ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Egzekucja nad dr.Ratkowską wstrzymana 
Patologia w środowisku medycznym 
Ubezpieczenie od szczepień na kowida 
Tak Ministerstwo Finansów wycenia szkody w zdrowiu - wynikłe z eksperymentalnego szczepienia przeciwko nieistniejącemu kowidowi. 
Podobno to ten psychol Klaus Schwab 
To ten od "wielkiego resetu".  
Wykład Ernsta Wolffa na temat obecnego kryzysu 
 
16 czerwca globaliści wywołali mRNA „biologiczne tsunami” na japońskim stadionie piłkarskim pełnym 40000 widzów – „Replikony” w celu rozprzestrzeniani 
Wiadomość wręcz nieprawdopodobna.
Ale zapamiętajmy ją.
 
Sędziowie nie wierzą w kowida i nie dają się zastraszyć. Ale, czy innych karzą za brak maski? 
Impreza w SĄDZIE REJONOWYM. W sali rozpraw zrobili bankiet. Przyjechała policja 
W pierwszej kolejności powinno zostać ustalone, kto za to odpowie? 
Niektórzy mówią, że jest to wirus, który ma zlikwidować Christmas w Wielkiej Brytanii oraz w całej Europie – unieruchomić kraj w momencie, kiedy chrześcijanie obchodzą jedno z dwóch najważniejszych świąt w ciągu roku 
Pandemia covid nigdy nie istniała 
Ogłoszony w 2020 roku apel 33 lekarzy z całego świata należących do sojuszu World Doctors Alliance, w którym ostrzegają przed ryzykiem związanym z nowymi eksperymentalnymi szczepionkami na Covid-19, wyjaśniają na jakiej zasadzie one działają i co dokładnie czyni je tak niebezpiecznymi.  
Dlaczego szczepionki na COVID-19 mogą wpływać na płodność człowieka?  
 
Demonstracja w Pradze przeciwko terrorowi kowidowemu 
Prowokacja policyjna w celu wywołania ataku na pokojową demonstrację przeciwko maskom w Pradze 18.10.2020.
Na wzór komunistów pisowskie media demonstrantów tych nazywają "chuliganami".  
Czy zaszczepieni staną się własnością koncernów farmaceutycznych? 
Czy szczepienia służą nowoczesnemu niewolnictwu? 
Wzrost o 6000% zgonów spowodowanych szczepieniami w pierwszym kwartale 2021 r. w porównaniu z pierwszym kwartałem 2020 r 
Jak można się spodziewać, gdy nowe eksperymentalne „szczepionki”, które nie zostały zatwierdzone przez FDA, otrzymają zezwolenie na stosowanie w nagłych wypadkach w celu zwalczania „pandemii”, która ma obecnie ponad rok, liczba zgonów po zastrzykach tych zastrzyków gwałtownie wzrosła w Stanach Zjednoczonych. populacji o ponad 6000% na koniec pierwszego kwartału 2021 r., w porównaniu do odnotowanych zgonów po szczepionkach zatwierdzonych przez FDA na koniec pierwszego kwartału 2020 r. 
Veto dla Funduszu Zadłużenia! 
Konferencja Konfederacji:Veto dla Funduszu Zadłużenia! Apel do prezydenta Dudy - 7 maja 2021 r. 
CDC ostrzega własnych naukowców CDC, że ich odkrycie dotyczące masek „nie jest naukowo poprawne” 
Wkrótce po wybuchu pandemii CDC zaczęło promować maski, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się Covid-19. Stało się tak pomimo opublikowania przez CDC badania politycznego z maja 2020 r. we własnym czasopiśmie „Emerging Infectious Diseases”, w którym nie stwierdzono „ istotnego wpływu ” masek na powstrzymywanie przenoszenia wirusów oddechowych. 
Debata ws. pandemii COVID-19! 
Sytuacja w Polsce i na świecie! Klimczewski, Socha, Giorganni!  
Czy polskie wybory są zagrożone? Anomalie, które budzą niepokój 
Jakie anomalia wyborcze wskazują na fałszerstwa? Jak się przed nimi bronić? Podwójne krzyżyki i nie tylko!  
Kalisz w obronie Olszanskiego i Osadowskiego 
 
Szczepionka na covid ma służyć genetycznej mutacji ludzkości 
Dr. Andrew Kaufman Responds To Reuters Fact Check on COVID-19 Vaccine Genetically Modifying Humans
 
In the first interview the two discussed the coronavirus, they covered testing and they covered the vaccine. The video was quickly approaching 100k views but YouTube removed the video after only a couple days. This video will likely be taken down as well, because it does not conform to the establishment's narrative.

