ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Covid, teoria wirusów i malowana koza 
2 lipiec 2023     
Anty-covidowe inicjatywy społeczne w Niemczech 
30 lipiec 2020     
Zygmunt Jan Prusiński TAJEMNE OBCOWANIE - część siedemnasta 
9 lipiec 2021      Zygmunt Jan Prusiński
List do śmiecia 
9 sierpień 2020     
W oparciu o ZSRR 
24 sierpień 2010      Goska
Prezydent Rafał Piech - Przekaz dla zaszczepionych 
16 styczeń 2022     
W kraju służb specjalnych 
18 maj 2015      Artur Łoboda
Kto mieczem wojuje - od miecza ginie 
15 październik 2023      Artur Łoboda
Jaki Rząd - taki minister 
26 wrzesień 2017     
Jakim prezydentem byłby Zbigniew Stonoga? 
27 listopad 2014      www.polskawalczaca.com
Jakim trzeba być głupim? 
26 styczeń 2022      Artur Łoboda
Jaki polityk taka i myśl 
28 maj 2020     
2009.06.19. Doniesienia z Ukrainy 
19 czerwiec 2009      tłumacz
“Kryzys iracki” wodą na młyn syjonistów 
3 październik 2014      www.polskawalczaca.com
Sonderkommando Covid 
19 styczeń 2022     
Czas na opamiętanie 
1 wrzesień 2024     
The Pogrom of Kielce 
1 lipiec 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Nowe prawo nałoży na producentów szczepionek na Covid odpowiedzialność za obrażenia i śmierć 
17 marzec 2024      Doktor Michael Nevradakis
Alfabet Polaka 
25 kwiecień 2020      Artur Łoboda
Koń, koło i język a DNA Słowian i innych 
24 grudzień 2009      Iwo Cyprian Pogonowski

 
 

Żyję z akcentami ciszy, ale trochę dalej

_______________________________Recenzja


Margot Bene


ŻYJĘ Z AKCENTAMI CISZY, ALE TROCHĘ DALEJ

To tytuł rozdziału autora, ale tylko jego pierwsza część: "Żyję z akcentami ciszy". Pozwoliłam sobie dodać, jako recenzentka drugą część, i uważam że nic nie zepsułam...

Zaglądam i czytam zamieszczonych dziesięć wierszy Zygmunta Jana Prusińskiego, w antologii poezji pt. „Może otulę jesień”, wydaną przez Starostwo Powiatowe w Słupsku. Wstęp, wybór i opracowanie: Zbigniew Babiarz-Zych i Mirosław Kościeński; zdjęcia: Jan Maziejuk; projekt okładki, skanowanie zdjęć, skład komputerowy i łamanie: Artur Wróblewski; druk: Drukarnia „Grawipol”. Wydanie I, nakład 400 egz.

I oto mamy następne wydanie, jakże ważne. Takie przedsięwzięcie jest do pochwalenia. Widać że w Starostwie Powiatowym pracują ludzie, dla których kultura, dla których literatura, dla których poezja jest też ważnym czynnikiem społecznym, regionalnym, i wreszcie pokazowym, że nie wszystko jest stracone, na tak zwanym (kapitalistycznym rynku)! A jednak można dokonać, zrealizować, jak się chce. Brawo.

Przejdę od razu do omówienia mojego ulubionego poety, no bo tak jest, i proszę mi wybaczyć, że z pięćdziesięciu autorów w tej antologii, wybrałam sobie poezję Prusińskiego. Poeta od razu w pierwszym wierszu „Wstęga nieba na czarnej drodze”, zaprasza do skupienia:

"Czy słyszysz, czy słyszysz
dzwonki konwalii przekazują ci sygnał"

Autor tej myśli od razu wprowadza do zastanowienia: Nie wdawaj się w kruchą dyskusję - i to musi wystarczyć dla przechodnia, że pustka gadka nic nie daje. Prusiński dobrze zatoczył koło i długą przeszedł drogę, by nie wiedzieć o tym, że w kraju Słowian, nawet gadka tak naprawdę nie wychodzi... Poeta zaraz wyjaśnia:

"To nic nie da – tylko puenta
krzywa zaprowadzi cię
nad rzekę płaczu..."

Czy nie przeżywamy czegoś podobnego, idąc samotnie brzegami rzek, szukając odpowiedzi, tych rzeczy przegranych, tych niespełnionych z okresu dzieciństwa, z okresu młodości. Co dokonaliśmy w dorosłym życiu? Może wiele sukcesów osiągnęlibyśmy, gdyby nie ten (diabelny smok polityczny) w Polsce, który zniszczył nasze życie. Wystarczy dziś wyjść na ulicę i popatrzeć na twarze ludzi. Twarze zamknięte, opuszczone przez uśmiech i szczęście. A tych (w pierścieniu radości) jest tak mało.

