ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Kto zmasakrował ludność Buczy?  
Różni niezależni analitycy wskazywali na rażące dziury i niespójności w dominującej narracji. Wszystkie siły rosyjskie opuściły Bucza w środę 30 marca, zauważa Lauria, powołując się na zgodę wszystkich stron:
rosyjskich i ukraińskich urzędników oraz zachodnich obserwatorów mediów. 
Młodzież izraelska w Polsce 
Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. 
Szczepionka do zabijania Ludzi 
Eksplozja nowotworów, zawałów i chorób po zastrzykach na Covid.
W dn. 8 lutego 2023 r. Dr David Martin gościł w programie 'Stew Peters Show' aby omówić niezaprzeczalny związek tzw. "szczepionek" na Covid z obserwowaną na całym świecie eksplozją nowotworów, zawałów serca i wielu innych chorób.…
 
CDC ostrzega własnych naukowców CDC, że ich odkrycie dotyczące masek „nie jest naukowo poprawne” 
Wkrótce po wybuchu pandemii CDC zaczęło promować maski, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się Covid-19. Stało się tak pomimo opublikowania przez CDC badania politycznego z maja 2020 r. we własnym czasopiśmie „Emerging Infectious Diseases”, w którym nie stwierdzono „ istotnego wpływu ” masek na powstrzymywanie przenoszenia wirusów oddechowych. 
Kryptoreklama-czy prawdziwe lekarstwo na cukrzycę? 
"W naszym kraju nie skupiamy się na leczeniu diabetyków, ale na zarabianiu pieniędzy przez duże koncerny farmaceutyczne." 
Paszporty szczepionkowe to koń trojański (napisy PL) 
 
Jedyna rozsądna analiza początku wojny przeciwko Iranowi 
Nagła Eskalacja Wojny i Trzęsienie Ziemi w Iranie. Przypadek… Czy Sygnał Czegoś Większego? 
Nastąpił globalny zamach stanu 
Oszustwo covid-19 zostało wymyślone w jakimś celu; była to część planu, który zaczął się na poważnie w latach 60., kiedy grupa ludzi spotkała się i zgodziła, że świat jest przeludniony. 
Szczepionka covid zacznie zabijać w sezonie zimowym 
Lekarze dla prawdy: „W okresie jesienno-zimowym 2021 r. Co najmniej 20-30% zaszczepionych przeciwko COVID umrze z powodu szczepionki,i przypiszą to nowemu szczepowi wirusa. 
Brytyjska modelka zabita zastrzykiem? 
Trzy tygodnie po szczepieniu zmarła - po wystąpieniu wielu komplikacji - w tym białaczki.  
Po tych szczepionkach 12-15 letnie dzieci umierają na krwotoki mózgu, zawały serca, niewydolność serca 

 
 

 
Na wzór hitlerowski 
Eksterminacja starszych osób w Niemczech.  
FILM, KTÓREGO IZRAEL NIE CHCE, ŻEBYŚ OGLĄDAŁ 
 
Los Angeles - piekło na ziemi 
Ubóstwo w Kalifornii. Zrujnowana gospodarka najbogatszej kiedyś części świata.
To czeka nas jutro.
 
Here's Why You Should Skip the Covid Vaccine 
“The world has bet the farm on vaccines as the solution to the pandemic, but the trials are not focused on answering the questions many might assume they are.” 
Zdjęcia zawartości szczepionek na Covid-19 
 
Kolejna odsłona protestów w Londynie 
Policja starła się 28 listopada z protestującymi przeciwko blokadom na Oxford Street, gdzie aktywiści rzucali butelkami i szarżowali przez szeregi funkcjonariuszy, co doprowadziło do ponad 60 aresztowań.

Oddolna grupa aktywistów Save Our Rights UK zaplanowała serię demonstracji, które miały odbyć się w ciągu weekendu w Londynie, aby zaprotestować przeciwko drugiej narodowej blokadzie. 
Wirusowe kłamstwa. Komu zależy na straszeniu nas przeziebieniem? 
 
