ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus uczestniczył w ludobójstwie Etiopczyków 
„Amerykański ekonomista David Steinman oskarżył szefa WHO, że w latach 2012-2015 był jedną z osób odpowiedzialnych za ludobójstwo w Etiopii”, informuje portal MailOnline. 
Wzrost o 6000% zgonów spowodowanych szczepieniami w pierwszym kwartale 2021 r. w porównaniu z pierwszym kwartałem 2020 r 
Jak można się spodziewać, gdy nowe eksperymentalne „szczepionki”, które nie zostały zatwierdzone przez FDA, otrzymają zezwolenie na stosowanie w nagłych wypadkach w celu zwalczania „pandemii”, która ma obecnie ponad rok, liczba zgonów po zastrzykach tych zastrzyków gwałtownie wzrosła w Stanach Zjednoczonych. populacji o ponad 6000% na koniec pierwszego kwartału 2021 r., w porównaniu do odnotowanych zgonów po szczepionkach zatwierdzonych przez FDA na koniec pierwszego kwartału 2020 r. 
Chcą całkowitej eksterminacji wszystkich Palestyńczyków 
Izrael i Hamas: czy ludzi ogarnęło zbiorowe szaleństwo?  
Drugi List otwarty prof. Ryszarda Rutkowskiego 
Panie Ministrze, Szanowni Państwo to prawda "że Internet przyjmuje wszystko", ale na szczęście pozwala też przełamywać rządową cenzurę i autocenzurę polskich naukowców i lekarzy, którzy swoim milczeniem autoryzowali i dalej autoryzują wielokrotnie bezzasadne działania rządu (np. w sprawie przymusowego noszenia maseczek). Dzisiaj bowiem w Holandii, Czechach, Szwecji, na Białorusi miliony ludzi chodzą bez maseczek na twarzy, nie chorują i nie umierają. W Polsce zaś, wbrew opiniom naukowców z Australii, czy USA miliony rodaków, w tym młodzież licealna, studenci i schorowani seniorzy muszą narażać swoje zdrowie nosząc "cudowne" bawełniane maseczki i/lub przyłbice 
Obecna powódź w Hiszpanii to skutek działań lewaków z Unii Europejskiej 
W 1957 roku w dorzeczu rzeki Turia przepływającej przez miasto Walencja w Hiszpanii i która spowodowała co najmniej 81 ofiar śmiertelnych.
Ówczesne władze Hiszpanii zbudowały system zapór, które miały chronić miasta hiszpańskie.
Za pieniądze z UE lewacy wyburzyli wiele z tych obiektów, bo były "nieekologiczne".
 
Dr Carrie Madej bada fiolki „szczypawek” i ujawnia przerażające wyniki 
Dr Carrie Madej przedstawia na Stew Peters Show co znalazła w fiolkach szczypawek Moderna i J&J 
Świat dał się ogłupić lewackiej religii klimatycznej. Wpływ CO2 na klimat jest znikomy 
Wpływ CO2 na wzrost temperatury? Nie zostało przeprowadzone żadne potwierdzające badanie 
Medialni MORDERCY! 
Jak najgorsze szumowiny z pierwszych stron gazet, szczuły na ludzi, którzy nie dali się zatruć trującą szczepionką przeciwko nieistniejącemu kowidowi 
Zełenski kupił sobie dwa jachty 
Ukraiński "Sługa narodu" i jego żona - kupują sobie bogactwa. Skąd mają pieniądze? 
Szczepionka do zabijania Ludzi 
Eksplozja nowotworów, zawałów i chorób po zastrzykach na Covid.
W dn. 8 lutego 2023 r. Dr David Martin gościł w programie 'Stew Peters Show' aby omówić niezaprzeczalny związek tzw. "szczepionek" na Covid z obserwowaną na całym świecie eksplozją nowotworów, zawałów serca i wielu innych chorób.…
 
Naczelna Izba lekarska współpracuje z duchami zmarłych lekarzy  
Bezczelność kowidowców przekroczyła wszelkie granice. Powołują się na autorytet zmarłych lekarzy, by ścigać uczciwych lekarzy.  
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Aresztować Netanjahu 
Protest w Warszawie po decyzji Rządu. 
Prawda o włoskiej "epidemii" - rozmowa z biologiem Elżbietą Wierzchows 
Program "niezaleznatelewizja" 
Izrael w chaosie: ogłoszono całkowitą ewakuację, ponieważ ciężkie rakiety Iranu spadły na Tel Awi... 
 
