|
| Żadna ze 137. instytucji naukowych badających kowida - nie wyizolowała, w czystej postaci SARS-COV-2. NIGDY! |
|
| |
|
| Premier Hiszpanii Pedro Sanchez o wojnie przeciwko Iranowi |
|
|
|
| Hiszpański rząd przyznał się do powietrznego spryskiwania całej ludności chemikaliami |
|
| Podczas strategicznie zaplanowanego „stanu wyjątkowego” covid-19, Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) upoważniła hiszpański rząd do rozpylania z nieba śmiertelnych smug chemicznych . 16 kwietnia 2020 r. hiszpański rząd po cichu przyznał, że upoważnił wojsko do rozpylania biocydów na całą populację. |
|
| Za Javierem Milei stoi Chabad Lubavitch - chasydzka struktura przestępcza |
|
| Nowy premier Argentyny Javiere Milei uważany jest przez niektórych za drugiego Trumpa |
|
| Strzeżcie się Obamy |
|
| Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? |
|
| GLOBALIZM - Prawdziwa historia |
|
| Jak amerykański historyk Prof. Carroll Quigley odkrył tajny Rząd bankierów |
|
| OLEŚNICA. ŚLEDZTWO W SPRAWIE ZBRODNI |
|
| |
|
| Ceremonia otwarcia tunelu drogowego św. Gotarda |
|
| Zapowiedź tego - co mamy dzisiaj |
|
| Bezczelność syjonistycznych "nadludzi" |
|
Już nie kryją się ze swoją pogardą do reszty świata.
|
|
| Syntetyczny patogen - to nie jest szczepionka |
|
| Wstrzykuje się im substancję chemiczną po to, żeby wywołać chorobę, a nie żeby wywołać odpowiedź odpornościową i nieprzenoszenie wirusa. Mówiąc inaczej, nic z tego nie powstrzyma rozprzestrzeniania się czegokolwiek. Tu chodzi o, żebyś się pochorował i o to, żeby to Twoje komórki spowodowały chorobę. |
|
| Kowidowa żydokomuna szykuje sądy kiblowe |
|
| Reżim kowidowy Morawieckiego zamierza wprowadzić "komisarzy politycznych" dla ścigania wolnego słowa. |
|
| Im – wolno, nam – nie |
|
| Wielka bitwa o port w Hajfie zakończyła się. Chiny rozpoczną swe zawiadywanie portem w roku 2021, co postawi USA przed alternatywą, czy Szósta Flota będzie dalej zawijała do Hajfy, czy też należy urzeczywistnić pogróżkę wycofania się? |
|
| Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu |
|
| Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. |
|
| Zielony ŁAD zniszczy UE, a wcześniej zniszczy prywatną własność |
|
| |
|
| Prof. Sucharit Bhakdi: wykład na temat szczepień |
|
| |
|
| Ekspert od COVID-u, okazał się być awatarem stworzonym przez Chińczyków |
|
| |
|
| Szczepionka do zabijania Ludzi |
|
Eksplozja nowotworów, zawałów i chorób po zastrzykach na Covid.
W dn. 8 lutego 2023 r. Dr David Martin gościł w programie 'Stew Peters Show' aby omówić niezaprzeczalny związek tzw. "szczepionek" na Covid z obserwowaną na całym świecie eksplozją nowotworów, zawałów serca i wielu innych chorób.…
|
|
| Strona Krzysztofa Wyszkowskiego |
|
| Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego |
|
| Dr Mike Yeadon rozmawia z dr Reinerem Fuellmichem o kłamstwach dotyczących COVID |
|
„Nie bój się wirusa. To nie jest tak niebezpieczne, jak ci wmówiono.
