ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Zawiadomienie o przestępstwie Mike'a Pompeo 
22 luty 2019     
Czy PiS chce po raz kolejny zdradzić Polaków?!!! 
1 lipiec 2015      Artur Łoboda
Kiedy nastąpi koniec prania mózgów? 
4 kwiecień 2013      Artur Łoboda
Europejskie zasoby gazu ziemnego a Polska 
4 czerwiec 2011      Iwo Cyprian Pogonowski
Nigdy tego nie zapomnijmy 
18 listopad 2016      Artur Łoboda
Scenariusz na państwo totalitarne. Włochy 2020: Wewnątrz Strefy Zero Covida 
19 marzec 2023     
Co Izrael zrobił dla Amerykanów w zeszłym tygodniu? 
29 kwiecień 2025      Philip M. Giraldi
"Szaleństwa Gośki" 
6 wrzesień 2010      Artur Łoboda
Koszerny Ryś a Jan Paweł II 
5 kwiecień 2026     
ISLANDIA: Kultura receptą na kryzys  
31 marzec 2014      www.polskawalczaca.com
Cieśnina Hormuz 
29 grudzień 2011      Iwo Cyprian Pogonowski
Wykrzyczeć własne buractwo - jak najgłośniej 
28 listopad 2011      Artur Łoboda
"Tymi ręcami" 
22 wrzesień 2020     
To miasto ciebie zna 
20 czerwiec 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Proponowana strategia Polski wobec UE 
15 wrzesień 2016      Artur Łoboda
Trump zmienia kurs w sprawie planu dotyczącego Gazy, mówi: „nikt nie wydala Palestyńczyków” 
16 marzec 2025     
Antywojenny protest w Stuttgarcie 
3 kwiecień 2021     
Przejrzyjcie w końcu na oczy względem PiS!  
28 listopad 2016     
Pamięci Józefa Mackiewicza  
1 luty 2010      Zygmunt Jan Prusiński
Chodź synu na spacer 
17 maj 2020      Zygmunt Jan Prusiński

 
 

Aforyzmy 4 autor Zygmunt Jan Prusiński


AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Wiedziałem i ja o tobie że istniejesz zapisana w jasnej poezji światła, ograniczyłaś dobro od zła subtelna z wrażeniami przyszłej poetki.

Ten wiersz jest dowodem więc napisałem dla panienki która w Nowej Rudzie jak sarenka po schodach biegła ku ulicom by swą obecność pokazać.

Tam gdzie las się kończy, gdzie ciemność otwiera oczy - Noc Gałczyńskiego spoczywa.

Niech zostaną struny na drzewach, niech zakołysze wiatr cudowny odblask w lusterkach, że przed chwilą była ona i znikła z niedokończonym słowem podobną drogą co piaskiem pachnie.

Chce się dotknąć miłość a w zamian mgła nuci, a deszcz i tak przyjdzie bez pukania; majestatyczna bezwolna cisza otwiera oczy kochanka, który głaszcze liście wciąż niepewny.

Umiesz mnie podniecić w samym zasięgu wzrok mój rozkłada się na partie by opanować regułę - tę przychylność wobec powstających fragmentów, a w brzegach jednostajnych rozbudzić wolę twoją do granic czerwieni.

Wtajemniczeni w idealizm poza faktem autentycznym wiesz jaki jestem prostolinijny w miłości, moja bryła ma kształt chmury, osiągam te ważne centymetry, sprzyjasz mi pokusom że moja wyobraźnia tonie w ogniu.

Powstaje koło ścisku, to obejmowanie ciała zdolnego na przyjęcie wysiłku z obu stron, tak jakbyś chciała zabrzmieć niby mówiąc ciszą - obramującą krawędź w przygotowanym szarpnięciu zawłaszczenia tego łagodnego spływu, kiedy czujesz ten napływ mój jakby z daleka zaświeciło słońce.

Rozmieniamy rzeczy i dotykamy, odwilż pulchnieje jak pączek zakwitania - wróciły bociany i szepty.


Dotknij mnie - a liściom będzie lżej...

Czy nie uważasz za stosowne dopisać poza wierszem moje słowa - (że różnością różni się czucie między łaskawym wyróżnieniem spotkać się z wieszczem akurat tutaj?

Aspiracje twoje są dalej, rozkwitasz umiejętnie trącasz brązowy listek a przy tym śpiewasz - jest w tym i pokuta, zapach upragnionego ciała...

Odpoczywałem, bliżej okna żeby mieć prześwit i zapach wiosny też bliżej, w ogóle bliżej jest łatwiej, wtedy tworzy się zwężenie wąskiej myśli.

Zatopiłem się we własnych myślach, czekam na telefon z Belgii - tam moja miłość ma skrzydła, rozwija swój talent pisarski ocierając o moje kontury wobec ukończenia książki.

Włóczę się po ulicy paryskiej może spotkam Adama Mickiewicza, spóźnionego trochę by zajść do kawiarenki na przedmieściu Batignolles - zresztą nie ma daleko od domu z ulicy de la Santé, ale jak to poeta - jego myśli są wszędzie.

Pod prąd z wiatrem walczę o ciebie - by służyć ci w każdej miłosnej chwili.

W tej namiętności szeleści modlitwa, rozkwita we mnie czułość kochanka.

W ogrodzie rośnie pięć białych róż - dbam o nie jak o twe ciało poranne.

Błyskawicznie chwytam błyskawice, ściągam je by zmiękczyć ziemię.

Opieram się o łuk tęczy - wiersze spadają jak pioruny.


Nie we wszystkim jestem odważny - ze mną trzeba zupełnie inaczej.
23 czerwiec 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Pytanie retoryczne
sierpień 9, 2006
Jan Kaniewski z Warszawy
Dwie miary
luty 3, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Ciemność z Zachodu
czerwiec 6, 2008
Izrael Szamir
"Wrota" do kasy
grudzień 15, 2002
Tomasz Piwowarski
Dalekozwroczny
styczeń 14, 2008
PAP
Amerykańską przeszłość Andrzeja Czumy wciąż bada ABW
marzec 2, 2009
Miroslawa Kruszewska, Seattle, USA
Demokracja według W.M.
grudzień 17, 2007
W.M.
Balcerowicz musi zostać
kwiecień 6, 2006
Rosja szachuje USA paliwem a USA Rosję "Tarczą"
lipiec 21, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Lepper: w wyborach tylko porozumienia programowe
lipiec 31, 2002
PAP
Film na "Planete"... "Rewolucja-s
maj 13, 2007
marduk
Brońmy integralności terytorialnej mordowanej Serbii !!!
luty 19, 2008
w.w.
Taka sama spekulacyjna droga prowadziła do II wojny światowej
maj 22, 2008
PAP
Zmienna Rzeczywistość Potęgi USA
marzec 20, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Dylemat wyboru myślących Polaków
październik 4, 2005
dr Leszek Skonka
Jak na klawikordzie
czerwiec 1, 2003
Andrzj Kumor
Felieton kąśliwy
styczeń 9, 2006
Marek Olżyński
Shalom - pokój, którego nie ma
lipiec 6, 2004
Artur Łoboda
NEXUS - Bronie do zdalnej manipulacji mozgu
czerwiec 20, 2008
Goska
Plan głodu
lipiec 21, 2008
David Icke
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media