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Cała prawda o ataku z 11 września 
Jeden z filmów usułujących przedstawić prawdę i ataku z 11 września 2001 roku 
Prawdziwym powodem, dla którego rząd chce, abyście co 3 miesiące otrzymywali booster COVID-19 jest to, że u zaszczepionych rozwija się nowa forma AIDS 
 
PiStapo atakuje rodziny 
Przypomnijmy sobie sceny ze świata Orwella. To już się dzieje.  
Po wykrwawieniu starego Hegemona, Syjon sprzymierzył się z Chinami 
 
więcej ->

 
 

Bojownicy o "wolność"

Mieszkańcom Warszawy zafundowano darmowy koncert pod jakże szczytnym hasłem "wolnej Białorusi", sponsorowany przez władze miasta, TVP, oraz Polskie Radio wspierany również między innymi przez "Gazetę Wyborczą" i Bise Bank. Koncert, jak koncert, po prostu okazja do pobawienia się. Gorzej z hasłami. Gdy polskie media zaczynają mówić o wolności słowa i pouczać wschodnich sąsiadów, jest to szczyt hipokryzji. W Polsce nie ma wprawdzie państwowej cenzury, ale niemal wszystkie kojarzone z nią zjawiska funkcjonują w najlepsze. Reżim Łukaszenki mógłby się wiele nauczyć w dziedzinie technik manipulacyjnych od naszych "oddolnych" cenzorów.

"Wolne media" informują o wszystkim

Jak wiadomo, ponieważ polskie media są "wolne" i "demokratyczne" mogą informować o wszystkim, nie tak jak na Białorusi, gdzie demonstracje opozycji środki przekazu po prostu ignorują lub przedstawiają w zgoła karykaturalny sposób. Czyżby?

Wystarczy sięgnąć po przykład ruchu antywojennego, aby zobaczyć jak w praktyce w Polsce funkcjonuje medialna autocenzura. Wszystkie większe redakcje są zgodne co do tego, że o "wojnie z terroryzmem" trzeba informować "odpowiedzialnie". Stąd wprost uderzająca nierównomierność opinii za i przeciw. Pomimo, że większość społeczeństwa jest przeciwko udziałowi wojsk w okupacji Iraku i Afganistanu, tytuły takie jak w 110 proc. "demokratyczna" "Gazeta Wyborcza", prześcigają się w zamieszczaniu tekstów usprawiedliwiających politykę USA i sojuszników. Są one zresztą często na wprost żenującym poziomie, tak jak niedawny tekst Bartosza Węglarczyka o tarczy "antyrakietowej", w "GW", którego autor nie podał żadnych ?ródeł z których czerpał "naukowe" i "techniczne" informacje o tym systemie1. Wystarczy jednak, że publicysta prezentuje słuszną opcję, a "poważne" redakcje wybaczą mu nawet poważne nagromadzenie absurdów. Czy aby nie przypomina to przypisywanej niedemokratycznym reżimom zasady - mierny ale wierny? Jak najbardziej tak.

