ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
Światowy dług 
Ciekawe kto jest "wierzycielem" tego długu? 
Ameryka: Od Wolności do faszyzmu 
Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. 
Rozmowa Adnieszki Wolskiej z Sucharitem Bhakdi 
 
Deklaracja Wielkiej Barrington  
Po atakach, oto wypowiedź profesora Sucharita Bhakdi. 
Zdarzenia niepożądane związane ze szczepionką przeciw Covid 
Przykłady uszkodzeń organizmu po szczepieniach na Covid-19.
Stan na październik 2021.
 
Kowidowa żydokomuna szykuje sądy kiblowe 
Reżim kowidowy Morawieckiego zamierza wprowadzić "komisarzy politycznych" dla ścigania wolnego słowa. 
Ponad 5 lat po kowidzie wojna wobec uczciwych lekarzy trwa dalej 
Zbrodniarze kowidowi niszczą lekarzy 
Maciej Pawlicki rozsądnie o Pfizer i szczepionkach 
Pfizer żąda od Polski zapłaty 6 mld zł!

 
Peruwianski sad uznal B. Gatesa G. Sorosa i Rokefelerow odpowiedzialnych za tworzenie "pandemii" COVID 19 
 
Kryptoreklama-czy prawdziwe lekarstwo na cukrzycę? 
"W naszym kraju nie skupiamy się na leczeniu diabetyków, ale na zarabianiu pieniędzy przez duże koncerny farmaceutyczne." 
Białko kolczaste zostało zaprojektowane, aby zabijać… 
Dr Peter McCullough zeznawał przed komisją Allison Inquiry, gdzie przedstawił szereg twierdzeń dotyczących szczepionek przeciwko COVID-19, badań nad białkiem kolca i potencjalnych urazów poszczepiennych. McCullough powiedział, że osoby, które otrzymały szczepionki, „miały szczęście, że przeżyły” i twierdził, że białko kolca jest powiązane z badaniami nad nabyciem funkcji.
 
OLEŚNICA. ŚLEDZTWO W SPRAWIE ZBRODNI  
 
Sąd nie chce wysłuchać byłych pacjentów profesora Talara 
Profesor Jan Talar, z powodzeniem przywracający do sprawności pacjentów, którym inni medycy nie dawali szans przeżycia, po raz kolejny stanąć musiał przed Okręgową Izbą Lekarską prowadzącą przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne. Sprawa została zawieszona do 1 października. 
Jak to jest z kowidem na Florydzie? 
 
CDC ostrzega własnych naukowców CDC, że ich odkrycie dotyczące masek „nie jest naukowo poprawne” 
Wkrótce po wybuchu pandemii CDC zaczęło promować maski, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się Covid-19. Stało się tak pomimo opublikowania przez CDC badania politycznego z maja 2020 r. we własnym czasopiśmie „Emerging Infectious Diseases”, w którym nie stwierdzono „ istotnego wpływu ” masek na powstrzymywanie przenoszenia wirusów oddechowych. 
Holenderski poseł Geert Wildersem przemilcza zbrodnie Izraelczyków 
Holenderski poseł Stephan van Baarle skonfrontował się w parlamencie ze skrajnie prawicowym politykiem Geertem Wildersem, oskarżając go o wspieranie trwającej ofensywy militarnej Izraela w palestyńskiej Strefie Gazy, w wyniku której zginęło ponad 63 000 Palestyńczyków, głównie kobiety i dzieci. 
Szczepionka do zabijania Ludzi 
Eksplozja nowotworów, zawałów i chorób po zastrzykach na Covid.
W dn. 8 lutego 2023 r. Dr David Martin gościł w programie 'Stew Peters Show' aby omówić niezaprzeczalny związek tzw. "szczepionek" na Covid z obserwowaną na całym świecie eksplozją nowotworów, zawałów serca i wielu innych chorób.…
 
Kalisz w obronie Olszanskiego i Osadowskiego 
 
więcej ->

 
 

Media

Inżynierowie propagandy

W dniach 19-20 listopada br. w Instytucie Politologii Uniwersytetu Gdańskiego odbyła się II Ogólnopolska Konferencja poświęcona propagandzie pt. "Media w PRL, PRL w mediach". Organizatorami spotkania były Biuro Edukacji IPN w Gdańsku oraz Uniwersytet Gdański.
Konferencja rzuciła nie tyle nowe światło na rolę mediów w PRL, ile na wpływ propagandy na badania prowadzone nad tym zagadnieniem.
Część historyków, nie mając ciążącego dorobku naukowego z minionej epoki, odważnie podejmuje studia i analizę zagadnień związanych z propagandą w PRL.
Jednak są naukowcy traktujący ten temat dość osobiście, dlatego też na konferencji pojawiły się głosy usprawiedliwienia dla twórców PRL-owskiej propagandy, a nawet doszukiwania się pewnych pozytywnych stron w ich działalności.