„Bójcie się swoich Rządów - lub organów, które panują ponad tymi Rządami”. |
|
| Maseczki opadły – porażka programu „Polskie Szwalnie” |
|
| Mimo że Agencja poniosła znaczne koszty w związku z realizacją projektu „Stalowa Wola”, produkcja maseczek nie została uruchomiona i zakończyła się na etapie testowym. |
więcej -> |
|
O promowaniu ślepoty inteligencji polskiej, czyli jak się tworzy „przyzwolenie bez zgody”
|
|

Niemiecki „Dziennik” stał się ważnym elementem kreowania poglądów w Polsce. Szczególną rolę w tworzeniu tzw. opinii publicznej odgrywa jego sobotni dodatek „Europa”. Chociaż zawiera on również wiele ciekawych i wykraczających poza polityczną poprawność artykułów, to jego zasadniczą rolą jest tworzenie „przyzwolenia bez zgody”. Już nazwa wskazuje na punkt odniesienia (najwyższą wartość), któremu hołduje pismo: „Europa”. Wybitny socjolog szkoły krytycznej Immanuel Wallerstein ukazuje na czym polega polityka zdobywania kolonii, które są przedmiotem wyzysku przez firmy i osoby z kraju - metropolii. Oprócz kontroli procesów produkcyjnych państwo kolonizujące chce zagwarantować sobie przyzwolenie kolonizowanej ludności. Stąd tworzona ideologia opiera się na uznaniu niższości kulturowej i niekompetencji lokalnej populacji i tezie o misji cywilizacyjnej silniejszego. (zob. I. Wallerstein, Europejski uniwersalizm. Retoryka władzy, przeł. A. Ostolski, Wydawnictwo Naukowe Scholar, Warszawa 2007). Takie są ?ródła promowanie idei Europy i negacji idei polskości.
Aby zilustrować w jaki sposób kupieni intelektualiści tworzą owe „przyzwolenie bez zgody” przedstawię tylko jeden, ale istotny artykuł. 2 lutego 2008 wybiła bowiem rocznica dodatku „Europa”. Wydano 200 numer pisma. Z tej okazji czołowy publicysta pisma Cezary Michalski napisał artykuł Krytyczna funkcja „Europy”. Po jego lekturze można zrekonstruować idee fixe niemieckiego produktu intelektualnego. Konieczna staje się krytyka krytycznej funkcji Europy jednocześnie demaskująca pozorny charakter myśli przewodniej tygodnika.
Oto już we wytłuszczonym wstępie ujawniającym syntezę artykułu autor stawia fałszywą alternatywę: krytyka czy zaangażowanie. Istotna krytyka wymaga przecież zaangażowania na rzecz zmiany zanegowanych elementów. Promowana „krytyczna podejrzliwość”, która jest „czasami ważniejsza od naiwnej wiary” objawia się więc jako krytykanctwo, czyli rozważanie dla samego rozważania bez pobudzania do działań praktycznych. Można się również zastanowić dlaczego tylko czasami krytyczna podejrzliwość jest ważniejsza od wiary. Odpowied? pojawi się po analizie artykułu, wraz z ukazaniem obiektu wiary Michalskiego, czyli naczelnego credo „Europy”.
W piątym wierszu autor twierdzi, że pismo nie przyjmuje gotowych tożsamości i idei, gdyż nie chce się stać „poczciwie prawicowe”, ani „naiwnie lewicowe”. Już Artur Schopenhauer w 12 sposobie swojej Erystyki (sztuki prowadzenia sporów) wskazał, że nazwy „służalcy” i „wolnościowcy” nadane partiom politycznym, wymyślili drudzy. Skojarzenie pojęcia z negatywnym określeniem od razu je przecież dezawuuje. Tak więc prawica jest dla Michalskiego „poczciwa” niczym starsza, ale doświadczona i mądra babcia, a lewica „naiwna”, tak jak młodzieniec, któremu właśnie wypadły mleczaki. Czyżby rzeczywiście nie było żadnej idei przewodniej w piśmie?