Poeta Prusiński w wierszu „Wysuszone obrazy miast” podpiera się myślą Tomasza Jastruna: „Upadek sąsiedzkiej solidarności w miastach to wielka klęska naszej cywilizacji” – więc pisze, chyba pewny tego: "wykrusza się moja cywilizacja"... I zapytuje samego siebie:

"I jak tu żyć solidarnie, z różą,
z pieśnią, z wierszem o miłości?"

Puenta wiersza jest zrozumiała:

"Rozkradamy codziennie po kawałku
własne życie ubogie, tanie
jak ulęgałki ze spadu..."

Ale i tak poeta chce rozmawiać ze światem zewnętrznym. W wierszu „Chcę mówić do miasta”, pisze:

"Chcę mówić do miasta
do każdego ukrytego kąta
życia i kurzu –
czasem do wystającej ręki
w jałmużnie,
czy do leżącego piórka na ziemi (...)

Chciałbym mówić
do ogrodów z kamienia,
do ulic rozpędzonych,
do dżdżownic na jezdni (...)
do urwanych ech nadziej"

Występuje tu cała panorama skupisk żywych instynktów – nawet „ogród z kamienia” może mieć piękno ukrytego serca, poeta zauważa tylko upadki, jakby te losy przegranych są ważniejsze aniżeli wspomniany uśmiech i szczęście gdzieś ukryte... Dlaczego tak się dzieje? Czemu autor tych wierszy nie idzie tam, gdzie ta radość tańczy; przecież nie wszyscy muszą być takimi wyczuwalnymi odbiorcami. Upij się poeto, upij się poeto i pisz nam tylko wesołe wiersze, jak zażądał od Prusińskiego sam redaktor tej antologii Zbigniew Babiarz-Zych.

Podobno Prusiński odpowiedział, (że nie interesuje go sztuczny walor pisania, pod publiczkę nie umie tym bardziej. Nie umie przebrać innej skóry jaką ma własną. Toż chce pisać tylko prawdę, a gdzie jest prawda? W ludziach przegranych. W ludziach ubogich. W ludziach chorych. W ludziach starych. – Niech piekło brzmi swoją tonacją, swoim tonem, a ja będę tam gdzie ludzie pragną czystości, choć są słabi); tak mówi poeta z Pomorza.

Zygmunt Jan Prusiński to dobry obserwator, nie da się oszukać. Nie interesują go improwizacje i zastępcze zasłony. W wierszu „Słupsk w kadrze pesymisty” pisze:

"Słupsk jest blady,
patrzy zezem na dziurawe ulice.
Podwórka wstydliwe
by wyjść na zewnątrz
z flagą radości."

Miasto zaniedbane, przez okres PRL i przez okres III RP. Prusiński śmiało rzecze, (że gdyby był gospodarzem do dzisiaj cywilizator z Niemiec, to te komunalne podwórka nie wstydziłyby się tych ubogich zaniedbań, nie mówiąc o budynkach. Co znaczy to cholerne wschodnie myślenie. Pieniądze gdzieś upływały – to znamy – korupcja goni korupcję., a dziś chcemy gonić „króliczka”... przepraszam, świat zachodniego uporządkowania?!)

Świetny jest wiersz „Nie jesteście winni wy, ale i tak jesteście straceni”, ze wstępem: „Każe pokolenie musi oddać ofiarę, ofiarę czystą, nawet w pokoju”. Oto fragment:

"To nic nie szkodzi że się starzejemy,
że pamięć ucieka od naszych oczu
w kierunku rozdrapanych ran na korze,
wszystko co stare jest nam bliskie;
próchno pnia, krzywy płot pilnujący
jabłonie powyginane, tylko zachód słońca
wciąż nas upokarza pięknem..."

Nie zapomina poeta o tej jednak dojrzałości przegranych w swojej poezji przekazać. Sam do nich się zalicza. Nie wstydzi się tego, bo i nie z własnej winy, a dlaczego - jak mówi; (transformacja polska była, ale wyszła innym dobrze, choćby tym, którzy to całe zło budowali przez pół wieku. Uczciwy człowiek ku sukcesom od razu był ścięty z równowagi. Musiał być bardzo elastyczny żeby przetrwać. A jak przetrwać można było, kiedy dramat otwierał samoczynnie okna i drzwi, i od rana straszył.) Oczywiście wiersz „Oda do bezrobotnego” pisze w pierwszej osobie, ale wierzę że myślał także o innych. Oto fragment:

"Zapisuję się wiekuistą abolicją
na czas określony wedle wierzeń kijanek w stawie,
a modły o upadłości odkładam na półkę
zapomnienia i tych książek kilka napisanych
układam w kwadracie mojej powierzchni,
jak zamknięty zwierz w klatce.