Bardzo interesujące było wystąpienie Janusza Kotańskiego, historyka z Warszawskiego Oddziału IPN.
Na podstawie sposobu przedstawiania dziejów Polski w filmografii PRL-owskiej przedstawił on komunistyczną propagandę jako terror medialny - doskonale opracowany, metodyczny system działań, mający na celu budzenie przekonania, że władza może zrobić wszystko: zapanować nad przeszłością, tera?niejszością i przyszłością.
Celem propagandy było więc upokorzenie społeczeństwa przez zniewolenie umysłów i pokazanie, że raz zdobytej władzy komuniści nie oddadzą nigdy (jak powiedział Gomułka - i nie kłamał).

Sowieckie wzorce wiecznie żywe

Inżynierowie propagandy nie zadawali ślepych ciosów. Stosowali działania metodyczne, dokładnie przemyślane i starannie zaplanowane, dlatego też ich praca do dziś przynosi obfite plony.
Zgodnie z założeniem twórców sowieckiego filmu propagandowego (który był matrycą dla PRL-owskich reżyserów i scenarzystów), stworzony przez propagandę obraz ma być ekwiwalentem ?ródła historycznego, a więc tworzyć niepodważalne stereotypy.
Najlepszym przykładem skuteczności takich działań jest rosyjska piosenkarka Żanna Biczewska, która domaga się... beatyfikacji Iwana Gro?nego!
Jak stwierdził Janusz Kotański, stała się ona ofiarą propagandowych, a jednocześnie doskonałych pod względem artystycznym, filmów Siergieja Eisensteina, takich jak "Iwan Gro?ny" (z lat 1944-1945) czy "Aleksander Newski".
Warto zauważyć, że metody wypracowane na potrzeby propagandy komunistycznej są nadal "na warsztacie".
Wystarczy przypomnieć film Pasikowskiego "Psy", gdzie były ubek jest nieskorumpowanym, uczciwym supermenem. Podobnie rzecz ma się z filmami antyheroicznymi - w latach 60. było "Zezowate szczęście", dziś są "Rozmowy kontrolowane" czy "Śmierć jak kromka chleba".
Z tzw. filmów dokumentalnych wyprodukowanych w PRL-u Agnieszka Arnold czerpie doświadczenia całymi garściami.

Przyzwoici (?) w nieprzyzwoitości

Pojawia się tu jednocześnie problem zaangażowania ludzi - często o wybitnych zdolnościach - w służbę złu, jego gloryfikowanie i jednocześnie zohydzanie tego, co jest niepodważalną wartością. Co więcej, jak zauważył Janusz Kotański, trudno szukać usprawiedliwienia dla serwilizmu nawet dla tych twórców, którzy w swoich filmach próbowali przemycić pewną (i tak dla wszystkich oczywistą) prawdę. Wymowny jest fakt, że nie znalazł się ani jeden reżyser, który ze względu na zbyt daleko idącą ingerencję cenzury nie zgodziłby się na emisję swojego filmu.
Niestety, propaganda zniewalała zarówno tych, którzy byli jej odbiorcami, jak i tych, którzy ją tworzyli. Stąd też wynikają liczne trudności w podjęciu rzetelnych badań nad wpływem i rolą, jaką odegrała ona w kształtowaniu postrzegania rzeczywistości.
W większości wystąpień uczestników konferencji trudno było doszukać się tego, co jest najciekawsze i najistotniejsze: wyników badań archiwalnych czy choćby rzetelnej i wnikliwej analizy omawianego tematu.
Niepokojąco zabrzmiały nuty obrony mediów i doszukiwania się pozytywów w ich działalności w okresie PRL-u. Profesor dr hab. Wiktor Pepliński (dziekan Wydziału Politologii i Dziennikarstwa Wyższej Szkoły Humanistycznej w Gdańsku oraz wykładowca na Wydziale Filologiczno-Historycznym Uniwersytetu Gdańskiego) postawił zarzut Januszowi Kotańskiemu o "prokuratorski ton" i wymaganie od mediów wyjścia poza granice funkcjonującego wówczas systemu. Wystąpił również w obronie twórców ówczesnej propagandy, twierdząc, że pojawianie się scen czy wątków niezgodnych z oficjalną wykładnią wiedzy było przejawem odważnych nacisków tychże twórców na władze. Stwierdził nawet, że trudno żądać, aby media, które w ówczesnym systemie były instrumentem indoktrynacji, mogły przekazywać prawdę o rzeczywistości. Udzielił też "młodemu koledze" przestrogi: "Życie biegło swoim torem. Trzeba było egzystować. Ja nie jestem zwolennikiem relatywizmu, nie tłumaczę oportunizmu, ale twierdzę, że istnieje pewna granica przyzwoitości. Jeśli ktoś tej granicy przyzwoitości nie przekroczy, hańbiąc się przez wymowę swoich utworów, to uważam, że to było całkowicie normalne i w gruncie rzeczy przyzwoite w swojej pewnej nieprzyzwoitości...". Niestety, pan profesor Pepliński chyba nie chce zauważyć, że to, co miało być przyzwoitością twórców z epoki PRL-u, w istocie służyło uwiarygodnieniu mediów i przedstawianych przez nie kłamstw, czyli łatwiejszemu strawieniu przez odbiorców tego, co było niestrawne.