Dla „Europy” tą samą opowieść piszą „Girard i Staniszkis, Kimball i Legutko, Gray i Król, Touraine i Śpiewak, Sorman i Krasnodębski, Fukuyama i Smolar, Weigel i Gowin, Rorty i Bauman, Taylor i Szahaj, Blair i Miller, Żizek i Kinga Dunin, Negri i Sierakowski”. Dlaczego? Dlatego, że wszyscy przyznają, że Polska może tylko słuchać, ale nie mówić własnym głosem, gdyż „jesteśmy oczywiście peryferiami, a Waszyngton, Londyn, Paryż czy Bruksela są centrum”. Aby uniknąć jednak wrażenia, że „nasz powrót do Europy” oznaczał również regres cywilizacyjny, gdy runął mit zdobycia dobrobytu na miarę bogatego Zachodu, Michalski dodaje, że „nie znaczy to, że przebywamy w innej przestrzeni, trapieni innymi problemami”. Tak więc Polska ma identyczny problem jak USA, czyli jak utrzymać imperium (…USA), albo podobne do Niemców problemy jak zdobyć kontrakt na budowę kolei w Chinach…Ale nie ma problemów wynikających z podporządkowania się zachodniemu kapitałowi: bezrobocia, emigracji, upadku służby zdrowia. Cóż, obawy Pana zawsze muszą być tez obawami poddanego. Gdy nie myśli o dobru władcy może mu się bowiem oberwać.
O słuszności takiej interpretacji przekonuje wyrażone kilka akapitów dalej zdanie. Wskazuję się na upadek i słabość „tradycyjnie rozumianego państwa, tak zwanego państwa narodowego, z jego roszczeniami do pełnej suwerenności”. Tak więc podobnie jak miliony bezrobotnych Polaków, którzy po odgórnym zniszczeniu ich zakładów pracy, wyrażali „roszczenia” do zapomóg na przeżycie, tak dzisiaj suwerenność państwa jest również roszczeniem. Jest tylko jedno miejsce w świecie, które nie musi zgłaszać roszczeń, dlatego, że musiałoby je skierować do samego siebie. Przywołajmy największego barda imperium, Zbigniewa Brzezińskiego: „Ani Rzym, ani starożytny Pekin – stolice regionalnych imperiów – ani wiktoriański Londyn (może poza domeną międzyanrodwej bankowości) nie zbliżyły się nawet do takiego stopnia koncentracji światowego potęgi i władzy decyzyjnej, jaki ma miejsce na obszarze wyznaczonym przez kilka przecznic w centrum Waszyngtonu”. Na tym obszarze znajduje się Biały Dom, Kapitol, Pentagon oraz Bank Światowy, Departament Stanu, Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Organizacja Państw Amerykańskich (Z. Brzeziński, Wybór. Globalna hegemonia czy globalne przywództwo, Kraków 2004, s. 154).
Zadaniem ideologii ukrytej w piśmie Michalskiego jest więc wpływ na świadomość mas, aby nie myślały krytycznie o rzeczywistości. Jest to przecież podstawa, aby wyzwolić realny opór. Stąd nie dziwi model postawy, który kreują: „my sami jesteśmy cynikami i cynizmem oraz bezideowością chcemy zarazić polską lewicę i prawicę”. Po tym szczerym objawieniu Michalski zabiera się do dzieła. „Stare idee w zmienionej rzeczywistości przestają być siłą pozytywną, diagnozującą społeczeństwo. Stają się narzędziami społecznej bezradności, resentymentu, przemocy symbolicznej, a pó?niej także realnej” ostrzega czytelników. Taka zdroworozsądkowa analiza sprawia tylko wrażenie słuszności. Jest jednak nie prawdziwa i ma ukryty cel. Błędność owej formuły polega na posługiwaniu się religijnymi artefaktami kulturowymi, które wykorzystują ustalone i przyjęte religijne sposoby rozumowania, chociaż rozumowanie to nie dotyczy zjawisk religijnych, lecz świeckich. Jest to uwolniony od treści religijnych schemat myślenia; uwolniony w taki sposób, aby mógł być wykorzystany w analizie zjawisk niereligijnych, zjawisk świata profanum. Zgodnie z tym idea nie może się rozwijać, ale sformułowana raz na zawsze odpowiada tylko danym warunkom społeczno – historycznym. O ile głębokie zanurzenie Michalskiego w europejski (tj. zachodni) sposób rozumowania można jeszcze wybaczyć, o tyle ignorowanie osiągnięć politologii już nie bardzo. Przecież ideologia jest sformułowana na wyższym poziomie abstrakcji, a konkretyzowana przez doktrynę polityczną i program polityczny. Idee mogą i muszą zmieniać swoje konkretyzacje w zmienionej rzeczywistości. Największy filozof Zachodu Sokrates stwierdził, że ignorancja jest największym złem dla człowieka. No, ale Sokrates dążył do prawdy będąc wrogiem sofistów, którzy, pokrętnymi argumentacjami na zamówienie, zarabiali na życie. Demokracja zabiła więc Sokratesa.
