ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

DEMOKRACJA BEZPOŚREDNIA ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Wygadał się 
Bush junior zrównał napaść na Irak z wojną na Ukrainie
"Decyzja jednego człowieka o przeprowadzeniu całkowicie nieuzasadnionej i brutalnej inwazji na Irak. Chodzi mi o Ukrainę." 
Paszporty szczepionkowe to koń trojański (napisy PL) 
 
Nową pandemię zaplanowano na 2025 rok 
 
"Norymberga 2" w Sejmie RP 
 
Działania Izraela w Strefie Gazy to ludobójstwo Palestyńczyków 
Termin „ludobójstwo” powinien nas zatrzymać. Bo takich słów nie rzuca się na wiatr. My nie rzucamy ich na wiatr. Mamy wynikającą z badań pewność, że działania sił izraelskich w Strefie Gazy to najpoważniejsza ze zbrodni, jaką można popełnić na ludzkości. 
Egzekucja nad dr.Ratkowską wstrzymana 
Patologia w środowisku medycznym 
Iran mówi „nie” zakończeniu blokady Cieśniny Ormuz po przyznaniu się Trumpa | Janta Ka Reporter 
 
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
wRealu24 
Niezależna Telewizja Marcina Roli 
Nowa książka Sucharita Bhakdiego - przedstawiona w rozmowie z Andreasem Sönnichsenem i Martinem Haditschem 
Profesor Sucharit Bhakdi i jego żona profesor Karina Reiss opublikowali bestseller „Corona False Alarm”. Istnieje wstępny fragment nowej książki zatytułowanej „Corona unmasked”, którą można bezpłatnie pobrać z Goldegg Verlag. W dyskusji wideo zorganizowanej przez RESPEKT PLUS z profesorami Andreasem Sönnichsenem i Martinem Haditschem, Bhakdi przedstawił rozdział o szczepieniach i ich konsekwencjach. Fragment nowej książki „Corona unmasked” jest dostępny do pobrania z Goldegg Verlag  
TO POWINIEN KAŻDY OBEJRZEĆ! 
David Martin - Wystąpienie w Parlamencie Europejskim na III Międzynarodowym Szczycie Covid  
Rosja zrujnowała biznes złodziejom syryjskiej ropy 
... rosyjskie lotnictwo wielokrotnie (60 razy) i niezwykle intensywnie zbombardowało rakietami balistycznymi pozycje Daesh na pustyni syryjskiej..Wydaje się jednak, że sukcesem było zniszczenie na pełną skalę zaplecza i sprzętu handlarzy ropą na terenach okupowanych przez Turków, na północnych syryjskich przedmieściach Aleppo... 
Przemówienie Ławrowa na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ wrzesień 2026 
 
Podobno to ten psychol Klaus Schwab 
To ten od "wielkiego resetu".  
Niemiecki agent na czele Instytutu Pileckiego 
 
Andrzej Duda rozdawał ordery tym, którzy czcicli UPA 
Zobaczcie jakie zdanie mają Ukraińcy o Polakach? 
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
Szczepienia przeciw Covid prowadzą do uszkodzenia płuc 
 
Medialni MORDERCY! 
Jak najgorsze szumowiny z pierwszych stron gazet, szczuły na ludzi, którzy nie dali się zatruć trującą szczepionką przeciwko nieistniejącemu kowidowi 
Polskie firmy nie obsługuja POLICJANTÓW 



 
więcej ->

 
 

Znikają gruszki z unijnych wierzb...

Wynik referendum wielu z nas, zwolenników zachowania przez Polskę suwerenności i tym samym przeciwnych aneksji, po prostu przygnębił. Mimo wszystko uważam, że jest też kilka powodów, dla których można jednak trochę optymizmu zachować. Głównym z nich jest ogromna rozbieżność miedzy tym, co ludziom obiecywano, a tym, co ich teraz spotka. Wystarczy, aby negatywne skutki aneksji zaczęły dawać o sobie znać, a nastawienie oszukiwanych przez całe lata ludzi zmieni się radykalnie. Nie ma najmniejszych wątpliwości co do tego, że negatywne skutki już niebawem nastąpią. Nawet prounijny "Newsweek" zamieścił bezpośrednio po referendum wybitnie krytyczny artykuł (Stanisława Zunderlicha), w którym padają stwierdzenia jednoznacznie wskazujące, że będzie gorzej, iż odgrywano przed narodem polityczną farsę, a propaganda prounijna łączyła rządzących postkomunistów z tzw. "opozycją" w postaci PO, PiS, czy Samoobrony - dodam od siebie, że nawet i z niektórymi przedstawicielami Kościoła.