FDA ogranicza stosowanie szczepionki J&J z powodu powikłań 
Amerykańska agencja zmieniła swoje stanowisko z uwagi na wysokie ryzyko wystąpienia powikłania po przyjęciu preparatu Janssen, czyli zakrzepicy z zespołem małopłytkowości (TTS).  
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
więcej ->

 
 

Media

Inżynierowie propagandy

W dniach 19-20 listopada br. w Instytucie Politologii Uniwersytetu Gdańskiego odbyła się II Ogólnopolska Konferencja poświęcona propagandzie pt. "Media w PRL, PRL w mediach". Organizatorami spotkania były Biuro Edukacji IPN w Gdańsku oraz Uniwersytet Gdański.
Konferencja rzuciła nie tyle nowe światło na rolę mediów w PRL, ile na wpływ propagandy na badania prowadzone nad tym zagadnieniem.
Część historyków, nie mając ciążącego dorobku naukowego z minionej epoki, odważnie podejmuje studia i analizę zagadnień związanych z propagandą w PRL.
Jednak są naukowcy traktujący ten temat dość osobiście, dlatego też na konferencji pojawiły się głosy usprawiedliwienia dla twórców PRL-owskiej propagandy, a nawet doszukiwania się pewnych pozytywnych stron w ich działalności.

Bardzo interesujące było wystąpienie Janusza Kotańskiego, historyka z Warszawskiego Oddziału IPN.
Na podstawie sposobu przedstawiania dziejów Polski w filmografii PRL-owskiej przedstawił on komunistyczną propagandę jako terror medialny - doskonale opracowany, metodyczny system działań, mający na celu budzenie przekonania, że władza może zrobić wszystko: zapanować nad przeszłością, tera?niejszością i przyszłością.
Celem propagandy było więc upokorzenie społeczeństwa przez zniewolenie umysłów i pokazanie, że raz zdobytej władzy komuniści nie oddadzą nigdy (jak powiedział Gomułka - i nie kłamał).

Sowieckie wzorce wiecznie żywe

Inżynierowie propagandy nie zadawali ślepych ciosów. Stosowali działania metodyczne, dokładnie przemyślane i starannie zaplanowane, dlatego też ich praca do dziś przynosi obfite plony.
Zgodnie z założeniem twórców sowieckiego filmu propagandowego (który był matrycą dla PRL-owskich reżyserów i scenarzystów), stworzony przez propagandę obraz ma być ekwiwalentem ?ródła historycznego, a więc tworzyć niepodważalne stereotypy.
Najlepszym przykładem skuteczności takich działań jest rosyjska piosenkarka Żanna Biczewska, która domaga się... beatyfikacji Iwana Gro?nego!
Jak stwierdził Janusz Kotański, stała się ona ofiarą propagandowych, a jednocześnie doskonałych pod względem artystycznym, filmów Siergieja Eisensteina, takich jak "Iwan Gro?ny" (z lat 1944-1945) czy "Aleksander Newski".
Warto zauważyć, że metody wypracowane na potrzeby propagandy komunistycznej są nadal "na warsztacie".
Wystarczy przypomnieć film Pasikowskiego "Psy", gdzie były ubek jest nieskorumpowanym, uczciwym supermenem. Podobnie rzecz ma się z filmami antyheroicznymi - w latach 60. było "Zezowate szczęście", dziś są "Rozmowy kontrolowane" czy "Śmierć jak kromka chleba".
Z tzw. filmów dokumentalnych wyprodukowanych w PRL-u Agnieszka Arnold czerpie doświadczenia całymi garściami.