Not only did YouTube remove the previous video, Reuters, which is a massive international news publication that news sites from all over the world obtain their talking points from, published a fact checking report attempting to debunk Dr. Kaufman's claims that the new COVID-19 DNA vaccine would genetically modify humans. In this must see report, Dr Kaufman responds to the Reuters ‘fact checking’ report.
 
LESZEK MILLER. Najgorszy premier w historii Polski 
Dziś wielu stara się przedstawiać go jako autorytet – idol liberalnych mediów, a nawet, ku zaskoczeniu, części młodej prawicy. Ale kiedy spojrzymy na fakty, jego rządy z lat 2001–2004 jawią się jako czas biedy, bezrobocia i gigantycznej korupcji.
 
Aresztowanie Prezydenta Korei Południowej 
 
więcej ->

 
 

"Stan wojenny był konieczny"



Rocznica stanu wojennego to zawsze okazja do rozmyślań, a wśród pokolenia, które pamięta tamten czas, także do wspomnień.

W tym roku 13 grudnia rano, w radiu wypowiadał się Lech Wałęsa. Po południu na krakowskim rynku mogłem sobie posłuchać i obejrzeć przemówienie generała Jaruzelskiego. W międzyczasie słuchałem ckliwie patetycznych deklamacji w odnowionym ponoć Polskim Radiu. Wałęsa jak zwykle po prostacku, trochę bełkotliwie, ale nie bez pewnej dozy zdrowego rozsądku o „swojej koncepcji” – generał ładną polszczyzną, prosto i uczciwie. Dzisiaj, kiedy patrzę na to z perspektywy 25 lat, zastanawiam się, jak można było wtedy tak bezkrytycznie wierzyć temu pierwszemu i nie doceniać drugiego. To dla mnie gorzkie wspomnienie własnego uzależnienia od obowiązujących wtedy w moim środowisku schematów myślenia. Wspominając to, doznaję podobnego uczucia, jakie ma się wtedy, gdy ktoś napisze coś oryginalnego, co my gdzieś tam czuliśmy, ale baliśmy się powiedzieć.

Bo choć byłem wtedy i jeszcze przez następne 10 lat całym sercem w obozie „Solidarności”, to wbrew temu, co się nam dzisiaj wmawia, oprócz zaczynającego się wtedy strachu i kłopotów z ukrywaniem się, gdzieś tam w środku czułem ulgę, że ten okres szaleństwa, jaki trwał przez poprzednie 16 miesięcy, wreszcie się skończył i to w gruncie rzeczy nie tak tragicznie, jak mógł. Strajk za strajkiem, awantura za awanturą, a wszystko bez jakiejkolwiek poważnej analizy jak długo coś takiego jest możliwe, jaki może być dalszy ciąg. Zamiast tego była licytacja w radykalizmie, obowiązkowy entuzjazm i wszechogarniająca bezmyślność. No i ku pamięci potomnych, to właśnie wtedy, w okresie pierwszej „Solidarności”, a nie przedtem i potem na półkach był tylko ocet – może była to jakaś szydercza zapowied? czasów, gdy miliony ludzi 17 lat po zwycięstwie Solidarności będą przymierać głodem, oglądając wystawy luksusowych zachodnich butików lub tandetne kształty hiper-paśników dla mniej zamożnych.

To dlatego większość Polaków, która tamte czasy pamięta, pomimo nachalnej antykomunistycznej propagandy uważa do dzisiaj, że generał Jaruzelski postąpił słusznie. To, czy groziła czy nie groziła interwencja radziecka, niewiele ma z tym wspólnego. Postąpił słusznie, bo kraj pogrążał się w totalnej anarchii i zwykli ludzie byli tym potwornie zmęczeni, a przywódcy „Solidarności” już wtedy żyli w innym, lepszym świecie. Kartki mogą dzisiaj śmieszyć, ale kiedy zamiast sloganów i dowcipów przychodzi zetknąć się z prawdziwym życiem, wtedy każdy normalny człowiek woli stabilizację, choćby na niskim poziomie, niż przymieranie głodem, a przede wszystkim niż niepewność jutra. To właśnie dlatego opór społeczny po 13 grudnia, wbrew legendzie o tym, że cały naród zjednoczony w słusznym gniewie walczył ze złym generałem, był tak słaby. Większość Polaków czuła ulgę, choć może wstydziła się, a być może wstydzi do dzisiaj, głośno do tego przyznać.

