Zaczepiam drzewa pokojowo w stanie
zapachu maciejki zobowiązany jestem
nie spieszę się by coś nowego polubić
jest sens samotności śród liści a jakże
brzmią symetrycznie uspokojenia.
Margot Bene rozpieszcza ruchy wobec
moich męskich spraw prawie codziennie
unosi kolana i uda bym patrzył w tę różę
wie że kocham te ruchy podniecony
oczy robią się większe roznoszę te
zachcianki zaczepiam ślepców...
Chciałem zakończyć na ślepcach
jednak coś mi zawróciło uwagę
sąsiadka się schyliła w odpowiedniej
pozie jakby zbierała jagody na piasku.