Przyzwoici (?) w nieprzyzwoitości

Pojawia się tu jednocześnie problem zaangażowania ludzi - często o wybitnych zdolnościach - w służbę złu, jego gloryfikowanie i jednocześnie zohydzanie tego, co jest niepodważalną wartością. Co więcej, jak zauważył Janusz Kotański, trudno szukać usprawiedliwienia dla serwilizmu nawet dla tych twórców, którzy w swoich filmach próbowali przemycić pewną (i tak dla wszystkich oczywistą) prawdę. Wymowny jest fakt, że nie znalazł się ani jeden reżyser, który ze względu na zbyt daleko idącą ingerencję cenzury nie zgodziłby się na emisję swojego filmu.
Niestety, propaganda zniewalała zarówno tych, którzy byli jej odbiorcami, jak i tych, którzy ją tworzyli. Stąd też wynikają liczne trudności w podjęciu rzetelnych badań nad wpływem i rolą, jaką odegrała ona w kształtowaniu postrzegania rzeczywistości.
W większości wystąpień uczestników konferencji trudno było doszukać się tego, co jest najciekawsze i najistotniejsze: wyników badań archiwalnych czy choćby rzetelnej i wnikliwej analizy omawianego tematu.
Niepokojąco zabrzmiały nuty obrony mediów i doszukiwania się pozytywów w ich działalności w okresie PRL-u. Profesor dr hab. Wiktor Pepliński (dziekan Wydziału Politologii i Dziennikarstwa Wyższej Szkoły Humanistycznej w Gdańsku oraz wykładowca na Wydziale Filologiczno-Historycznym Uniwersytetu Gdańskiego) postawił zarzut Januszowi Kotańskiemu o "prokuratorski ton" i wymaganie od mediów wyjścia poza granice funkcjonującego wówczas systemu. Wystąpił również w obronie twórców ówczesnej propagandy, twierdząc, że pojawianie się scen czy wątków niezgodnych z oficjalną wykładnią wiedzy było przejawem odważnych nacisków tychże twórców na władze. Stwierdził nawet, że trudno żądać, aby media, które w ówczesnym systemie były instrumentem indoktrynacji, mogły przekazywać prawdę o rzeczywistości. Udzielił też "młodemu koledze" przestrogi: "Życie biegło swoim torem. Trzeba było egzystować. Ja nie jestem zwolennikiem relatywizmu, nie tłumaczę oportunizmu, ale twierdzę, że istnieje pewna granica przyzwoitości. Jeśli ktoś tej granicy przyzwoitości nie przekroczy, hańbiąc się przez wymowę swoich utworów, to uważam, że to było całkowicie normalne i w gruncie rzeczy przyzwoite w swojej pewnej nieprzyzwoitości...". Niestety, pan profesor Pepliński chyba nie chce zauważyć, że to, co miało być przyzwoitością twórców z epoki PRL-u, w istocie służyło uwiarygodnieniu mediów i przedstawianych przez nie kłamstw, czyli łatwiejszemu strawieniu przez odbiorców tego, co było niestrawne.

