliżej, w ogóle bliżej jest łatwiej, wtedy tworzy się zwężenie wąskiej myśli.

Zatopiłem się we własnych myślach, czekam na telefon z Belgii - tam moja miłość ma skrzydła, rozwija swój talent pisarski ocierając o moje kontury wobec ukończenia książki.

Włóczę się po ulicy paryskiej może spotkam Adama Mickiewicza, spóźnionego trochę by zajść do kawiarenki na przedmieściu Batignolles - zresztą nie ma daleko od domu z ulicy de la Santé, ale jak to poeta - jego myśli są wszędzie.

Pod prąd z wiatrem walczę o ciebie - by służyć ci w każdej miłosnej chwili.

W tej namiętności szeleści modlitwa, rozkwita we mnie czułość kochanka.

W ogrodzie rośnie pięć białych róż - dbam o nie jak o twe ciało poranne.

Błyskawicznie chwytam błyskawice, ściągam je by zmiękczyć ziemię.

Opieram się o łuk tęczy - wiersze spadają jak pioruny.


Nie we wszystkim jestem odważny - ze mną trzeba zupełnie inaczej.
23 czerwiec 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Czapeczka z przymrużeniem oczka
grudzień 2, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Tarnowska tragifarsa z pomnikiem Chrystusa Króla
styczeń 15, 2005
Artur Łoboda
Dyktatura czyni przygotowania
maj 8, 2003
Najwięcej polskich dzieci głoduje w wakacje
sierpień 6, 2004
Kryzys podminowuje prestiż USA
październik 6, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Kłamstwo o bezrobociu - kolejny raz powtarzane
maj 8, 2006
Zamach Stanu w Polsce
wrzesień 27, 2006
mik4
W Dniu Święta Zmarłych pamiętajmy o nich
listopad 1, 2007
...
Ale ciemnota i cenzura w Polsce!
styczeń 30, 2003
antyCENZOR
Kielce 1946 Fejgin: „Pogromy i inne fortele”
lipiec 5, 2006
Robert Malewicki
Anonimowe komentarze naruszają dobre imię!
styczeń 15, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
2009.03.03. Serwis wiadomości ze świata bez cenzury
marzec 3, 2009
tłumacz
NIEMIECKIE NIEPORZˇDKI
marzec 1, 2003
Kazimierz Poznański
Lepper: kolejny przekręt PSL
wrzesień 16, 2002
PAP
III wojna światowa
wrzesień 1, 2004
Przyczyny ubóstwa Rzeczypospolitej
styczeń 5, 2006
przeslala Elzbieta
Trują i niszczą
lipiec 23, 2003
Wojciech Wybranowski, Poznań
MS: Jest porozumienie UniCredit - MSP
kwiecień 6, 2006
Nadzieja Kwaśniewskiego
grudzień 12, 2002
Artur Łoboda
Polska racja stanu a Unia Europejska
kwiecień 27, 2003
przesłała Elżbieta
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media