|
Państwo surowe wobec maluczkich, nie dla zdrajców
|
|
***Syn dowódcy obrony Poczty Polskiej w Gdańsku chce odzyskać majątek ojca. Na jego drodze stanął Skarb Państwa. Pan Flisykowski kupił przed wojną ponad 50 ha lasu. We wrześniu 1939 roku stanął na czele obrońców Poczty Polskiej, potem został rozstrzelany. Majątek przejęli Niemcy, a na podstawie dekretu PKWN - Polska Ludowa.*** - Dziennik Bałtycki (15 grudnia 2004).
Ponieważ w księdze wieczystej jako właściciel figurował nadal nieżyjący ojciec, potem jego syn, nasze sprawiedliwe państwo - z orłem (kiedyś o przewróconej, teraz o przywróconej) koronie i z prezydentem o ustach przepełnionych frazesami (uczciwość, sprawiedliwość, dobre obyczaje i temu podobne chwytliwe baje) - postanowiło uregulować sprawę. Cóż uczynił ten 15-letni państwowy twór (zwany III RP) w naszym imieniu? Otóż zamiast rodziny wolnomiejskogdańskiego (i polskiego!) bohatera, właśnie owo państwo miałoby być właścicielem spornych gruntów. Jednak pół roku temu sąd w Kościerzynie nie zgodził się na to twierdząc, że według prawa to syn obrońcy Poczty Polskiej jest właścicielem majątku.
I co? Naszym (pożal się Boże) władzom to nie w smak - Skarb Państwa odwołał się od decyzji!
I gdyby tak owo państwo było równie twarde wobec wszystkich, a zwłaszcza wobec obecnych cwaniaków, to nawet można byłoby machnąć ręką na te hektary, zwłaszcza że cudze, tym snadniej by nam to przyszło... Jednak codziennie albo nawet co godzinę, nasza Ojczyzna jest skubana przez układy kolesiów na dobra znacznie przekraczające wartość owych hektarów. Pajęcze partyjno-biznesowe sieci otaczają i ssą ostatnie smakowite kąski wspólnie wypracowanego majątku. To kanciarze, którzy ani sami nic nie zrobili dla tego kraju, ani ich rodziny nic takiego chwalebnego nie uczyniły. Jedynie są i pasożytują i gdyby nie te dwie ich podstawowe czynności, to nikt nie wiedziałby o ich istnieniu! I takie zera decydują w imieniu III RP o zawłaszczonych dawniej majątkach. A co grozi nowobogackim, którzy nie wiadomo w jaki sposób wzbogacili się w ostatnich latach? Codziennie mamy odpowiedzi na to pytanie - bodaj nie ma dnia bez kolejnej afery. Przedstawiciele narodu (także wraz z rodzinami) okazują się kłamcami i kombinatorami, często złodziejami. Przy najważniejszej głowie w państwie przycupnął facet o zatrzymanej procedurze karnej. Wśród setek spraw, akurat tę ominęły zwyczaje stosowane wobec pomniejszych obywateli. Oczywiście... przypadkowo. I nic zdrożnego w tym nie widzi ani przedstawicielka kancelarii ani sama wspomniana głowa, która jeszcze kilka dni wcześniej uważała, że w polityce liczą się obyczaje, choć - nie pamiętam - czy mowa była akurat o dobrych obyczajach... Podejrzewam, że pierwsi ze stron Polacy to żadni patrioci i uczciwi biznesmeni - oni chcą się nachapać naszym kosztem, kosztem Ojczyzny. To są dewianci, którym nie wystarcza 1 miliard; oni chcą mieć 10 i 100... Z biedasocjalistycznej zamieniamy się w mafiakapitalistyczną republikę, na wzór kauczukowych, bananowych, czy naftowych bantustanów. Dla dobra wszystkich Polaków powinno ustalić się maksymalny poziom posiadania majątkowego. Przykłady z techniki - zaleca się nie przekraczać bezpiecznej temperatury czynnika w kotle; limity nośności ustala się dla windy, mostu, ciężarówki oraz statku, zaś na niebezpiecznych odcinkach dróg stawiamy znaki ograniczające prędkość. Zamiast 100 najbogatszych Polaków, wolałbym 10000 mniej zamożnych. Byłoby przyzwoiciej, mniej pazernie oraz byłby niższy poziom bezrobocia. Może towary byłyby nieco droższe (o jeden procent?), ale nasze zdrowie psychiczne (bezcenne) byłoby w znacznie lepszej kondycji - mniej afer. Żylibyśmy na znacznie wyższym poziomie spokoju (jako jednostki i jako społeczeństwo). Kto doprowadza nas i nasz kraj do kresu wytrzymałości nerwowej? To politycy, biznesmeni i prawnicy. Wielu z nich to zdrajcy (nie w wojennym, ale w gospodarczym rozumieniu), nie patrioci, bowiem ich celem nie jest dobro naszej Ojczyzny!