Współczesny mit głosi, że milion ludzi musiało wtedy emigrować. Z mojej licealnej klasy też „wyemigrowało” wówczas kilka osób. Wśród nich były dwie, które w 1979 roku, w maturalnej klasie zapisały się do PZPR, bynajmniej nie ze względów ideowych. A gdy stan wojenny zastał je na Zachodzie, skorzystały z okazji, a właściwie to chcąc nie chcąc, jak tysiące innych, awansowały nagle do statusu emigranta politycznego. Dzisiaj za kolejnych rządów tak zwanej lewicy i prawicy emigracja powodowana nędzą i upadkiem cywilizacyjnym jest znacznie większa, a polski rząd sam reklamuje swój kraj jako dostarczyciela żigolaków w strojach rzemieślników i dupeniek przebranych za pielęgniarki.

Wielu profesorów wypisało się po wprowadzeniu stanu wojennego z partii, aktorzy bojkotowali telewizję. Na moim roku na studiach bywało się na manifestacjach jak na imprezach towarzyskich i nie pamiętam śmiałka, który by się ośmielił bronić generała Jaruzelskiego. Po prostu prąd dziejów już zmienił kierunek. Dlatego w istocie były to zachowania stadne, tak samo jak stadne było zapisywanie się do partii dla kariery w latach 70. Tych, którzy wtedy tego nie chcieli zrobić, już dawno nie było na żadnej istotnej pozycji w życiu publicznym. To wtedy, a nie w latach 80. tak naprawdę dokonała się demoralizacja na wielką, narodową skalę. Symbolem tego pokolenia miernot, jakie zaczęło robić kariery w czasie dekady rządów Edwarda Gierka, jest osoba Leszka Balcerowicza. Takim ludziom wystarczył inny, jeszcze mniej skomplikowany niż kiedyś marksizm-leninizm schemat tłumaczący świat, by znowu mogli płynąć z prądem, tyle że w drugą stronę. Mówił o tym świetnie w swoim pożegnalnym przemówieniu odchodzący wówczas prezes PAN, profesor Groszkowski, słusznie przewidując, że będzie to ciążyć na polskim życiu publicznym przez pokolenia. Miernoty u władzy to bowiem choroba, która jest dziedziczna. Tacy ludzie na pomocników i następców z niebywałą wprost intuicją dobierają sobie podobnych, to mechanizm pewniejszy od genów.

Inny popularny sposób oczerniania generała Jaruzelskiego to wyroki moralne. Ksiądz Popiełuszko, górnicy z „Wujka”. Oczywiście to były zbrodnie i osobiste tragedie, jednak ludzie ginęli także w czasie zamachu majowego i wszystkich tego typu historycznych zdarzeń. Na ogół najbardziej pokrzywdzenie byli wtedy robotniczy działacze na prowincji, ci sami, których rządy ich własnych przywódców już po zwycięstwie pozbawiły często możliwości uczciwej pracy, zbywając tragedie tych, co wynieśli ich samych do władzy, ponurym frazesem o tak zwanych kosztach transformacji. Nie słyszałem, żeby tych polityków „Solidarności”, którzy są odpowiedzialni np. za tysiące samobójstw dokonanych z nędzy, ktoś kiedyś rozliczał i odbierał pobierane wtedy ministerialne pensje.

