|
Irak: Czas wyjść !
|
|
Irak: Czas wyjść !
Polska wysyła coraz więcej oddziałów, które mają budować demokrację w Iraku, ale teraz jest oczywiste, że żadna znacząca grupa Irakijczyków nie chce żeby to się stało. Najlepiej wykształceni Sunnici i Chrześcijanie z elity w Bagdadzie mogą podziwiać demokrację w teorii, ale zaciekle sprzeciwiają się jej w praktyce. Oni nie chcą być rządzeni przez szyicką większość i jeszcze mniej przez powstające kurdyjsko-szyickie przymierze. Według niektórych ekspertów byłoby to zadziwiające osiągnięcie kulturowej transformacji, gdyby funkcjonująca iracka demokracja mogła być ustanowiona w 30 lat, albo tak naprawdę w 60 lat. Tym niemniej postkomunistyczni władcy Polski są zdecydowani zwrócić swój polityczny dług wobec Dicka Cheney’a, którego firma odgrywa teraz dużą rolę w Iraku.
Dick Cheney odwiedził Polskę po raz pierwszy jako Sekretarz Obrony USA 4 dni przed zakończeniem wyborów prezydenckich w 1990 r. Jego wizyta była nagła ale starannie wyreżyserowana, aby okazać poparcie dla kandydatury Lecha Wałęsy i złożyć uszanowanie długoletniemu prezydentowi Polski gen. Wojciechowi Jaruzelskiemu. To była wizyta natury politycznej i była mocnym wtrącaniem się w kampanię wyborczą w Polsce w tamtym czasie. Teraz gazety donoszą, że naftowy gigant Halliburton Co., kiedyś kierowany przez amerykańskiego wiceprezydenta Dicka Cheney’a, jest zaangażowany w eksploatację i dystrybucję produktów naftowych w Iraku, i odgrywa bardziej bezpośrednią rolę w irackim biznesie energetycznym niż początkowo sądzono. Według Scotta Saundersa, rzecznika Korpusu Inżynierów Armii Amerykańskiej, szacuje się, że nowe kontrakty mają wartość 600 milionów dolarów.
Naturalnie te kontrakty muszą być chronione przez starych polskich przyjaciół, pomimo że administracja Busha nie może oczywiście planować dziesięcioleci kolonialnych rządów. Nadzieje zwerbowania wielkiej liczby stróżów pokoju z innych krajów rozwiały się i nadszedł czas aby przygotować najlepszą strategię wyjścia z obecnej sytuacji. Bezskuteczne jest nastawać na szybki postęp w Iraku w kierunku tworzenia jakiegoś rodzaju wybieranego rządu, w tylko 2 albo 3 lata, po tym jak konstytucja jest ułożona i zatwierdzona w referendum (tak że wybory są ważne). Chociaż nowy rząd ma mieć bardzo małą dwunastotysięczną armię i siły policyjne należycie szanujące prawa człowieka, to niemniej jednak byłoby lepiej gdyby był solidnie uzbrojony, ponieważ są miliony Irakijczyków przeciwne regule większości.
To nie jest tak, że oddziały wojska są wystraszone przez sporadyczne ataki przeciwko nim – całkowite straty są na to zbyt małe. Ale większość żołnierzy ma obrzydzenie do swoich bezsensownych zadań. Oni naprawiają szkoły w upale lata Mezopotamii, w czasie gdy dobrze zbudowani Irakijczycy bezczynnie przyglądają się temu, jeśli nie szydzą. Oni sprzątają podwórka dla dzieci, które były uczone rzucać w nich kamieniami. Pilnują szpitali przed rabusiami, będąc przeklinani przez gości pacjentów, których chronią mimo wszystko. Jeden z nich usprawiedliwiał ostatnio zabicie 3 amerykańskich żołnierzy tym, że nosili szorty kiedy nie byli na służbie, odsłaniając swoje nagie kolana.
Oficerowie, którzy teraz rządzą miastami, dzielnicami i całymi dystryktami, są stale oblegani przez lokalnych przywódców i imamów, domagających się więcej wszystkiego, od elektryczności po dobrze płatną pracę, którzy odrzucają każdą sugestię, że oni sami mogliby, na przykład, poprowadzić swoich zwolenników do sprzątania zarzuconych śmieciami ulic (oni wolą trzymać ich słuchających całymi godzinami kazań). To jest zatem nie tylko kolejne opó?nienie w powrocie sił zbrojnych do domu, które rujnuje morale, ale beznadziejna misja przemiany Irakijczyków w demokratów w krótkim czasie.
Postkomunistyczni aparatczycy, jak Kwaśniewski i Miller, odkryją że ich wdzięczność i lojalność dla Dicka Cheney’a i klanu Busha mieć będzie bardzo wysoką cenę, w sensie zaangażowania w okupację w Iraku. Dlatego trzeba im przypominać, kiedy jeszcze mają siłę, aby szybko przygotowali strategię wyjścia. Ryzyko nagłego wyjścia jest duże, ale jedyną alternatywą jest przedłużona okupacja, nie dająca większej gwarancji sukcesu, przy dużo większych kosztach. Ale jest wątpliwe czy byli komunistyczni aparatczycy będą kiedykolwiek rozumieli wartość ludzkiego życia, chyba że, jak w przypadku Nicolai Caucescu z Rumunii, ich własne głowy będą zagrożone.
Stan Tyminski
stan@maloca.com
|
|
14 sierpień 2003
|
|
przesłała Elżbieta
|
|
|
|
Zarzut antysemityzmu
maj 29, 2008
Dariusz Kosiur
|
Kiedy kurator działa inaczej
marzec 15, 2006
Marek Olżyński
|
Cel Postępowego Upaństwawiania Banków w USA?
październik 10, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Już nie elekt
grudzień 23, 2005
Marek Olżyński
|
Traktat Lizbonski to tez Konstytucja czy tez nie? Kto ma sluszna racje ?
marzec 30, 2008
Ryszard Kusmierczyk
|
Perspektywa wojny w lecie 1941
czerwiec 24, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Open Letter to Mr. Brattman, Editor@Isurvived.org
wrzesień 21, 2004
Piotr Bein
|
Polowanie na "Nazi Gold"
listopad 27, 2006
Tezlav von Roya
|
Opowieść o papieżu i oszuście
lipiec 30, 2008
Krzysztof Winnicki
|
Majchrowski a masoni
listopad 8, 2005
Artur Łoboda
|
Kto naraża Polskę na zniszczenie?
sierpień 19, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Procedures - sequel of 'Medallions'
wrzesień 12, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
HALLOW
październik 19, 2007
K.B.
|
Argumenty przeciw Unii
kwiecień 21, 2003
przesłała Elżbieta
|
I am a Zionist
kwiecień 19, 2007
2007 Mark Glenn
|
Ustawa o Rzeczniku Pacjenta w Sejmowej Komisji Zdrowia
grudzień 7, 2006
Adam Sandauer
|
Znale?ć człowieka
grudzień 5, 2006
Artur Łoboda
|
Czy Rydzyk to współczesny Luter?
styczeń 28, 2003
PAP
|
Senator Joe Biden kandydatem na wice-prezydenta USA
sierpień 23, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Zróbmy sondę
listopad 3, 2006
b.p
|
więcej -> |
|