Rzeczywistość, która jest, lecz nie istnieje

Nie zabrakło również wśród prelegentów adeptów szkoły propagandy sukcesu. Profesor dr hab. Andrzej Chodubski w wystąpieniu na temat "Polonia w mediach", odpowiadając na pytanie: czy media w PRL-u mogą być przydatne do poznania losów Polaków w świecie, doszedł do konkluzji, że owszem, bo obraz Polonii tworzyli dziennikarze o "wysokim poziomie etycznym", tacy jak Ryszard Badowski, Zygmunt Broniarek, Ryszard Kapuściński czy Monika Warneńska. Pan profesor nawet nie zająknął się o tym, że choć opisywali oni wybitne dokonania Polaków w świecie, to jednocześnie nie istniały dla nich środowiska emigracji politycznej, ci, których do przebywania poza krajem zmusiły represje komunistycznego reżimu, a których wkład w kształtowanie obrazu Polski i Polaków był ogromny. Tak jak nie wspomniał o tym, że w 1968 roku Biuro Polityczne KC PZPR umieściło red. Broniarka na liście dyspozycyjnych dziennikarzy. Natomiast "wiarygodna" dziennikarka Warneńska napisała książkę pt. "Gdy Budda chwycił za karabin", będącą apologią Pol-Pota i jego rewolucji. Niewymieniony przez wykładowcę Uniwersytetu Gdańskiego Stefan Arski w książce pt. "Targowica leży nad Atlantykiem" nazywał Polonię "amerykańską agenturą i emigracyjną kanalią w służbie brunatnej pięści imperializmu". W "rzetelnym obrazie" Polonii przedstawionym piórem wymienionych przez prof. Chodubskiego twórców nie znalazło się miejsce ani dla gen. Andersa, ani członków rządu londyńskiego, ani dla Kazimierza Wierzyńskiego, ani dla Józefa Mackiewicza.
Profesor Chodubski skupił się na lansowanym przez media w PRL-u poglądzie, że jest jeden naród i jedna Ojczyzna i każdy, kto powróci, może się zrealizować w kraju (idea szczególnie nagłaśniana przez adresowaną do emigracji radiostację "Kraj", której twórcami byli Antoni Alster i Luna Brystygierowa). Nie wspomniał jednak o tym, że 17 maja 1955 roku Komitet do Spraw Bezpieczeństwa Publicznego opracował plan działań propagandowych wobec Polonii (szczególnie amerykańskiej). Czytamy w nim, że dotarcie do Polonii ma szczególnie ważne znaczenie na wypadek konfliktu zbrojnego pomiędzy Wschodem a Zachodem: "... dla politycznego oddziaływania z naszej strony na Polonię Amerykańską muszą być użyte wszelkie środki: prasa, literatura, radio, listy, paczki, wyjazdy do USA i zapraszanie przedstawicieli Polonii do kraju".
Inaczej być nie mogło także w pó?niejszym okresie, skoro w 1972 r. w wytycznych MSZ dla agenturalnego Towarzystwa Łączności z Polonią Zagraniczną sformułowane zostały następujące cele: "wspieranie i nawiązywanie kontaktów z postępowymi odłamami Polonii, oraz okazywanie im pomocy w neutralizacji poważnej części środowisk polonijnych, rozpatrywanych w kalkulacjach NATO, emigracji londyńskiej, a także innych wrogich Polsce sił, jako rezerwa lub rodzaj 'antykomunistycznego legionu', który mógłby oddać usługi siłom wrogim w razie konfliktu zbrojnego z naszym obozem bąd? w prowadzeniu dywersyjnej działalności wobec PRL". Aż ciśnie się na usta pytanie: za co Zygmunt Broniarek w PRL-u otrzymał liczne odznaczenia i nagrody?

