ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

W pierwszej kolejności powinno zostać ustalone, kto za to odpowie? 
Niektórzy mówią, że jest to wirus, który ma zlikwidować Christmas w Wielkiej Brytanii oraz w całej Europie – unieruchomić kraj w momencie, kiedy chrześcijanie obchodzą jedno z dwóch najważniejszych świąt w ciągu roku 
Jak bankierzy wciągnęli USA w II wojnę światową 
Tajemnica Pearl Harbor. Prawda, którą ukrywają Amerykanie. 
"Służę ludziom, nie instytucjom" 
Główny komisarz policji w Dortmund w przemówieniu do narodu niemieckiego…
I do POLICJI !!

 
"Babcia Kasia" 
Kim naprawdę jest Katarzyna Augustynek  
Jerzy Jaśkowski Pasteryzacja ludzi  
 
Syntetyczny patogen - to nie jest szczepionka 
Wstrzykuje się im substancję chemiczną po to, żeby wywołać chorobę, a nie żeby wywołać odpowiedź odpornościową i nieprzenoszenie wirusa. Mówiąc inaczej, nic z tego nie powstrzyma rozprzestrzeniania się czegokolwiek. Tu chodzi o, żebyś się pochorował i o to, żeby to Twoje komórki spowodowały chorobę. 
Izrael jest „TOASTEM” – nikt nie może tego teraz zatrzymać | Pułkownik Douglas Macgregor 
 
Między piekłem a niebem - sytuacja 1 września 2020 
Hanna Kazahari z Tokio 1 września 2020. 
Dyrektorzy Moderny i AstraZeneca obwiniają Rządy za niebezpieczne szczepionki 
Chciałbym poznać datę, jeśli to możliwe, kiedy rozszyfrowaliście całą sekwencję DNA tego wirusa, czy też opieraliście się wyłącznie na sekwencji dostarczonej przez rząd chiński?
Czy podczas prób na ludziach umierali u was ludzie, a jeśli tak, to na jaką chorobę umierali? 
Jak tlenek grafenu reaguje w organizmie  
Przez szczepionkę dostaje się do tkanek i "mnoży się", tworząc sieć przewodzącą w całym ciele, a następnie...  
Prawda o włoskiej "epidemii" - rozmowa z biologiem Elżbietą Wierzchows 
Program "niezaleznatelewizja" 
Zełenski kupił sobie dwa jachty 
Ukraiński "Sługa narodu" i jego żona - kupują sobie bogactwa. Skąd mają pieniądze? 
Zakrzyczana prawda 
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
 
Były agent CIA ujawnia, jak Izrael zmusił Trumpa do zbombardowania Iranu 
 
Fundujemy Ukraińcom emerytury. A dla Polaków ich nie ma. 
 
TO POWINIEN KAŻDY OBEJRZEĆ! 
David Martin - Wystąpienie w Parlamencie Europejskim na III Międzynarodowym Szczycie Covid  
Rosja zrujnowała biznes złodziejom syryjskiej ropy 
... rosyjskie lotnictwo wielokrotnie (60 razy) i niezwykle intensywnie zbombardowało rakietami balistycznymi pozycje Daesh na pustyni syryjskiej..Wydaje się jednak, że sukcesem było zniszczenie na pełną skalę zaplecza i sprzętu handlarzy ropą na terenach okupowanych przez Turków, na północnych syryjskich przedmieściach Aleppo... 
Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus uczestniczył w ludobójstwie Etiopczyków 
„Amerykański ekonomista David Steinman oskarżył szefa WHO, że w latach 2012-2015 był jedną z osób odpowiedzialnych za ludobójstwo w Etiopii”, informuje portal MailOnline. 
"patriotyzm" po 1989 roku 
komentarz zbędny 
PAKT WOJSKOWY POLSKA - IZRAEL.  
Ewa Jasiewicz,Yonatan Shapira na spotkaniu w Krakowie 22 czerwca 2010  
więcej ->

 
 

Czy mediom wolno kompromitować armię swego kraju?

