ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Prosba o pomoc 
4 maj 2011      Elzbieta Gawlas
Stan wyjątkowy w Ottawie 
7 luty 2022     
Lekarz, który obrażał ludzi myślących i namawiał do szczepień przeciw Covid - sam zmarł po szczepieniu. 
16 luty 2021     
Życie polskiego emeryta w Australii  
27 marzec 2019      Alina
Pogrobowcy stalinowskich zbrodniarzy dalej decydują o tym - co jest w Polsce prawem 
24 luty 2010      PAP
Tarcza nad Azją 
24 sierpień 2012      Iwo Cyprian Pogonowski
Prawdziwe cele Niemców 
9 wrzesień 2017      Artur Łoboda
Czy to sygnał do rewolucji? 
23 wrzesień 2011      Artur Łoboda
Zrozumieć współczesność 
3 styczeń 2020     
Dzieci w Gazie głodują, ponieważ blokada Izraela uniemożliwia dostęp do żywności i pomocy 
17 maj 2025      Cassie B.
32 lata później ... 
31 październik 2013      Artur Łoboda
Spekulacje ceną węgla w czasie wojny na Ukrainie 
3 czerwiec 2022      Artur Łoboda
Prezydent Andrzej Duda kupi jako pierwszy „szczepionkę”. 
26 czerwiec 2020      panMarek
Grabarz, który zaszkodził Big-farmie 
31 marzec 2025     
Zleceniodawcy Jeffreya Epsteina 
11 luty 2026      Artur Łoboda
Na szczęście ten koszmar skończył się, może w końcu umarły powie prawdę... 
18 lipiec 2010      Gregory Akko
"Plan Balcerowicza" - bis 
12 styczeń 2021      Artur Łoboda
Ostrzeżenie dla PiS 
5 marzec 2018      Artur Łoboda
Jeśli nie PiS to kto? 
26 marzec 2020      Artur Łoboda
Apel o wszczemiężliwość w interpretacji historii 
8 styczeń 2020     

 
 

Aforyzmy 4 autor Zygmunt Jan Prusiński


AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Wiedziałem i ja o tobie że istniejesz zapisana w jasnej poezji światła, ograniczyłaś dobro od zła subtelna z wrażeniami przyszłej poetki.

Ten wiersz jest dowodem więc napisałem dla panienki która w Nowej Rudzie jak sarenka po schodach biegła ku ulicom by swą obecność pokazać.

Tam gdzie las się kończy, gdzie ciemność otwiera oczy - Noc Gałczyńskiego spoczywa.

Niech zostaną struny na drzewach, niech zakołysze wiatr cudowny odblask w lusterkach, że przed chwilą była ona i znikła z niedokończonym słowem podobną drogą co piaskiem pachnie.

Chce się dotknąć miłość a w zamian mgła nuci, a deszcz i tak przyjdzie bez pukania; majestatyczna bezwolna cisza otwiera oczy kochanka, który głaszcze liście wciąż niepewny.

Umiesz mnie podniecić w samym zasięgu wzrok mój rozkłada się na partie by opanować regułę - tę przychylność wobec powstających fragmentów, a w brzegach jednostajnych rozbudzić wolę twoją do granic czerwieni.

Wtajemniczeni w idealizm poza faktem autentycznym wiesz jaki jestem prostolinijny w miłości, moja bryła ma kształt chmury, osiągam te ważne centymetry, sprzyjasz mi pokusom że moja wyobraźnia tonie w ogniu.

Powstaje koło ścisku, to obejmowanie ciała zdolnego na przyjęcie wysiłku z obu stron, tak jakbyś chciała zabrzmieć niby mówiąc ciszą - obramującą krawędź w przygotowanym szarpnięciu zawłaszczenia tego łagodnego spływu, kiedy czujesz ten napływ mój jakby z daleka zaświeciło słońce.

Rozmieniamy rzeczy i dotykamy, odwilż pulchnieje jak pączek zakwitania - wróciły bociany i szepty.


Dotknij mnie - a liściom będzie lżej...

Czy nie uważasz za stosowne dopisać poza wierszem moje słowa - (że różnością różni się czucie między łaskawym wyróżnieniem spotkać się z wieszczem akurat tutaj?

Aspiracje twoje są dalej, rozkwitasz umiejętnie trącasz brązowy listek a przy tym śpiewasz - jest w tym i pokuta, zapach upragnionego ciała...

Odpoczywałem, bliżej okna żeby mieć prześwit i zapach wiosny też bliżej, w ogóle bliżej jest łatwiej, wtedy tworzy się zwężenie wąskiej myśli.

Zatopiłem się we własnych myślach, czekam na telefon z Belgii - tam moja miłość ma skrzydła, rozwija swój talent pisarski ocierając o moje kontury wobec ukończenia książki.

Włóczę się po ulicy paryskiej może spotkam Adama Mickiewicza, spóźnionego trochę by zajść do kawiarenki na przedmieściu Batignolles - zresztą nie ma daleko od domu z ulicy de la Santé, ale jak to poeta - jego myśli są wszędzie.

Pod prąd z wiatrem walczę o ciebie - by służyć ci w każdej miłosnej chwili.

W tej namiętności szeleści modlitwa, rozkwita we mnie czułość kochanka.

W ogrodzie rośnie pięć białych róż - dbam o nie jak o twe ciało poranne.

Błyskawicznie chwytam błyskawice, ściągam je by zmiękczyć ziemię.

Opieram się o łuk tęczy - wiersze spadają jak pioruny.


Nie we wszystkim jestem odważny - ze mną trzeba zupełnie inaczej.
23 czerwiec 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Cyniczne kłamstwo o Arturze Sandauerze - www.polonica.net
styczeń 28, 2006
Adam Sandauer
Czy USA jest dobrym oparciem dla Polski?
sierpień 3, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Wspomnienia Kazimierza Laskarysa
marzec 5, 2008
Elzbieta Gawlas
Wyspa rozbitkow z gatunku goiowatych
listopad 20, 2007
kruzoe2
Czyżby plan Bolesława Bieruta był ciągle wdrażany?
czerwiec 1, 2005
olo
Precz z dyktaturą aparatu władzy i z tworzeniem państwa policyjnego!
październik 23, 2005
cywilizowany
"Europejczycy" ? Kolejne oszustwo
sierpień 13, 2003
Dariusz Hybel
Kryzys
sierpień 27, 2003
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Samobójstwa weteranów z Iraku i Afganistanu
listopad 14, 2007
AFP
Karuzela Szmaciaków
wrzesień 26, 2003
Nie tylko Europejczykom odbiło
kwiecień 30, 2003
Dowody bandyckiego napadu Żyda, obywatela Izraela, usunięte z Internetu?
styczeń 16, 2009
tłumacz
Klub przestępców
kwiecień 10, 2003
przygotował Adam Zieliński
Blef o trzeciej instancji sądowej
styczeń 4, 2006
Andrzej Grabowski
2009.02.13. Serwis wiadomości bez cenzury
luty 13, 2009
tłumacz
Teraz kolej na ziemię rolną
luty 18, 2008
Artur Skoneczko
Dwa cmentarze
lipiec 27, 2004
Wiesław Jacek Jastalski
Iran jako "zwiastun" pokoju na Kaukazie.
wrzesień 21, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
W hołdzie Rubinsteinowi
grudzień 21, 2002
PAP
Wzrost OC, czyli koncepcja Religi inflacyjnego ratowania dziurawego systemu ochrony zdrowia
sierpień 8, 2006
Adam Sandauer
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media