Spójrzmy jeszcze na sposób przedstawiania protestów. Mamy przecież tyle środków przekazu i wolny rynek mediów, można wybierać co chce się czytać czy oglądać, nie to co na Białorusi, gdzie wszystko kontroluje rząd. Okazuje się jednak że i tutaj w Polsce panuje "oddolna" cenzura redakcyjna. Proponuję czytelnikom prosty test -zajrzyjcie do prasy aby sprawdzić ile miejsca zajmowały w ostatnich dniach informacje o protestach antywojennych. Happening CK-LA na temat tarczy antyrakietowej zasłużył sobie na kilkuzdaniową notatkę w PAP i kilka zdjęć oraz krótką relację w TVN24. Aż trudno nie odnieść wrażenia że panuje cenzura, gdy agencja prasowa zamieszcza relacje, a gazety nie chcą zamieścić nawet tego. Jeszcze gorzej było z warszawską demonstracją antywojenną anarchistów 18 marca. W tym przypadku media i agencje informacyjne zgodnie zbojkotowały to wydarzenie. Przyjmijmy jednak że były to "przypadki przy pracy". Raz czy dwa dany temat może być przecież pominięty, ze względu na kwestie edytorskie inne, ważniejsze wydarzenia itp. 24 marca odbyła się jednak duża jak na polskie warunki demonstracja antywojenna. Przyszło na nią ponad tysiąc osób, w tym także Irakijczycy mieszkający w Polsce. Wydawałoby się, że podobnie jak np. koncert na rzecz "wolnej Białorusi" wydarzenie to zasłuży przynajmniej na skromną relację w mediach. Zasłużyło na bardziej niż skromne relacje. Lokalna telewizja WOT poświęciła jej aż kilkanaście sekund swojego cennego czasu. Dla porównania kilkuminutowy materiał w tym samym wydaniu programu informacyjnego dotyczył chorych na sepsę żołnierzy. Większość gazet nie wysiliła się nawet na wysłanie na demonstrację dziennikarzy. Wiadomo, są przecież potrzebni przy kolejnej aferze teczkowej, a relację zawsze można napisać opierając się na materiałach PAP. W efekcie każdy z tytułów poświęcił demonstracji ledwie po kilka linijek, twierdząc że demonstrowali jacyś przeciwnicy wojny. Jedna z darmowych warszawskich gazet postanowiła o proteście w ogóle nie informować, rozpisując się za to o wizycie podrzędnej piosenkarki w stołecznym barze kebab.

Jeśli ktoś jeszcze uważa że w polskich mediach nie ma autocenzury, a brak odpowiedniej informacji o protestach antywojennych to kwestia dominującego obecnie dziennikarstwa śledczego i tematów aferalnych, to powinien spojrzeć do archiwów prasowych. Praktycznie żadna demonstracja nie była w nich szerzej opisana. Wyjątki można policzyć na palcach. To samo dotyczy poglądów przeciwników wojny. Nawet tytuły uznane za "lewicowe" informują o nich bardzo oględnie, skupiając się raczej na obronie emerytów mundurowych czy walce z lustracją. Oczywiście w mediach nie wszystko polega na polityce. Często informacje o działaniach społecznych czy niewygodne poglądy są wypierane przez informacje banalne i trywialne, bo kto uzna, że czytelnikom w Polsce niezbędna jest wiedza o kolejnym ślubie znanej aktorki, czy białym misiu polarnym, który urodził się w jednym z niemieckich ogrodów zoologicznych? Jeden z komercyjnych portali internetowych w dniu 24 marca za informację godną fotoreportażu uznał... aukcje pisanek malowanych na strusich jajkach. Takim "ciekawostkom" przyznaje się zainteresowanie niewspółmierne do ich wagi. Zresztą nawet na Białorusi nie jest tak, że medialna rywalizacja toczy się między rządowymi a opozycyjnymi propagandystami. Tam również prorządowe gazety często spychają niewygodne informacje na dalszy plan poprzez promowanie tematów trywialnych i głupich, ale apolitycznych. Snuta przez "demokratyzatorów" wizja gazet pełnych peanów na temat Aleksandra Łukaszenki jest po prostu bzdurą.

