ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Króle Srule i koszerna husaria 
11 listopad 2014      www.polskawalczaca.com
IG Farben: Pharmaceutical Conglomerate (1916 do 2015) 
19 grudzień 2020     
Hańba dla całego Świata! 
4 październik 2025      Artur Łoboda
Cudny blok - czy dobrze mieć sąsiadkę /z teki Teatru ESSE/ 
25 styczeń 2014      /-/Ewa Englert-Sanakiewicz
Israel Responsible for Global Terror  
14 luty 2012      Dave Gahary
Polacy na Syberii. TOMSK - SYBERYJSKIE ATENY 
17 luty 2020      Alina
"Epidemia nie ustępuje" 
10 czerwiec 2020     
Jak można doprowadzić do upadku państwa? 
29 czerwiec 2011      Artur Łoboda
Wojna z Iranem – o jedną zbrodnię na tle żydowskim za dużo? 
4 czerwiec 2026     
Aksjomaty kultury (1) 
22 luty 2012      Artur Łoboda
Jak Żydzi kolaborowali z Niemcami 
31 styczeń 2018      Leszek Pietrzak
Zmarł Kazimierz Świtoń 
4 grudzień 2014     
Zdobywanie serc i umysłów Afganów mimo nocnych włamań? 
21 marzec 2012      Iwo Cyprian Pogonowski
Bojkot Izraela w Polsce 
18 marzec 2019      Alina
Rekordowe 37,7 mld zł. 
13 sierpień 2014      www.polskawalczaca.com
Anthony Fauci „nie ma pojęcia ani autorytetu, by wykładać o tym, co jest dobre dla Indii”  
14 maj 2021      Colin Todhunter
Porzućcie wszelką nadzieję (2) 
8 maj 2017      Artur Łoboda
„Zbyt wiele dowodów” ludobójstwa 
12 listopad 2024     
Jakie są prawdziwe cele Rządu Donalda Tuska? 
7 styczeń 2014      Artur Łoboda
Patriotyczna młodzież powinna zerwać z haniebną tradycją Endecji 
22 styczeń 2014      Artur Łoboda

 
 

Aforyzmy 4 autor Zygmunt Jan Prusiński


AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Wiedziałem i ja o tobie że istniejesz zapisana w jasnej poezji światła, ograniczyłaś dobro od zła subtelna z wrażeniami przyszłej poetki.

Ten wiersz jest dowodem więc napisałem dla panienki która w Nowej Rudzie jak sarenka po schodach biegła ku ulicom by swą obecność pokazać.

Tam gdzie las się kończy, gdzie ciemność otwiera oczy - Noc Gałczyńskiego spoczywa.

Niech zostaną struny na drzewach, niech zakołysze wiatr cudowny odblask w lusterkach, że przed chwilą była ona i znikła z niedokończonym słowem podobną drogą co piaskiem pachnie.

Chce się dotknąć miłość a w zamian mgła nuci, a deszcz i tak przyjdzie bez pukania; majestatyczna bezwolna cisza otwiera oczy kochanka, który głaszcze liście wciąż niepewny.

Umiesz mnie podniecić w samym zasięgu wzrok mój rozkłada się na partie by opanować regułę - tę przychylność wobec powstających fragmentów, a w brzegach jednostajnych rozbudzić wolę twoją do granic czerwieni.

Wtajemniczeni w idealizm poza faktem autentycznym wiesz jaki jestem prostolinijny w miłości, moja bryła ma kształt chmury, osiągam te ważne centymetry, sprzyjasz mi pokusom że moja wyobraźnia tonie w ogniu.

Powstaje koło ścisku, to obejmowanie ciała zdolnego na przyjęcie wysiłku z obu stron, tak jakbyś chciała zabrzmieć niby mówiąc ciszą - obramującą krawędź w przygotowanym szarpnięciu zawłaszczenia tego łagodnego spływu, kiedy czujesz ten napływ mój jakby z daleka zaświeciło słońce.

Rozmieniamy rzeczy i dotykamy, odwilż pulchnieje jak pączek zakwitania - wróciły bociany i szepty.


Dotknij mnie - a liściom będzie lżej...

Czy nie uważasz za stosowne dopisać poza wierszem moje słowa - (że różnością różni się czucie między łaskawym wyróżnieniem spotkać się z wieszczem akurat tutaj?

Aspiracje twoje są dalej, rozkwitasz umiejętnie trącasz brązowy listek a przy tym śpiewasz - jest w tym i pokuta, zapach upragnionego ciała...

Odpoczywałem, bliżej okna żeby mieć prześwit i zapach wiosny też bliżej, w ogóle bliżej jest łatwiej, wtedy tworzy się zwężenie wąskiej myśli.

Zatopiłem się we własnych myślach, czekam na telefon z Belgii - tam moja miłość ma skrzydła, rozwija swój talent pisarski ocierając o moje kontury wobec ukończenia książki.

Włóczę się po ulicy paryskiej może spotkam Adama Mickiewicza, spóźnionego trochę by zajść do kawiarenki na przedmieściu Batignolles - zresztą nie ma daleko od domu z ulicy de la Santé, ale jak to poeta - jego myśli są wszędzie.

Pod prąd z wiatrem walczę o ciebie - by służyć ci w każdej miłosnej chwili.

W tej namiętności szeleści modlitwa, rozkwita we mnie czułość kochanka.

W ogrodzie rośnie pięć białych róż - dbam o nie jak o twe ciało poranne.

Błyskawicznie chwytam błyskawice, ściągam je by zmiękczyć ziemię.

Opieram się o łuk tęczy - wiersze spadają jak pioruny.


Nie we wszystkim jestem odważny - ze mną trzeba zupełnie inaczej.
23 czerwiec 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Co by tu jeszcze ukraść?
październik 24, 2007
Iran jako "zwiastun" pokoju na Kaukazie.
wrzesień 21, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Płoccy duchowni tuszowali skandale
marzec 3, 2007
PAP
Bush, Kwaśniewski i Tortury
kwiecień 16, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
(NFI) Jupiter świeci brudnym światłem
lipiec 30, 2002
PAP
"Jedynie słuszna" interpretacja antysemityzmu
styczeń 25, 2004
Ministerialni a esemesowi ćwocy
styczeń 16, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Władza globalizacji - Jadwiga Staniszkis
styczeń 4, 2007
Goska
O gronach gniewu jeszcze ,CIUT
październik 25, 2006
T.P. OSZOLOM POLSKI.
Radiowozy dla strażników
październik 27, 2004
Co wolno prezydentowi?
wrzesień 8, 2006
Co drugi gimnazjalista z Mazowsza codziennie wypija po kilka napojów energetycznych
styczeń 10, 2008
Interia / PAP
Umarł marksizm, niech żyje nihilizm?
listopad 3, 2007
Jerzy Rachowski
Ponad narodami
wrzesień 24, 2003
Nasz Dziennik
Szaron Profanacja
luty 5, 2006
Bogusław Maśliński
Ekonomiczny apartheid
grudzień 18, 2002
Tygodnik "Forum" / Die Welt - 2002.11.28
Świat Katiuszy w Izraelu i Piekło w Libanie
lipiec 29, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Pierwsze 92 tys. m kw.
styczeń 15, 2004
Agresja ze wschodu
wrzesień 17, 2007
Marek Olżyński
Kasablanka i Bordo
maj 7, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media