Ukryty cel zawarty w negacji tzw. starych idei odkrywamy już w następnym akapicie. Oto Polacy nie byli nigdy „ośrodkiem jakiejś alternatywnej, zaginionej cywilizacji”, ale peryferiami Zachodu. Do tego jesteśmy tępi, „kopiowaliśmy docierające do nas z centrum idee, tyle że w sposób najgorszy z możliwych. Bo często naiwnie, bez świadomości kopiowania i naśladownictwa”. Nasi najwięksi myśliciele to zwykłe miernoty: „Mickiewicz uczył się Romantyzmu od Niemców i Anglików, Krasiński myślenia historycznego od Hegla objaśnianego mu przez Cieszkowskiego, Dmowski i Piłsudski zazdrościli Niemcom siły i organizacji. A Brzozowski zbierał intelektualne argumenty do krytyki polskich słabości po całej modernistycznej Europie”. To nic, że Mickiewicz w wykładach paryskich tłumaczył Francuzom, że używając tych samych pojęć co filozofia zachodnia Polacy wkładają w nie odmienną treść wynikającą z własnej tradycji. Tak więc Polacy nie są zdolni do własnej twórczości. Pismo zgodnie z zasadą imperializmu kulturowego aktualizuje więc tłumaczenie pojęcia słowianie jako slaves, czyli niewolnicy.
Dlatego Michalski usatysfakcjonowany jest Jarosławem Markiem Rymkiewiczem i jego estetycznym radykalizmem opisu polskiej polityki. „Rymkiewicz był żywym dowodem na to, że czasy Mickiewicza i Krasińskiego - poetów próbujących, przyznajmy, zwykle bez efektu, uprawiać realną politykę w imię narodu bez państwa – należą do przeszłości”. „Europa” dąży więc do złożenia w grobie „po wsze czasy” zasad: moralnej polityki, wspólnotowości, dobra narodu, mesjanizmu. Czyli tych idei, które najskuteczniej przeciwstawić się mogą globalnemu kapitalizmowi wraz z jego egoizmem – indywidualizmem, pragmatyzmem i konsumpcyjnym materializmem. Podsuwanym wnioskiem jest uznanie, ze również dzisiaj, gdy zachodnie państwa i wielkie korporacje dążą do pełnego podporządkowania Polski, mamy siedzieć cicho i dokładnie wprowadzać idee przywożone z Zachodu. Z jednym wyjątkiem: antykapitalistycznych idei lewicowych. W okresie letnim w 2007 w „Dzienniku” ukazał się szereg artykułów ostrzegających przed myślą Marksa. Twórcy „Europy” zdają sobie bowiem sprawę, że ludzie w przeszłości szukają idei, które odpowiadałyby na potrzeby dnia dzisiejszego. W tym celu dokonuje się ich aktualizacji. W pa?dzierniku 2007 pojawił się nowy program niemieckiej SPD (socjaldemokracji), który przywołuje pojęcie demokracji socjalistycznej i idee Marksa.