"Wolne media" niezależne od polityków

Na Białorusi władza kontroluje media - krzyczą moraliści z "Gazety Wyborczej". Dziennikarze nie mogą zrobić nic wbrew woli rządu. W Polsce jest inaczej, nie musimy słuchać się władz, dodają. Tu akurat mają rację, jednak diabeł tkwi w szczegółach. Umyka im jedna drobna kwestia. Polskie media głównego nurtu są wprawdzie niezależne od rządu, ale wcale nie od polityków. Każdy z głównych tytułów prowadzi de facto lobbying na rzecz jakiejś grupy politycznej. Ma do tego pełne prawo, tylko dlaczego twierdzi przy tym, że jest "niezależny" i "apolityczny". Spór o "wolność mediów" i ataki części głównych tytułów na polityke rządu są jedynie wyrazem starcia różnych koterii z których częśc jest rozczarowana, że utraciła lub nie została dopuszczona do władzy, a nie krytyką całego systemu zależnosci. Czemu "GW" nie napisze na pierwszej stronie "dziennik neoliberalny, wspierający LiD i PO"? Czemu "Dziennik" nie zamieści w stopce redakcyjnej informacji "gazeta wspierająca neoliberalne skrzydło PiS"? Brak takich wyjaśnień to po prostu wyraz hipokryzji. Białoruskie tytuły są uczciwsze w swojej zależności, bo przynajmniej nie udają, że działają na innych zasadach.Promowanie konkretnych ugrupowań nie jest zresztą jedynym problemem naszych "wolnych mediów". Propagują one bowiem, z nielicznymi wyjątkami, pewien konsensus. Można więc atakować rząd, a nawet określać polityków w niewybredny sposób, niechby jednak któryś z dziennikarzy zwrócił uwagę, że ?ródłem złej sytuacji jest cała klasa polityczna i system polityczno-ekonomiczny. Jeśli jego przemyślenia jakimś cudem przebrnęłyby przez sito redakcyjnej cenzury, o wiele skuteczniejszej od rządowej, to nie wróżę mu długiej kariery. Nie trafiłby do więzienia, ale wyleciał na bruk z wilczym biletem. Pracę w dziennikarstwie znalazłby co najwyżej w osiedlowej gazetce. Zresztą zbytnia dociekliwość też jest gro?na. Jeśli dziennikarz atakuje lobby, które akurat wspiera tytuł dla którego pracuje, to także zostanie szybko przywołany do porządku.

"Wolne media" walczą o prawa człowieka

Jak możemy dowiedzieć sie z mediów białoruski reżim bezwzględnie łamie prawa człowieka. Co róż w relacjach telewizyjnych z Białorusi widzimy milicję pałującą demonstrantów. Tytuły prasowe pełne są słusznego gniewu na to co dzieje się za wschodnią granicą. Czyżby ideowo stały na straży takich niezbywalnych wartości jak prawo do uczciwego procesu, organizowania się czy wolności słowa? Otóż nie! "Gazeta Wyborcza" jest sztandarowym przykładem stosowania podwójnych standardów. Jednocześnie potępia więzienie opozycjonistów na Białorusi i zamieszcza teksty takie jak "Cool Guantanamo" (Marcin Gadziński "GW" 06.11.2005) w którym autor udowadnia że więzieni bez sądu rzekomi "terroryści" spędzają w Guantanamo niemal wakacje, a gdy nie chcą jeść są karmieni "pożywną papką" przez rurkę. Otóż wyobra?my sobie jaki krzyk podniosłaby redakcja "GW" i inne media, gdyby jakiś białoruski dziennikarz napisał, że aresztowani opozycjoniści są traktowani niczym pensjonariusze sanatorium oraz iż zapewne z tego dobrobytu przewraca im się w głowach i ogłaszają protesty głodowe w wyniku których trzeba ich przymusowo karmić. Drugim przykładem "moralności" polskich "demokratyzatorów" jest postawa wobec tajnych lotów CIA nad Polską. Oburzenia głównych mediów nie wywołała sama informacja, że z polskich lotnisk korzystały tajemnicze samoloty i władze nawet nie bardzo wiedziały co oraz kogo przewożą. Komentatorów zelektryzowało pytanie - kto ujawnił informację mogącą narazić Polskę na ataki terrorystów? Ponownie wyobra?my sobie sytuację, w której na Białorusi lądowałyby samoloty powiedzmy północnokoreańskie i istniało podejrzenie, że przewożą one koreańskich dysydentów porwanych w różnych krajach Europy do tajnych więzień. Główne tytuły prasowe oraz polskie media elektroniczne żądałyby wówczas zapewne chirurgicznych nalotów w celu obrony praw człowieka za wschodnią granicą. Mielibyśmy wówczas do czynienia co najmniej z histerią polegającą na drukowaniu przez główne tytuły prasowe petycji z wyrazami sprzeciwu wobec działań dyktatury. Nie bez znaczenia dla wiarygodności medialnego oburzenia na reżim Łukaszenki jest też fakt, że gdy w Mińsku, podczas wyborów prezydenckich kilka osób zostało rannych, w wyniku ataku milicji na demonstrację, niemal we wszystkich serwisach przedstawiano to jako krwawą ła?nię, wyolbrzymiając wręcz rozmiary starć. Tymczasem odbywająca się równolegle rze? tureckich Kurdów, do których policja strzelała z broni maszynowej, doczekała się ledwie kilkuzdaniowych notek, pomimo że zginęło w niej co najmniej kilkanaście osób.Okazuje sie wiec, że tak na prawdę nie chodzi o prawa człowieka jako zasadę. Ważne jest przede wszystkim to czy łamie je państwo które bierze udział w "wojnie z terroryzmem" czy sytuujące sie po przeciwnej stronie, niewygodne dla wielkiego brata zza oceanu.