Rzeczywistość, która jest, lecz nie istnieje

Nie zabrakło również wśród prelegentów adeptów szkoły propagandy sukcesu. Profesor dr hab. Andrzej Chodubski w wystąpieniu na temat "Polonia w mediach", odpowiadając na pytanie: czy media w PRL-u mogą być przydatne do poznania losów Polaków w świecie, doszedł do konkluzji, że owszem, bo obraz Polonii tworzyli dziennikarze o "wysokim poziomie etycznym", tacy jak Ryszard Badowski, Zygmunt Broniarek, Ryszard Kapuściński czy Monika Warneńska. Pan profesor nawet nie zająknął się o tym, że choć opisywali oni wybitne dokonania Polaków w świecie, to jednocześnie nie istniały dla nich środowiska emigracji politycznej, ci, których do przebywania poza krajem zmusiły represje komunistycznego reżimu, a których wkład w kształtowanie obrazu Polski i Polaków był ogromny. Tak jak nie wspomniał o tym, że w 1968 roku Biuro Polityczne KC PZPR umieściło red. Broniarka na liście dyspozycyjnych dziennikarzy. Natomiast "wiarygodna" dziennikarka Warneńska napisała książkę pt. "Gdy Budda chwycił za karabin", będącą apologią Pol-Pota i jego rewolucji. Niewymieniony przez wykładowcę Uniwersytetu Gdańskiego Stefan Arski w książce pt. "Targowica leży nad Atlantykiem" nazywał Polonię "amerykańską agenturą i emigracyjną kanalią w służbie brunatnej pięści imperializmu". W "rzetelnym obrazie" Polonii przedstawionym piórem wymienionych przez prof. Chodubskiego twórców nie znalazło się miejsce ani dla gen. Andersa, ani członków rządu londyńskiego, ani dla Kazimierza Wierzyńskiego, ani dla Józefa Mackiewicza.
Profesor Chodubski skupił się na lansowanym przez media w PRL-u poglądzie, że jest jeden naród i jedna Ojczyzna i każdy, kto powróci, może się zrealizować w kraju (idea szczególnie nagłaśniana przez adresowaną do emigracji radiostację "Kraj", której twórcami byli Antoni Alster i Luna Brystygierowa). Nie wspomniał jednak o tym, że 17 maja 1955 roku Komitet do Spraw Bezpieczeństwa Publicznego opracował plan działań propagandowych wobec Polonii (szczególnie amerykańskiej). Czytamy w nim, że dotarcie do Polonii ma szczególnie ważne znaczenie na wypadek konfliktu zbrojnego pomiędzy Wschodem a Zachodem: "... dla politycznego oddziaływania z naszej strony na Polonię Amerykańską muszą być użyte wszelkie środki: prasa, literatura, radio, listy, paczki, wyjazdy do USA i zapraszanie przedstawicieli Polonii do kraju".
Inaczej być nie mogło także w pó?niejszym okresie, skoro w 1972 r. w wytycznych MSZ dla agenturalnego Towarzystwa Łączności z Polonią Zagraniczną sformułowane zostały następujące cele: "wspieranie i nawiązywanie kontaktów z postępowymi odłamami Polonii, oraz okazywanie im pomocy w neutralizacji poważnej części środowisk polonijnych, rozpatrywanych w kalkulacjach NATO, emigracji londyńskiej, a także innych wrogich Polsce sił, jako rezerwa lub rodzaj 'antykomunistycznego legionu', który mógłby oddać usługi siłom wrogim w razie konfliktu zbrojnego z naszym obozem bąd? w prowadzeniu dywersyjnej działalności wobec PRL". Aż ciśnie się na usta pytanie: za co Zygmunt Broniarek w PRL-u otrzymał liczne odznaczenia i nagrody?

Pogrobowcy PRL-u

W świetle wystąpień dwóch wymienionych wcześniej profesorów Uniwersytetu Gdańskiego nie dziwi wypowied? doktora tejże uczelni Jacka Tebinki dotycząca wydanego w 1964 roku podręcznika historii dla licealistów autorstwa Heleny Michnik i Ludwiki Mosler "Historia Polski do roku 1795". Pan dr Tebinka wyraził się, iż jest to "całkiem dobry podręcznik" (sic!). Uzasadnieniem dla "wysokiego" poziomu podręcznika Michnikowej miał być... poziom podręczników z lat 50. Stosując sposób argumentacji pana doktora, można by stwierdzić, że poziom życia w warszawskim getcie był niezły, bo... w Auschwitz było gorzej.
Czy propaganda nie polega na ukazywaniu rzeczywistych zjawisk w określonych kontekstach i na relatywizowaniu wydarzeń?
Takimi właśnie zabiegami posługiwała się Helena Michnik i takim też posłużył się dr Tebinka. Tylko studentów żal... (Jeśli interesuje Państwa pisarstwo mamy Michnikowej, odsyłam do artykułu "Historia Polski a'la Michnik", "Nasz Dziennik", 30.12.2002.)

