|
"Jednym kawior, drugim kaszanka"
|
|
Zmuszając kraje kandydackie do ciągłych ustępstw, Unia Europejska dokonała czegoś w rodzaju wrogiego przejęcia Europy Środkowej.
Prezydent Szczecina, a zarazem długoletni działacz Solidarności, Marian Jurczyk, musiał niedawno powściągnąć swoje rewolucyjne zapędy i odwieść rodaków od zamiaru zdemolowania jednego z zachodnich supermarketów. Półki sklepu uginały się od taniej, dotowanej żywności z Unii Europejskiej - będącej dobrodziejstwem dla konsumentów, ale oznaczającej ekonomiczną śmierć dla pozbawionych subwencji polskich rolników. Nie są oni bowiem w stanie konkurować z serem, mlekiem i kotletami jagnięcymi wzbogaconymi o domieszkę WPR (Wspólnej Polityki Rolnej).
Był to jeden z przejawów gniewu wzbierającego w całym regionie. UE urządziła właśnie kabaret z okazji ogłoszenia decyzji o przyjęciu nowych członków, ale w rzeczywistości przez ostatnie dwa lata terroryzowała Europę Środkową i zmuszała ją do ciągłych ustępstw.
Na pchlim targu
Przeregulowana i skrajnie zbiurokratyzowana UE, uczyniła wszystko, co tylko możliwe, aby zneutralizować przyszłe zdolności konkurencyjne krajów Europy Wschodniej i zdławić tę właśnie energię, która czyni ów region ważnym z historycznego punktu widzenia i znaczącym pod względem ekonomicznym.
Z całą pewnością powinniśmy świętować z okazji integracji Wschodu z Zachodem. Jednak rozwlekłe negocjacje w tej kwestii były prowadzone w atmosferze przypominającej operację wrogiego przejęcia spółki akcyjnej. W przyszłym roku w Europie Środkowej odbędą się referenda w sprawie zatwierdzenia oferty Unii. W kilku krajach ich losy będą się ważyły do ostatniej chwili. UE zachowuje się haniebnie: historyczna integracja europejskiego kontynentu została sprowadzona przez nią do rangi mało istotnej operacji, do istnego pchlego targu.
Zamiast Moskwy
Konkurencja jest powoli, ale systematycznie eliminowana. Położone w Europie Wschodniej specjalne strefy, w których oferowane są korzystne warunki dla inwestorów, zostaną zlikwidowane - nie można przecież dopuścić do tego, by Republika Czeska odbierała inwestycje wschodnim Niemcom. Z kolei aby uniemożliwić polskiemu mleku konkurowanie z mlekiem niemieckim, Komisja Europejska ogłosiła, że tylko 38 polskich mleczarni spełnia normy UE. Część pieniędzy popłynie oczywiście na wschód - będzie ich jednak znacznie mniej niż środków zainwestowanych we wschodnich Niemczech po zjednoczeniu - a niektóre z działań restrukturyzacyjnych i tak byłyby konieczne niezależnie od akcesji do UE.
Idea zjednoczonej Europy stała zawsze w opozycji rządów totalitarnych. Po upadku komunizmu przystąpienie do Unii wydawało się więc logicznym następstwem wydarzeń. Po traktacie wersalskim nowo powstałe państwa w tym regionie upatrywały swojego protektora we Francji; w latach 30. znalazły się z kolei w niemieckiej strefie wpływów. Od 1944 r. dominującym mocarstwem regionalnym stał się Związek Radziecki. Obecnie przyjmuje się, że Unia ma być nową tarczą chroniącą mieszkańców Europy Środkowej. Coraz powszechniejsza świadomość istnienia rozd?więku pomiędzy Europą jako wzniosłą ideą a Europą będącą zbiorem narzuconych z zewnątrz przepisów jest ?ródłem obecnego niepokoju. Europejskość jest dziś swego rodzaju ideologią i mieszkańcy krajów kandydujących wykazują wobec niej zrozumiałą podejrzliwość.
- Dlaczego - pyta czeski polityk konserwatywny Vaclav Klaus (który w przyszłym miesiącu wystartuje w wyborach prezydenckich) - Czesi mieliby zastąpić Moskwę Brukselą? Zdaniem tego byłego szefa rządu koncepcja Europy lansowana przez Brukselę zmierza do ograniczenia roli jedynego bezsprzecznie autentycznego i rozwiniętego modelu ludzkiej organizacji, jakim jest państwo narodowe.