Wszelkie akcje "solidarności z Białorusią" organizowane przez oficjeli i różne redakcje głównego nurtu to po prostu pokaz hipokryzji. Tak naprawdę w naszym kraju, gdzie największe dzienniki mogą praktycznie bezkarnie kłamać i manipulować, państwowa cenzura jest zbędna. Elitom w Polsce udało sie osiągnąć to co wciąż jest nieosiągalne dla Aleksandra Łukaszenki i jego ludzi, wprowadzić kontrolę poruszanych publicznie tematów, zachowując jednocześnie pełnię pozorów dostępu do rzetelnych informacji i demokracji.

7 kwiecień 2007

Piotr Ciszewski 

  

Archiwum

Co z Polska?
wrzesień 21, 2006
mik4
Lekarz na trzech etatach, a chory biega i płaci...
marzec 10, 2006
Adam Sandauer
W Polsce spada bezrobocie
sierpień 8, 2004
Anna Gumułka
Dokąd zmierza prawo
luty 23, 2007
Marek Olżyński .
Tak się traktuje ladacznice, które narzucają się same
październik 28, 2007
PAP
Widmo Islamizacji Rosji i destabilizacja Bliskiego Wschodu
marzec 6, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Kołowrotek
październik 30, 2007
Słoneczny Zegar
Czy istnienie ONZ jest zagrożone?
styczeń 31, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Wolontariusze
październik 16, 2005
Artur Łoboda
Wojna, Hilter i Cheney
kwiecień 11, 2003
http://www.larouchepub.com/
W białych rękawiczkach
listopad 27, 2002
Adam Zieliński
Unia Europejska bez Budzetu i bez Konstytutcji
czerwiec 19, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Los Europy
sierpień 25, 2003
ABCnet
"Nie ma wątpliwości, terrorystów Al-Kaidy przetrzymywano i torturowano w Polsce"
czerwiec 22, 2008
PAP
Udający ekononomistów nie obawiają się skutków kryzysu rządowego
marzec 3, 2003
Artur Łoboda
Co powinien zrobić Kaczyński?
październik 28, 2005
Artur Łoboda
Nigdy z królami nie bedziem w aliansach
marzec 5, 2003
Piotr Szubarczyk
Geopolityczna siła Iranu
maj 5, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Kupujemy, ale obawiamy się braku gotówki
luty 21, 2005
Wywiad M.G. dla pisma narodowo-radykalnego "Tygodnik Ojczyzna"
sierpień 27, 2006
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media