Wszyscy pamiętamy obrzydliwe zdjęcia wykonane przez Amerykanów w bagdadzkim więzieniu. Ukazano na nich dręczenie wię?niów, tortury, gwałty i molestowania. Bezczeszczono żywych, umarłych i symbole religijne. Oprawcy byli na tyle bezczelni i bezmyślni, że nie krępowali się ukazywać swoich twarzy, przy czym wiele facjat nie przypominało troglodytów, ale jednak inteligentnych (przynajmniej z wyglądu) ludzi.
Archiwa dysponują tysiącami zdjęć z czasów II wojny światowej, na których ukazano zbrodnie i to wyrafinowane. Jeśli w dziedzinie zabijania jeszcze czegoś nie widzieliśmy do dzisiaj, to zobaczymy jutro. Technika codziennie podsuwa nam kolejne sposoby utrwalania i przekazywania obrazów. Sposoby są coraz tańsze, a przez to dostępne nie tylko dla zawodowych korespondentów wojennych, ale dosłownie dla wszystkich - cwaniaków, zboczeńców, karierowiczów i... etyków.
Zwykle okrutne zdjęcia wykonywane są przez zdemoralizowanych osobników, którzy w czasach pokoju najczęściej byli całkiem przeciętnymi lud?mi. My, Polacy, jesteśmy przekonani, że polscy żołnierze są lepsi od innych pod względem moralności. Tak nas chyba wychowywano przez dziesiątki lat.
Ale spójrzmy logicznie - jeśli Amerykanie wychowywani w demokracji (nigdy nie było tam totalitaryzmu) dopuszczali się zbrodni w Wietnamie, a potem w Afganistanie i w Iraku, teraz także Niemcy (czujący wstręt do faszyzmu i mający pewne kompleksy wynikające ze zbrodni wojennych, które były zapoczątkowane i wykonywane na masową skalę przez ich przodków) wykonują filmy dokumentujące ich makabryczne (wy)czyny w Afganistanie, to moje pytanie brzmi - na ile polscy żołnierze, którzy w cywilu mieliby na sumieniu "niemoralne wyczyny" doprowadzające do samobójstwa gimnazjalistkę, byliby szlachetniejsi (od Amerykanów i Niemców) wobec ujętych Irakijek lub Afganek? Na ile polscy pseudokibice, niszczący mienie (na stadionach, autobusach, ulicach) oraz zabijający kibiców innych klubów sportowych i posyłający policjantów na renty - na ile oni byliby szlachetni (jak postacie znane nam z historycznych powieści) i nie torturowaliby pojmanych przeciwników na podbitym obszarze, na którym żaden ich czyn nie podlegałby krytyce, chyba że sami dokumentowaliby swe zbrodnie, a filmy te zostałyby pó?niej przejęte.
I dochodzimy do tytułowego pytania - czy media mogą ujawniać popełnione zbrodnie przez żołnierzy (także służby więzienne, policyjne, ochroniarskie) własnych armii oraz wojsk sprzymierzonych?
Wolność to brak cenzury, zatem każdy dziennikarz mający udokumentowane zbrodnie - natychmiast je publikuje.
Dlaczego? Z trzech powodów - wolno mu, zarabia na tym oraz "jeśli on tego nie uczyni, to kolega z konkurencyjnej gazety to zrobi". Układ jest prosty. Ale czym to grozi? Otóż redaktor naczelny i właściciel tytułu medialnego (prasa, telewizja) rozpowszechnia materiały kompromitujące swoich rodaków (lub obywateli sprzymierzonych z ojczyzną). I do pewnego momentu jest to działalność czysto informacyjna, choć patrioci mogą mu zarzucić działanie antypaństwowe (bo obiektywnie rzecz biorąc, kompromitacja własnej armii jest sprzeczna z racją stanu danego państwa). Jednak to nie koniec. Opinia światowa zaczyna protestować przeciwko operacjom zbrojnym, które były podjęte przy poparciu ONZ, bowiem założenia interwencji były "cokolwiek szlachetne" (jakby to nie brzmiało!). Żaden chyba polityk i generał nie lubi dziennikarzy ujawniających zbrodnie (i nie tylko, bo także - afery obyczajowe, narkotykowe, przemytnicze, korupcyjne) swych żołnierzy. Ale to także nie koniec sprawy - dochodzimy do ważniejszego problemu, dawniej nieznanego. Otóż po publikacjach, miejscowi bojownicy zwiększają akcje odwetowe (na podstawie ujawnionych zdjęć) - pojmują nie tylko żołnierzy, ale także innych obywateli państw interweniujących, których nie tylko mordują w wyrafinowany sposób, ale także zamieszczają okrutne sceny w internecie, a ponadto - wysadzają obiekty z ludnością cywilną na terenie interweniującego kraju.
Dawniej takich problemów i pytań nie było - urządzenia zapisu wizji były trudno dostępne i stosunkowo drogie, a prasa nie zamieszczała (jeśli już redakcja posiadła) wszystkich ohydnych materiałów. Początki publikacji bez cenzury sięgają wojny w Wietnamie. A pierwsze bezpośrednio przekazywane przez media obrazy wojenne to amerykańskie wyzwolenie Kuwejtu. Już wówczas sugerowano cenzurowanie wojennych koszmarnych obrazów. Jeśli podczas okupacji, Niemcy mordowali dziesiątki tysięcy niewinnych ludzi, to nieliczne fotografie docierały do wolnego świata po paru tygodniach, zaś politycy nie wierzyli owym czarno-białym niewyra?nym dokumentom. Owszem, po wojnie były to dowody świadczące przeciw ludobójcom. Ale ukazywanie pojedynczych scen ostrzelania przez załogę helikoptera pojedynczych osób, często rannych i bezbronnych, to w zasadzie ich zamordowanie. Dramat jest pokazany przy zastosowaniu noktowizora, co oznacza, że strzelający żołnierze (i my) obserwują ludzi po kolei mordowanych, a ofiary nawet nie wiedzą, że są widoczne jak za słonecznego dnia. I takie zdjęcia zrobione kilka dni przed publikacją bardziej oddziałują na opinie publiczną niż archiwalne zdjęcia mordowania tysięcy ludzi podczas II wojny światowej.
Należy zapytać polskich redaktorów naczelnych (pracujących w wygodnych fotelach klimatyzowanych pomieszczeń, z dala od bulwersujących wydarzeń) - czy mając filmy dokumentujące sceny zabójstw albo tortur, w wykonaniu naszych żołnierzy, rozpowszechnią je, wiedząc, że po ujawnieniu owych zdjęć, zostanie zabitych kilku naszych obywateli w ramach akcji odwetowej oraz że zostanie podwyższone ryzyko ataku na polskie lotniska, wieżowce, rafinerie czy kościoły? Takie pytanie można już postawić, nie czekając na pierwsze dostarczone okrutne zdjęcia. I nie (nawet słusznie) dowodząc, że ujawnienia służą skróceniu interwencji oraz poprawie wizerunku naszego wojska. Czy mają prawo do głoszenia prawdy kosztem poniesienia masowych ofiar?
Oraz pytanie do Ministerstwa Obrony Narodowej i zwyłych obywateli - czy Państwo może ograniczyć niezależność mediów, jeśli uzna, że podawane informacje mogą zagrozić Polsce i Polakom?
3 listopad 2006

