|
Problemy pacyfikacji Iraku są nie do pokonania
|
|

Oficerowie amerykańscy w Iraku starają się wygrywać walki z ruchem oporu, wykazywać się ilością zabitych wrogów, ale jednocześnie uważają, że ich głównym zadaniem jest chronić własnych żołnierzy. Natomiast żołnierze amerykańscy czują się osamotnieni i wystraszeni w obcym kraju, którego języka i kultury nie rozumieją. Są oni wściekli, że kazano im służyć przy pacyfikacji Iraku, o którym to kraju wielokrotnie i fałszywie Bush twierdził, że jest współodpowiedzialny, za terrystyczny atak an wieżowce w Nowym Jorku w 2001 roku.
Z takich powodów żołnierze amerykańscy wyżywają się na tubylcach, których głęboko nienawidzą i mówią o Irakijczykach językiem nienawiści, używając pogardliwej formy bezosobowej „it,” w określaniu Irakijczyków, których zabijają często bez powodu i w ten sposób wytwarzają u tubylców nienawiść do USA.
Ze strony radykalnego sjonistycznego punktu widzenia, taki stan rzeczy jest bardzo korzystny, przedłuża pobyt wojsk USA w sąsiedztwie Izraela i daje możność Żydom rządzącym w Izraelu, wprowadzania w życie megalomańskich planów „wielkiego” Izraela, za pomocą bezkarnych zbrodni, jak to dzieje się na oczach całego świata w Palestynie i w Libanie.
Neokonserwtyści w rządzie Bush’a, od początku, tak ?le planowali władze okupacyjne, że dziś piszą o tym w Washington Post, jako o „zbrodniczej niekompetencji” początkowych strategii okupacyjnych. Do szkodliwych decyzji dla porządku publicznego w Iraku, należalo rozpędzienie wszystkich urzędników państwowych, policji i wojska irakijskiego, oraz zastąpienie tych ludzi, młodymi sjonistami z USA, z takich organizacji jak The Heritage Foundation, etc.
Sjoniści w rządzie Bush’a robili wrażenie, że obecny system amerykański, jest nie zdolny do inteligentnego planowania postępowania po działaniach wojennych w Iraku. Stany Zjednoczone wykazały w Wietnamie, Haiti, na Bałkanach, w Afganistanie i w Iraku że nie posiadają, ani nastawienia, ani ludzi potrzebnych do odbudowy podbitych państw.
Pisze o tym brytyjski starteg, Colin S. Gray. Według niego, Amerykanie zbytnio polegają na technologji, w celu zdobywania informacji i wywiadu. Propaganda przyrównująca Saddam’a do Hitler’a, tylko wprowadzała ludzi w błąd i zupełnie usunęła w cień fakt, że Saddam Hussein rządził za pomocą przywódców plemiennych, co sjoniści planujący napad na Irak, być może naumyślnie, zupełnie zignorowali.
Tak więc cywilni neokonserwatyści w Pentagonie sprowadzili „doradców” z Izraela, żeby uczyć się od nich, jakie metody należy stosować, wobec podbitej ludności arabskiej – metody izraelskie, jak wiemy, były wypróbowane w Palestynie, przez pół wieku terroru żydowskiego, który to terror, teraz doprowadził do solidarnej z Izraelem „wojny przeciwko terrorowi islamo-faszyzmu.”
Z punktu widzenia finansiery międzynarodowej, działania wojenne w Afganistanie, Iraku i Libanie, są częścią strategii narzucenia światu władzy globalnego imperium i globalizacji. Wcześniej, druga wojna światowa, była upragniona przez Roosevelt’a już od 1937 roku, jako sposób wyjścia z ekonomicznej zapaści USA. Wtedy już finansiera zdominowana przez Żydów, robiła strategiczne kroki, ku stworzeniu z USA jej własnego globalnego imperium, tak jak to uczy tradycja talmudu, która mówi, że Żydzi są stworzeni do rządzenia światem.
Bankierzy ci najpierw finansowali rewolucjię bolszewicką, pó?niej rząd narodowo- socialistyczny w Niemczech, a następnie w czasie wojny, Rosję sowiecką przeciwko Niemcom. Po wojnie uczyniła ona wszystko, żeby komuniści wygrali w Chinach. Stworzenie z USA „jedynej super-potęgi” po upadku Sowietów jak z końcem Zimnej Wojny, dały możliwość tworzenia z USA globalnego imperium, zdominowanego przez kompleks wojskowo-przemysłowo-sjonistyczny.
Ta starająca się dominować świat maszyna polityczna, jest nielubiana prawie wszędzie na całym globie, zwłaszcza, że posługuje się ona maszyną wojenna USA. Maszyna ta walczy w „wojnie przeciwko terrorowi,” dla dobra Izraela, jakoby przeciwko mitycznemu islamo-faszyzmowi.