Autor z "Newsweeka" napisał: "sprawy związane z integracją z Unią Europejską były ze sporów wyłączone. (...) Od miesięcy więc karmieni jesteśmy sloganem: wejście do Unii to dla Polski wielka szansa." Dziś raptem, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, media zaczynają mówić o czekających Polaków trudnych latach, tak, jakby zapowiedziane baty mniej bolały, a przecież w ciągu dwóch dni referendum w tej kwestii nie zmieniło się dosłownie nic. Na naszą złą pozycję intensywnie wskazywały prawdziwie polskie media już na długo przed referendum. Wtedy jednak było to wyśmiewane, bąd? pomijane milczeniem. Dziś, szukając chyba drogi ocalenia własnej głowy przed wściekłością oszukanego tłumu, także inni zaczęli "dostrzegać" zagrożenia związane z aneksją. Autor "Newsweeka" twierdzi dziś to, co zwolennicy suwerenności twierdzili już od dawna, że: "euroentuzjaści boją się dyskusji o konkretach, bo wiedzą, że w krótkim czasie Polska ma niewielką szansę na odniesienie sukcesu (...) Zamiast dyskutować o możliwościach i zagrożeniach, jakie niesie wejście Polski do Wspólnoty, puszczaliśmy baloniki pomalowane w barwy europejskie, śpiewaliśmy hymn europejski i słuchaliśmy frazesów. Co gorsza, podczas zmasowanej propagandy prounijnej padały sformułowania jawnie nieprawdziwe."

Przyznają, że kłamali
Swoją drogą autor nadal buja w obłokach, wciąż widząc jakieś "możliwości" dla Polski, ale jeśli ktoś przez lata całe wmawia innym, że słonie to najszybciej latające ptaki, to wcale nie wykluczone, że przy pewnych predyspozycjach psychicznych jest w stanie w coś takiego sam uwierzyć. Autor podaje, że "zmasowana propaganda prounijna, eksponująca niemal wyłącznie korzyści i chowająca pod sukno zagrożenia i koszty integracji, sprawia, że oczekiwania na szybką poprawę sytuacji materialnej są nieproporcjonalne do rzeczywistych perspektyw rysujących się przed Polską." A dalej słusznie i w całkowitej zgodzie z wcześniejszymi wypowiedziami eurosceptyków dodaje: "Założenia, że wejście Polski do Unii poprawi warunki, na jakich nasze firmy będą konkurowały w Europie, lub też że nastąpi raptowny napływ zagranicznych inwestycji, są nierealistyczne. I jeżeli ktoś twierdzi odwrotnie, kłamie." Warto też podkreślić, że także p. Zunderlich dostrzegł to, co eurosceptycy podkreślali od dawna: "Znacznie bogatsza od nas Hiszpania dopiero po sześciu latach członkostwa musiała płacić pełną składkę do unijnej kasy. My zapłacimy od razu."
Ciekawe dlaczego tego typu zdania pojawiły się w "Newsweeku" dopiero po referendum? Kto sterował tą oszukańczą propagandą? Jak to się stało, że pozornie różne partie, czy to rządzące SLD, PLS, UP, czy to opozycja w postaci PiS, PO i Samoobrony i wcześniejsze (AWS i UW) a nawet i prounijna część Episkopatu z ks. abp. Życińskim, bp. Pieronkiem i abp. Muszyńskim na czele tak doskonale współpracowały właśnie w dziele oszukania Polaków i mamienia ich świetlaną przyszłością w Unii Europejskiej? Aż trudno uwierzyć, że tak ewidentnie wspólne działania nie były koordynowane. Pytanie - kto koordynował, narzuca się samo.