Tak się pechowo dla walczących dzisiaj z generałem Jaruzelskim złożyło, że rocznica wprowadzenia stanu wojennego zbiegła się ze śmiercią generała Pinocheta. Trzeba być Stanisławem Michalkiewiczem z jego prostą jak u Kalego dialektyką, żeby zagłuszyć przykre porównania, że oto w 15-milionowym Chile wymordowano wtedy około 3 tysięcy ludzi, podczas gdy w 38-milionowej Polsce 100. W Chile kilkadziesiąt tysięcy ludzi przeszło także tortury, przy których większość cierpień internowanych traci swój blask. Nie ulega też wątpliwości, że wiele z ofiar stanu wojennego to efekt działań esbecji, która działała poza kontrolą, a nie jakiejś świadomej polityki mordów czy eksterminacji prowadzonej przez generała Jaruzelskiego. Porównywanie tych czasów do okupacji w czasie II wojny światowej, ale także do okresu stalinowskiego, kiedy planowo wymordowano kilkadziesiąt tysięcy najlepszych patriotów, jest nie tylko żałosne, ale i haniebne. Jeśli dodać do tego nasz udział w masakrowaniu Jugosłowian czy Irakijczyków, to wtedy lepiej siedzieć cicho, bo w Iraku 100 osób ginie każdego dnia i mają je na sumieniu także obecne, jakże pobożne władze IV RP.

Ogromną rolę w doprowadzeniu do stanu wojennego odegrała też słabość intelektualna polskich elit i wady charakteru narodowego. Zarówno elit partyjnych, którym tajniki marksizmu wykładał Leszek Balcerowicz, jak i solidarnościowych, gdzie rolę intelektualisty odgrywał Jacek Kuroń, a wszyscy „wychowali się na paryskiej »Kulturze«”. Prawdziwy festiwal możliwości intelektualnych tej formacji stanowiły rządy AWS-UW oraz postać Jerzego Buzka.

Ilekroć próbuję gdzieś wszcząć dyskusję na temat podobieństwa obu ustrojów i różnic w ramach samego komunizmu, to zawsze spotykam się z reakcjami przypominającymi chyba czasy sejmików w I Rzeczpospolitej. To przykre, ale dorośli, często wręcz starsi ludzie zachowują się wtedy jak hałasujący w ostatnim rzędzie sztubacy. Wykrzykują jakieś obra?liwe epitety, oburzonym głosem mówią mi, że jestem za młody, że czegoś nie pamiętam, że skrzywdzono wtedy ich tatę, mamę oraz ciocię, że to wszystko dlatego, że mamy kapitalizm nie prawdziwy, lecz nomenklaturowy, że tam, panie, w Ameryce, i że jakby tak u nas, to byśmy się już dawno tak rozwinęli, że panie ten tego, jakby nas nie zdradzili, jakby nie to, tamto i owamto. Wszystko z tak wielkim ładunkiem zacietrzewienia, że podejmowanie dyskusji traci sens.

Pal sześć, gdy takich spraw nie rozumieją prości ludzie. Jednak gdy czytam jak dawny lider opozycji, a potem senator III i IV RP, Zbigniew Romaszewski, twierdzi na łamach „Obywatela”, że jeśli w latach 1970 coś wiedział o kapitalizmie, to raczej w wersji „państwa dobrobytu” Galbraitha czy Keynesa, to zastanawiam się, czy polscy inteligenci nigdy nie czytali Żeromskiego, Reymonta, Orwella, Steinbecka, Balzaca, Hardy’ego, a z samego Galbraitha coś więcej poza jedną pozycją i to chyba niezbyt dokładnie (tego ostatniego zresztą nadal warto czytać, a jakie tam są wstępy i kto je pisał właśnie w polskich tłumaczeniach w latach 70., palce lizać!).

Ludzie ci narzekają na dzisiejszą rzeczywistość, ale nie chcą uznać, że to nie wypaczenia, lecz sam nowoczesny kapitalizm jest ustrojem z istoty co najmniej tak samo podłym i mającym na sumieniu – tak samo jak komunizm – niezliczone zbrodnie. Że w gruncie rzeczy w sferze podstawowych wierzeń oba wcale się od siebie nie różnią. Ludzie ci nie byli i nie są w stanie spojrzeć na Polskę w jakimś szerszym kontekście, choćby z odrobiną dystansu do przedmiotu i do własnych życiorysów. Obrona tych ostatnich ciągle okazuje się ważniejsza niż banalna już dzisiaj prawda o kapitalizmie, który miał paradoksalnie w miarę ludzkie oblicze tylko w okresie komunistycznej konkurencji i płynących jeszcze odsetek od polityki kolonialnej. To właśnie wtedy na dalekich peryferiach „swoi” zbrodniarze w rodzaju Pinocheta zapewniali nadal tanie surowce dla zachodniego centrum.