Mirosław Naleziński, Gdynia 

  

Archiwum

Koniec układu okrągłostołowego?
marzec 12, 2005
ks. prof. Czesław S. Bartnik
Pojedynek Polonii z prowokatorami
wrzesień 17, 2004
"Nowa Lewica Polska" a obchody rocznicy powstania "Pierwszej Solidarności"
wrzesień 16, 2005
Gracjan Cimek
Medialny katafalk
styczeń 31, 2006
Marek Olżyński
Wpuścili w pitowe maliny
kwiecień 28, 2005
Mirosław Naleziński
Program podróży Jana Pawła II do Polski
sierpień 5, 2002
PAP
Praca - dobro luksusowe ?
czerwiec 26, 2003
Artur Kowalski
Ciągle jest nadzieja na demokrację w Polsce
luty 19, 2003
StT , Piotr Z Calgary i Ty
Historyczna Perspektywa Chrześcijan i Muzułmanów
kwiecień 21, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Pamięci ofiar zamachu w Madrycie.
marzec 28, 2004
Jan Lucjan Wyciślak
Recepta Radka Sikorskiego na ponizenie Polski
październik 7, 2006
dr Marek Glogoczowski
Monarchia czy "demokracja" ?
luty 7, 2007
tezlav von roya
Polsko, czy już nie masz gospodarza?
wrzesień 2, 2004
ks. prof. Czesław S. Bartnik
Z narodowego punktu widzenia
sierpień 15, 2008
Dariusz Kosiur
Polska - Pierwszy kraj syjonistyczny w Europie
wrzesień 8, 2003
tłumaczyła Elżbieta
A brief history of the Polish language
czerwiec 26, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
"Krajobraz po wojnie" - Pamiec 13 Grudnia 1981
grudzień 13, 2006
przesłała Elzbieta
Nowa ustawa - nowy bubel, czy tylko kolejny szwindel ?
lipiec 29, 2004
Adam Sandauer
Odwracanie kota ogonem - próby reform podatkowych Balcerowicza
sierpień 17, 2005
Odezwa do upiększaczy oraz do nieprzemakalnych racjonalizatorów
marzec 8, 2006
Wiesław Sokołowski
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media