PS 31 grudnia 2004, w "Gazecie Wyborczej" zamieszczono przeprosiny - ***Chcę publicznie przeprosić mojego syna, że nie poświęciłem dostatecznie dużo czasu i wysiłku, by przygotować go do życia - Marek Ungier, były szef gabinetu prezydenta Kwaśniewskiego.***
Może powinien przeprosić prywatnie, a nie absorbować uwagę czytelników swoją rodziną. Może powinien wyjaśnić sprawę Juventuru, która została umorzona w skandaliczny sposób z uwagi na znikomą szkodliwość społeczną (choć kwota znacznie przekraczała 200 zł)? Powinien podziękować jednak synowi - zamiast podać się do dymisji za własne niewychowawcze czyny, pożegnał się z kancelarią. korzystając z rodzinnej "okazji". Powinien również oskarżyć Temidę - gdyby sprawiedliwie osądziła go wiele lat temu, to syn z pewnością miałby staranniejsze (bo skromniejsze) wychowanie i nie rozbijałby się samochodem po pijaku. I pomyśleć - kariera przybocznego zależy od dziennikarzy (jeden wykrył umorzenie ojca, a po jazgotliwej obronie pani minister - drugi odkrył umorzenie wobec syna)... Oczywiście, obrzydliwi a niezawiśli sędziowie (zajmujący się tymi oraz podobnymi sprawami) są... uczciwymi obywatelami III RP i są najlepiej chronioną (przez Konstytucję 1997) grupą zawodową.
Mirosław Naleziński
|
|
5 styczeń 2005
|
|
Mirosław Naleziński
|
|
|
|
Kopanie padłego Orła
sierpień 17, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Dowody bandyckiego napadu Żyda, obywatela Izraela, usunięte z Internetu?
styczeń 16, 2009
tłumacz
|
Książka oskarża Izrael o napad na wieżowce i Pentagon
sierpień 15, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Dwie rocznice
maj 19, 2007
Wieslaw Kwasniewski
|
Dlaczego prof. Bronisław Geremek jak ognia unika lustracji?
kwiecień 26, 2007
Zdzisław Raczkowski
|
Nikczemny atak na Zofię Kossak - dr Aliny Całej
luty 17, 2007
tatar-Zenon Jaszczuk
|
Byli szefowie Agencji Rynku Rolnego wśród oskarżonych o wyłudzenie zboża
czerwiec 28, 2002
PAP
|
Przedłużone śledztwo ws. wypłat w EuRoPol Gazie
grudzień 23, 2002
PAP
|
Europejczycy to antysemici
listopad 25, 2003
|
Zapomniane piękno
grudzień 24, 2003
przesłała Elżbieta
|
Antypolonizm żydowski to nic nowego...
czerwiec 30, 2003
Mirosław J. Wiechowski
|
Zamach pełznie coraz wyżej
lipiec 12, 2006
Stanisław Michalkiewicz
|
Ryzykowny narkobiznes
lipiec 15, 2003
Andrzej Kumor
|
Rekordowy Picasso
grudzień 1, 2004
Mirosław Naleziński
|
Lekarze biorą sprawy we własne opiekuńcze ręce
grudzień 27, 2006
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Czy Polacy to idioci?
maj 4, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Upadek Dolara
listopad 18, 2004
Iwo Cyprian Pogonowski
|
Zbójeckie "prawo".
Urzędnicy, czy rzezimieszki?
sierpień 16, 2004
PAP
|
Niezadowolenie i sprzeciw ws. tarczy na Zachodzie
luty 5, 2008
marduk
|
Obud? się i powąchaj faszyzm
Czym jest faszyzm dla Ciebie?
listopad 12, 2005
zygi zza morza
|
więcej -> |
|