O ile w PRL-u nikt dokładnie nie wiedział, co można napisać, a czego nie, odbiorcy zaś skazani byli na terror medialny, do obrony przed indoktrynacją mając jedynie zdrowy rozsądek, o tyle dzisiaj dzięki Bogu rzetelny historyk - jeśli tylko chce - może dotrzeć do ?ródeł archiwalnych, które co najmniej przybliżą go do prawdy.
W gorszej sytuacji jest odbiorca, który nadal powinien bardzo ostrożnie podchodzić do przekazu medialnego (niestety również do tego, czego uczy się w szkole).
Jeśli już w 1947 r. zmanipulowano transmitowane przez radio na żywo przemówienie Stanisława Mikołajczyka, jakim arsenałem środków (i doświadczeniem) dysponują media współcześnie?

Ludzie mediów

O tym, że w mediach nie było miejsca na żadną swobodę twórczą, najdobitniej świadczy skład rad redakcyjnych czasopism w stanie wojennym. Tworzyli je oprócz redaktorów naczelnych, komendanci wojewódzcy MO, delegaci Głównego Urzędu Kontroli Publikacji i oficerowie SB. Dobrowolne poddanie się presji czy tylko kontroli organu o takim składzie jednoznacznie świadczy o tzw. ludziach mediów.

Wartościowymi wystąpieniami na konferencji były m.in. referaty Sławomira Cenckiewicza, pracownika Biura Edukacji IPN w Gdańsku, na temat działalności Radiostacji "Kraj" i jej roli w tzw. akcji powrotowej wychod?stwa polskiego; oraz Przemysława Zwiernika z IPN w Poznaniu o podziemnych rozgłośniach radiowych w stanie wojennym. Wystąpienia te były na tyle interesujące, że stanowią materiał na osobne artykuły.

Anna Kołakowska

29 listopad 2003

Nasz Dziennik 

  

Archiwum

France Telecom uratowana przez internet i komórki
marzec 8, 2007
AFP
Powstanie wymusił „Monter”...
sierpień 15, 2008
www.myslpolska.pl
Episkopat krytykuje Radio Maryja
luty 15, 2006
PAP
Żeby moje zwłoki nie były przenoszone do Polski
kwiecień 16, 2003
Sanhedryn
sierpień 16, 2003
Andrzej Kumor
DLACZEGO JAN PAWEL II NIE MOZE ZOSTAC SWIETYM?...
listopad 20, 2008
Milosz Miloszewski
Odezwa do Narodu Polskiego
wrzesień 7, 2003
Ojczyzna.pl
Polka wygrała na wybiegu
styczeń 5, 2005
Mirosław Naleziński
Od Niewolnictwa Do Polityki W Ameryce
listopad 17, 2004
Iwo Cyprian Pogonowski
Bez etykietek (koalicje lokalne) Z profesor Jadwigą Staniszkis, socjologiem, rozmawia Ewa Sadura
listopad 22, 2002
http://www.trybuna.com.pl/
Amerykańscy Weterani Przeciwko Wojnie
marzec 19, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Manipulacja społeczeństwem na temat Iraku
kwiecień 6, 2004
HENRY A. WAXMAN
W imię Honoru, Godności Człowieka i Sprawiedliwości
grudzień 12, 2005
Ryszard Krzysztof Chałasiński
Fałsze Henryka Grynberga
kwiecień 26, 2003
przesłała Elżbieta
Oszustwa niemieckie i fałszowanie pieniędzy
styczeń 23, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Skazani na pokój, albo samounicestwienie
październik 19, 2003
Artur Łoboda
Rudolf Giuliani mianował kolejnych trzech Żydów na swoich doradców
październik 14, 2007
BIBULA
Wieko (niczym całun) opadające na Polskę
luty 5, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Pilot do sterowania zasobami ludzkimi
marzec 13, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Wywiad z Gabrielem Janowskim
styczeń 23, 2003
http://www.glos.com.pl/
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media