Program ten czyni z USA wroga świata muzułmańskigo, który stanowi blisko jedną czwartą ludności na globie i destabilizuje tak Bliski Wschód jak i cały świat. Amerykanie, tacy jak Jon Basil Utley, autor artykułu pod tytułem „Nie Możemy Wygrać,” z 22 września, 2006, w Antiwart.com, piszą, że wyborcy amerykańscy nie mają ani woli, ani zasobów, ani cierpliwości, ani chęci, nie tylko żeby budować imperium globalne, ale również nie mają oni ochoty na pacyfikacje obcych krajów.
W tej sytuacji media w USA przepełniają programy wiadomości, takim sprawami, jak zboczenia seksualne i gwałty, zwłaszcza popełniane na dzieciach. W pozostałych minutach ludzie widzą tylko bardzo krótkie urywki działań wojennych, ale nie widzą zniszczenia i cierpień, jakie są skutkiem wojny i pacyfikacji.
Dzieje się tak, ponieważ media w USA są nauczone reakcją telewidzów, na okropności w czasie wojny wietnamskiej. Obecne działania wojenne są „sanitzed” czyli „oczyszczone” na ekranie telewizyjnym, co znaczy tak pokazane, żeby do widza własciwie nie dochodziły wiadomości z walk, w cieniu przewlekłych opisów rozmaitych przestępstw i gwałtów. W ten sposób, też nie dochodzą w pełni do świadomości Amerykanów, zbrodnie izraelskie popełniane na Arabach.
Professor Jeffrey Record napisał raport dla Cato Institute pod tytułem „Amerykański Sposób Prowadzenia Wojny,” w którym pisze on, że „udział wielkiej potęgi w wojnie na małą skalę, jest prawie zawsze sprawą wyboru, a nie konieczności. Wojny takie nie są prowadzone w obronie bezpieczeństwa USA, ale ograniczają one amerykańską siłę wojskową i pokazują światu jej słabości, w kompromitujący sposób.”
W Iraku 130,000 żołnierzy amerykańskich nie może sobie dać rady ze znacznie mniejszym liczebnie ruchem oporu. Dzieje się to przez okres czasu dłuższy niż, na przykład, czas trwania działań wojennych w czasie ostatniej wojny USA przeciwko Niemcom. Jon Basil Utley cytuje licznych autorów, których analiza problemów pacyfikacji Iraku i wogóle Bliskiego Wschodu potwierdza, że Ameryka nie jest w stanie narzucać swojej woli ani obcym krajom, ani tym bardziej całemu światu, mimo nadzieji zwolenników globalnego imperium.
www.pogonowski.com
|
|
22 wrzesień 2006
|
|
Iwo Cyprian Pogonowski
|
|
|
|
Felieton powielkanocny
marzec 31, 2008
Dariusz Kosiur
|
Lekarstwa wedlug recepty starotestamentowego belzebuba
wrzesień 3, 2007
Maruch
|
Prostowanie krętaczy
wrzesień 7, 2003
przesłała Elżbieta
|
Apekty cielesności - Chrześcijaństwo, a buntowniczy feminizm
kwiecień 11, 2007
Jan Wieczorek
|
Koniec państwa czy państwa w państwie?
grudzień 17, 2006
Remigiusz Okraska
|
Eastern Europe: Manufacturing of a "Catholic" Docility
listopad 25, 2006
Marek Glogoczowski
|
2009.03.03. Serwis wiadomości ze świata bez cenzury
marzec 3, 2009
tłumacz
|
Ponad 600 Irakijczyków zginęło w walkach w Faludży
kwiecień 12, 2004
PAP
|
Żydzi nie są narodem wybranym
maj 14, 2008
|
Marek Wełna - polski Falcone?
styczeń 25, 2008
Marek Olżyński
|
Kryzys podminowuje prestiż USA
październik 6, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Koniec roku 2001
październik 17, 2007
Artur Łoboda
|
Miał prawo zastrzelić, ale nie może oplakatować
lipiec 25, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Balcerowicz za szybkim wprowadzeniem w Polsce euro
czerwiec 9, 2004
PAP
|
Manipulacja polityką
czerwiec 9, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas Toronto
|
Rozdrapywanie starych ran: Katyń w oczach wrogów Imperium Obłudy
luty 28, 2008
Izrael Szamir (Tel Aviv) Marek Głogoczowski
|
O Iraku za czasów Prezydenta Hussaina...Myślę że to prawda
luty 28, 2004
antycenzor
|
Plemiona z południa Iraku dołączają do zbrojnego oporu
styczeń 29, 2007
Dahr Jamail
|
Papież genialnie odpowiedział prezydentowi i premierowi
(znawca 4)
sierpień 18, 2002
PAP
|
11/11/2005 - Order "Bialej M." dla L. Balcerowicza
listopad 14, 2005
Marek Głogoczowski
|
więcej -> |
|