(http://obywatel.org.pl/index.php?module=subjects&func=viewpage&pageid=1265). Wszak twórca „Kapitału” może i dzisiaj podpowiedzieć do czego prowadzi ludzkość globalizacja i jak z nią walczyć. Dlaczego „Europa” nie analizuje idei jednej z dwóch najważniejszych partii największego narodu europejskiego? Czyżby „Europa” była tak niepojemnym pojęciem?
Sens owego mentalnego skurczu ujawnia sam Michalski. Zaprzeczając swoim słowom ze wstępu stwierdza, że konserwatyzm jako nurt ideowy „jest bliski praktycznie wszystkim redaktorom „Europy”. Stąd częsta obecność Marcina Króla i Ryszarda Legutko. Ale ten konserwatyzm, dodajmy zresztą, że kopiowany z Zachodu, autorzy gazety uzupełniają przez „zaakceptowanie wolnego rynku, liberalnej demokracji, kultury prawa, integracji z Europą, a nawet paru liberalnych zmian obyczajowych przez konserwatywną większość”. Dlatego nie dziwi stwierdzenie, ze „na łamach „Europy” próbowaliśmy też odpowiedzieć na pytanie, dlaczego polska lewica jest martwa”. W tym celu podejmowano dyskusję głównie z przedstawicielami lewicy kosmopolitycznej np. Negrim, Attalim, Żizkiem, a w Polsce Kingą Dunin, Sławomirem Sierakowskim czy upadłym Leskiem Millerem. Za to „potwierdzenia naszej intuicji, że najbardziej skuteczną rewolucją nowoczesności jest rewolucja kapitalistyczna, szukaliśmy zarówno u Zygmunta Baumana, jak też Peterea Bergera czy Daniela Bella”. W warunkach panowania kapitalizmu pod pojęciem „intuicji” należy postawić „interes pracodawcy”. Tak więc globalna korporacja Axel Springer zatrudniła Michalskiego i innych, aby tą intuicję podtrzymywali, nieustająco, 24 godziny na dobę.
Po rozprawieniu się z największymi zagrożeniami dla umacniania globalizacji w Polsce, czyli mesjanizmem i lewicą, Michalski podważą zasadność reszty krytyków. Służy temu retoryczny model „les antimoderns” , czyli buntowników przeciw „nowoczesności”. Intelektualiści, katoliccy tradycjonaliści i filolodzy powinni wreszcie zrozumieć, że to, że żyją, piszą i głoszą swoje poglądy zawdzięczają nowoczesności i liberalizmowi. Upadek liberalizmu byłby więc dla nich końcem. Poza światem dobra (liberalnym) jest tylko świat zła. A wszystko to odbywa się w świecie idei bez odnoszenia się do analiz empirycznych, nawet tych, wyartykułowanych na łamach pisma pracodawcy Michalskiego. Ostatnio „Dziennik” pisał o jednym z najwyższych wska?ników stresu w pracy w Polsce, czy „brudnym interesie na ofiarach” mówiącym jak to firmy odszkodowawcze walczą o klientów a w celu maksymalizacji zysku. Są to dla niego zapewne ledwie wypaczenia boskich idei liberalnego, wolnego rynku. Woli głosić formuły potwierdzające sacrum. Wszak „pracownik korporacji ma odrobinę więcej wolności i dobrobytu niż chłopi dostarczani na wielkie socjalizmu (…) korporacyjny kapitalizm wyciąga kobiety z domów i uczy je walki o własne prawa z jeszcze większą skutecznością niż feministyczne manifesty czy realny socjalizm z całą mitologią traktorzystek”. Religijny artefakt kulturowy jest dla Michalskiego barierą nie do przeskoczenia.