Być może nie powinien budzić zaskoczenia fakt, iż Estończycy (nawet w większym stopniu niż Czesi i Polacy) okazują się najbardziej sceptyczni wobec idei członkostwa w UE. W tym małym bałtyckim kraju funkcjonuje otwarta, nowoczesna gospodarka, która zawstydza zarówno Niemcy jak i inne zachodnie dinozaury. Estończycy powszechnie używają telefonów komórkowych do regulowania opłat parkingowych oraz kupna biletów autobusowych - wystarczy wysłać wiadomość tekstową do stosownej instytucji. W szkole dzieci korzystają z komputerów osobistych już od ósmego roku życia. Programy edukacyjne są nadawane w porze największej oglądalności, stopa podatkowa dla osób fizycznych i przedsiębiorstw ustalona jest na jednolitym poziomie 26 proc., natomiast zyski, które są reinwestowane, w ogóle nie podlegają fiskusowi.
We wszystkich nowych krajach członkowskich sytuacja wygląda podobnie. Słowenia, na przykład, jest jedynym państwem w Europie, w którym rośnie liczba teatrów, zespołów baletowych i oper. W Polsce i na Węgrzech działa bardzo wielu młodych przedsiębiorców.
Jak możemy wykorzystać tę energię? Na początek przestańmy pouczać naszych sąsiadów, w jaki sposób mają butelkować mleko i dostosować systemy kanalizacyjne do unijnych wymogów.
Komu to potrzebne?
Trudno się dziwić, że kontakty pomiędzy USA i Europą Wschodnią rozwijają się w tak szybkim tempie: pomimo że Waszyngton sposobi się do wojny z Irakiem, oferuje tym niedocenianym krajom wsparcie i jasno określoną rolę strategiczną.
W przeciwieństwie do tego Bruksela proponuje im, w najlepszym razie, status drugiej kategorii.
Tymczasem retoryka płynąca z Europy Zachodniej jest wciąż oparta na stereotypach, którymi posługuje się Jörg Haider i Jean-Marie Le Pen - mówiących o zagrożeniach nadciągających ze Wschodu, chmarach złodziei samochodów, nielegalnych robotnikach kradnących nasze miejsca pracy. Zachodni wyborcy mają poczucie, że podobnie jak to było w przypadku wprowadzenia euro, zostali wmanewrowani w kolejny kosztowny projekt. Nie towarzyszy mu więc entuzjazm, niewiele osób jest również przekonanych o potrzebie poszerzenia Unii na wschód. Przedstawiciele Europy Środkowej postąpiliby słusznie, gdyby w Kopenhadze zadali sobie pytanie: czy aby na pewno wszystko to jest tak dobre, jak się wydaje?
ROGER BOYES
|
|
18 grudzień 2002
|
|
Tygodnik "Forum" / The Times - 2002.12.11
|
|
|
|
Sanhedryn
sierpień 16, 2003
Andrzej Kumor
|
Dobrowolne przyznanie się do przestępstwa
kwiecień 16, 2005
|
Afera PiS. W obronie nie tyle Mirosława G. co demokracji i praworządności, a przeciw Relidze i zdegenerowanym karłom... Dwa
maj 8, 2007
tłumacz
|
Izrael kontynuuje akcję burzenia palestyńskich domów
sierpień 11, 2002
IAR
|
Zarobki w systemie ochrony zdrowia
maj 9, 2006
Adam Sandauer
|
"Polacy potrzebują ekumenizmu"
październik 24, 2004
PAP
|
Co łączy, co dzieli Majchrowskiego od Kwaśniewskiego
maj 9, 2003
Artur Łoboda
|
Polacy chcą rozszerzenia kompetencji RPP
lipiec 25, 2002
PAP
|
Dlaczego Unii zalezy na Polsce?
maj 19, 2003
prof. Jerzy Robert Nowak
|
5 września 2007
wrzesień 5, 2007
Artur Łoboda
|
W demokracji zło zwycięża
listopad 27, 2006
Miroslaw Naleziński, Gdynia
|
Patriotyzm a emigracja
listopad 7, 2004
Mirosław Naleziński, Gdynia
|
Kto - kogo obraża?
maj 25, 2008
Artur Łoboda
|
O nosie i tabakierce, czyli o pomocy wszechstronnej
marzec 31, 2008
Marek Jastrząb
|
Czy partie płacą podatek od darowizn?
kwiecień 20, 2006
PAP
|
Myślom naszym zabitym podle przez krętacza
sierpień 1, 2003
|
Demokracja made in Poland
sierpień 31, 2007
Colas Bregnon
|
Peres chwali się, że Żydzi wykupują Manhattan, Polskę i Węgry.
październik 16, 2007
Dorota
|
Zanim wódz zgromi talibów
wrzesień 25, 2006
Stanisław Michalkiewicz
|
Od Teharanu zależy zawieszenie broni w Libanie?
sierpień 12, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
|
więcej -> |
|