ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Rosja szuka wsparcia w Chinach przeciw USA 
4 maj 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Pomnik stulecia Bitwy warszawskiej 
1 marzec 2020     
Fałszerstwo historyczne niemieckiej hołoty z Frankfurter Allgemeine Zeitung 
16 kwiecień 2016      Artur Łoboda
Zdrowych i pogodnych świąt Bożego Narodzenia 
24 grudzień 2017     
Dyscyplinowanie Społeczeństwa to jedna z form terroru 
22 kwiecień 2020     
Charakterystyczna żydowska cecha 
21 listopad 2009      Artur Łoboda
Żydofobia 
25 listopad 2013      Artur Łoboda
Pseudoekologia - leśny terroryzm 
6 marzec 2017     
Jak najlepiej inwestować w kryptowaluty? 
13 grudzień 2025      Artur Łoboda
Ciekawe co zrobił prof. Talar, komu podpadł, że ma kłopoty? 
29 sierpień 2020      Alina
Wystarczy jeden szczegół 
12 kwiecień 2019     
Jaka jest różnica pomiędzy głupotą - a agenturalnością? 
12 maj 2021     
Judzenie - jako nowy "kierunek w sztuce" 
21 maj 2013      Artur Łoboda
Kiedy przyjda przeszukac dom 
20 maj 2010      Goska
Hiszpański kozioł. 
3 czerwiec 2011      Bogusław
Kary za brak maseczek w sklepach. Polacy są "za", ale chcą, by były one zdecydowanie niższe 
14 lipiec 2020     
Akcja zmieleni.pl nabiera rozmachu 
8 październik 2012      zmieleni.pl
RFK Jr. wypowiada wojnę kartelowi czasopism 
29 maj 2025      Nicolas Hulscher, MPH
Spin (socjotechnika) 
16 wrzesień 2012      Wikipedia.org
Mazur - Polski Taniec Narodowy 
7 czerwiec 2013      Artur Łoboda

 
 

Aforyzmy 4 autor Zygmunt Jan Prusiński


AFORYZMY - autor Zygmunt Jan Prusiński

Wiedziałem i ja o tobie że istniejesz zapisana w jasnej poezji światła, ograniczyłaś dobro od zła subtelna z wrażeniami przyszłej poetki.

Ten wiersz jest dowodem więc napisałem dla panienki która w Nowej Rudzie jak sarenka po schodach biegła ku ulicom by swą obecność pokazać.

Tam gdzie las się kończy, gdzie ciemność otwiera oczy - Noc Gałczyńskiego spoczywa.

Niech zostaną struny na drzewach, niech zakołysze wiatr cudowny odblask w lusterkach, że przed chwilą była ona i znikła z niedokończonym słowem podobną drogą co piaskiem pachnie.

Chce się dotknąć miłość a w zamian mgła nuci, a deszcz i tak przyjdzie bez pukania; majestatyczna bezwolna cisza otwiera oczy kochanka, który głaszcze liście wciąż niepewny.

Umiesz mnie podniecić w samym zasięgu wzrok mój rozkłada się na partie by opanować regułę - tę przychylność wobec powstających fragmentów, a w brzegach jednostajnych rozbudzić wolę twoją do granic czerwieni.

Wtajemniczeni w idealizm poza faktem autentycznym wiesz jaki jestem prostolinijny w miłości, moja bryła ma kształt chmury, osiągam te ważne centymetry, sprzyjasz mi pokusom że moja wyobraźnia tonie w ogniu.

Powstaje koło ścisku, to obejmowanie ciała zdolnego na przyjęcie wysiłku z obu stron, tak jakbyś chciała zabrzmieć niby mówiąc ciszą - obramującą krawędź w przygotowanym szarpnięciu zawłaszczenia tego łagodnego spływu, kiedy czujesz ten napływ mój jakby z daleka zaświeciło słońce.

Rozmieniamy rzeczy i dotykamy, odwilż pulchnieje jak pączek zakwitania - wróciły bociany i szepty.


Dotknij mnie - a liściom będzie lżej...

Czy nie uważasz za stosowne dopisać poza wierszem moje słowa - (że różnością różni się czucie między łaskawym wyróżnieniem spotkać się z wieszczem akurat tutaj?

Aspiracje twoje są dalej, rozkwitasz umiejętnie trącasz brązowy listek a przy tym śpiewasz - jest w tym i pokuta, zapach upragnionego ciała...

Odpoczywałem, bliżej okna żeby mieć prześwit i zapach wiosny też bliżej, w ogóle bliżej jest łatwiej, wtedy tworzy się zwężenie wąskiej myśli.

Zatopiłem się we własnych myślach, czekam na telefon z Belgii - tam moja miłość ma skrzydła, rozwija swój talent pisarski ocierając o moje kontury wobec ukończenia książki.

Włóczę się po ulicy paryskiej może spotkam Adama Mickiewicza, spóźnionego trochę by zajść do kawiarenki na przedmieściu Batignolles - zresztą nie ma daleko od domu z ulicy de la Santé, ale jak to poeta - jego myśli są wszędzie.

Pod prąd z wiatrem walczę o ciebie - by służyć ci w każdej miłosnej chwili.

W tej namiętności szeleści modlitwa, rozkwita we mnie czułość kochanka.

W ogrodzie rośnie pięć białych róż - dbam o nie jak o twe ciało poranne.

Błyskawicznie chwytam błyskawice, ściągam je by zmiękczyć ziemię.

Opieram się o łuk tęczy - wiersze spadają jak pioruny.


Nie we wszystkim jestem odważny - ze mną trzeba zupełnie inaczej.
23 czerwiec 2022

Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

No passarant : "Front obrony demokracji przed Lepperem"
czerwiec 24, 2002
PAP
Lewe monety
wrzesień 15, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
Apel do parlamentu Hiszpanii
marzec 26, 2007
Jan Lucjan Wyciślak
Cenzorzy z Mysiej
sierpień 28, 2007
Marek Olżyński
Polsko! Twoja zguba w Rzymie!
grudzień 1, 2006
PNLP
Smacznego. SOBCZAK i SZPAK
styczeń 20, 2003
http://angora.pl/
Janko muzykant 2004
sierpień 21, 2004
Myślenie, które boli
sierpień 14, 2004
Geszefciarze w sutannach i inni
styczeń 14, 2007
Artur Łoboda
Zakłamanie
listopad 29, 2003
Prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Kto naprawdę rozdaje karty
styczeń 6, 2006
Artur Łoboda
Polska w cieniu teczek
styczeń 8, 2006
tadeusz
Spadkobiercy "Solidarnosci"
grudzień 27, 2002
Elzbieta
Panna DupRe zarabia na dupIe
marzec 29, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Patriotyzm
lipiec 12, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas Toronto
Dziecięcy antysemityzm? – czy kolejna bajka dziennikarzy GW "z tysiąca i jednej nocy”.
maj 26, 2008
ZR
Nie przenoście nam Lenina do warszawki
luty 9, 2007
Remigiusz Okraska
Anatomia sukcesu Żydów
marzec 28, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Dlaczego UE jest zgubą dla Polski
kwiecień 5, 2003
Filip Adwent
Jerzy Pawłowski nie żyje...
styczeń 13, 2005
odpolaczony
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media