ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Nacjonalizm to przede wszystkim wielkie kłamstwo.... a potem zbrodnia 
12 kwiecień 2009      PAP
Uszkodzenia organizmu po "kowidzie" 
2 wrzesień 2023      Artur Łoboda
"Z" jak zombie  
10 maj 2022      Artur Łoboda
Powojenny opór przeciwko UB 
3 marzec 2016      Artur Łoboda
Szczyt bezczelności 
3 lipiec 2014      Artur Łoboda
Kaszel 4 października 2021 
4 październik 2021      Artur Łoboda
Startuje komisja śledcza Norymberga 2.0! 
16 listopad 2021     
Jarosław Kaczyński, czyli g... prawda 
19 marzec 2017     
Hołownia : "świat wartości który wyznajemy" 
19 grudzień 2025     
Dlaczego czekano aż Notre Dame spłonie? 
16 kwiecień 2019     
Siła i Honor 
3 maj 2013      Artur Łoboda
Miliardy dla Davida Pelega i do kieszeni oszustów 
26 marzec 2010      G. Grzyb
Trybunał Stanu i sądy karne ma PiS jak w banku 
28 marzec 2020     
Brexit: 1 week to go!  
16 czerwiec 2016      Wise in Theory
Paliwo E10 
27 grudzień 2023      Artur Łoboda
Co obrazują wyniki wyborów 
21 czerwiec 2010      Artur Łoboda
Odwrotna strona medalu wojny w Afganistanie 
28 grudzień 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
O prowokacji Rosjan w sprawie pomnika w Krakowie 
15 październik 2014      Artur Łoboda
Protest w Krakowie 10 października godź. 15 
7 październik 2020      FF
Manifestacja w Londynie przeciwko wojnie kowidowej prowadzonej przeciw ludzkości 
29 sierpień 2020     

 
 

Aforyzmy 4 autor Zygmunt Jan Prusiński


AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Wiedziałem i ja o tobie że istniejesz zapisana w jasnej poezji światła, ograniczyłaś dobro od zła subtelna z wrażeniami przyszłej poetki.

Ten wiersz jest dowodem więc napisałem dla panienki która w Nowej Rudzie jak sarenka po schodach biegła ku ulicom by swą obecność pokazać.

Tam gdzie las się kończy, gdzie ciemność otwiera oczy - Noc Gałczyńskiego spoczywa.

Niech zostaną struny na drzewach, niech zakołysze wiatr cudowny odblask w lusterkach, że przed chwilą była ona i znikła z niedokończonym słowem podobną drogą co piaskiem pachnie.

Chce się dotknąć miłość a w zamian mgła nuci, a deszcz i tak przyjdzie bez pukania; majestatyczna bezwolna cisza otwiera oczy kochanka, który głaszcze liście wciąż niepewny.

Umiesz mnie podniecić w samym zasięgu wzrok mój rozkłada się na partie by opanować regułę - tę przychylność wobec powstających fragmentów, a w brzegach jednostajnych rozbudzić wolę twoją do granic czerwieni.

Wtajemniczeni w idealizm poza faktem autentycznym wiesz jaki jestem prostolinijny w miłości, moja bryła ma kształt chmury, osiągam te ważne centymetry, sprzyjasz mi pokusom że moja wyobraźnia tonie w ogniu.

Powstaje koło ścisku, to obejmowanie ciała zdolnego na przyjęcie wysiłku z obu stron, tak jakbyś chciała zabrzmieć niby mówiąc ciszą - obramującą krawędź w przygotowanym szarpnięciu zawłaszczenia tego łagodnego spływu, kiedy czujesz ten napływ mój jakby z daleka zaświeciło słońce.

Rozmieniamy rzeczy i dotykamy, odwilż pulchnieje jak pączek zakwitania - wróciły bociany i szepty.


Dotknij mnie - a liściom będzie lżej...

Czy nie uważasz za stosowne dopisać poza wierszem moje słowa - (że różnością różni się czucie między łaskawym wyróżnieniem spotkać się z wieszczem akurat tutaj?

Aspiracje twoje są dalej, rozkwitasz umiejętnie trącasz brązowy listek a przy tym śpiewasz - jest w tym i pokuta, zapach upragnionego ciała...

Odpoczywałem, bliżej okna żeby mieć prześwit i zapach wiosny też bliżej, w ogóle bliżej jest łatwiej, wtedy tworzy się zwężenie wąskiej myśli.

Zatopiłem się we własnych myślach, czekam na telefon z Belgii - tam moja miłość ma skrzydła, rozwija swój talent pisarski ocierając o moje kontury wobec ukończenia książki.

Włóczę się po ulicy paryskiej może spotkam Adama Mickiewicza, spóźnionego trochę by zajść do kawiarenki na przedmieściu Batignolles - zresztą nie ma daleko od domu z ulicy de la Santé, ale jak to poeta - jego myśli są wszędzie.

Pod prąd z wiatrem walczę o ciebie - by służyć ci w każdej miłosnej chwili.

W tej namiętności szeleści modlitwa, rozkwita we mnie czułość kochanka.

W ogrodzie rośnie pięć białych róż - dbam o nie jak o twe ciało poranne.

Błyskawicznie chwytam błyskawice, ściągam je by zmiękczyć ziemię.

Opieram się o łuk tęczy - wiersze spadają jak pioruny.


Nie we wszystkim jestem odważny - ze mną trzeba zupełnie inaczej.
23 czerwiec 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Strach przed Polakami
luty 7, 2003
http://www.rzeczpospolita.pl/
"Gdyby nie Balcerowicz byli byśmy drugą Ukrainą, albo Białorusią"
marzec 31, 2004
Historia, która niczego nie uczy
maj 6, 2004
Artur Łoboda
Apel do Ministra Sprawiedliwości
grudzień 22, 2005
Edward Wo?niak
Zmienić Regulamin Sejmu RP!
październik 5, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Walka o prawdę , prawo i sprawiedliwość
styczeń 2, 2007
Ppłk rez. Edward Makowiecki
Czy ryży ma prawo do wypowiedzi?
grudzień 9, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Bezrobocie obce urzędnikom
sierpień 16, 2004
www.dziennik.krakow.pl
Czy może mi ktoś pomóc?
październik 2, 2007
Artur Łoboda
KOPZ "Placówka"
sierpień 7, 2003
przesłała Elżbieta
Polska wypowiada wojnę Irakowi !!!
luty 26, 2003
Białoruś: Wybory prezydenckie zakończone.
marzec 23, 2006
Ruch Moralnego Sprzeciwu
Autopoprawka budżetu Krakowa na 2004r/
styczeń 29, 2004
www.krakow.pl
PKO BP - Zaniżona cena sprzedaży akcji
listopad 14, 2004
Solidarność społeczna
sierpień 19, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Afganistan polem walki USA przeciwko Iranowi?
kwiecień 21, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Globalizacja - inna wojna
marzec 7, 2006
Dariusz Kosiur
Apel do papieża o odwołanie Rydzyka
lipiec 10, 2007
Glodujacy Edward Dusza - Jozef Mackiewicz - polscy dygnitarze
sierpień 1, 2008
Elzbieta Gawlas Toronto
Członkowie RPP domagają się wyrównania za trzy lata pracy
czerwiec 25, 2002
PAP
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media