W takiej sytuacji, gdy żadna ze stron nie posiadała jakiejkolwiek spójnej wizji mogącej nawet w przybliżeniu nakreślić drogę wyjścia z narastającego chaosu, stan wojenny był jedynym ratunkiem. I to nie przed radziecką interwencją, lecz przed wojną domową, w której mordów w rodzaju tych popełnionych już w okresie Magdalenki na księżach Niedzielaku, Zychu i Suchowolcu byłoby nie 100, a tysiące, a ofiary byłyby głównie po jednej, tej samej stronie.

Trzeba w tym miejscu przyznać, że generał Jaruzelski okazał się poza wszystkim innym także świetnym fachowcem, a znikoma wobec skali operacji liczba ofiar jest tego najlepszym świadectwem. Oczywiście w obliczu kryzysu moralnego i ideowego własnego zaplecza politycznego oraz upadku ZSRR, nie był w stanie bronić socjalizmu. Mógł tylko czekać na zmianę sytuacji międzynarodowej i w miarę bezpiecznie przeprowadzić Polskę do obozu nowego hegemona. Na samodzielność zabrakło już sił. To, że zrobił to niezwykle sprawnie, dbając przy okazji, by jemu samemu i jego towarzyszom nie stała się krzywda, jest także dowodem jego klasy jako dowódcy, stanowczości charakteru, zręczności i zimnej krwi. Rzecz w Polsce niezwykle rzadka i bardzo nie lubiana – co innego, gdy ktoś jest tragicznym partaczem, takich zawsze jesteśmy gotowi kochać...

Tym bardziej niesmaczne są głosy domagające się odebrania mu generalskiego stopnia. Takie poniewieranie dawnego wroga, który było nie było okazał się kiedyś dla dzisiaj rządzących dosyć wspaniałomyślny, świadczy tylko o małości autorów tych postulatów. Natomiast twierdzenie, że upokorzenie generała Jaruzelskiego ma służyć jako konieczny rytuał, pomocny Polakom w uwierzeniu, iż oto nadeszła już IV RP, wskazuje, że Jarosław Kaczyński, zgodnie z tym, co zapowiadał w swoim expose, na serio zainteresował się już Afryką. Tylko, że człowiek pod wpływem niedojadania naiwnie myślał, iż chodziło np. o surowce, a to znowu było o nadbudowie...

http://www.obywatel.org.pl/index.php?name=News&file=article&sid=6715
17 grudzień 2006

Olaf Swolkień 

  

Archiwum

Może ktoś z Państwa doradzi
wrzesień 27, 2006
zaprasza.net
Prorok Nycz
sierpień 18, 2002
PAP
Na zlecenie
czerwiec 27, 2003
Andrzej Kumor
Roszczenia za błędy medyczne bez przedawnień
luty 8, 2007
A. Sandauer - przewodniczący stowarzyszenia
Ręce opadają
lipiec 16, 2006
Artur Łoboda
Prawda w mikrofilmach
grudzień 1, 2007
"Samorządność" konferencyjna
wrzesień 28, 2003
Mirosław Zabierowski
Czy konflikt z Irakiem jest wojną ideologiczną?
sierpień 1, 2003
Włodzimierz J. Korab-Karpowicz
Wieczna walka
sierpień 10, 2003
ks. prof. Czeslaw Bartnik
Książę "polskiego" dziennikarstwa
czerwiec 7, 2007
Dariusz Kosiur
Echo, czyli rozmowa Bogiem?
styczeń 21, 2008
Marek Olżyński
Kościół stanie za Urną
styczeń 9, 2003
Adam Zieliński
Kiedy traci się wpływy, zostaje się kozłem ofiarnym
maj 27, 2003
PAP
"Solidarność" - Krystalizacja ruchu społecznego po wielkiej rewolcie Partia, czyli obrońca ancien regime'u
czerwiec 2, 2002
Andrzej Friszke
Po Jagarze (1)
maj 14, 2005
Antiglobalist
Kto dba o popularność SLD?
wrzesień 11, 2003
cywilizowany euroentuzjasta
Zapomniane wartości kultury słowiańskiej
styczeń 24, 2004
przesłała Elżbieta
"Wewnętrzne przekonanie" psycho - Tuska
marzec 10, 2008
Artur Łoboda
Kabareciarz z NBP
styczeń 24, 2003
PAP
Jan Paweł II wystąpił w sobotę z nowym apelem o zapobieżenie wojnie.
luty 9, 2003
PAP
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media