Oprócz drzew nie mam nikogo,
by oprzeć się przed upadkiem..."

Element trwania jest w nim, w człowieku. Jednym wystarczy tylko widok drzew – bo dzięki drzewom, on, człowiek, istnieje. Poeta dobitnie dopisuje, (żeby to drzewo było w pobliżu. Tak, bądź drzewo zawsze blisko). To niczym ołtarz z drzewa... Ale poeta widzi jeszcze w nim więcej od nas. My widzimy tylko drzewo, on swoiste tajemnice głębokiego życia. Przecież poeta pisze w wierszu „Skądinąd bywam drapieżny”:

"Spowity z wiersza i z liści paproci
unoszę się skrzydłem motyla,
a jutro skrzydłem orła...
Ta metamorfoza jest czynna
w zamian tylko zapamiętać trzeba,
skąd bierze się życie rzek..."

Wiersz „Cmentarze zapomnianych poetów”, to opis dwóch epok – którą poeta chwali, ale tę wcześniejszą, chodzi o XIX wiek. To był złoty wiek dla poetów. A zaczyna tak:

"Na kamieniach zostały wiersze,
nieco wytarte muzyką słów,
ociera się fala o ich sens"

A kończy też elegancko, malowniczo:

"Ta rzeka słów we mnie płynie,
tyle mam zatoczek ukrytych wierszami.
Tylko noc jest otwarta dla mnie,
jest w nich żołądź, muszelka, kamyk."

Mirosław Kościeński napisał krótko, ale dobitnie: „Osobnym przypadkiem, ewenementem jest poezja i publicystyka Zygmunta Jana Prusińskiego z Ustki. Jest bardzo płodny w swojej twórczości”. A wspomniany Zbigniew Babiarz-Zych napisał: „Zygmunt J. Prusiński jest jedynym obecnie i najbardziej pracowitym literatem na ziemi słupskiej”.

Dla mnie, czytelnika i krytyka, poezja się liczy. I tu mogłam podziwiać ten warsztat, tę indywidualną swoistą lirykę. Chciałoby się powiedzieć, że Prusiński wie co robić ze słowem. Można dodać, że słowa same do niego sfruwają jak pszczoły do ula. A to jest dużo, to jest doskonały sprawdzian kondycji autora w świecie poetyckim - niby tak subtelnym a jednak, gorzkim i szorstkim. Prusiński bez tej szorstkości i goryczy, chyba nie byłby poetą. Chyba nie.


* * *

- Niech nam pisze, niech pisze dla potomnych, dla literatury polskiej, którą niezmiernie i na pewno wzbogaca swoimi wierszami.


_______________________Margot Bene - Bydgoszcz
14 kwiecień 2026

Autor: Zygmunt Jan Prusiński 

  

Komentarze

  

Archiwum

Do kraju tego
sierpień 3, 2003
Piotr Czartoryski-Sziler
Kiedy przylecą pierwsze trumny...
lipiec 10, 2003
Andrzej Kumor
Wielka dysproporcja kar za podobne przestępstwo
marzec 12, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Konstytucja UE
lipiec 28, 2003
Sebastian Karczewski
List do ambasadora Iraku
kwiecień 11, 2003
przeslala Elzbieta
Zarząd TV Familijnej prosi Skarb Państwa o pożyczkę
czerwiec 27, 2002
PAP
Wracamy do dyskusji
grudzień 5, 2007
Artur Łoboda
Białoruś: Przeciwko ingerencji w kampanię wyborczą.
marzec 11, 2006
słowianofil
Druga Targowica
kwiecień 1, 2008
przeslala Elzbieta Gawlas
Lepper się nie nadaje
styczeń 15, 2006
PAP
Paszporty elektroniczne
grudzień 21, 2006
Goska
Rolnictwo Polska potrzebuje poważnej naprawy cz.5
czerwiec 12, 2008
Dariusz Kosiur
11 Listopada
listopad 19, 2006
Bogusław
Skandal w mięsie
kwiecień 26, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
200 rocznica urodzin Ignacego Domeyki
lipiec 30, 2002
PAP
Grzebanie w grobach zmarłych
październik 17, 2005
Marek Olżyński
Nie pastwic sie intelektualnie nad goiami
lipiec 1, 2007
czlowiekmyslacy
Unia Eurosowiecka
maj 14, 2005
przesłał prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Czy takie traktowanie jest zgodne z obowiązującym Prawem ???? RP.
lipiec 4, 2004
Poniżony pracownik!!!!!
"Amerykański Hak" na K & K
październik 14, 2007
przysłał MG
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media