Zaczynamy od nowa, ale nie od zera
Innym powodem do optymizmu jest nasze polskie doświadczenie historyczne. Najczęściej postrzegamy naszą historię z dzisiejszej perspektywy, a nie z perspektywy naszych pradziadów w czasach rozbiorów, czy też naszych rodziców w czasie wojny. Któż szczególnie podczas rozbiorów mógł realnie liczyć na to, że nastanie dzień, kiedy wszystkie trzy mocarstwa padną i zmartwychwstanie Państwo Polskie? Iluż było w tamtych czasach osób aktywnie zaangażowanych w pracę na rzecz Polski, iluż było gotowych do walki o Polskę powstańców, a ile osób było obojętnych? To samo działo się w czasie ostatniej wojny, szczególnie po 17 września, gdy padliśmy zdławieni militarnie przez dwie współdziałające potęgi - Niemcy i Związek Sowiecki? Ludzie powtarzali sobie w kółko, że wygrają, ale do 1943 roku były to mrzonki, zważywszy na szybkość sukcesów niemieckich.
Dziś potrzeba mam więc perspektywy szerszej, wiary w to, że żadna wbrew ludziom utworzona struktura nie utrzyma się w perspektywie historycznej. Upadły cesarstwa, upadły hitlerowskie Niemcy, upadł Związek Sowiecki i z całą pewnością upadnie też UE tworzona i oparta na fałszu. UE, do której jej zwolennicy zachęcać musieli propagandowym kłamstwem, rozpowszechnianym od kilkunastu lat ogromnym nakładem sił i środków. Propaganda, która mimo całej swej intensywności była w stanie omamić jedynie tylko 13,5 mln ludzi (z ponad 29 mln uprawnionych do głosowania), a przecież kłamstwa sączono ludziom już od wielu lat. Ci, którzy głosowali na TAK, są to z jednej strony ludzie bezczelnie oszukani, a z drugiej - mała grupa świadomych kierowników akcji dezinformacyjnej i głównych wykonawców europejskiego odcinka walki o globalizację, zwanego Unią Europejską. Natomiast prawie 4 mln Polaków opowiedziało się świadomie przeciw obietnicom propagandy i głosowało za suwerenną Polską.
To ogromny potencjał, bo są to ludzie, którzy mimo wieloletniej nawałnicy propagandy potrafili się jej oprzeć. To nasi ludzie, a będzie ich przybywać, bo mamy przecież świadomość, że UE niczego w Polsce nie poprawi, a wprost przeciwnie - sytuację Polaków zdecydowanie pogorszy, co już w kilka dni po referendum bez żenady przyznają wczorajsi naganiacze do UE. Oprócz owych czterech milionów świadomych Polaków mamy w perspektywie stały wzrost liczby osób niezadowolonych z utraty suwerenności, a głównie z wynikających z tego kłopotów gospodarczych. Narastające kłopoty doprowadzą do tego, że osoby oszukane przez prounijną propagandę na własnej skórze odczują skutki podjęcia fałszywej decyzji w dniu referendum, co z pewnością będzie miało wpływ na ich stosunek do tych, którzy ich tak usilnie do Unii naganiali...

** ** **
Nasze perspektywy nie są więc aż takie złe, jak to na pierwszy rzut oka wynika z analizy danych. Cztery miliony ludzi chcących świadomie ocalić suwerenność Polski to dobry znak na przyszłość. Widać słowa "Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy" są prawdą wciąż żywą i jednocześnie nakazem, który wciąż nas zobowiązuje do jego wypełnienia. Jestem pewien, że naród, który został z całą premedytacją oszukany, obudzi się i we?mie należną władzę we własnym państwie w swoje ręce - w polskie ręce!

1 lipiec 2003

Włodzimierz Kałuża 

  

Archiwum

GUS: Bezrobocie ludzi młodych
styczeń 30, 2006
USA gotowe użyć broni atomowej
grudzień 11, 2002
zaprasza.net
Głodny Niedżwied? Rosyjski
wrzesień 27, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Lecą „białe kołnierzyki”, czyli jak min. Ziobro rozbija polską mafię
maj 19, 2006
Marek Olżyński
Po wyborach
listopad 29, 2006
Renata Rudecka-Kalinowska
Na czyje zamówienie
listopad 28, 2008
Artur Łoboda
Czy potrafią?
lipiec 15, 2007
PAP
Nie ma końca spekulacji o pochodzeniu nacji
październik 28, 2006
bronson
Drodzy Rodacy
wrzesień 29, 2006
mik4
Esbecka gwardia w Agencji
styczeń 24, 2003
http://www.naszdziennik.pl/
Zagrożenie Ludzkości w Epoce Nuklearnej
marzec 2, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Wielka stypa w 25 - lecie strajków sierpniowych
sierpień 14, 2005
Artur Łoboda
Na miejsce jednego kłamcy, wybrali drugiego...
marzec 4, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Ubeckie podchody
grudzień 4, 2003
Andrzej Kumor
"Na początku było słowo"
luty 26, 2004
Ojczyzna.pl
Ja powiem tak
czerwiec 21, 2007
. bez podpisu
Ministerialni a esemesowi ćwocy
styczeń 16, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Na Zachodzie bez zmian
wrzesień 13, 2003
przesłała Elżbieta
Uciec od gnoju - który się samemu narobiło
listopad 19, 2008
Artur Łoboda
Kardynał o marszu gejów
maj 9, 2004
(PAP)
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2026 Polskie Niezależne Media