Analizy przekonują, że idea fixe „Europy” to obrona ładu globalnego kapitalizmu w Polsce. Dlatego na koniec swojego artykułu autor przestrzega: „zależy nam także na tym, by sami liberałowie zrozumieli, ze ich wolność ufundowana jest na błogosławionych przesądach pospólstwa, które w całości ciągle nie dojrzało jeszcze szczęśliwie do wysokiej normy pó?nonowoczesnego cynizmu”. Zaleca więc utrzymać sojusz kapitału z ołtarzem tzw. „trwały kompromis z Kościołem”. To właśnie instytucja kościoła zapewni takie trwanie „przesądów pospólstwa”, że „błogosławiony” wolny rynek będzie trwał na wieki wieków. W tym projektowanym sojuszu także „Europa” chce odnale?ć swoje miejsce utrzymując „wydawanie ostatniego może tygodnika polskiej inteligencji siłami nowoczesnej korporacji medialnej”.
Aby zobrazować na czym polega propagowane hasło „praktykowania wolności, jaka nie zawsze wcześniej była nam w Polsce dana” warto przywołać słowa Krzysztofa Wyszkowskiego, który opowiedział jak to jeden z dziennikarzy „Dziennika” musiał pójść na dywanik szefa tego pisma i w obecności niemieckiego właściciela kajać się za zbyt częste przywoływanie nazwiska byłego redaktora „Tygodnika Solidarność”. Wolnością jest więc wszystko to, co nie zagraża interesowi globalnych, zagranicznych korporacji.
Każdy świadomy Polak musi sobie odpowiedzieć na pytanie, czy „zgadza się” na idee wtłaczane mu do głowy przez opiniotwórczy „Dziennik” rękami jego płatnych publicystów, a tym samym „przyzwala” na globalny kapitalizm dążący do podporządkowania Polski i Polaków wielkim korporacjom i mocarstwom zachodnim.
|
|
5 luty 2008
|
|
J. Duranowski
|
|
|
|
Kolejne buble i robota dla Trybunału
październik 30, 2004
Mirosław Naleziński
|
Uciec od gnoju - który się samemu narobiło
listopad 19, 2008
Artur Łoboda
|
"Kazanie" na temat wartosci prawnej Deutero-Testamentu
lipiec 4, 2006
Marek Glogoczowski
|
Embargo na prawdę
kwiecień 12, 2003
Adam Kruczek
|
Dwóch przyjaciół podzieli się wygraną w Totolotka
wrzesień 23, 2004
|
"Cywilizowana" Unia której pragniemy
kwiecień 28, 2003
IAR
|
Sarkozy popiera budowę Muzeum Historii Żydów Polskich
luty 19, 2008
PAP
|
Atak na Irak Otwarciem "Skrzyni Pandory"?
luty 23, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Dobry żart na dzień dobry
sierpień 26, 2003
|
Dwa tematy -
SOBCZAK i SZPAK
grudzień 17, 2002
http://angora.pl/
|
DO RADNYCH MIASTA WROCŁAWIA.
ODPOWIED¬ NA INICJATYWĘ STWORZENIA MUZEUM SOLIDARNOŚCI WE WROCŁAWIU
luty 5, 2003
|
Budżet Krakowa na 2003 roku
grudzień 11, 2002
(SIE) http://www.dziennik.krakow.pl
|
Kelnerzy
sierpień 1, 2004
|
Antypolonizm żydowski to nic nowego...
lipiec 6, 2003
Mirosław J. Wiechowski
|
Padł rekord bezrobocia
luty 22, 2003
zaprasza.net
|
Walka z kretami i potentatami
listopad 17, 2003
Nasz Dziennik
|
Churchill, rasista uległy Żydom?
listopad 9, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Trokisci w obecnej rosji ..maja sie wysmienicie
grudzień 2, 2007
krandal
|
Skałka nie dla Miłosza (II)
grudzień 18, 2004
Wojciech Wła?liński
|
Pomocnicy dyktatora "budują demokrację"
kwiecień 16, 2003
Artur Łoboda
|
więcej -> |
|