Pogrobowcy PRL-u

W świetle wystąpień dwóch wymienionych wcześniej profesorów Uniwersytetu Gdańskiego nie dziwi wypowied? doktora tejże uczelni Jacka Tebinki dotycząca wydanego w 1964 roku podręcznika historii dla licealistów autorstwa Heleny Michnik i Ludwiki Mosler "Historia Polski do roku 1795". Pan dr Tebinka wyraził się, iż jest to "całkiem dobry podręcznik" (sic!). Uzasadnieniem dla "wysokiego" poziomu podręcznika Michnikowej miał być... poziom podręczników z lat 50. Stosując sposób argumentacji pana doktora, można by stwierdzić, że poziom życia w warszawskim getcie był niezły, bo... w Auschwitz było gorzej.
Czy propaganda nie polega na ukazywaniu rzeczywistych zjawisk w określonych kontekstach i na relatywizowaniu wydarzeń?
Takimi właśnie zabiegami posługiwała się Helena Michnik i takim też posłużył się dr Tebinka. Tylko studentów żal... (Jeśli interesuje Państwa pisarstwo mamy Michnikowej, odsyłam do artykułu "Historia Polski a'la Michnik", "Nasz Dziennik", 30.12.2002.)

O ile w PRL-u nikt dokładnie nie wiedział, co można napisać, a czego nie, odbiorcy zaś skazani byli na terror medialny, do obrony przed indoktrynacją mając jedynie zdrowy rozsądek, o tyle dzisiaj dzięki Bogu rzetelny historyk - jeśli tylko chce - może dotrzeć do ?ródeł archiwalnych, które co najmniej przybliżą go do prawdy.
W gorszej sytuacji jest odbiorca, który nadal powinien bardzo ostrożnie podchodzić do przekazu medialnego (niestety również do tego, czego uczy się w szkole).
Jeśli już w 1947 r. zmanipulowano transmitowane przez radio na żywo przemówienie Stanisława Mikołajczyka, jakim arsenałem środków (i doświadczeniem) dysponują media współcześnie?

Ludzie mediów

O tym, że w mediach nie było miejsca na żadną swobodę twórczą, najdobitniej świadczy skład rad redakcyjnych czasopism w stanie wojennym. Tworzyli je oprócz redaktorów naczelnych, komendanci wojewódzcy MO, delegaci Głównego Urzędu Kontroli Publikacji i oficerowie SB. Dobrowolne poddanie się presji czy tylko kontroli organu o takim składzie jednoznacznie świadczy o tzw. ludziach mediów.

Wartościowymi wystąpieniami na konferencji były m.in. referaty Sławomira Cenckiewicza, pracownika Biura Edukacji IPN w Gdańsku, na temat działalności Radiostacji "Kraj" i jej roli w tzw. akcji powrotowej wychod?stwa polskiego; oraz Przemysława Zwiernika z IPN w Poznaniu o podziemnych rozgłośniach radiowych w stanie wojennym. Wystąpienia te były na tyle interesujące, że stanowią materiał na osobne artykuły.

Anna Kołakowska

29 listopad 2003

Nasz Dziennik 

  

Archiwum

Kontrakt Społeczny Samobójczego Terrorysty
grudzień 12, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
A Citizens' Declaration
marzec 20, 2003
Złodzieje z lepszych sfer
kwiecień 24, 2003
Konrad Markowski
Talmud, Teologia Wygnania i Megalomania
luty 13, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Felieton kąśliwy
styczeń 9, 2006
Marek Olżyński
Kwaśniewski na czele zjednoczonej lewicy?
styczeń 17, 2006
Martwi Milczą – Śmierć Miłoszewicia
marzec 14, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
DEMOKRACJA - dynamit w rękach ludu
kwiecień 6, 2007
meditus
Na marginesie procesu dr Mirosława G.
grudzień 1, 2008
Adam Sandauer
"Big Cyc" i "Mały Fiutek"
styczeń 22, 2007
Jacek Zychowicz
Fiasko Podbojów Pól Ropy Naftowej
czerwiec 18, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Co robić?
marzec 30, 2003
Andrzej Kumor
G... zawsze pływa po wierzchu szamba
styczeń 24, 2007
¬ródło informacji: INTERIA.PL/PAP
Lekcja prezesa Cato Institute dla prezydenta Polski
marzec 11, 2009
Iwo Cyprian Pogonowski
ANTYSEMITYZM (fragment bajki politycznej)
luty 17, 2008
Marek Jastrząb
Tajlandia "dziękuje" za pomoc MFW
styczeń 2, 2003
PAP
Co wypisują kretyni
luty 29, 2008
Jan (wielu imion)
Nie ma dyskusji
wrzesień 6, 2005
Dziedzic
Koniec zasobów taniej robocizny w Chinach?
czerwiec 24, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Izrael Szamir "PaRDeS – studium Kabały" - Rozdział 11
kwiecień 21, 2006
przysłał Marek Głogoczowski
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media